Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
2019_A_Toper
2019_BASF_Bellis
GATUNKI SADOWNICZE: Porzeczki - uprawa

W sprawie likwidacji plantacji porzeczki

wojtekmel
dołączył: 24.04.2007 23:32 wiadomości: 4
#15919
24.07.2015 21:14
wojtekmel

Nareszcie bardzo mądra propozycja KSPCP przeczytajcie http://www.kspcp.pl/pismo-kspcp-do-pana-ministra

Niestety nie można tego pisma skopiować ale większość sobie poradzi. Ja popieram. Zamiast płacić jałmużnę finannsować zdrowe posunięcia. Brawo pomysłodawcom. 

cytuj
kamczat
dołączył: 18.11.2014 19:40 wiadomości: 238
#15924
24.07.2015 22:08
kamczat

Ja się chyba nie zgodzę z tą opinią. A to dlatego, że takie 3-5 tys. zł to będzie olbrzymie pole dla nadużyć. Pierwsi w kolejce po pomoc staną  " łekolodzy", u których porzeczka stanowi roślinę podporową dla Agropyron repens. Tu kasa pójdzie w błoto bo produkcja żadna.

Kilkudziesięcio hektarowcy odmłodzą sobie plantacje - usuną stare za dopłaty, a na nowej działce posadzą nowe wydajniejsze odmiany. Kilku hektarowcy zrobią to samo.

Pewnie w perspektywie 5 lat taki program dopłat do karczowania spowodowałby znaczny wzrost produkcji porzeczki.  A pomoc de minimis jest bodajże z budżetu krajowego, czyli za ewentualne przekręty zapłaci polski podatnik, który już teraz nie ma lekko.

Rynek musi uregulować się sam.

Ten post 24.07.2015 22:09 edytował kamczat. Powód edycji: ..
cytuj
Green25
dołączył: 19.04.2015 20:49 wiadomości: 529
#15943
25.07.2015 15:27
Green25

Myslę jednak że  sam pomysł jest całkiem dobry ,tylko wymaga dporacowania  . W  niektórych państwach "dawnej Unii"  takie mechanizmy były  wprowadzane z dobrym skutkiem ,nie mniej jednak wiązało się to z   pewnymi wymogami i  zaprzestaniem  produkcji na określony  czas   na  deklarowanej działce która idzie do likwidacji.   Z  "ekologami " również dało by się rozwiązać problem ,jeśli ktoś sprzedaje towar i jest plantatorem  to jest w stanie  przedstawić faktury sprzedaży że faktycznie produkcja  istnieje. Jeśli jest  "ekologiem "  gdzie na plantacji rosną   50/50 %  porzeczki  i  brzoze a sprzedaż była o  udokumentowana ostatnio 10 lat  temu to  dostanie  nul ,czyli zero... Bardzo proste..

cytuj
Green25
dołączył: 19.04.2015 20:49 wiadomości: 529
#15944
25.07.2015 15:44
Green25

Owszem ,rynek  ureguluje się sam ,tylko potrwa  to conajmniej kilka lat...Jest tylko jeden mały problem...które gospodarstwo (nie ważne małe ,średnie  ,czy duże) jest się w stanie utrzymać przez kilka lat bez dochodu ? Nie wspominając już nawet tych 2 sezonów kiedy 35 groszy b yło  szczytem osiągnięć ekonomicznych i  tu nie  muszę tłumaczyć że nawet na zero nie wyszło ,tylko solidna dokładka do interesu.

cytuj
XmeN2007
dołączył: 24.05.2007 21:01 wiadomości: 90
#15952
25.07.2015 19:30
XmeN2007

KSPCP - śmiech na sali...pismo co najmniej śmieszne, zeby nie powiedzieć ŻAŁOSNE !

przetwórnie miały by dopłacać do usuniętych hektarów ? gdzie sens i logika ? 

niektórzy "plantatorzy" nie rozumieją chyba , że nie są to instytucje charytatywne, tylko firmy nasatawione na zysk.

cytuj
Green25
dołączył: 19.04.2015 20:49 wiadomości: 529
#15954
25.07.2015 19:47
Green25
XmeN2007, 2015-07-25 19:30, napisał:

KSPCP - śmiech na sali...pismo co najmniej śmieszne, zeby nie powiedzieć ŻAŁOSNE !

przetwórnie miały by dopłacać do usuniętych hektarów ? gdzie sens i logika ? 

niektórzy "plantatorzy" nie rozumieją chyba , że nie są to instytucje charytatywne, tylko firmy nasatawione na zysk.

Czytaj ze zrozumieniem . To nie przetwórnie  miałyby zająć się  tym problemem tylko instytucje państwowe ,   między innymi . Szanowne przetwórstwo zostało jedynie poproszone o  zajęcie stanowiska odnośnie ilości jakie są w stanie przetworzyć  co by im nie robić zbędnego kłopotu  z "nadwyżką" towaru.

Ten post 25.07.2015 20:05 edytował Green25. Powód edycji: d.
cytuj
XmeN2007
dołączył: 24.05.2007 21:01 wiadomości: 90
#15962
25.07.2015 21:21
XmeN2007

z rozumieniem czytanego tekstu nie mam jak na razie problemów. 

Przeczytaj pismo jescze raz i skup się na drugiej stronie... nie chce mi się cytować

cytuj
Guzik
dołączył: 02.05.2007 17:46 wiadomości: 179
#15977
26.07.2015 08:19
Guzik

Podczas rozmowy z moim tatą wymyślił coś takiego. 

Oszacowanie kosztów produkcji przez instytucje państwowe mające w tym zakresie kompetencje i wiedzę.

Nastepnie jeśli ktoś kupowalby by owoce np. poniżej 60 procent wyliczonych kosztów produkcji różnicę odprowadzałby jako podatek lub składkę na fundusz stabilizacji.....

Takie rozwiązanie nie obciąża budżetu państwa,  nie daje podstaw do drastycznego zanizania cen podmiotom skupujacym, daje szansę wycofania choćby bieżących rocznych nakładów na produkcję- nie da to zysku, nie pokryje kosztów smortyzacji itp ale zwróci naklady roczne na nawozy paliwo i śor. 

Mi się pomysł spodobał.

cytuj
artemida
dołączył: 19.06.2010 13:11 wiadomości: 194
#15982
26.07.2015 09:29
artemida

O ile pamiętam rynek "regulował się sam" już kilka razy ale po wzroście cen ilość nasadzeń ponownie wzrastała "ze zdwojoną energią". Narzekania też....

cytuj
Radek1
dołączył: 13.12.2007 09:48 wiadomości: 21
#15985
26.07.2015 09:44
Radek1
XmeN2007, 2015-07-25 19:30, napisał:

przetwórnie miały by dopłacać do usuniętych hektarów ? gdzie sens i logika ? 

 W sytuacji nadprodukcji przetwórcy(tłocznie, mroźnie) muszą ze sobą konkurować o klienta(np producent dżemów). Klient z kolei doskonale wie, po jakiej cenie kupili przetwórcy i że wynikało to z nadprodukcji. Więc będzie szukał towaru najwyższej jakości, najtańszego i bez problemu go znajdzie.

Z ekonomicznego punktu widzenia dla wszystkich uczestników procesu produkcji/przetwarzania towaru najlepsza jest sytuacja lekkiego niedoboru tj podaż zaspokaja ok95% popytu, a wtedy wszyscy zabiegają o towar a z kolei cena jest satysfakcjonująca. 

Sens i logika jest w tym, że w ich tzn przetwórców interesie jest też to aby jako całość nie nakupili za dużo bo wtedy nie muszą ze sobą zbytnio konkurować a towar i tak sprzedadzą.

Ja oczywiście też wątpię aby którykolwiek z przetwórców chciał dorzucić swój grosz do likwidacji plantacji, choć jak napisałem wcześniej jest to też w ich interesie

Dodam że ww. proces nie dotyczy klienta ostatecznego tj konsumenta gdyż cena przez niego płacona za np. dżem nie ma związku z ceną porzeczki. Jest ona sztywna i to jest spory problem bo nie następuje wzrost popytu który by dążył do równoważenia rynku

Ten post 26.07.2015 11:22 edytował Radek1. Powód edycji: ort.
cytuj
przedziorek
dołączył: 08.05.2015 14:27 wiadomości: 486
#15990
26.07.2015 10:56
przedziorek

problem zwiazku ceny porzeczki na skupach a ceny dzemu w sklepie jest dosc zlozony i czesto podnoszony przez rolnikow. Moim zdaniem ten proces jest bardziej zlozony. Warto tu zwrocic uwage jak duza czesc ksoztow tego dzemu stanowi koszt surowca. Jego tak naprawde w sloiku dzemu jest relatywnie malo, jest tam sporo cukru, wody i ulepszaczy, ksozt sloika, nakretki, pracownika, podatkow, transportu i innych. Koszt surowca bedzie tu niewielki. Dlatego moim zdaniem jak porzeczka tanieje z roku na rok to dziem nie tanieje. Warto tez zwrocic uwage ze co roku rosna koszy transportu, podatkow itd. i to one tez mocno pozeraja ta znizke ceny samego surowca. Jeszcze kolejnym argumentem jest to ze to ze u nas sa ogormne wahniecia cen z roku na rok o tyle w kontraktach dlugoterminowych zawieranych pomiedzy koncernami spozywczymi a chlodniami i mrozniami juz takich wahan byc nie musi. Spadek cen dzemu w roku gdzie porzeczka tanieje 3-krotnie bylby silny gdyby koszt surowca w ogolnym koszcie dzemu stanowil wiecej niz 50-60% a jestem przekonany ze tak nie jest bo po prostu kupuje czasami  te dzemy i widze ile tam jest "porzeczki" w calym dzemie. Naprawde jest jej nieduzo... A jesli chodzi o napoje to juz calkiem. Inna juz rzecz zupelnie to popyt i podaz i przetwornia przeciez wie ze jak kupi za cene "x" to po co placic cene "x+1zł"... Prawo rynku. To czesto jest hipokryzja bo sami dokladnie tak robimy i tez dla siebie i dzieci wybieramy i placimy za bulke 0,3zl chociaz obok w sklepie ta sama bulka kosztuje 0,5zl. I dlaczego kupujemy w tym pierwszym? Po prostu kazdy kalkuluje i jak nie musi - to nie placi wiecej niz musi.

cytuj
Radek1
dołączył: 13.12.2007 09:48 wiadomości: 21
#15994
26.07.2015 11:31
Radek1

Wg mnie największym problemem  nie są przetwórcy tylko my sami bo to my sprzedajemy swój towar znacznie poniżej kosztów produkcji, walcząc o opakowania na skupie a nikt nas do tego nie zmusza. 

W cywilizowanym kraju jest tak ze żywności produkuje się więcej niż jest na to zapotrzebowanie (ze względu na możliwe anomalia pogodowe a żywność jest to surowiec strategiczny). Są też organizacje związkowe które trzymają podaż w ryzach aby nie pracować za darmo/dokładać. 

Wprowadzanie nowego podatku jest sprawą trudną, a jeszcze bardziej jego kontrolowanie. Poziom ceny minimalnej wg mojej wiedzy nie może być odgórnie narzucone przez państwo gdyż jest to wbrew zasadom wolnego rynku.

cytuj
Radek1
dołączył: 13.12.2007 09:48 wiadomości: 21
#15995
26.07.2015 11:31
Radek1

Rozwiązania należy szukać po naszej stronie, które doprowadzało by do sytuacji w której całkowicie nieopłacalna byłaby sprzedaż po niskich cenach np. składka na fundusz stabilizacji przy cenie 30gr wynosiła by 50% a w sytuacji gdy cena jest 3 zł -0,1%

Wg mnie jedynym rozwiązaniem ale w obecnym czasie niemożliwym do zrealizowania ze względu na naszą (Polaków) mentalność jest niszczenie towaru w latach nadprodukcji.

Przykładowo produkcja w skali kraju

150tys ton x0,35zł= 52,500 tys zł

Niszczenie 50% tj 75tys tonx2zł = 150  000 tys zł

Uogólniony wniosek sprzedając połowę mniej mamy przychód 3 krotnie wyższy z przy mniejszym nakładzie pracy

Ale my wolimy stać w kolejce po skrzynie, cieszyć się z tego ze się nie zmarnowało  albo że sąsiad sprzedał 2gr taniej

cytuj
Green25
dołączył: 19.04.2015 20:49 wiadomości: 529
#16017
26.07.2015 14:27
Green25
Radek1, 2015-07-26 11:31, napisał:

Rozwiązania należy szukać po naszej stronie, które doprowadzało by do sytuacji w której całkowicie nieopłacalna byłaby sprzedaż po niskich cenach np. składka na fundusz stabilizacji przy cenie 30gr wynosiła by 50% a w sytuacji gdy cena jest 3 zł -0,1%

Wg mnie jedynym rozwiązaniem ale w obecnym czasie niemożliwym do zrealizowania ze względu na naszą (Polaków) mentalność jest niszczenie towaru w latach nadprodukcji.

Przykładowo produkcja w skali kraju

150tys ton x0,35zł= 52,500 tys zł

Niszczenie 50% tj 75tys tonx2zł = 150  000 tys zł

Uogólniony wniosek sprzedając połowę mniej mamy przychód 3 krotnie wyższy z przy mniejszym nakładzie pracy

Ale my wolimy stać w kolejce po skrzynie, cieszyć się z tego ze się nie zmarnowało  albo że sąsiad sprzedał 2gr taniej

Całkiem mądrze prawisz smile. Masz  u mnie piwo cool

Ten post 26.07.2015 14:28 edytował Green25. Powód edycji: beer.
cytuj
Fragii
dołączył: 25.05.2010 12:18 wiadomości: 276
#16044
26.07.2015 20:41
Fragii

Te wszystkie pomysły do nieczego nie doprowadzą. Ktoś kto będzie miał 100ha otrzyma 300 tyś co będzie rodziło nadużycia. Dopłata de minimis już jest lepszym rozwiązaniem. Ale to sam rynek musi wyjść na prostą. Takie wahania cen spotyka się z wiśnią, porzeczką, aronią a spowodowane jest tym że to rolincy mają pusto w głowie. Najpierw sadzą porzeczkę i przy okazji kupują sadzonki po 2 zł a po trzech latach sprzedają towar za 30 gr aby chociaż na koszta mieć. Problem polega na tym iż ludzie zakupili dużo nowego sprzętu do porzeczek, u mnie wszyscy narzekali ale oberwali wszystko. I plantacje zostwiają i liczą że za rok będzie lepiej. 

cytuj
2019_Yara_po_kwitnieniu

Ostatnio na forum

instagram