Ceny polskich jabłek utrzymują się na tak wysokim poziomie, że kilka rynków eksportowych zaczęło szukać ich na innych rynkach, mówi Mohamed Marawan z firmy Sarafruit:
„Sezon na polskie jabłka w ciągu ostatnich dwóch miesięcy był trudny. Na początku brakowało dostępnych jabłek, ponieważ były przechowywane w chłodniach, a sadownicy żądali wysokich cen. W tym czasie trudno było kupić jabłka w rozsądnych cenach. Później, gdy w końcu udało nam się kupić duże ilości, rynek nie zaakceptował wysokich cen, które obowiązywały, zwłaszcza że duża część została wyeksportowana do Egiptu”.
Marawan zauważa obecnie, że dostępność jabłek poprawiła się, ale ich jakość nie nadaje się na rynki eksportowe. „Potem sytuacja importerów uległa zmianie. Wiele jabłek było już przechowywanych w krajach takich jak Egipt, co utrudniało łatwą sprzedaż większej ilości jabłek do tego regionu. Stworzyło to problematyczną sytuację na rynku. Jeśli przesuniemy się do dnia dzisiejszego, zobaczymy, że dostępność jabłek jest większa, ale nie mają one odpowiedniej jakości. Nie twierdzę, że jakość jest ogólnie zła, ale większość jabłek nie nadaje się na eksport ze względu na ich twardość w połączeniu z efektami długiego przechowywania”.
Według Marawana, Egipt rozważał również alternatywnych dostawców, takich jak Włochy: „Egipt importuje teraz znacznie więcej jabłek z Włoch, ponieważ jakość i cena spełniają wymagania egipskich importerów. Na szczęście w Polsce dostępnych jest obecnie kilka odmian, które nadal są atrakcyjne dla rynku egipskiego, takich jak jabłka Red Delicious i Gala. Jednak polskie jabłka Golden nie cieszą się w ogóle popytem ze względu na kombinację cen i jakości”.
„Obecnie prace postępują bardzo powoli, ale z solidnymi postępami, ponieważ mamy podpisane umowy z supermarketami zarówno w Polsce, jak i w Egipcie. Zawsze szukamy kolejnych wiarygodnych klientów, a najważniejszym elementem współpracy jest zaufanie między stronami” – podsumowuje Marawan.
źródło: freshplaza.com






Najnowsze komentarze