Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
2018_Agrosimex_Pomax
2018_BASF_Sercadis
GATUNKI SADOWNICZE: Śliwa - agrotechnika

Zawiązanie śliwy 2018

Paawelk
dołączył: 29.11.2010 17:21 wiadomości: 3
#54236
10.05.2018 11:04
Paawelk

Witam. Jak tam u Was zawiązanie sliwy? Może juz ktoś coś powiedzieć? U mnie okolice Sandomierza średnio.  Jedynie Stanly wygląda ładne narazie. Najgorzej Najbolia i Amers.

cytuj
kambro
dołączył: 07.08.2017 10:05 wiadomości: 12
#54239
10.05.2018 13:12
kambro

Witam , ogolnie w temacie zawiazania sliw to spore rozczarowanie , po ubieglym roku kiedy praktycznie sliw nie bylo wcale, to ten rok pomimo bardzo bujnego kwitnienia zapowiada sie bardzo przecietnie  a moze nawet słabiej , malopolska

cytuj
Guzik
dołączył: 02.05.2007 17:46 wiadomości: 110
#54242
10.05.2018 14:24
Guzik

Kwitło niesamowicie, zawiązało słabo. W sumie na wszystkim szału nie ma, ale może to i dobrze :)

cytuj
sadownik94hp
dołączył: 30.05.2015 20:13 wiadomości: 25
#54243
10.05.2018 14:30
sadownik94hp

Witam,

W Szydłowie(świetokrzyskie) sprawa wygląda podobnie, Stanley, Lepotika, Calypso super, Prezydent w sam raz, nie bedzie problemow z wielkoscia, reszta przecietnie ale moim zdaniem ilosc odpowiednia. Na szacowanie wegierki jeszcze za wczesnie. Bedzie mniej towaru ale za to grubszy ładniejszy a moze i cena zadowoli. Gorzej jest z opadami deszczu, susza doskwiera a przelotne deszcze to tyle co by sie nie kurzyło...Jeszcze moze sporo śliwa zrzucic jak nie przejda konkretne ,spokojne dlugie deszcze. 

Pozdrawiam. 

cytuj
artemida
dołączył: 19.06.2010 13:11 wiadomości: 174
#54256
11.05.2018 11:24
artemida

Czy ktoś dostrzegł korelacje między ilością pszczół na drzewach a ilością zawiązków?

cytuj
borowik90
dołączył: 04.03.2012 17:54 wiadomości: 35
#54263
11.05.2018 16:23
borowik90

Powiat krakowski. Lepotica, katinka, calypso nieźle. Sylvia, rana, altana, herman bardzo słabo. Węgierka niewiadomo jeszcze ale sporo ma zawiązków. W zeszłym roku tylko herman był zbierany. Co do pszczół, dziwna sprawa, bo na drzewach pojawiały się ich znikome ilości, a jednak niektóre odmiany czereśni i śliwek  dobrze się zapyliły.

cytuj
REYKON
dołączył: 18.05.2008 17:21 wiadomości: 2
#54272
11.05.2018 22:52
REYKON

Zawiazaly samoplodne lub czesciowo samoplodne .

cytuj
artemida
dołączył: 19.06.2010 13:11 wiadomości: 174
#54280
12.05.2018 06:38
artemida

No właśnie, proponowałbym przeanalizować udział pszczół w zapylaniu, może są konkretne wnioski oprócz powyższego wpisu. 

cytuj
borowik90
dołączył: 04.03.2012 17:54 wiadomości: 35
#54281
12.05.2018 07:07
borowik90

Nie neguję roli pszczół w zapylaniu. Jak dla mnie każdy sadownik powinien mieć kilka uli. Sam mam pszczoły i bardzo doceniam ich ciężką pracę. Jednakże nie końca zgodzę się z tym, że tylko samopylne zawiązały, nie ten wątek ale czeresnie są głównie obcopylne i jednak na część odmian została zapylona.

cytuj
sadownik94hp
dołączył: 30.05.2015 20:13 wiadomości: 25
#54282
12.05.2018 08:06
sadownik94hp

Dla mnie sprawa jest oczywista że to problem z zapyleniem , bo śliwy były wypoczete po zeszlym roku co pokazały poprzez obfite kwitnienie, pogoda tez byla dobra, moze z wyjatkiem kilku dni wietrznych. Wszystkie odmiany samopylne wygladaja super, reszta przecietnie. Wydaje mi sie ze z roki na rok tych pszczół w czasie kwitnienia jest coraz mniej. Na przyszly sezon na pewno zaopatrze sie w murarke a z czasem rozważe założenie wlasnej pasieki pszczół bo innego wyjscia nie ma. 

cytuj
pinoczet
dołączył: 22.04.2007 16:16 wiadomości: 56
#54284
12.05.2018 08:26
pinoczet

a zwruciliscie uwage,ze wszedzie jest tak samo? w sliwach oporowo lepotiki,calipso,wegierki a brakuje amersa dabrowickiej itp?  w czeresniach kazdy ma oporowo burlata,a kordii jak na lekarstwo. moim zdaniem zapylenie bylo dobre,tylko przemarzla podstawa paka... ja' przez plot' mam pasieke na ok 150 uli a owocowanie bede mial na przecietnym poziomie. inna sprawa to fakt iz pszczoly nie nadazyly za przyroda i na kwitnienie latala tylko stara pszczola(stwierdzenie sasiada- wlasciciela pasieki)

Ten post 12.05.2018 08:27 edytował pinoczet. Powód edycji: spacja.
cytuj
artemida
dołączył: 19.06.2010 13:11 wiadomości: 174
#54285
12.05.2018 08:31
artemida

Może więcej głosów na ten temat od tych którzy mają KONKRETNE wnioski. Sprawa murarki to takie, "ja się pobawię  w mojej piaskownicy" ale czy o to chodzi by "każdy sobie" i ile to kosztuje... 

cytuj
sadownik94hp
dołączył: 30.05.2015 20:13 wiadomości: 25
#54294
12.05.2018 13:15
sadownik94hp
artemida, 2018-05-12 08:31, napisał:

Może więcej głosów na ten temat od tych którzy mają KONKRETNE wnioski. Sprawa murarki to takie, "ja się pobawię  w mojej piaskownicy" ale czy o to chodzi by "każdy sobie" i ile to kosztuje... 

To kolego artemida chętnie przeczytamy Twoje KONKRETNE wnioski na ten temat. Czekam z niecierpliwością.  Wiadomo że każdy jak chce zakładać "hodowle" do zapylania, czy pszczołe czy murarke to wstawi ją do siebie do sadu a ilość dopasuje do powierzchni swoich plantacji. Akurat murarka to bardzo budżetowe rozwiazanie biorąc pod uwage trzcine zamiast domków z tworzywa choć dość pracochłonne. 

Pozdrawiam. 

cytuj
artemida
dołączył: 19.06.2010 13:11 wiadomości: 174
#54298
12.05.2018 17:09
artemida

Ja czytam i obserwuję, że z zapylaniem jest coraz gorzej. Moim zdaniem, 1000 murarek nie zastąpi jednego ula w którym jest 10 000 - 20 000 pszczół. W wielu krajach istnieją porozumienia między pszczelarzami a sadownikami które umożliwiają odpłatne świadczenie usługi jakim jest zapylanie plantacji. U nas najczęściej jedni na drugich patrza  jak pies na jeża. Z tym że role się zmieniają raz sadownik potrzebuje pszczelarza, później pszczelarz traktuje sadownika jako truciciela. Rzepak, kwitnący wtedy kiedy kwitną sady daje zysk dziesiątokrotnie większy niż sad. 

cytuj
pyrka
dołączył: 01.02.2010 06:14 wiadomości: 2
#54337
14.05.2018 10:21
pyrka

Witajcie ja pszczoły na czas kwitnienia wstawiłem do sadu. Były przywiezione z daleka. Robię tak co roku. I pierwszy raz spotkałem się  z  zjawiskiem że mimo ,że miały pod nosem śliwy i czereśnie to nie siadały na nich tylko leciały szukać gdzie indziej. Tak jakby nie nektarowały wogóle i pszczoły ich nie widziały. Myślałem może, że jakiś oprysk je odstraszył ale poszedłem oglądnąć okoliczne dziczki  i też słabo. Jedna dwie pszcoły na drzewie to max. Zawsze jak była pogoda to był szum . Pogoda na kwitnieniu była super przez kilka dni a mimo to dużo kwiatów niezapylonych i dużo też słabo zapylonych które spadają teraz. Moim zdaniem z pszczołami pozatym że faktycznie po zimie jeszcze nie były w formie było wszystko ok. Coś nie tak było natomiast z kwiatami, że owady się nimi nie interesowały. Może za szybko zakwitły i nie wszystkie procesy przebiegły tak jak należy , a może tak jak kolega wyżej napisał gdzieś coś przymroziło pytanie tylko kiedy. Pozdrawiam

cytuj
Piottrek0
dołączył: 31.05.2013 13:25 wiadomości: 2
#54467
19.05.2018 16:51
Piottrek0

A czy ktoś z Was stosuje jakieś środki chemiczne na przerzedzenie śliw? Jest w ogóle cos takiego możliwe? 

cytuj
Jakub36a
dołączył: 08.06.2009 13:38 wiadomości: 16
#54470
19.05.2018 20:51
Jakub36a

W tym roku po raz pierwszy miałem w sadzie 7 uli z pszczołami. Potwierdzam, ciężko było wypatrzeć je na kwiatach. Zrobiły sobie autostradę w kierunku lasu i głównie tam latały. Murarka natomiast spisała się jak zawsze.

cytuj
2018_Yara_domyslny

Ostatnio na forum

instagram