Przymrozki znów groźne. Takie, zmienne warunki pogodowe powodują straty w uprawach. Organizacje rolnicze ponawiają apel o wprowadzenie powszechnych systemów ubezpieczeń upraw.
Ubezpieczenia klęskowe upraw powinny być powszechne i obowiązkowe, a składki niższe. Od lat mówią o tym Izby Rolnicze. Tyle tylko, że część rolników i sadowników ubezpieczona nie jest. Nie dlatego, że nie chce ale dlatego, że nie może.
Dlaczego sadownicy mogą nie ubezpieczyć upraw ? - Na to pytanie w programie Agrobiznes odpowiada Gustaw Jędrejek Prezes Lubelskiej Izby Rolniczej:
Problem jest bardzo złożony. Jeżeli wystąpiły w latach poprzednich klęski żywiołowe u danego rolnika czy sadownika to ma on problem z ubezpieczeniem. Jeżeli są to ubezpieczenia kompleksowe, to będzie mu łatwiej ale nowemu rolnikowi ubezpieczyć się właśnie od tych zdarzeń klęskowych jest bardzo trudno. To są wtedy bardzo kosztowne ubezpieczenia.
Czyli jeśli dwa razy zdarzy się grad, to za trzecim radem ubezpieczenie od gradu jest wielokrotnie droższe, albo w ogóle go nie ma ? - pyta dziennikarz Agrobiznes Michał Hetman.
Tak zgadza się. Ubezpieczenie jest w takim przypadku na pewno droższe, ewentualnie go nie ma. Kraj jest podzielony na różne strefy. Tam gdzie występują te zagrożenia jest trudniej się ubezpieczyć i na pewno drożej. Jeżeli ubezpieczenia są dostępne w zakładach ubezpieczeniowych w przypadku danych roślin, to one są późno z dopłatami z budżetu państwa – mówi Gustaw Jędrejek.
#Przymrozki wiosenne – ostrzeżenia pogodowe [21/22.04]
— sadownictwo (@sadowniczy) April 21, 2026
IMGW wydał na noc z wtorku na środę ostrzeżenia pierwszego stopnia przed przymrozkami. Temperatury mogą spaść nawet do -6 stopni C https://t.co/PQpzDMobkK
Dlaczego te ubezpieczenia pojawiają się nagle ?
Jeżeli zakład ubezpieczeniowy ma dotacje, to wtedy puszcza je na rynek. Trawa to niezwykle krótko. Dla upraw bardzo kosztownych i ryzykownych tj. tytoń, chmiel, sady i plantacje jagodowe jest to utrudnione dlatego, że to są duże odszkodowania. Każdy zakład ubezpieczeniowy ma pulę jaką można tych wrażliwych upraw ubezpieczyć. Dlatego dla wielu sadowników dopłat zabraknie – wyjaśnia Prezes Lubelskiej Izby Rolniczej Gustaw Jędrejek.
Nawet jeśli te odszkodowania są wypłacane to i tak nie rekompensują poniesionych strat – podsumowuje Michał Hetman.
źródło: agrobiznes.tvp.pl









Najnowsze komentarze