Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
2018_Agrosimex_Metalosate
2018_Agrofesh

Profil użytkownika: tomaszw

user name
Imię i nazwisko:
Tomasz W.
Login:
tomaszw
Kiedy dołączył do portalu:
12.08.2008 09:05
Liczba wpisów na forum:
667
pokaż wszystkie wpisy na forum tego użytkownika
Liczba komentarzy:
19
pokaż wszystkie komentarze tego użytkownika
Pomocne posty na forum:
1
Opublikowane bzdury na forum:
0
Wyświetleń profilu:
4523

Ostatnie posty użytkownika

Pług do ciągnika sadowniczego. 29.08.2018 08:52

Ja u siebie mam mozliwość przykręcenia samych koncówek kulowych do ramion więc dospawałem sobie końcówki kulowe przesunięte o 15 cm plus przestawienie na wieszakach i zwykły grudziącki chodzi bez problemu. Ale bez przedniego obciąznika to nie orka, nosi przodem jak cholera nawet przy 3t. 

Kontraktacje ... pod rozwagę. 12.07.2018 00:22

Nie tak powinna wyglądać kontraktacja. Rynek europejski to "jedno podwórko". +/- wiadomo ile wynosi konsumpcja wewnętrzna, ile import, ile eksport. Na poziomie europejskim określamy zapotrzebowanie na owoce danego gatunku. To bruksela powinna wyznaczyć limit produkcyjny. Zapotrzebowanie europejskie dzielimy na limity produkcyjne obowiązujące w danym państwie. I tak Polska dostaje np. limit produkcyjny maliny 100 tyś. ton. ustalamy cenę maliny w limicie np. 6 zł. Limit rozdzielamy na producentów, podobnie jak kiedyś były kwoty mleczne. Co poza limitem, producent je sam, lub w razie chęci kupna przez zakład sprzedaje lub nie po zaproponowanej dowolnej cenie. Jeżeli w europie nie wyprodukowano tyle owoców to wówczas pozostaje import. Masz limit 50 ton maliny, to tyle ha sadzisz i dbasz o plantację aby wyprodukować 50t, a nie aby hektar więcej, bo pazerność co niektórych nie zna granic. Jest dobra cena to jak kur   nie dosadzić, trzeba sadzić. Wchodzisz na rynek to najpierw musisz dostać limit produkcyjny.  Gdy będzie wolna amerykanka to niestety takie zagrywki będą. Osobiście uważam, że to polityka nie ekonomia! Inna sprawa, że powinny obowiazywać delifinicje i normy dla gotowych produktów z owoców. Kupujemy dżem, a tam 20-30% owoców, reszta uj wie co, podobnie z sokiem z Herbapolu, o nazwie "malina" o zawartości 0,48% ekstraktu 65% z malin, czyli ok. 0,3% to sok malinowy reszta uj wie co, ale nazywa się malina. 

Cena maliny 2018 01.07.2018 12:41
Tadeusz1, 2018-06-29 20:55, napisał:

LST Bełżyce (chłodnia) maliny 2,0 zł. We czterech kolegow stojąc na placu skupowym na zakładzie zaobserwowaliśmy rozładunek ukraińskiego tira z jakimiś czarnymi drobnymi owocami zmieszanych z liśćmi jak śmieci w platonach których część się przewróciło w transporcie (nie mrożone ).Okazało się że to jagody.Mamy parę zdjęć,ale szkoda tego pokazywać  .                                                                                                                                                                                                            Malin mało. Czy są skupy w Polsce które w dniu dzisiejszym płacily więcej niż 2 zł/kg malin bo chyba poniżej to już się nie da.

Co z tego, że małe, brudne i ma 200 radów ale jest zapotrzebowanie i jest cena 13-14 zł/kg

Cena maliny 2018 24.06.2018 16:55

To co przyjeźdża w całości to może 20% ogólnego importu, reszta w beczce jako koncentrat. 

Kwasomierz 22.06.2018 13:06

Nie. Pierwszym niby zmierzysz ph ziemi ale wynik moim zdaniem będzie obarczony dużym błędem i tylko ph gleby. Podłoży torfowych, wody i pożywki nie zmierzysz ph. Drugim zmierzysz tylko ph cieczy. 

Ostatnie komentarze użytkownika

U jerzy45 -ego w sadzie 20.03.2018 22:24
Jerzy, wąs nie umalowany i bez kapelusza, no to sorry :) Sama natura :)
U jerzy45 -ego w sadzie 20.03.2018 20:25
Brawo TY.
Niepewna przyszłość plantatorów malin 23.07.2017 09:02
Mój bardzo dobry kolega, po 20 latach pracy w ODR-e na stanowisku główny specjalista, miesięczne otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 2300 BRUTTO. Na temat rolnictwa ma naprawdę dużą wiedzę, podpartą praktyką we własnym gospodarstwie. Tak naprawdę ODR Ministerstwo nie kosztują zbyt dużo, gdyż pracownicy za przygotowanie wniosków w ramach modernizacji, wniosków o dopłaty, planów środowiskowych, innych wniosków o dotację, zarobią na swoją pensję. Za takie pieniądze ci najlepsi z ODR-ów odchodzą, zostają przeciętni doradcy. Nie oczekujmy od ODR-ów nie wiadomo czego, tam czas zatrzymał się na latach 90. Do ubiegłego roku ODR-y podlegały samorządom województw, obecnie MR.
Embargo kołem ratunkowym dla rosyjskich sadowników ? 20.01.2017 09:07
Pewnie z głodu zaczęli sami rolnicy wymierać.
Rosyjski rynek całkowicie bez polskich jabłek? 18.01.2017 15:20
Chodzi o to, że posadzenie sadów to nie wszytko. Gdzie infrastruktura do tych sadów, umiejętności, itp.
2018_Yara_domyslny

Ostatnio na forum

instagram

Advertisement