Początek sezonu zapowiadał się obiecująco, pod koniec ubiegłego tygodnia przyszło załamanie. Plantatorzy borówek nie kryją rozczarowania.
W tym roku owoców jest dużo mniej, a ceny borówek są jak w czasie urodzaju. Ci, którzy mogą sobie na to pozwolić wstrzymują się ze sprzedażą.
Rafał Krzyżanowski ocenia, że na jego plantacji zostało trzydzieści procent borówek. Największe straty są w najpopularniejszej odmianie.
Są taki krzewy na których nawet jedna borówka nie wisiała, są krzewy na których 2-3 owoce wiszą. Na „dołkach” wiele odmian zmarzło, krzewy które znajdowały się parę metrów wyżej plon mają – mówi plantator Rafał Krzyżanowski (Nowa Wieś, woj. mazowieckie).
Według Ireneusza Komorowskiego pod względem pogody jest to najtrudniejszy sezon w historii. Jak mówi plantator – Mam doświadczenie w produkcji borówki ponad 30-letnie. Porównując to do poprzednich sezonów, wszystkich sezonów, które w tym gospodarstwie przechodziliśmy jest to niewątpliwie najgorszy sezon.
Z powodu ubiegłorocznej suszy jesienią krzewy zawiązały mniej owoców, a po zimowych i wiosennych mrozach huśtawka pogodowa nie dała roślinom szans na regeneracje.
Plantatorzy oczekiwali wyższych cen a pod koniec ubiegłego tygodnia, gdy borówki zaczęły szybko dojrzewać i na rynku pojawiło się więcej owoców punkty skupu obniżyły stawki.
To sytuacja bardzo smutna, że my plantatorzy jako branża nie potrafimy sobie poradzić, żeby jednak w jakiś sposób w tym naszym oknie podażowym, w trudnym sezonie podyktować nieco warunki, tylko cena schodzi do historycznych poziomów czyli do 12 złotych. Dla mnie jest to zadziwiające. Ja przestałem sprzedawać w tym momencie borówki – informuje Ireneusz Komorowski.
#Ceny #borówek na rynkach hurtowych: 22 lipca 2026 roku
— sadownictwo (@sadowniczy) July 22, 2026
Ceny borówek w dół czy w górę ? Sprawdźcie jak aktualnie kształtują się ich ceny na rynkach hurtowych ⤵️<ahref="https://t.co/mKBAqvYC0S">https://t.co/mKBAqvYC0S
Oferowane stawki są poniżej kosztów produkcji.
W tej chwili wyliczany, wieloletni koszt produkcji borówki to w granicach 15 złotych za kilo – podkreśla Rafał Krzyżanowski.
O ile w produkcji dajemy sobie radę o tyle jeśli chodzi o relację producent - odbiorca - pośrednik – sieci, można powiedzieć że jest to klęska – dodaje Ireneusza Komorowskiego.
źródło: agrobiznes.tvp.pl








Najnowsze komentarze