Wiosenne przymrozki spowodowały ogromne straty w sadach na Sądecczyźnie. Komisje działające w gminach Łącko i Łososina Dolna oszacowały szkody na łączną kwotę około 18 mln zł.
Teraz dokumentacja trafi do Ministerstwa Rolnictwa, które zdecyduje o ewentualnej pomocy dla poszkodowanych gospodarstw.
Sadownicy z Sądecczyzny liczą straty po wiosennych przymrozkach, które na przełomie kwietnia i maja dotknęły region. Niskie temperatury utrzymujące się przez wiele godzin uszkodziły kwitnące drzewa owocowe, powodując znaczące ograniczenie tegorocznych plonów.
Sadownicy podkreślają, że skutki przymrozków są widoczne w wielu gospodarstwach. W przypadku części odmian jabłoni straty sięgają nawet 100 proc. Problemy dotyczą również upraw czereśni. W niektórych sadach owoców praktycznie nie udało się zebrać.
Sytuację dodatkowo pogorszyła występująca obecnie susza, która wpływa na kondycję drzew i ogranicza możliwości odbudowy strat.
Blisko 10 mln zł strat w gminie Łącko
Władze gminy Łącko powołały specjalną komisję do szacowania szkód powstałych w gospodarstwach sadowniczych. W jej skład weszli przedstawiciele gminy, Ośrodka Doradztwa Rolniczego oraz izb rolniczych. Efektem przeprowadzonych kontroli było sporządzenie protokołów dla 224 gospodarstw. Łączna wartość szkód na terenie gminy została oszacowana na blisko 10 mln zł.
Ponad 8 mln zł strat w Łososinie Dolnej
Podobne działania przeprowadzono w gminie Łososina Dolna. Komisja oszacowała straty w 129 gospodarstwach sadowniczych. Uszkodzenia objęły sady o łącznej powierzchni niemal 538 hektarów. Łączna wartość strat została wyceniona na ponad 8 mln zł.
Mimo tegorocznych strat sadownicy sadów już przygotowują się do kolejnego sezonu.
Podkreślają, że konieczne są dalsze nakłady na pielęgnację drzew i prowadzenie gospodarstw, aby w przyszłym roku odbudować produkcję owoców.
źródło: krakow.tvp.pl










Najnowsze komentarze