Jabłka nadal wiszą na drzewach, choć mamy połowę listopada.
Dawno tak późno nie zbieraliśmy w Polsce jabłek, a część i tak może zostać na drzewach po tym, jak runęły ceny, przyznaje dr Tomasz Lipa. – Owoce zbierane tak późno, w listopadzie, nie nadają się do długiego przechowywania – ostrzega.
– Ten rok jest szczególny, ponieważ zbiory trwają bardzo długo i część jabłek jeszcze jest na drzewach, niewielka część – zaznacza dr Tomasz Lipa, sadownik z województwa lubelskiego, przewodniczący Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych i pracownik Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.
– Może te jabłka zostaną zebrane na przemysł, a może niektórzy przy niskich cenach zdecydują się na zostawienie owoców na drzewach. Nie jest to ilość znacząca, ale tak późno jabłek dawno już nie zbieraliśmy. Do tej pory nie było dużych przymrozków, w związku z tym te jabłka przetrwały.
Jak wspomina dr Tomasz Lipa jeszcze w lipcu, sierpniu, nawet we wrześniu sadownicy byli zadowoleni, ceny jabłek były dobre szczególnie na odmiany letnie. – Natomiast październik, chyba właśnie w związku z korektą zbiorów, przyniósł znaczące spadki cen i dzisiaj nie są zadowalające, jeśli chodzi o jabłko. Tylko odmiana Gala i jej sporty utrzymują dobrą stawkę.
Sprawdźcie jak aktualnie kształtują się #ceny #jabłek na rynkach hurtowych. Czy ich ceny uległy zmianie ? https://t.co/dRaKS78QFc
— sadownictwo (@sadowniczy) November 17, 2025
Jeśli chodzi o jakość, ten rok nie był szczególnie trudny pod względem chorób i szkodników. Niemniej jednak, finalna jakość zależała od terminowego zbioru jabłek. Owoce zbierane tak późno, w listopadzie, nie nadają się do długiego przechowywania, lecz wyłącznie do bezpośredniej sprzedaży i stąd nadpodaż w tym okresie. Jeśli od razu trafią na rynek, nie będzie problemu.
– Połowa polskich jabłek trafia do przetwórstwa (na koncentraty i soki itp.). Niestety, w tym roku odnotowujemy znacznie niższą cenę tych owoców w porównaniu do ubiegłego sezonu. Może to wynikać ze zwiększonej podaży – wyjaśnia ekspert.
Ta większa podaż przy jednoczesnym obniżeniu cen stwarza ryzyko, że część owoców nie zostanie zebrana. Jest to bezpośrednio związane z niską ceną jabłek przemysłowych w zestawieniu z wysokimi kosztami zbioru i zatrudnienia pracowników.
źródło: strefaagro.pl / Czytaj całość na strefaagro.pl





Najnowsze komentarze