Plantatorzy z Lubelszczyzny liczą straty po zimie i ostatnich przymrozkach.
W niektórych uprawach, jak jeżyny, zniszczenia sięgają nawet 90 procent, ucierpiały też truskawki.
Na pierwsze truskawki spod tuneli trzeba jeszcze poczekać. Będą one 2 tygodnie później niż w ubiegłym roku. Prawdziwy problem jest na plantacjach nieosłoniętych. To już nie późna wegetacja a w wielu przypadkach po prostu jej brak. Rośliny zostały porażone przez mróz. O 100% plonie można zapomnieć.
Straty tegoroczne w truskawce będą odczuwalne z mrozów styczniowych, ponieważ tutaj mieliśmy małą okrywę śniegu a temperatury spadły do -22 stopni C – mówi plantator truskawki Mateusz Maruszewski.
Pozimowe straty spotęgowały jeszcze ostatnie przymrozki.
Na Lubelszczyźnie przymrozki uszkodziły także plantacje agrestu i jeżyn. W gospodarstwie Pana Arkadiusza przygruntowe przymrozki sięgnęły -6 stopni C. Straty wyniosą przynajmniej 90%.
To jest praktycznie cały dochód gospodarstwa. Na kilkaset tysięcy jestem stratny przez te mrozy i przymrozki – informuje plantator Arkadiusz Banaszek.
źródło: lublin.tvp.pl








Najnowsze komentarze