Cztery lata więzienia dla byłego potentata truskawek i szparagów. Sąd Krajowy w Bonn uznał, że plantator przez lata oszukiwał system, fałszował dokumenty i ukrywał prawdziwe dane pracowników sezonowych, przyjeżdżających głównie z Polski. Skala procederu liczona jest w milionach euro. Precyzyjnie zbudowany mechanizm rozpadł się po jednej kontroli - czytamy na fakt.pl
65-letni były plantator musi spędzić kolejne lata w więzieniu. Wyrok zapadł po długim procesie przed sądem w Bonn.
Przez ponad dwie dekady biznes rozwijał się dynamicznie. Plantator zbudował jedną z największych firm zajmujących się uprawą truskawek i szparagów w regionie. W szczytowym momencie zarządzał 85 ha plantacji truskawek i 35 ha szparagów. Do pracy sezonowej sprowadzał ludzi głównie z Polski i Rumunii.
System opierał się na pracownikach zatrudnianych na krótki czas, zgodnie z przepisami o pracy dorywczej. Prawo dopuszczało taką formę zatrudnienia tylko przez określony czas. Po jego przekroczeniu konieczne było pełne rozliczanie składek i podatków. Według ustaleń sądu przedsiębiorca nie chciał rezygnować z doświadczonych pracowników, dlatego zaczął ukrywać ich prawdziwe dane. W dokumentach pojawiały się fikcyjne nazwiska, a ta sama osoba była wykazywana wielokrotnie jako nowy pracownik.
Proceder miał miejsce w latach 2017-2018. W tym czasie, jak wyliczył sąd, nie zapłacono ok. pół mln euro podatków oraz 1,5 mln euro składek na ubezpieczenia społeczne. Aby zatuszować nieprawidłowości, fałszowano pieczątki i dokumenty. Ok. 30-40 proc. zatrudnionych miało formalnie status pracowników dorywczych.
Dopiero pod koniec listopada oskarżony zdecydował się na pełne przyznanie do winy.
Sąd uznał, że to 65-latek był głównym organizatorem procederu i osobą, która podejmowała kluczowe decyzje. — To osiągnęło pewien poziom profesjonalizmu, ale ostatecznie nie zadziałało — oceniła sędzia.
Sąd wymierzył karę cztery lata pozbawienia wolności, wliczając w to wcześniejszy wyrok. Dodatkowo przedsiębiorca ma zwrócić 2,9 mln euro tzw. korzyści pochodzących z przestępstwa. To kwota odpowiadająca pieniądzom, które dzięki nielegalnym praktykom pozostały w firmie.
Źródło: fakt.pl / Czytaj całość na fakt.pl









Najnowsze komentarze