Odwykliśmy od zimna i zimy. Niektórzy zaczynają się denerwować na padający śnieg, ujemne temperatury oraz w dużym skrócie zimę. Syndrom poprzednich sezonów, w których wegetacja rozpoczynała się o wiele szybciej (początkiem marca), a w tym roku na pierwsze „pękanie pąków” poczekamy do końca marca lub początku kwietnia w zależności od gatunku roślin.
Pojawił się jednak temat uszkodzeń mrozowych. Dlaczego? Jak jest zimno to będą uszkodzenia na drzewach i krzewach
Niekoniecznie. W dużym skrócie rośliny nadal są zahartowane, a w ostatnich dniach nie notowaliśmy wyższych temperatur powietrza powyżej np.: 10 st. C. Brak ocieplenia działa na plus dla ochrony roślin. Ale jednak jest obawa, że może coś się zdarzyć. Będą szkody?
Nie ma sensu gdybać. Najlepiej udać się samemu do sadu i sprawdzić. Jabłonie, Grusze, Czereśnie, Brzoskwinie oraz Borówka wysoka w Wielkopolsce wygląda dobrze i bardzo dobrze. Brak uszkodzeń mrozowych. Tutaj należy dodać, że w rejonie Wielkopolski brak jest aktualnie pokrywy śnieżnej, a temperatury powietrza utrzymują się nocami poniżej zera stopni C, jednak nie dochodzą do -20 st. C.
Zima jeszcze się nie skończyła. Ale na chwilę obecną jest OK. Zalecamy jednak aby każdy sprawdził samodzielnie swoje uprawy sadownicze.

















Najnowsze komentarze