Odnosząc się do skupu jabłek prowadzonego przez firmę Eskimos, minister zapewnił, że wszyscy rolnicy, którzy sprzedali tej firmie swoje plony, otrzymają należną zapłatę. Obecnie rusza kolejna transza kredytu dla skupującego.
Na ten temat uwarunkowania i perspektywy przetwórstwa owoców w Polsce zorganizowana została dziś - 29 października w Senacie RP specjalna konferencja. Tego typu spotkanie ma sens, jeżeli rozmowa będzie bardzo szczera. Tylko wspólnie możemy rozwiązać obecne kłopoty sadowników - powiedział minister Jan Krzysztof Ardanowski zwracając się do uczestników konferencji.
Jak wielokrotnie podkreślił w Tydzień TVP minister rolnictwa skup interwencyjny jest działaniem ratunkowym. W przyszył roku będzie zdecydowanie łatwiej gdyż będzie już funkcjonować Narodowy Holding Spożywczy, który będzie mógł podjąć wcześniej działania zaradcze. Państwo poprzez polskie firmy będzie mogło stabilizować ceny i produkcję.
Jak mówił minister podczas poniedziałkowej (8.10) konferencji prasowej w Parzniewie, otrzymał "kuriozalne pismo od (Stowarzyszenia - PAP) Krajowej Unii Producentów Soków, że oni chcieliby wejść do skupu, pod warunkiem, że państwo im dopłaci lub poprzez organizacje sadowników dopłaci do sadowników, by przetwórcy kupowali tanie jabłka". "Tak nie będzie" - podkreślił...
Rozpoczyna się skup jabłek w ramach pomocy sadownikom. Poprzez firmy współpracujące rząd zamierza zakupić pół miliona ton tych owoców po cenie prawie dwukrotnie wyższej niż oferowana przez zakłady przetwórcze. Tegoroczne rekordowo duże zbiory jabłek, które mają sięgnąć 4,5 mln ton, paradoksalnie są problemem dla sadowników, ponieważ przekładają się na niskie ceny...
Dominacja podmiotów skupowych na rynku w sposób brutalny przełożyła się na dramatycznie niskie ceny jabłek przemysłowych. Zaistniała sytuacja nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego ! Jest to zachowanie ze strony podmiotów skupowych nieetyczne, niemające nic wspólnego z etyką biznesu. Dlatego sadownicy nie mogą pozostać pozostawieni bez pomocy.