O furtce związanej z reeksportem polskich owoców i warzyw z Białorusi można było usłyszeć niemalże od początku wprowadzenia przez Rosję sankcji odwetowych w 2014 roku, kiedy to eksport polskich jabłek w dosłownym tego słowa znaczeniu legł w gruzach.
Główną zmianą w procedurze wydawania świadectw fitosanitarnych będzie określenie miejsca pochodzenia/produkcji danej partii towaru, na którą wnioskuje się wydanie świadectwa. Ponadto podobnie jak przy procedurze eksportu do Chin, wprowadzi się definicję „zbioru”. Oznacza to, że aby producent mógł eksportować towar na Białoruś, musi uprzednio zgłosić swoją produkcję...
Wolumen przewożonych towarów wyniósł około 800 ton” – podano w komunikacie. W celu przeprowadzenia kontroli 35 środków transportu skierowano do magazynu w Pskowie. Kolejne 4 pojazdy rozmieszczono poza magazynem pod ochroną pskowskiego urzędu celnego, bo porzucili je kierowcy.
Eksport polskich świeżych owoców wzrósł do 858,7 tys. ton w okresie styczeń-czerwiec 2016 r. wobec 817,5 tys. ton rok wcześniej, podał Zespół Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU/ FAPA), powołując się na dane Ministerstwa Finansów.
Białoruś pomaga polskim producentom podnieść się po wprowadzeniu sankcji ze strony Kremla. Sprawa została uzgodniona na szczeblu politycznym. Istnieją dwa legalne sposoby.
Eksport do Rosji wzrósł ilościowo z 31 tys. ton w 2007 r. do 676,8 tys. ton w 2013 r. Przy bardzo wysokiej produkcji jabłek w Polsce w 2014 r. (o 3,7% wyższej w stosunku do roku poprzedniego i o blisko 50% wyższej od średniej z lat 2006-2010), w okresie I-X.2014 r. odnotowano eksport w wysokości 401,8 tys. ton.