Obecny popyt na jabłka w Europie jest nadal dość niski, a nawet ruch w Indiach nieznacznie zwalnia
mówi Jakub Krawczyk, z firmy Appolonia
Popyt w ostatnim czasie pozostaje w dużej mierze niezmieniony.
Zamówienia z krajowych supermarketów są nadal stosunkowo niskie.
Zaobserwowaliśmy niewielki wzrost popytu z Europy Zachodniej, ale wolumeny wciąż nie są na tyle duże, aby mówić o znaczących zmianach na rynku. W styczniu obserwujemy obecnie lekkie spowolnienie na rynku indyjskim, przynajmniej z perspektywy naszych klientów. Wiele kontenerów dotarło już do portów, a sprzedaż postępuje wolniej niż wcześniej. Niektórzy klienci wspominali, że rynek utknął w martwym punkcie”.
W ostatnich tygodniach w Polsce prawie nie otwarto komór chłodniczych, ponieważ większość ludzi wzięła urlop
wyjaśnia Krawczyk. Od 22 grudnia do chwili obecnej dostępność jabłek u producentów była bardzo ograniczona ze względu na okres świąteczno-noworoczny, a także święto 6 stycznia w Polsce. Wielu producentów zrobiło sobie krótkie przerwy, a w tym czasie otwarto tylko niewielką liczbę komór ULO.
Spodziewamy się wzrostu dostępności po 7 stycznia.
Mamy jednak nadzieję, że większa dostępność przełoży się na odpowiednią sprzedaż, ponieważ sytuacja z dużą podażą i słabym popytem może stwarzać wyzwania rynkowe.
Cięcie jabłoni - VIDEO |
Według Krawczyka, trudno jest przewidzieć sytuację na rynku w tym momencie sezonu: „Na tym etapie trudno jest wyciągać wnioski długoterminowe, ponieważ wciąż mamy przed sobą drugą połowę sezonu. Chodzi nie tylko o to, ile wolumenu zostanie wysłane do każdego kraju w tym sezonie, ale także o to, jak sytuacja będzie się rozwijać w kolejnym sezonie. Z tego powodu trudno jest formułować jednoznaczne prognozy w trakcie sezonu”.
Zmieniły się obecne ceny jabłek, mówi Krawczyk.
„Ceny wzrosły, co jest typowe na początku nowego roku. Na niektórych rynkach wzrost był stosunkowo gwałtowny i może minąć trochę czasu, zanim te poziomy cen staną się dla nich realne.
Przechowywanie jabłek przez dłuższy czas w chłodniach ULO wiąże się z wyższymi kosztami, więc ta sytuacja nie jest zaskoczeniem.
Teraz, gdy rozpoczął się Nowy rok, pewna odmiana jabłek zazwyczaj będzie radziła sobie lepiej na rynku azjatyckim w tym okresie.
Spodziewamy się wzrostu zamówień na odmiany takie jak Red Jonaprince na rynkach azjatyckich, ponieważ styczeń i luty to zazwyczaj miesiące o lepszej sprzedaży dla tej odmiany. Jeśli jakość Gali utrzyma się na wymaganym poziomie, będziemy kontynuować jej pakowanie również do transportu kontenerowego
– podsumowuje Krawczyk.
źródło: freshplaza.com







Najnowsze komentarze