Kolejny rok za nami, a problem VAT-u od wycofanych owoców nadal pozostaje nierozwiązany. Pomoc, która miała być dla rolników ratunkiem podczas kryzysu nadal stawia znaki zapytania. Producenci owoców i warzyw, którzy ucierpieli w wyniku wprowadzenia rosyjskiego embarga w 2014 roku mogli skorzystać z programu pomocy.
W związku ze zmianą ustawy o podatku od towarów i usług, Związek Sadowników RP zwrócił się do Ministerstwa Finansów ze sprzeciwem wobec planowanych zmian. (…) Istnieje uzasadniona obawa, że gdy stawka VAT zostanie podwyższona producenci zaczną ograniczać naturalne składniki na rzecz sztucznych ulepszaczy.
Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego sadownicy, którzy przekazali owoce na tzw. bezpłatną dystrybucję nie musieli uiszczać podatku VAT od dofinansowania przyznanego w ramach mechanizmu.
Minister Finansów w dniu 1 marca 2016 r. poinformował, że przekazany raport dotyczy darowizn żywności (a więc ze swojej natury czynności nieodpłatnych), za które darczyńcy nie otrzymują żadnego wynagrodzenia w tym także w postaci szeroko rozumianego wsparcia w czy rekompensat.
Sadownicy nie chcą płacić podatku VAT za jabłka wycofywane z rynku. Część owoców mogą przechowywać w chłodniach lub przeznaczać na cele charytatywne w zamian za pieniądze. Środki przekazuje Unia Europejska jako wsparcie dla poszkodowanych przez rosyjskie embargo.
Zgodnie z art. 29a ust.1 ustawy o podatku od towarów i usług (dalej zwaną „ustawą o VAT”) podstawą opodatkowania, z zastrzeżeniem ust 2-5, art. 30a-30c, art. 32, art. 119 oraz art. 120 ust. 4 i 5, jest wszystko, co stanowi zapłatę, którą dokonujący dostawy towarów lub usługodawca otrzymał lub ma otrzymać z tytułu sprzedaży od nabywcy, usługobiorcy lub osoby trzeciej,...
Izba Skarbowa w Katowicach wydała interpretację, w której pozwala na podatkowe przywileje dla przedsiębiorcy, który kupuje jabłka dla swoich pracowników – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.