Sadownicy z powiatu opolskiego nie kryją swojego rozgoryczenia cenami skupu jabłek przemysłowych
- czytamy na opole.24wspolnota.pl
Obecnie na Powiślu za kilogram jabłek przemysłowych skupy oferują 60 groszy. Sadownicy nie mają złudzeń – to stawka, która sprawia, że produkcja przestaje być opłacalna. – Na skupach pustki, wiatr hula po wadze. Pazerni idioci z przetwórni nie wiedzą, że za takie ceny to nie opłaci się nająć zbieracza? Sami niech sobie zbierają! – dodają sadownicy.
Sytuacja wygląda podobnie w całym regionie – zebrane relacje mówią o tych samych cenach w różnych punktach skupu. Wszędzie powtarza się kwota 60 groszy za kilogram.
Sadownicy ostrzegają, że przy takiej polityce cenowej jabłka mogą pozostać na drzewach, bo koszty zbioru przewyższają zysk. Dodatkowo wskazują na rosnące wydatki związane z produkcją – nawozy, środki ochrony roślin, energia czy robocizna w ostatnich latach znacząco podrożały.
60 groszy za kilogram – sadownicy biją na alarm: "To już się nie opłaca!"
Ceny jabłek przemysłowych w powiecie opolskim ponownie wywołują frustrację wśród sadowników. Choć zapotrzebowanie na koncentrat jabłkowy jest ogromne, stawki skupu spadły do poziomu, który – zdaniem rolników – nie pokrywa nawet kosztów produkcji.
– W tym roku ceny z przerywki zaczęły się od 80 do 85 groszy, jabłka przemysłowe od 75 groszy. Potem systematycznie obniżali cenę o 5 groszy, aż stanęło na 60. Teraz mamy 65 groszy, ale skupy i tak były puste od towaru – tłumaczy sadownik z gminy Wilków, Arkadiusz Kus. – W tamtym roku płacili 60 - 90 groszy. Widać, że stoimy w miejscu - dodaje.
Cena nie jest adekwatna do pracy i nakładów finansowych sadowników. Wielu z nas żyje tylko z sadownictwa, a bank nie poczeka z ratą kredytu. To dramatyczna sytuacja – mówi pan Arek.
Zdaniem sadowników zakłady przetwórcze i pośrednicy doskonale wiedzą, że sadownik nie pozwoli, by owoce zmarnowały się w sadzie.
źródło: opole.24wspolnota.pl / Czytaj całość na opole.24wspolnota.pl









Najnowsze komentarze