Producentom cydru ciężko dotrzeć do klienta. Mamy absurd prawny. Piwo można reklamować, a cydru nie (…). My jesteśmy na półce sklepowej bliżej piwa. Dlaczego? Ze względu na cenę. I przez to jesteśmy postrzegani jako alternatywa dla piwa niż dla wina (…). Zaczęliśmy rywalizować ceną, a nie jakością (…).
Jak informuje wyborcza.pl politycy obiecali ułatwienia w produkcji cydru. Nic jednak nie zrobili. Efekt ? Sprzedaż cydru, który miał być naszym napojem narodowym, spada, zamiast się zwiększać. Produkcja w Polsce rozpoczęła się z większym impetem w 2014 r. wraz z wprowadzeniem rosyjskiego embarga na nasze jabłka.
Polska powinna być światowym liderem w produkcji cydru, polską specjalnością powinien być też kalwados – uważa minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Zapowiedział, że zaproponuje rządowi skup jabłek od sadowników; owoce byłyby rozdawane dzieciom w szkołach.
Ministerstwo Finansów proponuje zerową stawkę, czyli w zasadzie rezygnację z akcyzy na cydr i dodatkowo zwolnienie z obowiązku banderolowania. Wicepremier Mateusz Morawiecki liczy, że rozwiązanie to będzie dodatkowym impulsem dla rozwoju produkcji tego trunku.
W ostatnim roku rynek cydru nieco spowolnił, w dużej mierze przez strategię graczy piwnych. Dlatego producenci cydru szukają nowych sposobów, by przyciągnąć konsumentów, którzy zasmakowali w naturalnych, nieprzetworzonych i regionalnych produktach.
Producenci cydru muszą mierzyć się z wieloma ograniczeniami. Brak możliwości reklamy czy niewielka możliwość modyfikacji składu nie pozwala im na budowanie przewagi konkurencyjnej na rynku alkoholi lekkich. To jednak może się zmienić, ponieważ w świetle najnowszych badań Polacy nie tylko wybierają cydr, ale także optują za jego reklamą.
Musimy znaleźć te jabłka, które nadają się do produkcji cydru, te które są najbardziej wartościowe, czyli te o wysokiej kwasowości, te które zawierają dosyć dużo cukru - bo chodzi zarówno o zawartość alkoholu - i te które mają aromaty - twierdzi Solis.