W świętokrzyskich sadach trwa szacowanie strat po wiosennych przymrozkach. W niektórych gospodarstwach uszkodzeniu uległo nawet 90 procent plonów. Sadownicy podkreślają, że to już trzeci z rzędu trudny sezon i apelują o szybką pomoc finansową – podaje kielce.tvp.pl
Tegoroczne zbiory czereśni i jabłek w wielu gospodarstwach będą znacznie niższe niż zwykle. W siedmiohektarowym sadzie w gminie Obrazów straty są ogromne. Uszkodzenia owoców są widoczne już teraz, a ich skutki będą odczuwalne podczas zbiorów. W wielu przypadkach plony mogą być zniszczone nawet w 90 proc.
– Jest tak zwana obrączka i to jabłko, gdy urośnie, będzie po prostu zdeformowane – tłumaczy sadownik.
Wielu gospodarzy próbowało ratować uprawy, rozpalając w sadach ogniska. Mimo to szkody okazały się bardzo duże. Tylko w gminie Obrazów straty zgłosiło ponad 1,2 tys. sadowników.
To największa klęska od dekad #Przymrozki w tym roku uderzyły z ogromną siłą. Część producentów owoców mówi o największej klęsce od dekad https://t.co/j97psvlVKb
— sadownictwo (@sadowniczy) May 28, 2026
W połowie czerwca szacowanie strat rozpoczną gminne komisje. Samorządowcy podkreślają jednak, że producenci owoców oczekują przede wszystkim szybkiej pomocy finansowej.
– Straty są olbrzymie, a pomoc państwa żadna. Już dzisiaj głośno mówi się, że może będzie jesienią, może wiosną, a niektórzy żartują, że może nigdy albo dopiero po wyborach
– mówi Krzysztof Tworek, wójt gminy Obrazów.
W budżecie państwa zabezpieczono blisko 630 mln zł na dopłaty do polis ubezpieczeniowych obejmujących uprawy. Sadownicy mogą także korzystać z innych form wsparcia, jednak wielu z nich wskazuje, że nie rozwiązują one problemów gospodarstw dotkniętych kolejnymi klęskami.
– W większości kończy się to kredytami. Tylko jeśli, tak jak u nas, jest to trzeci rok z rzędu, to co zrobić z kredytem? Kredyt kredytem spłacać? – pyta Krzysztof Tworek.
Na wsparcie finansowe dla poszkodowanych sadowników mają zostać przeznaczone również środki unijne.
– Komisarz do spraw rolnictwa Christophe Hansen posiada specjalną rezerwę, z której zapewne część środków zostanie przeznaczona dla naszego kraju. Z tych dwóch źródeł będą pochodziły pieniądze, które później wypłaci Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – informuje Michał Skotnicki, wicewojewoda świętokrzyski.
Sadownicy będą musieli jednak uzbroić się w cierpliwość. Polski wniosek dotyczący uruchomienia unijnej pomocy finansowej ma zostać rozpatrzony dopiero jesienią.
źródło: kielce.tvp.pl
</center?Złe wieści dla #sadowników. Unijne wsparcie dla sadowników nie tak szybko
— sadownictwo (@sadowniczy) May 25, 2026
Rzeczniczka KE przekazała RMF FM, że polski wniosek będzie rozpatrywany w tzw. pakiecie jesiennym https://t.co/B17Y5zZ3MP









Najnowsze komentarze