Wiosenne przymrozki dotkliwie uderzyły w sadowników. W wielu gospodarstwach straty sięgają nawet 90 procent plonów. W całym województwie lubelskim trwa szacowanie szkód, które będzie podstawą do ubiegania się o pomoc finansową. Eksperci nie mają wątpliwości – skutki tegorocznych przymrozków odczują także konsumenci
Jak informuje lublin.tvp.pl w wielu sadach zamiast rozwijających się owoców pozostały jedynie uszkodzone zawiązki. Szczególnie trudna sytuacja panuje sadach czereśniowych. W niektórych gospodarstwach straty przekraczają 90 procent.
Sadownicy podkreślają, że największe szkody wyrządziły kilkudniowe spadki temperatur. Przy gruncie termometry wskazywały nawet minus 8 stopni Celsjusza.
Skutki przymrozków widoczne są również w sadach jabłoniowych. Część owoców została uszkodzona, a te, które przetrwały, często nie osiągną pełnej jakości handlowej.
W gminach pracują specjalne komisje szacujące straty. Tylko w gminie Łaziska złożono już ponad tysiąc wniosków o oszacowanie szkód. W całym województwie działa ponad 120 takich komisji.
Jak informują przedstawiciele administracji rządowej, w niektórych regionach potwierdzają się straty przekraczające 90 procent upraw sadowniczych.
Szacowanie szkód jest pierwszym krokiem do uruchomienia pomocy finansowej dla producentów. W ubiegłym roku najbardziej poszkodowani rolnicy mogli liczyć na wsparcie w wysokości 2400 złotych do hektara. Wysokość tegorocznej pomocy nie jest jeszcze znana.
Sadownicy podkreślają, że nawet ewentualna pomoc finansowa nie zrekompensuje w pełni strat. Tegoroczny sezon już teraz należy do najtrudniejszych od wielu lat.
źródło: lublin.tvp.pl








Najnowsze komentarze