Orlen zarabia niesamowite pieniądze na konflikcie na Bliskim Wschodzie. Zdaje się, że szefostwo zarówno Ministerstwa Finansów, jak i koncernu, igra z ogniem – mówi DoRzeczy.pl Janusz Szewczak.
W związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie rosną ceny paliw. Mimo tego rząd nie podejmuje żadnych działań, mających na celu obniżenie podatków na benzynę.
Ceny paliw ostro w górę. "Orlen zarabia niesamowite pieniądze" – podaje dorzeczy.pl
Janusz Szewczak, ekonomista, były członek zarządu Orlenu, zapytany przez DoRzeczy.pl, czy Orlen zarabia na kryzysie na Bliskim Wschodzie, odpowiedział, że „zarabia niesamowite pieniądze i zdaje się, że szefostwo zarówno Ministerstwa Finansów, jak i koncernu, igra z ogniem”.
– Dlatego, że pojawiają się już ceny niewiele ponad 8,20 zł, ale nawet w granicach prawie 9 zł za litr diesla na niektórych stacjach – wyjaśnił.
Ceny paliw właśnie przebiły sufit!
— Kamil Mroczek (@KamilMroczek4) March 23, 2026
Średnie ceny na dziś + prognoza na najbliższy tydzień (23–29 marca 2026):
- Benzyna 95 (Pb95 / E10) → 6,94–7,09 zł/l (na Orlenie już często 7,10–7,25 zł)
- Benzyna 98 → 7,76–7,91 zł/l
- Diesel (ON) → 8,09–8,25 zł/l – na wielu stacjach… pic.twitter.com/50Y6jj8E02
Janusz Szewczak zauważył, że wzrost cen paliw „ przełoży się drastycznie na ceny nawozów, bo rosną również ceny gazu, a więc trzeba liczyć 40 do 50 proc. podwyżki cen nawozów w okresie szczytowych prac polowych”.
– To również znaczące problemy dla przemysłu chemicznego, który korzysta zarówno z paliw, jak i z gazu w dużej mierze – zaznaczył.
Ekonomista ocenił, że „czekanie z założonymi rękami, żeby wycisnąć jak najwięcej przy tych podwyżkach ze strony Orlenu, jak i ze strony rządu, który widać, że gra w ruletkę w tej chwili, może się bardzo negatywnie skończyć”.
Janusz Szewczak dodał, że „z informacji, które docierają, wygląda na to, że rząd się jednak przymierza do zmian podatkowych na paliwo w najbliższym czasie, przeciśnięty kolanem i pod wpływem krytyki społecznej oraz domagania się przez Polaków działań, a nie gadania, tylko robienie”.
źródło: dorzeczy.pl / Czytaj całość na dorzeczy.pl








Najnowsze komentarze