Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
TSW_2020
GATUNKI SADOWNICZE: Jabłoń - ochrona

Parch jabłoni 2015

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#474
02.01.2015 22:08
jerzy45

Może się wydawać, że chciałem być pierwszym użytkownikiem na forum... Tak - macie racje - jestem pierwszym

Temat parcha może wydaje się tematem  odległym, ale z przebiegu pogody można z góry założźyć, że walka z tym patogenem będzie podobna, jak w 2013, 2012, jeśli mnie pamięć nie myli.  Jeśli nie będzie normalnej zimy, to okresowe ochłodzenia nie poczynią w populacji parcha żadnych szkód. Powiem więcej - uodporni się jeszcze bardziej na niskie temperatury. A mnie się marzy taki scenariusz - niech mu dupsko mrozi, tak, jak inne zimy mączniakowi  mróż wytłukł większość współbratymców... Jednak jestem realistą i  tak nie będzie...A jak będzie ?   Załamanie, które mamy w tym okresie ze sprzedażą jabłek i  przede wszystkim z poziomem cen  spowoduje pewnie  ograniczenie ochrony...I tu rodzi się pytanie. Czy  ograniczyć ochrone do minimum ? Jeśli ktokolwiek chce tego dokonać, to lepiej niech nie wznawia ochrony wcale, bo po co się łudzić ? !

Niestety jest to brutalna prawda i jest ona podparta prognozami sprzedaży jabłek... Ja mam zdolność kredytową... Może podepre się kredytem, a może wygram w Totka ? Tylko tu trzeba grać..

profus2
dołączył: 16.11.2014 18:58 wiadomości: 57
#478
03.01.2015 13:39
profus2

Jeśli nic się nie zmieni  na wiosnę będzie dużo  zaniedbanych sadów. ...

Turysta
dołączył: 08.02.2007 09:23 wiadomości: 229
#484
05.01.2015 11:23
Turysta

Jeśli dla kogoś sad jabłoniowy jest głównym źródłem dochodów i nie zamierza tego zmieniać , to ... krótka piłka , chronić przed parchem musi . A w tym przypadku , jedyny sposób radykalnego cięcia kosztów ochrony to siara .Stosowanie jej ma sens jedynie wtedy gdy wiemy jak działa , wtedy zabiegi będą skuteczne , ale oczywiście bardziej pracochłonne (więcej cieczy i częstsze opryskiwanie ).

pomolog
dołączył: 17.11.2014 12:42 wiadomości: 38
#493
05.01.2015 20:17
pomolog

Pytanie zasadnicze brzmi - czy już dziś - opierając się jedynie na przebiegu pogody i znając nasilenie choroby we własnym sadzie w ubiegłym roku - ma ktoś konkretne plany czy "terminarz" ochrony?

Pozdrawiam

Turysta
dołączył: 08.02.2007 09:23 wiadomości: 229
#494
05.01.2015 21:10
Turysta

W sezonie staram się nie tracić czasu na wyjazdy do sklepu i kupuję konieczne śor na większość sezonu.Bo co by się nie działo to parcha i tak zwalczać trzeba , czy przędziora czy mszyce.

Na parcha , do okresu wzrostu zawiązków stosuję miedź , ditianon , captan i tiuram-ale to raczej na szarą .W zanadrzu mam węglan , ewentualnie siarę.Rozwój fenologiczny i przebieg pogody przyjmuję najmniej korzystne-tzn wymagające dużej liczby zabiegów.Jeśli wypryskam mniej , to żaden problem , środki zużyję w późniejszym czasie(ditianon na odmiany nie ordzawiające się ) i to cała moja "filozofia"

Prawdopodobnie wykonuję jeden - dwa zabiegi za dużo , ale wolę zapłacić taką cenę za brak parcha (od wielu lat ) niż się potem "bujać " z wyniszczaniem.

 

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#496
05.01.2015 21:51
jerzy45

W mym komentarzu nie miałem zamiaru pomologu  zajmować się samymi warunkami, czy samą ochroną, bo to jeszcze nie czas, nie ten czas. Jednak chciałbym się skupić na samej strategi walki z parchem. Czy w ogóle będzie wielu stać na ochrone ? Ja podobnie Turysto postępuje, jak Ty, jednak dziele sobie zabiegi na trzy etapy - do kwitnienia, kwitnienie - do czerwcowego opadu (infekcje pierwotne) i trzecim etapem jest wzrost zawiązków i czas do zbiorów.  Który etap jest najważniejszy ?  Uważam, że ten do kwitnienia, bo jeśli cokolwiek spartoli się do różowego pąka, topóźniej już tego feleru się nie da zlikwidować. Może wielu uważa, że trzeba zwrócić uwage na okres kwitnienia i po kwitnieniu... Tak. Jednak z ostatnich lat i z przebiegu pogody mamy najczęściej gwałtowną eksplozje  rozwoju wegetatywnego i bardzi krótkie kwitnienie... W sumie jest to dla sadownika czynnik pozytywny, bo parch chcąc się rozmnażać także musi skrócić swoją faze rozwoju. Jednak  może się okazać, że gwałtowna eksplozja życia (ciepło...) zostanie zastopowana chłodem i opadami.... I tu mamy do czynienia z takimi pytaniami - czym pryskać, co proponujecie... Tu trzeba sobie ustalić kalendarz środków i dobór ich do panującej sytuacji. Należy tak kierować swą eirmą, by mieć coś na czarną godzine... Po co pryskać Delanem w przypadku  słabych infekcji i przy "suchej" pogodzie ?   Nie spotkałem się jeszcze z idealnym początkiem, środkiem i końcem wysiewu zarodników, by pogoda - jej przebieg był taki sam w przeciągu całego np, miesiąca 5 tygodni...

Można tu wiele podawać różnych recept i wariantów ochrony, ale zawsze każdy sadownik ma swój mózg...  Nie mylić mózgu z wiedzą, bo jedno i drugie to nie to samo.  Każdy powie przed sezonem ochrony tak - obkułem się, na blache - nic mnie nie zaskoczy... A, jak będzie ? Tak, jak zawsze... 

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#497
05.01.2015 22:00
jerzy45

 Co do mojego avataru. Tamten "gość" znudził się właścicielowi i  ta nowa wersja była impulsem do działania.   Zawsze uwielbiałem filmy z Clintem i dlatego jego wybrałem na patrona mej osoby.  Nie ogolony, twardy, małomówny i zawsze mający racje - stojący na straży prawa... Gdy spojrzycie Clintowi prosto w jego gałki oczne, to zobaczylibyście w nich mnie...

Z parchem można sobie poradzić, ale trzeba sobie wykuć na blache pewne regułki, których udzieliłem kilka sezonów temu. Można sobie je przysposobić i poszperać w archiwum. Zawsze o tej "złotej zasadzie" prosiem o podkreślenia czerwonym wężykiem, bądź o wyryciu na ścianie, czy suficie.  Ja obok lustra w sypialni na suficie też mam wyrytą pewną regułke...

konto usunięte
#534
08.01.2015 08:14

O ile wiem, to nawet najroższy mróz parcha nie "wymrozi", co najwyżej spowolni cykl tworzenia wokrów/ zarodników.

Selak
dołączył: 08.01.2015 09:44 wiadomości: 46
#545
08.01.2015 12:04
Selak

Nie oszukujmy się , ochronę i tak trzeba będzie zrobić , jeden większą drugi mniejszą ale sad trzeba jako tako utrzymać w odpowieniej kondycji.. Już były takie chude lata, przetrwaliśmy więc i teraz nie ma co zalamywać rąk. Swoją drogą jak kogoś nie stać na ochronę to po co zaklada sad niech się zajmie inną gałęzią gospodarki.

Melolontha
dołączył: 15.01.2009 22:58 wiadomości: 1104
#655
09.01.2015 10:07
Melolontha

pomolog...  Przypomina mi się kolega / nie sadownik / z pewnego PGR-u, który miał specjalistkę od ochrony w tamtejszym niewielkim PGR-owskim sadzie...  I  mówił, że ona całą zimę nie robi nic, tylko planuje ochronę... Mało mi przepona ze śmiechu nie pękła kiedy tłumaczyłem mu, że ochrony zaplanować się nie da, bo ochrona  / parch / zależy głównie od pogody... Ale coś tam trochę zaplanować można...  I  chyba " w ciemno " można już dziś zabezpieczyć środki na 2-3 opryski owadobójcze, ze dwa opryski miedziowe na pękanie pąków  i  kilka oprysków Kaptanem... A resztę trzeba będzie kupować póżniej, w zależności od rozwoju sytuacji i przebiegu pogody... Pozdrawiam !

Ten post 09.01.2015 10:12 edytował Melolontha. Powód edycji: błąd.
konto usunięte
#677
09.01.2015 13:09

Teraz to nie tylko trzeba mieć nosa do oprysków ale zasobny portfel.

pomolog
dołączył: 17.11.2014 12:42 wiadomości: 38
#714
09.01.2015 18:49
pomolog
Melolontha, 2015-01-09 10:07, napisał:

pomolog...  Przypomina mi się kolega / nie sadownik / z pewnego PGR-u, który miał specjalistkę od ochrony w tamtejszym niewielkim PGR-owskim sadzie...  I  mówił, że ona całą zimę nie robi nic, tylko planuje ochronę... Mało mi przepona ze śmiechu nie pękła kiedy tłumaczyłem mu, że ochrony zaplanować się nie da, bo ochrona  / parch / zależy głównie od pogody... Ale coś tam trochę zaplanować można...  I  chyba " w ciemno " można już dziś zabezpieczyć środki na 2-3 opryski owadobójcze, ze dwa opryski miedziowe na pękanie pąków  i  kilka oprysków Kaptanem... A resztę trzeba będzie kupować póżniej, w zależności od rozwoju sytuacji i przebiegu pogody... Pozdrawiam !

Ale taka jest prawda :) Preparaty na początek, na start - a dalej, to już w zależności od warunków pogodowych i własnych obserwacji. Szczególnie teraz, kiedy:

Anonim, 2015-01-09 18:48, napisał:

Teraz to nie tylko trzeba mieć nosa do oprysków ale zasobny portfel.

Pozdrawiamwink

Turysta
dołączył: 08.02.2007 09:23 wiadomości: 229
#725
09.01.2015 20:18
Turysta

To ja panowie - Pomolog i Melontha , mieszkam jednak w innym regionie kraju.

Ja mam pewność ,że w każdym sezonie muszę wykonać co najmniej 10 zabiegów środkami kontaktowymi ;muszę zabezpieczyć przed szarą pleśnią w okresie kwitnienia ; co najmniej dwa razy muszę zwalczać mszyce ; muszę zwalczać przędziorka .I wiem ,że muszę to robić bez względu na plon , bo za rok przy braku ochrony w tym roku , musiałbym szukać innego źródła dochodu.

Jakiż może być przebieg pogody ,żeby nie trzeba było pryskać 8-10 razy ??? W moim regionie taka pogoda od jakichś 25 lat nigdy nie wystąpiła , ale może w innych rejonach Polski wystarczają 4 zabiegi zapobiegawcze , to Wam zazdroszczę.

Pozdrawiam.

pomolog
dołączył: 17.11.2014 12:42 wiadomości: 38
#742
09.01.2015 21:28
pomolog

Nie zrozumieliśmy się smile Nikt - przynajmniej ja - nie ma na myśli TYLKO 4 zabiegów. Ale te pierwsze (np. 3-4-5) można oprzeć na zaplanowanych i zakupionych wcześniej środkach. Późniejszy plan ochrony (i zakupy) należałoby już przygotowywać w oparciu o wspomniane wyżej założenia.

Pozdrawiamwink

Turysta
dołączył: 08.02.2007 09:23 wiadomości: 229
#800
10.01.2015 13:42
Turysta

laughingPogoda paskudna , do roboty iśc się nie chce to Ci odpiszę Pomologu.

A co ma wspólnego pogoda z programem ochrony przeciw parchowi jesli nie stosuję anilin ?

Przyrost liści będzie na pewno , opady będą na pewno zatem kontakt musi być na liściu non-stop.Do kwitnienia dla mnie sprawa jest jasna : miedź , ditianon ,  tiuram (na szarą), po kwitnieniu captan i jeżeli owoce będą to później raz- dwa mankozeb i przed zbiorami boskalid czy coś podobnego.I jedynie z zakupem tych dwóch ostatnich środków mogę się wstrzymać , reszta jest dla mnie oczywista.I zarówno ditianon jak i captan kupuję na cały sezon.Jeśli przypadkiem czegoś nie wypryskam to zostanie na następny sezon , no raczej nie stanieje .

cycek
dołączył: 19.06.2011 19:00 wiadomości: 345
#838
10.01.2015 20:03
cycek

a jesli pada przez kilka dni non stop nie masz wtedy jak wykonać  zabiegu zapobiegawczego ,wtedy najlepsza ciecz bądz po okresie opadów  preparat interwencyjny -w zależnosci od okresu jaki minął od początku wysiewu. według tych danych podejmujesz decyzje co jak i kiedy kupic o to chyba chodziło pomologowi

Turysta
dołączył: 08.02.2007 09:23 wiadomości: 229
#848
10.01.2015 21:19
Turysta

To co piszesz cycek to jest oczywiste .

A czy ta sytuacja ma wpływ na ilość użytego środka kontaktowego ? Przecież do każdego interwencyjnego i tak kontakt trzeba dodać.

Oczywiście można ochronę opierać wyłącznie na cieczy , ale nawet wtedy a zwłaszcza wtedy trzeba zgromadzić , jej odpowiednią ilośc na wiele zabiegów .

Od wielu lat przed sezonem w oparciu o najnowszy Program Ochrony (najnowszy bo  chodzi o pojawiające się nowości) przygotowuję sobie swój program ( i nie trwa to jak u znajomego Melonthy wiele miesięcy a nieco ponad godzinę, może dwie  )ochrony na dany rok ( zmiany powierzchni-karczowanie sadzenie ; zmaina wieku nasadzeń-wchodzą w owocowanie dochodzą nowe zabiegi ; nowe środki , rotacja ).I prawie wszystkie środki - bez tych dedykowanych wyłącznie do ochrony owoców (owocówki , zgnilizna w pestkowych itp) kupuję przed sezonem i nie widzę w tym nic nadzwyczajnego i znam przynajmniej kilka osób które (jeśli mają odpowiednio wcześnie kasę ) które robią tak samo.

A jak nam wyjdzie interwencja w parchu czy niezwalczony olejem przędziorek  czy inne "nowości" szkodnikowo-chorobowe to oczywistym jest że wtedy zakupy uzupełniamy.

I to by było na tyle , pozdrawiam.

Ten post 10.01.2015 21:21 edytował Turysta. Powód edycji: ort.
pomolog
dołączył: 17.11.2014 12:42 wiadomości: 38
#978
11.01.2015 18:50
pomolog

Tak, dokładnie - o to mi chodziło. Choć sam nie mogę sobie pozwolić na taki "komfort" ( bo obowiązują nas przepisy i róznego rodzaju przetargi) - to prywaciarz-sadownik może sobie pozwolić na wybór środków bezpośrednio, w sezonie, na czas i z uwagi na konieczność. A dziś to bardzo wazne.

Pozdrawiamwink

Jacek87
dołączył: 28.03.2013 17:16 wiadomości: 108
#999
11.01.2015 20:08
Jacek87

a ja rozumiem podejście Turysty, sam tak robie, w tym roku mam nawet porcje Score na półce, no i ja na owocówkę śliwkóweczke też robie zapas, znam swój sad i wiem mniej więcej ile pójdzie. a jak nie pójdzie to dobrze, zostanie się na następny rok.

pomolog
dołączył: 17.11.2014 12:42 wiadomości: 38
#1030
11.01.2015 21:57
pomolog

Ale oczywiście :) i tak można. Jak pisałem - ja nie mam wyjścia. Jeżeli jednak sadownik nie jest zobowiązany, może dobrać środki już w "trakcie" sezonu... cały czas kłade nacisk na ekonomikę

Pozdrawiamwink

Piotr300
dołączył: 28.12.2010 19:00 wiadomości: 37
#1423
15.01.2015 20:11
Piotr300

Witam sadowników. Dziś w południe sąsiad zaczął pryskać[tak, kubota+agrola o tej porze} dwuletnie drzewka,które pod koniec listopada przeciął.Pytanie brzmi. Na co teraz 15 stycznia pryskał??? Pozdrawiam.

Turysta
dołączył: 08.02.2007 09:23 wiadomości: 229
#1431
15.01.2015 20:40
Turysta

A kto bogatemu zabroni ? Może ma bardzo przekonywającego doradcę ? Może to nie są jabłonie tylko czereśnie ? Może sprzedaje opryskiwacz i klient chce go zobaczyć podczas pracy ? Jest bardzo wiele mozliwości. wink

konto usunięte
#1434
15.01.2015 21:23

Sam kiedys pryskalem po świętach podchlorynem sodu.

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#1436
15.01.2015 21:41
jerzy45

Nie napisałeś, po jakich Świętach...tongue-out  A, jak ten podchloryn się wówczas sprawił ?  Wykosił "to", na co był przeznaczony ?

Melolontha
dołączył: 15.01.2009 22:58 wiadomości: 1104
#1440
15.01.2015 22:01
Melolontha

Turysta...  Moi znajomi znają mnie z tego, że koloryzuję, ubarwiam i przesadzam...  I  tak trochę też trzeba traktować mój post...  Post, w którym przerysowując trochę sprawę, chcialem przekazać pogląd, że ochrony w pełni przed sezonem zaplanować się nie da...  I  zgadzam się, że ktoś doswiadczony i znający swój sad oraz miejsce w którym rośnie, może tą ochronę przewidzieć na...  I  tu można się spierać, czy będzie to 80 czy 90 procent i w takim mniej wiecej zakresie ja to kiedyś robiłem i się w środki zaraz po zbiorach albo najpóżniej zimą , zaopatrywałem... A opłacało się to, bo ich cena rosła z tygodnia na tydzień...  I  rzeczywiście było tak, że choć niektóre zostawały z roku na rok, to nigdy nie uważałem tego za stratę...  Ale wszyscy jak widzę zgadzamy się, że w sezonie i tak trzeba czasem iść do hurtowni żeby coś dokupić, bo wymaga tego sytyuacja...Starałem się trochę ośmieszyć takie wielomiesięczne planowanie... Bo tak naprawdę wystarczy spojrzeć w zapiski, najlepiej z kilku minionych lat i do podjęcia decyzji o rozmiarach zakupów, wystarczy wspomniana godzina...  Pod warunkiem, że tą kasę się ma...  I  podobna trochę sytuacja z nawozami i herbicydami...  Ja od wielu już lat w moim niewielkim sadzie wykonuję 2 razy oprysk herbicydami / czasem widzę że przydały by się trzy / i są to te same preparaty i podobne dawki, więc po co z zakupem czekać ?...smile... Pozdrawiam !

Ten post 15.01.2015 22:04 edytował Melolontha. Powód edycji: ii.
konto usunięte
#1450
16.01.2015 07:44
jerzy45, 2015-01-15 21:41, napisał:

Nie napisałeś, po jakich Świętach...tongue-out  A, jak ten podchloryn się wówczas sprawił ?  Wykosił "to", na co był przeznaczony ?

Po Św Jana oczywiście

;)

Trudno jednoznacznie określić, tamtego roku były też przeprowadzane inne zabiegi (opryskiwanie zrakowaceń roztworem sody kaustycznej). TYrudno więc ocenić skuteczność samego podchlorynu, ale po całokształcie zabiegów presja choroby znacznie się obniżyła.

cielmus
dołączył: 22.09.2008 07:43 wiadomości: 251
#4411
19.02.2015 06:34
cielmus

No z tematem o tej porze trochę wcześnie, ale cóż jeszcze dobry miesiąc i powoli trzeba będzie coś myśleć i odkurzyć wentylatory.

sadowniki1990
dołączył: 17.01.2015 20:14 wiadomości: 12
#5448
05.03.2015 18:24
sadowniki1990

Czy mógłby ktoś podać treść chociaż dwóch komunikatów soski ciekawy jestem.

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#5916
11.03.2015 21:33
jerzy45

Ty sadowniku nie patrz i nie sugeruj się jakimiś komunikatami, tylko sam opracuj sobie system ostrzegania w swoim gospodarstwie. Czy zdajecie sobie sprawe z faktu, e możecie być zwyczajnie wpuszczani świadomie "w maliny !!"  No bo taki przykład z brzegu. Co by się stało, gdyby komunikaty sprawdzałyby się nawet i w 105 % ??  Czy tacy doradcy mieliby szanse istnienia... ??  A tu wystarczy jedna godzina, może i dwie opóźnienia... Całą wine i konsekwencje będą ponosić sadownicy !  A jak wzrośnie zużycie środków...

NawrucHardkora
dołączył: 21.10.2014 10:46 wiadomości: 62
#5917
11.03.2015 21:58
NawrucHardkora

tylko jak opracować sobie ten system ostrzegania ?

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#5969
12.03.2015 21:57
jerzy45

NawrucHardkora    Jeśli już wiesz, czym jest parch - to grzyb, to należy poznać jego  warunki do rozwoju...  Ja nikogo nie przekonuje do tego, by poznał biologie tego  grzyba, jak pomolog, czy admin... Oni z "tego" żyją - z wiedzy i teorii. My żyjemy natomiast z tego, co w sadzie urośnie cool

Dlatego  co trzeba wiedzieć... Ilość opadu

                                            średnia temperatura dobowa

                                            długość zwilżenia, albo  ile czasu upłynęło  do czasu wyschnięcia liści...

Przecież to proste !!  Do tego wystarczy termometr, który mierzy temperature maksymalną i minimalną, szczere chęci, wilgotnomierz, by stwierdzić, czy nastąpiło ewentualne zwilżenie liści... A kiedy ? To można brać "na czuja"  - po spadku temperatury...  itd... Jeśli teraz Masz wszystkie dane i tabele , to jesteś w stanie w przybliżeniu określić fakt wystąp[ienia infekcji pierwotnej. By ta infekcja nastąpiła nie trzeba nawet opadu... Wystarczy rosa.

Jednak, co mnie najbardziej w tym schemacie wkur****. Tym "faktem" są pojedyncze chmurki, z których spadnie zaledwie kilkadziesiąt kropel na metr kwadratowy...  Ileż to razy tak już bywało, że po całodniowym, bezchmurnym niebie, po zachodzie słońca przypłynęły ok. 23 - 24  godziny  lub nad ranek ok. 4 - 5  malutkie chmurki, z których pokropiło...Nie zauważysz, to kiła i mogiła...cry

Czuwaj...

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#5972
12.03.2015 22:02
jerzy45

Oczywiście, że to tylko zarys tego, co nazywa się monitoringiem  rozwoju parcha. Jeśli Ciebie kolego NawrucHardkora stać i masz jeszcze długie lata życia przed sobą, to proponowałbym zgłosić się do firmy "sadnet" na znany adres, by zainwestować w stacje pogody. Jeśli wziąłbyś fakture na mnie, to ja miałbym VAT, a Ty prawdopodobnie jedną z najlepszych stacji do wróżenia  z pogody - jak interpretować przebieg pogody w zwalczaniu, czy zapobieganiu parcha... laughing

To nie jest krypto, czy inna forma reklamy. To sprawdzone systemy...

pieknyimlody
dołączył: 15.01.2015 18:51 wiadomości: 47
#6020
13.03.2015 18:17
pieknyimlody

witam sadownikow, przejalem sad jabloniowy w tym roku od tescia, jakies 1.5 ha idaretow. chce swoja ochrone oprzec na captanie, ten srodek pisze ze jest zapobiegawczy tak wiec pryskac nim powinienem tylko przed opadami deszczu? po opadach juz nie bedzie skuteczny?

konto usunięte
#6030
13.03.2015 19:23

To najbardziej podstawowe podstawy... Kupić książeczkę o parchu za 5 - 10 zł, potem przejrzeć program ochrony i dopiero wtedy proponuję zadawanie pytań. Bo udzielanie odpowiedzi "tak stosuj captan", "nie stosuj captanu" to zdecydowanie zbyt duże uproszeczenie sprawy, a to chyba nie miejsce na przepisywanie książek podstaw ogrodnictwa.

Melolontha
dołączył: 15.01.2009 22:58 wiadomości: 1104
#6051
13.03.2015 22:55
Melolontha

Captan jest jednym z ważniejszych / ale przecież nie może być jedynym / preparatów w walce z parchem i można go stosować zapobiegawczo ale też interwencyjnie...  Ale checkmate ma rację... Wyjaśnienie tego wszystkiego, to temat na małą książkę...smile... Pozdrawiam !

Kalif
dołączył: 08.09.2013 12:11 wiadomości: 149
#6079
14.03.2015 13:13
Kalif

Lepszym rozwiązaniem od samego Captanu będzie: na poczatku 3 opryski preparatami miedziowymi (np. Miedzian), później do kwitnienia Delan, po kwitnieniu Captan. Oznacza to mniej więcej tyle że po każdym opadzie deszczu musisz powtarzać oprysk.

pieknyimlody
dołączył: 15.01.2015 18:51 wiadomości: 47
#6095
14.03.2015 17:59
pieknyimlody

myslem ze forum jest po to zeby sie czegos dowiedziec od bardziej doswiadczonych ale widze ze to miejsce w ktorym tez sie mozna przechwalac wiedza i jakimi opryskami to kto nie pryska ale zeby szczerze pomoc to juz nieliczni. dzieki kalif, a oprysk captanem powinienem stosowac po deszczu czy przed deszczem skoro ma dzialanie zapobiegawcze? co to tego miedzianu to tez tak mialem zrobic na poczatku 3 zabiegi, mam jeszcze tiotar to dodam do tego miedzianu jesli to nie blad.

RABEST
dołączył: 01.02.2010 23:03 wiadomości: 57
#6126
14.03.2015 20:57
RABEST

Kolego, który jesteś pieknyimlody - to nie takie proste jak Ci się wydaje. Jak jest infekcja bardzo silna to zapobiegawczy przed infekcją, w trakcie infekcji przerywnik infekcji, a po interwancyjny i zapobiegawczy np captan. 

I co ty na to.

Kolega wcześniej napisałCi prawidłowo 1. Miedź 2 delan 3 captan 4 penkozeb

Pozdrawiam

Ten post 14.03.2015 21:00 edytował RABEST. Powód edycji: poprawa.
pieknyimlody
dołączył: 15.01.2015 18:51 wiadomości: 47
#6199
15.03.2015 14:45
pieknyimlody

a czy sam captan 80 ma dzialanie interwencyjne?

konto usunięte
#6205
15.03.2015 15:00

Niektórzy twierdzą że ma, ja w to nie wierzę. Nawet jeśli jakieś ma, wolę mieć margines bezpieczeństwa.

Melolontha
dołączył: 15.01.2009 22:58 wiadomości: 1104
#6270
15.03.2015 21:01
Melolontha

checkmate...  To że ma, podają etykiety na opakowaniu... Ale oczywiście można w to wierzyć lub nie...Pozdrawiam !

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#6283
15.03.2015 21:43
jerzy45

pieknyimlody....

.  Masz racje - po to jest forum, by coś sprawdzić, potwierdzić, czy rozwiać. Umówmy się, że portal sadownictwo.com.pl i  wątek parch jabłoni, to liceum. Ty natomiast chciałbyś  "chodzić" do żłobka.  Tak się nie da !! Jednak ja odpowiem na Twoje pytanie, gdyż pisząc sam sobie odnawiam wiedzę.cool

Captan, Merpan... to środki o działaniu zapobiegawczym. Kiedyś jeszcze były zalecenia, że i interwencyjny do bodajże 24 - 36 godzin w dawce chyba 2,6-2,8 kg.  Podaje "pomiędzy", bo pamięć  już nie ta.

Termin "zapobiegawczy" oznacza  -  o przeciwdziałaniu  wystąpienia infekcji.  Czyli jest to bardzo prosta zasada. Jeśli wystąpił opad, zwilżenie i z przebiegu temperatury wynika, że do infekcji dojdzie lub nie (liście wyschną) , to  zabieg jeszcze jest skuteczny do tej godziny, gdzie teoretycznie może dojść do infekcji pierwotnej.  Prościej. Opad o 24... infekcja może nastąpić o 20.  do godziny 20 będzie to zabieg zapobiegawczy. 

 Mamy profesorów, doktorów, magistrów...naukowców, którzy mówią, że kaptan nie wykazuje  działania interwencyjnego. Jednak jak do tej pory nie stwierdzono żadnej odporności i jeśli w latach 70, 80 i 90 był środkiem interwencyjnym, to dlaczego nie traktować  go obecnie. Jednak rotacja środków wymaga innych substancji, Zwiększając dawke na ha zwiększamy też i koszt środka. Można wówczas zastąpić Captan np. Delanem...

Capisto ?? cool

konto usunięte
#6293
16.03.2015 00:40

Wiem że kiedyś były takie zapisy w etykietach, jednak przez ostatnie lata ja sie z takim nie spotkałem. Choć nie próbowałem wszystkich kaptanów dostępnych na rynku. Nie mniej jeśli nawet byłby taki zapis i gdyby z jakichś powodów kaptan interwencyjnie nie zadziałał, sądzę że praktycznie niemożliwym byłoby udowodnienie tego i uzyskanie jakiegoś odszkodowania. A potencjał na szkody potężny.

Oczywiście każdy zrobi po swojemu. Osobiście jednak wolę trzymać się pewniejszych rozwiązań.

Możemy wytłumaczyć działanie kaptanu, co to jest infekcja i kiedy następuje. Zapoznamy kolegę z jedną substancję zapobiegawczą czy grupą chemiczną. A jest ich wiele więcej. I ponad drugie tyle grup chemicznych substancji stosowanych poinfekcyjnie, każda ze swoją własną specyfiką. Jeżeli chcemy na poważnie zwalczać parcha to sam kaptan to zdecydowanie za mało. Powinno się znać wszystkie dostępne środki do walki z chorobą, aby wiedzieć kiedy i czego użyć. To dość ważne, bo można wydać kupę forsy i nie mieć efektów. Robi się więc kilkadziesiąt postów pisania o absolutnych podstawach. Do tego sam rozwój parcha - powierzchownie proste, wysiew, mills infekcja. Ale. Czy w nocy dochodzi do wysiewów? Co z siłą infekcji? Z potencjałem zarodników? Kiedy mamy najwyższą presję choroby? Czy i kiedy możemy odpuścić? Z które wersji millsa korzystać? A może Rimpro? Kolejnych kilkadziesiąt postów podstaw?

pieknyimlody
dołączył: 15.01.2015 18:51 wiadomości: 47
#6342
16.03.2015 19:52
pieknyimlody

nie wiem czy dobrze rozumiem, wiec jesli opad jest o 24 z wtorku na srode powiedzmy  jak ja opryskam przed opadem we wtorek o 20 to bedzie zapobiegawczo tak?

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#6365
16.03.2015 21:21
jerzy45

Będzie zapobiegawczo do tej np. godziny 20 ( ale to tylko taki przykład z tymi godzinami...)  ale wszystko zależy od intensywności opadu !! Powinieneś sobie poklikać po necie w poszukiwaniu i zwalczaniu parcha, a znajdziesz  przykłady, ile opadu zmywa dany środek.  Ja nie podam  konkretnych wyliczeń, bo i opad może być długotrwały i może napadać np. 20 mm przez 24 godziny, jak i  może napadać 20 mm przez  np. 4 godziny. W tym drugim przykładzie jest taki wniosek - środek może został spłukany, albo tak rozmyty, że nie spełnia swego zadania. Przed opadem, to zawsze loteria.  Co innego oprysk zapobiegawczy po opadzie. Ale tu w gre wchodzą tylko opady burzowe, albo przelotne deszcze. Ale jaki wniosek ? Czy po opadzie będzie w ogóle możliwość oprysku !!  Masz sad - ponosisz ryzyko.

Co do wielkości infekcji... Powiem krótko - już kilka zarodników osadzonych np. na zawiązkach, albo liściu może zniweczyć cały wysiłek finansowy...  Jest jeszcze inny aspekt - szybkość przyrosty tkanki zielonej - liści i rozwoju całego drzewa...  Tak np. Delan zabezpieczy liść, który już jest rozwinięty  na około 5 dni, ale nie zabezpiecza tego, czego nie ma !!  Kaptan chyba zabezpiecza na 4 dni.  To takie prawie 100 % zabezpieczenie... Wszystko zależy od pogody...

pieknyimlody
dołączył: 15.01.2015 18:51 wiadomości: 47
#6371
16.03.2015 22:14
pieknyimlody

czyli pryskanie zapobiegawcze to w wiekszosci przypadkow i tak po opadzie deszczu trzeba jeszcze raz pryskac czy tak?

Mikouaj94
dołączył: 13.03.2015 12:30 wiadomości: 28
#6400
17.03.2015 18:38
Mikouaj94

Zawsze przed opadami jest zapobiegawczo. Jeśli wystąpi duża ilość opadów i zmyje dany środek musisz powtórzyć zabieg. Jeśli nie wykonałeś oprysku zapobiegawczo to po deszczu musisz wykonać zabieg interwencyjny. W zależności od tego jak długo trwa infekcja stosujesz odpowiednie środki które znajdziesz w programie ochrony roślin. Jeżeli w okolicy masz stacje meteo kieruj się komunikatami sadowniczymi. Pomagają one dobrać odpowiednie środki do warunków pogodowych.

Ten post 17.03.2015 18:55 edytował Mikouaj94. Powód edycji: literówki.
grhist
dołączył: 06.04.2014 17:16 wiadomości: 766
#6401
17.03.2015 19:08
grhist

nie chcę być arogancki ale tu chyba jest forum dla sadowników, dla działkowców jest inny dział, jak ktoś nie odróżnia zapobiegawczego od interwencyjnego zabiegu to nie jest sadownikiem, a jak chce być to musi poszerzyć poszerzyć swoją wiedzę i potem wrócić na forum i dyskutować o niuansach tej bardzo trudnej walki z parchem, dyskutowanie o tym tutaj to tak jak by na studiach uczyli pisać i czytać, tylko bałagan się robi, kilkanaście czy kilkadziesiąt stron tematu, ale cennej, praktycznej wiedzy kilka procent

kolego pięknyimlody internet, program ochrony, literatura i dopiero potem wróć tu na forum, bo mi się wydaje, że koniecznie chcesz iśc na łatwiznę

Ten post 17.03.2015 19:13 edytował grhist. Powód edycji: ..
pieknyimlody
dołączył: 15.01.2015 18:51 wiadomości: 47
#6405
17.03.2015 20:43
pieknyimlody

dziekuje tym wszystkim co zechcieli i mi pomogli, cierpliwie opisali wszystko. moim zdaniem od tego wlasnie powinno byc forum a nie przechwalanie sie kto pryskal drozszym opryskiem i czesciej. z drugiej strony to tylko forum i kazdy moze wyrazic swoje zdanie i poglady. zycze wszystkim powodzenia w walce z tegorocznym parchem bo napewno bedzie potrzebne. jeszcze raz dzieki

jerzy45
dołączył: 16.11.2014 22:16 wiadomości: 153
#6406
17.03.2015 21:28
jerzy45

Nie rozumiem Twego grist rozgoryczenia...Jeśli w tym wątku nie masz o czym pisać, to nie wchodź i nie udzielaj uwag pod czyimś adresem !! Kolega pieknyimlody ma ok. 1,5 ha sadu. Ty ile masz ?   Nie chce się Tobie pisać - trudno. Są tacy, którzy są w stanie komuś pomóc i zarazem mieć satysfakcję, że Bóg z góry patrzy i zlicza posty...  To, co jest najgorsze w tym katolickim kraju, to nienawiść i wrogość względem bliźniego...  Może  się myle...

Z drugiej strony umówmy się, że to forum, to liceum.  Nie zawsze internauci prezentują wysoką wiedze, ale by chociaż do tego liceum się dostać należy sobie coś z dziedziny ochrony przed parchem liznąć...tongue-out

powrót
1 2 3 4 5 6 ... 16
2019_Yara_domyslny

Ostatnio na forum

instagram