Jak poinformował Agrobiznes 29 marca br. („Pomoc nadal potrzebna”) w ubiegłym roku o tej porze komory były pełne w tym jest o jedną czwartą jabłek mniej - mówią sadownicy. Są szanse, że w tym sezonie uda się wyeksportować ponad milion ton owoców.
Punkt liczenia zależy od punktu widzenia. Z różnych stron pojawiają się różne szacunki więc pytanie „Ile jabłek jeszcze jest w naszych magazynach ?” wciąż pozostaje bez odpowiedzi podaje Agrobiznes 29 marca br. („Liczenie zapasów”).
Średnia jaką by można było przyjąć wynosi ok. 1 mln ton.
Sadownicy z regionu sądeckiego i limanowskiego wciąż mają duże problemy! Więcej na: https://t.co/dBdhzCMMGw #owoce #Laskowa #Łososina pic.twitter.com/d9DIAwCm1w
— RDN Nowy Sącz (@RDN_NS) 21 marca 2017
Dobra wiadomość jest taka, że jabłka znacznie lepiej się przechowują niż przed rokiem i zdaniem sadowników są szanse, że przed nowym sezonem uda się tych zapasów pozbyć zwłaszcza, że w krajach Zachodniej Europy jabłek jest mniej.
Na razie i handel i ceny pozostawiają wiele do życzenia:
Owoce z grupy Jonagold, Ligol czy Szampion kosztują najczęściej 90 gr, rzadziej 1 zł/kg, jeśli doliczyć koszty przechowywania i sortowania stawki wydają się być mało opłacalne. Jedynie za odmiany z wyższej półki można dostać więcej - kilogram jest wyceniany śrenio na 1,40 zł – podaje Agrobiznes.
Na razie niektóre grupy producenckie wstrzymują sprzedaż swoich zapasów i posiłkują się towarem kupowanym na zewnątrz. Ale czy to dobry pomysł? Pokaże kwiecień i maj, ostatnie miesiące na handel ubiegłorocznymi jabłkami – informuje Agrobiznes.
- źródło: tvp.pl





Najnowsze komentarze