W sadach po zimie trzeba zadbać o prządek. Przede wszystkim należy wygrabić stare liście oraz usunąć wycięte gałęzie – podaje Agrobiznes 1 kwietnia 2026 roku.
Podejście sadowników jest różne. Nadal wielu wykonuje to ręcznie. Ale przy dużych powierzchniach upraw, zasadne jest wykorzystanie maszyn do wygarniania - wygarniaczy sadowniczych.
Do tej pory gałęzie z sadu po zimowym cięciu sprzątaliśmy za pomocą grabi. Zajmowało się tym około 4-5 osób. Zdecydowaliśmy się na maszyn do wygarniania gałęzi z powodu mniejszej dostępności pracowników sezonowych, a maszyna dodatkowo usprawnią tą pracę. 15 hektarów sprzątnęliśmy w przeciągu 3 dni – mówi sadownik Zbigniew Wasilkowski.
Szacunkowo ręczne wygrabianie gałęzi z sadu wymaga około 22 godzin pracy. Użycie jednostronnej maszyny wygarniającej to tylko 3 godziny a dwustronnej jest jeszcze krótsze.
A jak wygląda porównanie kosztów ?
Też wychodzi na plus dla mechaniki – informuje Agrobiznes.
Wygrabianie kosztuje około 500 złotych na hektar sadu, a praca wygarniacza sadowniczegoto od 250 do 300 złotych. Wszystko zależy od typu sadu, zastosowanego sprzętu i rodzaju głowic wygarniających.
Wygarniacze gałęzi od kilku lat zyskują na popularności ze względu na redukcję kosztów i czas poświęcony na porządkowanie sadu. Inwestycja urządzenia to od kilku do nawet ponad 20 tys. zł. Jednak przy obecnych kosztach pracy zwrot inwestycji jest dosyć szybki.
źródło: agrobiznes.tvp.pl








Najnowsze komentarze