Przymrozki, susza – pogoda w tym roku jest bezlitosna dla upraw truskaw.
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że truskawki będą drogie. Taką prognozą podzielił się z "Faktem" plantator z Pruszcza. Za wysokie ceny będziemy mogli "podziękować" pogodzie. - Od tygodni nie pada, do tego jeszcze nocne przymrozki. Truskawka ledwo żyje — opowiada Mariusz Balcerzak.
– Nie mam dobrych wieści – zaczyna nasz rozmówca. – Truskawka zaczyna rozkwitać, wszystko zmarzło – opisuje.
Przymrozki namieszały w całej Polsce – producenci szacują straty. Słychać głosy, że na niektórych plantacjach zniszczenia sięgają nawet 90-100 proc.
W Kołaczkowicach pod Częstochową udało się ocalić większość truskawki. W ruch poszły dwie nagrzewnice, przykryliśmy też krzaki trzema warstwami kołderki, czyli agrowłókniny – opowiadała "Faktowi" Adrianna Duda, która współprowadzi gospodarstwo "Zielona Szypułka".
Na plantacji Pani Dudu ucierpiała odmiana deserowa Verdi. "Przemarznięte zostały wszystkie kwiatostany położone w górnych partiach krzaczka – zarówno otwarte kwiaty, jak i zamknięte pąki.”
Truskawki ucierpiały. Czy padną rekordy cen ?
Kolejny rok z rzędu nawiedzają nas mrozy. To już nie są delikatne przymrozki, kiedy były minus dwa i nic złego się nie działo – mówi w rozmowie z "Faktem" plantator Mariusz Balcerzak. Dodatkowym czynnikiem, który pogarsza sytuację, jest deficyt opadów.
#Ceny #truskawek na rynkach hurtowych – 4 maja 2026 roku
— sadownictwo (@sadowniczy) May 4, 2026
Ceny truskawek w dół czy w górę ? Sprawdźcie jak aktualnie kształtują się ich ceny na rynkach hurtowych ? https://t.co/EqxNYUkN8u
Zanosi się na to, że padną rekordy. Ceny truskawek w Polsce będą tak wysokie, jak jeszcze nigdy wcześniej – prognozuje plantator. Na marginesie, latem 2025 r. za kilogram polskich truskawek płaciliśmy średnio 10-12 zł.
źródło: fakt.pl / Czytaj całość na fakt.pl
Wiele wskazuje na to, że zbiory truskawek w tym roku będą skromne. Plantatorzy z Bielin, czyli świętokrzyskiego zagłębia truskawek już teraz przewidują, że niesprzyjające warunki pogodowe mogą doprowadzić do strat na i tak już kurczących się uprawach. I jak dodają – w tej chwili jedyną nadzieją na poprawę sytuacji jest deszcz.
Jan Brożyna, plantator oraz sołtys miejscowości Huta Nowa w gminie Bieliny ocenia, że sytuacja w tym roku jest wyjątkowo trudna. Zwraca przy tym uwagę, że przez cały kwiecień nie było prawie w ogóle opadów deszczu.
– Tak suchego kwietnia jeszcze nie było. W ciągu miesiąca deszcz padał raz, ale było to raptem 10 litrów na metr kwadratowy. Rośliny potrzebują wody. Bez niej będzie tragedia. Swoje dołożyły też ostatnie przymrozki. Szczególnie z ubiegłego tygodnia, ze środy na czwartek, odnotowaliśmy tu – 5, ale przy gruncie było już – 8. Pierwsze kwiaty niestety przemarzły – mówi plantator.
#Truskawki w tym roku będą droższe. Powodem #przymrozki !
— sadownictwo (@sadowniczy) April 29, 2026
Straty na pewno będą, pytanie jest, czy to będą straty 10, 20, 50 proc. czy nawet więcej – mówił Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP https://t.co/wx4ATVBTV1
– Obecnie uprawiam truskawki na polu o powierzchni 1 ha. Przy dobrych warunkach mógłbym na nim zebrać co najmniej 20 ton. Jednak w mniej optymistycznym scenariuszu nie wiadomo czy będzie to nawet 8 czy 10 ton. Na razie jednak ciężko to oszacować – podkreśla.
Plantator zwraca uwagę, że już teraz wiele z kwiatów oraz pąków kwiatowych truskawek jest czarnych. – To oznacza, że nie będzie z nich owocu – wyjaśnia Jan Brożyna i stwierdza, że należy się spodziewać, że straty na polach będą spore.
– Nie wiadomo też jak będą wyglądały ceny w tym roku. W ubiegłym były one dobre. Jednak teraz nie ma gwarancji, że będzie tak samo. Tym bardziej, że przetwórcy już sprowadzają truskawki np. z Grecji. Dużych plantatorów ubywa, ponieważ nie ma pewności czy ktokolwiek będzie zainteresowany owocami. Dla przetwórców to też ryzykowny interes – zauważa rolnik.
źródło: radiokielce.pl / Czytaj całość na radiokielce.pl
#Sadownicy nie zostaną pozostawieni sami sobie. Są już powoływane komisje ds. szacowania strat. Wypłata środków będzie na pewno wcześniej niż wtedy, kiedy nastąpiłby wpływy do gospodarstw z produktów - mówi dyrektor KOWR Henryk Smolarz https://t.co/18CA7Ga5bF
— sadownictwo (@sadowniczy) May 5, 2026








Najnowsze komentarze