Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
EKONOMIKA SADOWNICTWA: pozostałe tematy ekonomiczne

Jabłonie czy grusze?

guma
dołączył: 09.01.2015 18:54 wiadomości: 61
#27650
10.03.2016 16:26
guma

Czy w rejonie gdzie nie ma sadów a ktoś by chciał posadzić sad (0,5ha) na rynek lokalny (sprzedaż z gospodarstwa, sklepy)  to lepszym rozwiązaniem jest posadzić jabłonie czy grusze? Jabłka narazie ludzie dostają za darmo...

Jak uważacie ? 

cytuj
tobiasz
dołączył: 11.02.2008 19:57 wiadomości: 60
#27655
10.03.2016 17:58
tobiasz

moim zdaniem ani jedno ani drugie..... posadz czereśnie... mniej zabiegów ochrony nie potrzebna chłodnia przechowalnia  dużo mniejsza ilość potrzebnych opakowań do zbioru... jezeli nie posiadasz zaplecza magazynowego to jabłonie i grusze zawsze bedziesz sprzedawał w górce towaru kiedy to psełdo sadownicy chcą sie pozbyc towaru bo nie mają jak go przetrzymać w odpowiednich warunkach i zawsze sprzedaż po najnieższych cenach- dotyczy się to szczegulnie gruszy i to każdej odmiany....

cytuj
Melolontha
dołączył: 15.01.2009 22:58 wiadomości: 1104
#27656
10.03.2016 17:59
Melolontha

Ja odpowiem tak... Znam człowieka, który ma trochę swoich gruszek... Ale kiedy dojrzewa Konferencja, to popyt na nią jest taki, że ten ktoś musi dokupić  gruszek na placu, żeby zaspokoić wszystkich swoich detalicznych odbiorców... Myślę że do zaspokojenia popytu na gruszki ciągle u nas daleko i chcę zauważyć, że od paru lat Holendrzy dużą część swojego sadownictwa przestawiają / przestawili ? / na gruszki , właśnie...  Przestawili również z myślą o eksporcie do Rosji... Pół hektarowy kawałek to moim zdaniem dobry kawałek pod grusze...  A jeśli tą gruszką będzie Konferencja, to jej praktycznie na parcha można nie pryskać a jeśli już, to niewiele razy...Moim zdaniem...smile... Pozdrawiam !...P.S.  I tak to jest, jak sam widzisz... A widzisz, że tobiasz ma odmienne zdanie... Może mieszka w rejonie, w którym gruszek nie brakuje, ale chwała mu za to że wyraził swoje zdanie... Ale tym rejonem nie jest z pewnością Dolny Śląsk i Wrocław, gdzie mieszkam ja... I  ten wspomniany wcześniej ktoś, właśnie na wrocławski " Targpiast " po te gruszki jeżdzi... Czereśnie ?... Miałem, dziekuję... Nie ma kto rwać, szpaki, deszcze i związane z tym pękanie a w szczycie ceny takie, że ze zbierającym trzeba dzielić się po połowie... No i robaki w póżniejszych odmianach...

Ten post 10.03.2016 20:36 edytował Melolontha. Powód edycji: dopisek P.S..
cytuj
Dariusz567
dołączył: 01.12.2010 20:26 wiadomości: 35
#27690
10.03.2016 21:25
Dariusz567

Kolego co do popytu pewnie tak ale zapomniałeś dodać ze jest bardzo duzy problem z miodówką!! Lata cieplejsze a dla tego szkodnika-w to mi graj. Osobiście odradzam ponieważ za duze ryzyko przemarznięć!! poniżej -20 i już grusze lecą przynajmniej pierwsze 3 lata sa najgorsze. Taka temperatura spowoduje wymarzniecia i dlatego sadownicy nie chca sadzic. U mnie w rejonie zima 2010-11 wykosila wszystkie sady gruszowe nie wspominajac o zarazie..... Nasz klimat nie sprzyja uprawie tego gatunku. Co innego w Holandii czy Belgii. Pozdrawiam.

cytuj
Green25
dołączył: 19.04.2015 20:49 wiadomości: 529
#27698
10.03.2016 22:07
Green25

Jeśli  chodzi o jabłonie  to z uwagi na to że co rok bijemy nowe rekordy w zbiorach radziłbym  naprawdę przemysleć czy aby warto było w ten "biznes" wchodzić. Grusze ? Można by zaryzykować ,z tym że nawet sprzedając  na rynek lokalny  przy  zbiorach  choćby z 0,5 ha potrzebna jest jakaś "mini chłodnia". Gruszka  przechowywana w  zwykłej przechowalni , lub innym podobnym pomieszczeniu  bardzo szybko dojrzewa   i w efekcie staje się "ulęgałką" . Możesz mieć po prostu za mało czasu na rozdystrybuowanie całości  towaru. Na rynek lokalny polecam  osobiście starą  niezwykle smaczną odmianę General Leclerc . Klient który  raz spróbuje tej gruszki zawsze wraca po więcej :) , poważnie mówię bo mam znajomego który właśnie zaopatruje sklepiki  w tą odmianę z małego sadku. Jedna uwaga!!! ( handel krajowy ,detaliczny jak najbardziej  natomiast eksport  tej odmiany nie istnieje) . Można ewentualnie postawić jeszcze na wspomnianą  Konferencję, odradzam Lukasówkę bo jest  jej bardzo  dużo i dosłownie wszędzie ,dodatkowo smak taki sobie i wymaga dość intensywnej ochrony przed parchem.

Ten post 10.03.2016 22:08 edytował Green25. Powód edycji: spacja.
cytuj
Melolontha
dołączył: 15.01.2009 22:58 wiadomości: 1104
#27709
11.03.2016 00:15
Melolontha

Dariusz567...Kolega chce posadzić coś na powierzchni ok. 0,5 ha w rejonie gdzie nie ma sadów... Rozumowałem że tam gdzie nie ma sadów , to sadów gruszowych nie ma tym bardziej...  A jeżeli ma tylko te 0,5 ha, to przecież zakładanie na takiej powierzchni sadu jabłoniowego nie ma sensu... A grusze, w tym Konferencję może warto by było zaryzykować... Inna sprawa to ta, że w ogóle nie wiadomo czy ten teren i ta gleba nadają się pod sad... A swoją drogą to ciekawe jak w rejonie gdzie nie ma sadów, w tym sadów gruszowych było by z tą miodowką...  Po jakim czasie od posadzenia na " nowiżnie " można by się jej spodziewać ?... Pozdrawiam !

Ten post 11.03.2016 00:17 edytował Melolontha. Powód edycji: ,.
cytuj
grhist
dołączył: 06.04.2014 17:16 wiadomości: 766
#27710
11.03.2016 01:29
grhist

a ja bym też bym się zastanowił kolego, dlaczego u ciebie w regionie nie ma sadów, może klimat jest nieodpowiedni? gruszka tak samo jak czereśnia jest bardzo wymagająca co do stanowiska to bym napewno odpóścił, jest parę odmian jabłek dosyć odpornych szczególnie na zimno, jak cortland choćby i przy tym smacznych więc dobrych na runek lokalny, tą drogą bym szedł kolego w twoim przypadku, zanim ci sad zacznie owocować to już napewno jabłek darmowych dawać nie będą, a jak się takie dzieci przyzwyczają do jabłek co miały za darmo, to rodzice puźniej będą musieli im kupować, kolega chce sadzić 0,5ha więc raczej chłodni czy skrzyń nie będzie kupował, pewnie skrzynki, które w jakimś zaadaptowanym pomieszczeniu upcha

cytuj
piotrek197704
dołączył: 01.03.2009 21:55 wiadomości: 60
#27716
11.03.2016 08:16
piotrek197704
tobiasz, 2016-03-10 17:58, napisał:

moim zdaniem ani jedno ani drugie..... posadz czereśnie... mniej zabiegów ochrony nie potrzebna chłodnia przechowalnia  dużo mniejsza ilość potrzebnych opakowań do zbioru... jezeli nie posiadasz zaplecza magazynowego to jabłonie i grusze zawsze bedziesz sprzedawał w górce towaru kiedy to psełdo sadownicy chcą sie pozbyc towaru bo nie mają jak go przetrzymać w odpowiednich warunkach i zawsze sprzedaż po najnieższych cenach- dotyczy się to szczegulnie gruszy i to każdej odmiany....

Ci pseudo - sadownicy jak ich nazywasz kolego, często biorą za swój towar więcej, niż Ty, pewnie jakiś super sadownik, który jak widać ma się za nie wiadomo kogo i resztę ma za nic.

Podrawiam

cytuj
Melolontha
dołączył: 15.01.2009 22:58 wiadomości: 1104
#27741
11.03.2016 17:14
Melolontha

grhist sugeruje Cortlanada... Ale Cortland to parch... A parch to traktor, opryskiwacz i ok. 20 oprysków... Więc może jakieś parchoodporne ?... Pozdrawiam !

cytuj
Green25
dołączył: 19.04.2015 20:49 wiadomości: 529
#27745
11.03.2016 18:45
Green25

Wywołany do tablicy CORTLAND  jest  oczywiście jabłkiem lubianym  przez konsumentów ,lecz oprócz intensywnej walki z parchem i mączniakiem ,jest odmianą  dość specyficzną w prowadzeniu drzew  ,więc dla początkującego czasem stwarza problemy . Większość  odmian "bezparchowych"  ma mierny smak  ,niestety   odradzam może poza Rubinolą ...choć to też kwestia gustu.

cytuj
tobiasz
dołączył: 11.02.2008 19:57 wiadomości: 60
#27751
11.03.2016 21:05
tobiasz

Piotrek piszęc o psełdo sadownikach nie miałem na myśli nic złego chodziło mi o część społeczeństwa która ma jakiś tam mały kawałek ziemi np te 0,5 ha i na tej ziemi sad w moim rozumieniu psełdo sadownik to osoba taka która ma sad jako dodatkowe źrudło dochodu a nie jako główne.. ja akurat guszek mam 2,5 ha jako dodatek do jabłek i nie jest to aż taki lekki chleb. bo trzeba tak produkować aby była duża bo średniaka cięzko pchnąć a o małej zapomni... wiec gleba odpowiednia nawadnianie i w miare łagodne zimy.. przykład z życia 6 letnia konferencja na pigwie 4 ha po jednej zimie zostało 1 drzewo z 4 ha.. jeżeli juz kolega uprze sie na tą gruche to ja bym doradzał mimo jej wielu minusów sadzić na kałkaskiej. zimy znosi i brak nawadniania toleruje ale na plon dłużej trzeba czekać.. plus dla gruszek to wmiare stabilna cena - wachnieciasą ale nie jak w jabłku ze raz 2 zł a raz 50 gr.

Ten post 11.03.2016 21:08 edytował tobiasz. Powód edycji: byk.
cytuj
sadownyk
dołączył: 04.06.2015 17:45 wiadomości: 356
#27810
13.03.2016 09:37
sadownyk

tobiasz nie strasz mnie że nawet 6 letnia pigwa przemarza, ja na wiosne sadze lukasówke na Pigwie S1 ona ma być odporniejsza na mróz od zwykłej pigwy ale kto wie,a twoja pigwa jaka była też S1? a tak wogóle sadze to na 3 4 klasie ziemia lekka nie kamienista jak myślisz da rade bez wody?  czy to jak z M9 w jabłoniach że wszyscy twierdzą że bez wody ani rusz a jałonie na 4 klasie pięknie dają sobie rade nawet jak jest sucho

Ps.na tym polu mam też zamiar sadzić konferencje która słabiej rośnie i czy lepiej sadzić na pigwie S1 czy na kaukaskiej, ile trzeba czekac na kaukaskiej na owoce chyba min 5 lat, ale może w2- 3 roku podciąć korzenie i wcześniej by zaowocowała?

cytuj
2019_Yara_domyslny

Ostatnio na forum

instagram