Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
TSW_2020

Profil użytkownika: Melolontha

user name
Imię i nazwisko:
Frank Zappa
Login:
Melolontha
Kiedy dołączył do portalu:
15.01.2009 22:58
Liczba wpisów na forum:
1104
pokaż wszystkie wpisy na forum tego użytkownika
Liczba komentarzy:
1190
pokaż wszystkie komentarze tego użytkownika
Pomocne posty na forum:
7
Opublikowane bzdury na forum:
1
Wyświetleń profilu:
7864

Wszystkie posty użytkownika

ceny wisni na najblizsze lata 11.12.2015 22:43

Przypomniało mi się jaką to kolega miał sytuację z synem... Było już sobotnie popołudnie... I  kolega kręci się jeszcze po podwórzu i mówi, tak jakby trochę do siebie :  Cholera... Coś by tu jeszcze można zrobić...A na to syn : Idiota ! Wszystko zrobione a ten szuka co by tu jeszcze można do wieczora zrobić...Pozdrawiam !

ceny wisni na najblizsze lata 10.12.2015 23:12

barrybond...Dla części ludzi może to być jakieś rozwiązanie... Zresztą, to było już przerabiane w latach minionych... Były takie np. zblokowane plantacje truskawek na których spółdzielnia ogrodnicza wykonywała zabiegi chemiczne a wszystkie inne roboty oraz zbiór, dawano wykonać nauczycielom...  I spóldzielnia organizowała tam też skup...I  był z tego niezły dodatek do nauczycielskiej pensji... Tak wiec takie 0,5 ha wiśni to też może być taki dodatek dla jakiegoś nauczyciela albo emeryta...Ale czy to jest rozwiązanie na miarę XXI  wieku ?...Pozdrawiam !

ceny wisni na najblizsze lata 10.12.2015 20:29

piotrekr...Przypomnę raz jeszcze... W  mojej okolicy / a roboty wszelakiej we Wrocławiu nie brakuje / , na 10 sadów wiśniowych , upadło 8...  I  zgadzam się, że wielu przeinwestowało... Kiedyś uważano, że 1 traktor, 1 opryskiwacz i 1 kosiarka do trawy, ma co robić przez cały rok na 20 hektarach...A w zimie, gdy traktor stał, traktorzysta ciął...Pozdrawiam !

ceny wisni na najblizsze lata 10.12.2015 20:18

W mojej okolicy, jeśli wliczyć 3 sady PGR-owskie, na 10 sadów wiśniowych, zniknęło 8 ...Nowych nikt nie sadzi... Jedenemu z ostatnich decyzję o likwidacji pomógł podjąć komputer, który wykazał mu, że przy produkcji 200 ton, wychodzi na zero...To oczywiste że przy takiej wielkości produkcji w sadzie zatrudniony był ktoś w rodzaju brygadzisty a zbioru, cięcia i oprysków nie wykonywał właściciel...Ale ja rozumiem, że sady wiśniowe są i owoce w nich są rwane... Wg. takiej logiki...Mąż urwie 100 kg , żona 100 kg , razem 200... Po złotówce licząc, daje im to dziennie 200 zł... A kto chce, niech to sobie przeliczy teraz na tydzień albo i miesiąc a następnie skonfrontuje z przeciętną rentą czy emeryturą rolnicżą...

ceny wisni na najblizsze lata 09.12.2015 20:59

Przecież to oczywiste że w takich wyliczeniach powinna być brana pod uwagę też amortyzacja... Tak jak taksówkarz, który poza remontami samochodu i paliwem oraz utrzymaniu siebie i rodziny, musi zarobić na kolejny samochod, jeśli jego praca ma mieć sens...Pozdrawiam !

zimowe cięcie jabłoni 2015/16 09.12.2015 18:49

Drupi...  Ja znam takie stwierdzenie, że mróz wchodzi przez rany po cięciu... Ale jak głeboko wchodzi, w która stronę wchodzi i którędy wychodzi, tego chyba nie wie nikt... Ale wydaje się że tak może być, że wokół samej rany nic, a gdzieś tam...pas...Tak myślę...Pozdrawiam !

ceny wisni na najblizsze lata 09.12.2015 17:49

Nie wiem skąd " Wyborcza " wzięła tą cenę 2 zł, ale poza wyliczeniami jest jeszcze intuicja... I  to ona mówi mi, że gdy jako producent  dostaję 2 zł,  to idę na zero...Poniżej 2 zł a właściwie na poziomie 1 -1,50 rwanie traci sens i tak zachował się mój sąsiad przerywając zbiór... No, chyba że przyjmiemy z konieczności do wiadomości, że 1 grosz zysku na kilogramie to też zysk... I  wszystko to dało by się może jakoś przetrzymać, gdyby takie niskie ceny jak w r. bieżącym to był jakiś wypadek przy pracy...Ale jest to tendencja która utrzymuje się od wielu już lat, dlatego w mojej okolicy ciągle jeszcze karczuje się kolejne sady a o nowych nasadzeniacjh jakoś nie słyszę... My tu o jakiejś tam opłacalności, ale i o tym, że robota przy wiśniach, zwłaszcza przy zbiorze ręcznym, to k...wska robota, użerka z ludżmi i przeważnie w temperaturach dochodzących do 30 stopni , też nie wolno zapominać... I  można to robić, jak wiele takich robót, ale nie za takie pieniądze...Takie moje zdanie... Pozdrawiam !

ceny wisni na najblizsze lata 09.12.2015 10:00

Ja już wiśni praktycznie nie uprawiam, ale mój sąsiad, mega-biznesmen z branży samochodowej który zatrudnia do 10 ludzi to i pieniadze liczyć umie, w tym roku końcówkę wiśni olał... Ku rozpaczy wielu ludzi którzy te wiśnie rwali, jakieś 1/4 swojej produkcji pozostawił na drzewach...I  powiedział że idioty z siebie dłużej nie pozwoli robić...A nie jest mały, bo w niektóre lata przekraczał 200 ton... Ja mam do cen wiśni stosunek następujący...Jeśli wychodzi że wkładamy w kilogram 2 złote, to otrzymywać powinniśmy 4... Przekonał mnie o tym pewien znajomy kioskarz, który wyliczył dlaczego to co kupuje u mnie on musi sprzedawać razy 2...Jeśli to co robi ma mieć sens...A ten sens jest wtedy, kedy po odjęciu różnych kosztów / transport, różne miejskie, związane z kioskiem opłaty, ZUS dla osoby sprzedającej a czasem nawet jakiś mandat / coś jeszcze dla niego zostaje...A jakie były ceny skupu w r 2015 każdy może sobie przejrzeć, choćby na forum...Pozdrawiam !

ceny wisni na najblizsze lata 08.12.2015 22:53

Gazeta Wyborcza z 2014 roku podaje, że koszt wyprodukowania kilograma tych owoców to 2 zł... To jak przy cenie skupu w r 2015 w wysokości 1 - 1,50 zł za kilogram  można mówić o opłacalności ?...Pozdrawiam !

pompa głebinowa + agregat 06.12.2015 22:21

kargol...Dziękuje za odpowiedż...smile

zimowe cięcie jabłoni 2015/16 06.12.2015 22:15

Wielokrotnie zabierałem głos w tym temacie ostrzegając przed skutkami w razie gdyby po cięciu przyszły silne mrozy...  I  w zasadzie zdania nie zmieniam oraz w dalszym ciągu uważam, że odpiłowywanie piłką grubszych gałęzi na pniu jest bardzo niebezpieczne dla pnia i całego drzewa...Ale trochę zmieniam zdanie jak chodzi o wycinanie wilków czy cieńszych gałęzi... Z moich obserwacji wynika, że wycinanie pędów po którym powstają małe rany o około 1 cm średnicy lub mniejsze, nie jest grożne...Oczywiście gdy taka rana jest co jakiś czas a nie jest to kilka ran prawie ze sobą złączonych... No i to co zawsze, czyli najpierw drzewa stare oraz najpierw np. odporny na mróz Cortland a na końcu Gala, Szampion. Idared....Pozdrawiam !

pompa głebinowa + agregat 06.12.2015 21:04

kargol...  Mało opłacalny z jakiego powodu... Koszt instalacji czy paliwa ?... No i jeszcze to, że coś takiego nie powinno być włączane z byle powodu, ale w sytuacji - " na ratunek ", gdy plantacji grozi zagłada, ale to chyba jest oczywiste...smile... Pozdrawiam !

pompa głebinowa + agregat 06.12.2015 20:55

A jak duża jest ta plantacja ?...   Bo jeśli niezbyt duża i bez możliwości powiększenia, to ja bym się nad taką kosztowną instalacją / studnia głębinowa ! / poważnie zastanowił...A może wystarczyła by zwykła studnia kopana / 10-15 kręgów / plus ten agregat i jakaś mała pompa ?... Pompa która mogła by pompować wodę do jakiegoś zbiornika pośredniego umieszczonego na wysokości 4 m... Nie wiem jak duży musiał by to być zbiornik, ale chyba dość duży...Bo z takiej wysokości można by było poprowadzić nawadnianie kroplowe, grawitacyjnie...  I  jeszcze jedno... W  Polsce, na 10 lat / średnio /, przymus nawadniania zdarza się przez 3 lata, przez 3-4 lata nawadnianie jest wskazane, a przez 3-4 - zbędne... Dlatego właśnie pomyślałem o jakimś tańszym wariancie...  Ja kiedyś byłem członkiem zespołu sadowniczego i na polu do którego nie docierał prąd, w ten sposób / agregat + studnia kopana / rozwiązywaliśmy problem napełniania wodą opryskiwacza...Przepraszam jeśli jesteś mało usatysfakcjonowany moim wpisem, ale może to dopiero początek i jeszcze zgłosi się ktoś, kto będzie miał na ten temat więcej do powiedzenia...Pozdrawiam !

Przygotowanie ziemi pod truskawki 05.12.2015 00:37

Padło pytanie czy dać jakieś nawozy... Pewnie trzeba dać, ale wpierw jednak analiza gleby...Bo po co dawać np. potas, gdy / być może / nie tylko go nie brakuje ale może być wręcz nadmiar... Pozdrawiam !

Staw czy zbiornik metalowy? 04.12.2015 23:15

Mam kolegę, który zdecydował się na zbiornik metalowy...Ale nie jakąś tam beczkę, tylko zbiornik naziemny, zrobiony z zespawanych, ustawionych pionowo płyt... Nie wiem czy na dnie też była płyta czy beton... Zbiornik był na tyle duży, że można było w nim pływać... Dawno już tam nie byłem, ale o ile dobrze pamiętam zbiornik był z zewnątrz obsypany ziemią i częściowo kontaktował się jedną ścianą ze skarpą ziemną... Nie pamiętam też, czy woda była w nim również zimą, czy była na zimę spuszczana... Woda do zbiornika pompowana była z jakiejś tam studni już od wiosny i tak zgromadzona oczekiwała na suszę...A gdy ta przyszła  , system pomp i rur przerzucał ją do sadu, pod drzewa...To tyle co mogłem napisać... I  jeszcze jedno... Moim zdaniem staw / już istniejący lub dopiero kopany / ma sens wtedy, gdy obok niego przepływa jakiś strumień a uzupełnianie ubytków / parowanie lub wsiąkanie / jest proste i mało kosztowne... Ale może odezwie się ktoś, kto podobny problem już rozwiązywał...Pozdrawiam !

co z tą dawką na ha ? 02.12.2015 18:17

Wymiana " ciosów " między kolegami powyżej świadczy o tym, że przecinek to sprawa poważna... Wiem i ja coś o tym, bo kiedyś przez postawienie przecinka w niewłaściwym miejscu spaliłem Pomonitem kilkadziesiąt drzew Goldena na Antonówce... Drzewa te przeżyły i w roku następnym zrewanżowały mi się ładnym plonowaniem, gdy drzewa nie spalone, po ciężkim owocowaniu, odpoczywały...Pozdrawiam !...smile

co z tą dawką na ha ? 02.12.2015 09:50

tomaszk123... Może jest rzeczywiście tak, że...starość nie radość...Ale jeżeli nawet temat ten był wyczerpująco poruszony na starym forum, to na moje usprawiedliwienie można powiedzieć chyba i to, że ciągle przecież do branży wchodzą nowi, którzy mogą mieć wątpliwości... Świadczyć może o tym pewne zainteresowanie tematem w postaci wpisów. które się jednak pojawiły.. Ja wiem, że sprawa choćby oprysków robi się coraz bardziej skomplikowana, w zależności od rozstawy, wysokości i miąższości szpaleru, podkładki, sposobu prowadzenia / intensywności cięcia / , ale zwłaszcza od rodzaju opryskiwacza...I  tak na marginesie...  Chyba byłby już czas najwyższy aby ktoś / kto ? / znów napisał jakiś podręcznik w rodzaju " Sadownictwo ", w którym w sposób zwięzły przedstawił by problemy i sposoby ich rozwiązywania we współczesnych sadach... Bo choćby sprawa podcinania korzeni o co ciągle sadownicy pytają...Pewnie są na ten temat jakieś rozproszone artykuły w prasie fachowej, ale i jakiś taki wspomniany przeze mnie podręcznik by się przydał... Jasne, że powinien by to napisać ktoś z młodszego sadowniczego pokolenia...  Pozdrawiam !

co z tą dawką na ha ? 01.12.2015 22:52

darek...Dziękuję za zabranie głosu, ale nie wyjaśnił mi on czy nie dało by się coś zrobić byśmy nie pryskali na  " wiwat ", gdy na polu mamy na przemian przestrzenie puste i przestrzenie / rzędy / obsadzone...Pozdrawiam !...P.S.  Wiem, że wszyscy staramy się opryskiwać tylko dające produkcję i dochód rzędy, ale co w takim razie z takim pojęciem jakim jest DAWKA PREPARATU NA HEKTAR ?... I  czy tu też powinniśmy się posługiwać, tak jak przy herbicydach, pojęciem HEKTAR POWIERZCHNI / FAKTYCZNIE / OPRYSKIWANEJ ?

co z tą dawką na ha ? 01.12.2015 19:54

Do założenia tego wątku skłoniła mnie rozmowa którą przeprowdziliśmy na temat nawożenia sadów i plantacji w pasach rzędowych i herbicydowych...A co z zabiegami ochronnymi ?... W sadach a zwłaszcza na plantacjach porzeczek, malin, agrestu...W sytuacji, gdy z powodu konieczności stosowania kombajnu, odległość rząd od rzędu bywa duża...I  w sytuacji gdy ta odległość jest np. 4 m a miąższość szpaleru to 1 m a choćby nawet i 2 / proszę mnie poprawić jeśli tu błądzę /, to przecież na hektarze plantacji, do opryskania jest  zaledwie 0,5 ha albo nawet i mniej... I  co wtedy z dawką preparatu która w programie ochrony podana jest jako np. 1,5 litra albo kilograma , ale NA HEKTAR PLANTACJI ?... Dajecie koledzy te 1, 5 mając świadomość że połowa albo nawet większa część tej dawki idzie " na wiwat ", czy dawkę tą stosownie zmniejszacie ?... Zapraszam do dyskusji i przepraszam tych, którzy takiego problemu nie mają, nie widzą i np. uważają że problem który tu stawiam jest sztuczny a może nawet i głupi...Pozdrawiam !...smile

jak nawozić w pasy herbicydowe ? 01.12.2015 00:04

Kiedy pojawiła się ta koncepcja żeby nawozić tylko w pasy herbicydowe / zwłaszcza azotem / i kiedy pojawiły się dostosowane do tego siewniki, zawsze podkreślane było to, że ten sposób wysiewu pozwala na oszczędność  w postaci mniejszego zużycia nawozów... Pozdrawiam !

jak nawozić w pasy herbicydowe ? 30.11.2015 20:40

Malvin... Ja przy herbicydach uważam że zarówno dawka preparatu jak i dawka wody podawana jest zawsze NA HEKTAR POWIERZCHNI FAKTYCZNIE OPRYSKIWANEJ  a z hektarem sadu to nie ma to nic wspólnego... Co innego w rolnictwie czy choćby na plantacji truskawek...Tam przeważnie hektar pola i hektar do opryskania , to  to samo... Ale znów pojawia się chyba problem z pryskaniem  owado- czy grzybobójczym  sadów i np. plantacji porzeczek, gdy ktoś posługuje się dawką preparatu na ha... Bo tu znów / np. w porzeczce w której rząd od rzędu jest co 4 m tak żeby mógł tam wjechać kombajn /, hektar plantacji i hektar gałęzi do opryskania to niekoniecznie to samo...I  co z tym zrobić ? ...I  kolejne pytanie do kolegów... Jak widzicie i rozwiązujecie ten problem ?...Pozdrawiam ! P.S.  Malvin raz jeszcze... Tak właśnie zrozumiałem sugestie starszych i doświadczonych kolegów...Że jeżeli na całość 100 kg N, to gdy tylko w pasy, to połowę, czyli 50 kg N... Mniej więcej...A zwłaszcza wtedy, gdy pasy herbicydowe zajmują 50 procent powierzchni sadu...

jak nawozić w pasy herbicydowe ? 30.11.2015 20:28

konustw... Zgoda... A u mnie coś zaszwankowało przy układaniu proporcji...wink...Pozdrawiam !

Jakie podłoże popieczarkowe bardziej wartościowe? 30.11.2015 13:41

Moim zdaniem to nie ma większego znaczenia czy to podłoże jest przekompostowane czy nie...I czy jest spod pieczarki czy spod innego grzyba... Bo wszystko to jest masa organiczna, której zawsze, czym więcej, tym lepiej...Pozdrawiam !

jak nawozić w pasy herbicydowe ? 30.11.2015 13:33

kargol...To ciekawe co piszesz a w takim razie zdradż, skąd takie informacje... Bo o  tym że woda dąży do wyrównania swojego poziomu, wiem...Ale żeby nawozy ?...Pierwszy raz o czymś takim słyszę...Pozdrawiam ! P.S.  Ale słusznie przypomniałeś w tej dyskusji o tym podcinaniu korzeni...Bo kiedy je podcinamy / odcinamy / od strony międzyrzędzia, to sypanie nawozów w międzyrzędzie nie ma tym bardziej żadnego sensu...

jak nawozić w pasy herbicydowe ? 30.11.2015 13:08

Czyli, jeżeli otrzymuję zalecenie 100 kg N / ha / jak pisze tomaszk123 /, to zalecający jakby z góry zakłada, że nawóz który padnie na miedzyrzędzie, czyli ok. 50 procent, idzie na zmarnowanie...W pewnym uproszczeniu i z pewnym przybliżeniem, oczywiście... I  kiedy , sypiąc tylko w pasy zakupię tego nawozu o połowę mniej i to co zakupiłem dam w te pasy właśnie, to na jedno / znów w pewnym przybliżeniu  / wychodzi... Drzewko w jednym i drugim systemie dostaje do swojej dyspozycji tyle samo... Czy tak ?...A jeżeli tak, to warto sypać tylko w pasy i w ten sposób oszczędzać...Nawet połowę nawozu... Turysta...Podajesz że 30-50 procent korzeni jest w międzyrzędziu... Tak może być przy obecnych, coraz węższych rozstawach... Ja z czasów gdy te rozstawy były szersze pamiętam wyniki badań angielskich / Atkinson / z których wynikało że do 70 procent korzeni włośnikowych drzewa znajdowało się w pasie herbicydowym i stamtąd pochodziło prawie całe zaopatrzenie drzew w azot...Demix...Znam wyniki tych badań, które wskazują że zakwszenie pasa herbicydowego jest zawsze większe niż zadarnionego międzyrzędzia / zakwaszające działanie herbicydów, sianych tam nawozów azotowych czy oddychanie korzeni których tu jest więcej i są płycej niż pod murawą /...Dlatego i nawożenie  i wapnowanie pasa oraz analizy gleby robione na tym obszarze powinny być uwzględniane i najlepiej gdyby były robione oddzielnie od murawy... A tu / choć nie wiem jak to jest obecnie / ciągle słyszę zalecenie, że o ile azot w pasy herbicydowe właśnie, to jednak potas i wapno raczej na całą powierzchnię... Pozdrawiam ! ... P.S. tomaszk123 - raz jeszcze...Przyznam, że dawno już nie wysyłałem gleby i liści do analiz...Dlatego to co piszesz, że specjalista ze stacji podaje / powinien ? / podawać osobne zalecenie do nawożenia w pasy i osobne gdy sypiemy na całość, to dla mnie coś nowego...

jak nawozić w pasy herbicydowe ? 29.11.2015 22:11

darku, czy dobrze zrozumiałem ?...Ty, w opisanym przeze mnie przykładzie kupił byś i wysiał na tym hektarze,  na te pasy,  175 kg saletry amonowej ?...Bo to było by co prawda o połowę mniej niż gdybyśmy siali na całą powierzchnię, ale dawka była by taka jak zalecana, czyli ok. 100 kg azotu... Ale nie na hektar sadu, tylko NA HEKTAR POWIERZCHNI FAKTYCZNIE OBSIANEJ ?... Pozdrawiam !...p.s.  Ale chyba pogląd darka już znam...A inni koledzy ile radzili by mi kupić i wysiać tej saletry we wspomnianej, przykładowej, hektarowej kwaterze sadu, żeby siejąc tylko w pasy, wykonać zalecenie / przypomnę / - 100 kg N / ha  ?

jak nawozić w pasy herbicydowe ? 29.11.2015 21:27

Proszę o pomoc tych co albo wiedzą albo tylko mają swój pogląd, w następującej sprawie, która zawsze wzbudza moje wątpliwości... Powiedzmy, że  zapadła decyzja że trzeba dać dawkę 100 kg N / ha...Z prostego wyliczenia wynika że trzeba kupić i wysiać ok. 340 kg saletry amonowej 34-procentowej, gdy nawóz siejemy NA CAŁĄ POWIERZCHNIĘ hektarowego sadu ... A ile tejże saletry trzeba kupić i wysiać, gdy chcemy wykonać wspomniane wcześniej zalecenie nawozowe, gdy siejemy TYLKO W PASY HERBICYDOWE, które zajmują przykładowo 50 procent powierzchni sadu ?... Czy, gdy będzie to /  zakupione i wysiane / o połowę mniej, to wspomniane na początku zalecenie nawozowe / 100 kg N / ha / będzie wykonane, czy nie ?...  Czy też uważacie że zakupione przykładowe 340 kg saletry trzeba po prostu wrzucić na pasy herbidowe  w sadzie o powierzchni 1 ha, bez obawy że spowoduje to nadmierną koncentrację  nawozu ?...I  czy rozwiązujecie  Koledzy ten problem  na podstawie jakiegoś przeczytanego lub zasłyszanego zalecenia, czy rozwiązujecie go  na podstawie własnych przemyśleń i obserwacji ?...  A może nie ma takiego problemu i tylko ja go mam ?...I  jak w takim razie rozumieć zdanie które zapamiętałem kiedyś, że wysiew  tylko na pasy herbicydowe pozwala na oszczędności przy zużyciu nawozów ?...Pozdrawiam !

Sprzedaż jabłek "po domach" 29.11.2015 16:00

Sprzedać może ktoś kto wyprodukował , czyli rolnik / sadownik /...A ktoś kto kupił po to żeby odsprzedać z zyskiem to handlowiec i taką działalność powinien chyba gdzieś zgłosić i dopiero wtedy mu wolno...Bo rolnik niczego zgłaszać nie musi a służby / straż miejska / które czasem sprawdzają, zadowalają się, gdy handlujący pokaże papiery / odcinek od podatku rolnego / że jest rolnikiem... Znam kilku handlarzy którzy kupują i sprzedają ale na wszelki wypadek mają kawałek pola po to żeby w razie czego móc wykazać że są rolnikami...Poza tym udając rolników ubezpieczają się w ...KRUS...Pozdrawiam !

Opłacalność i przyszłość polskiego sadownictwa. 29.11.2015 11:53

Wielcy sadownicy to wielki i odrębny problem... A średni i mali powinni kierować się taką zasadą : Ciągnę te sadownicze taczki, dokąd jeszcze wyciągam z ich pomocą więcej, niż na budowie czy na jakiejś urzędniczej pensji... Ale każdy, kto decyduje się ciągle jeszcze na bycie sadownikiem czy jakimś plantatorem powinien brać pod uwagę to, że gdzieś tam na etacie pracuje się 8, góra 10 godzin a u siebie / bywa /  12, 16 albo i więcej... Ja kiedyś, kiedy zostało mi już tylko kilkadziesiąt wiśni porzuciłem je i wolalem iść rwać do sąsiada... Bo z zarobionymi u niego pieniędzmi mogłem pójść do sklepu spożywczego, a z pieniędzmi uzyskanymi ze swojej plantacji musiałem też chodzić do hurtowni po Syllit, Kaptan itd... Ale, jak zaznaczyłem na wstępie, wielcy sadownicy to wielki i inny problem...Pozdrawiam !...smile

Sol potasowa biala 29.11.2015 11:42

Spytam tylko... Czy od tych którzy sprzedają taką sól dowiedzieć się można jaka jest w niej zawartość potasu ?... I  czy taka informacja jest wiarygodna ?... Bo to że tania można  być może łatwo wyjaśnić, na przykładzie szeroko upowszechnionej kiedyś w Polsce soli potasowej czerwonej... Była to sól sprowadzana ze Związku Radzieckiego i była to kopalina wydobywana metodą odkrywkową...Dlatego mogła być tania... Problem polegał na tym, że nigdy nie było wiadomo ile tak naprawdę tego potasu zawiera... Może ta biała to jest coś podobnego ?... Pozdrawiam !

Pułapka Topcat 27.11.2015 20:22

O  ile ja dobrze widzę, to pułapkę tą można obejrzeć na youtube po wpisaniu hasła " Topcat - Gebrauchsanweisung "... Pozdrawiam !

straszyć szpaki dronem 26.11.2015 01:42

Drona trzeba sprawdzić...  I  najlepiej by było żeby mógł strzelać cienkim śrutem...wink... Pozdrawiam !

co lepsze?podłoze pieczarkowe a obornik przed sadzeniem sadu 26.11.2015 01:37

Stare zalecenia mówiły, że obornika pod sad lub plantację daje się na hektar 30 ton lub więcej...Pozdrawiam !

Jakie nawożenie w sadach i porzeczkach? 26.11.2015 01:33

sadownyk...A nie zapominaj, że najważniejszym nawozem o najwiekszym działaniu plonotwórczym / ilość i wielkość owoców / jest zawsze azot, choć nie wiem czy to trzeba przypominać...Azot pod postacią mocznika teraz albo bardzo wcześnie wiosną, lub nieco póżniej pod postacią saletry amonowej...Pozdrawiam !

straszyć szpaki dronem 25.11.2015 20:49

Zwracałem już na to uwagę, że dron potrzebuje czlowieka...A kiedy na plantacji już jest wyznaczony do szpaków człowiek, to może on równie dobrze klaskać, jeżdzić motocyklem bez tłumika, puszczać z głośników różne odgłosy, lub puszczać sokoła albo i wrona... Przepraszam... drona... Pozdrawiam !...wink

nowa uprawa-pilna pomoc 24.11.2015 21:38

Przepraszam, ale chyba za szybko czytałem i pomyliłem zasilanie azotem żyta z siewem azotu przed sadzeniem sadu...Pozdrawiam !

nowa uprawa-pilna pomoc 24.11.2015 20:52

kamczat... Nie rozumiem zalecenia aby dać nawozy azotowe  przed posadzeniem roślin... Mnie uczono i tak to było robione, że azot dawany był zawsze po posadzeniu roślin, po ich przyjęciu i dopiero wtedy gdy dały kilku- / 10-20 cm / przyrosty... Dlatego dawanie azotu przed sadzeniem i przed orką, to moim zdaniem strata...Poza tym po posadzeniu można dawać ten azot pod konkretną roślinę albo nawet w rząd...A przed sadzeniem trzeba to chyba rzucić na całość, w tym na międzyrzędzia, do których korzenie posadzonych roslin może sięgną za kilka lat, o ile sięgną...Pozdrawiam !

nowa uprawa-pilna pomoc 24.11.2015 19:28

Można orać nawet kilka razy, jeśli kogoś na to stać... Roundup... W  każdym momencie przyszłego roku można przerwać na miesiąc-dwa wszelkie uprawy, pozwolić wyrosnąć chwastom a wtedy dać Roundup...A w 2-3 tygodnie po oprysku można znów wznowić uprawy takie jak orka czy kultywatorowanie z broną...Pozdrawiam !

nowa uprawa-pilna pomoc 23.11.2015 19:19

Dawno temu Profesor Pieniążek przewidział taką sytuację że ktoś chce sasdzić a nie za bardzo miał czas na odpowiednie przygotowanie pola, w tym na analizy gleby...Dlatego podał ORIENTACYJNE dawki nawozów przed załozeniem sadu lub plantacji, na polu o które mało ktoś dbał...Oto one : K2O - 150-300 kg/ha, P205 - 200-300 kg/ha, obornik - 40-60 ton / ha... Oraz wapno / najlepiej magnezowe / w ilości 1500 - 2500 kg CaO / ha, w zależności od kwasowości gleby...A potem orka głęboka, jako zabieg rozrywający podeszwę płużną, wprowadzający na znaczną głębokość nawozy i obornik, oraz uwalniający / w dużym stopniu / glebę od chwastów poprzez głębokie przyoranie nasion chwastów jednorocznych i rozłogów chwastów trwalych... Przy malinach / a zwłaszcza przy malinach / należy koniecznie w roku poprzedzającym sadzenie wykonać przynajmniej jeden oprysk Roundupem celem uwolnienia pola od perzu... Oprysk wykonujemy gdy perz osiągnął 10-20 cm przyrost...Pozdrawiam !

Jakie nawożenie w sadach i porzeczkach? 22.11.2015 22:21

Zgadza się...Bo czym wyższe zbiory, tym większy ubytek składnika z gleby...I  jego wywóz z sadu wraz z plonem...Dlatego trzeba to uzupełniać... i można to robić trochę w ciemno, choć lepiej było by zrobić analizy gleby i liści...Przynajmniej raz na 3-4 lata...Pozdrawiam !

Olbrzymi z Halle 22.11.2015 21:50

hanat...Przepraszam, ale dopiero dziś dostrzegłem wpis...Moja plantacja / jak i cały interes / mała i jest to zaledwie 10 arów... I  bywa tak, że kiedy syn pracujący w budowlance nie ma co dać do roboty swojemu pracownikowi, to wysyła go żeby rwał orzechy, nawet w osłonkach... Bo na to jest kupiec...Ale przeważnie jednak zbieramy te orzechy z ziemi, gdy same spadną...A co ?...Jest jakiś sposob na to żeby przyspieszyć wypadanie ?...Umieram z ciekawości i będę strzelał...Ethrel ?...smile...Pozdrawiam !

Jakie nawożenie w sadach i porzeczkach? 22.11.2015 19:23

U  mnie stosowało się co roku,  przeważnie jesienią, ok. 120 kg K20 na hektar ... W sadach była to sól potasowa, na plantacjach porzeczek przeważnie siarczan potasu ... Raz na 3-4 lata wapno w ilości 2-3 tony na ha... Azotowe to była przeważnie saletra amonowa w ilości ok. 100 kg N na ha, wiosną, tuż przed ruszeniem bujnej wegetacji traw...  Kiedy do użycia weszły rozsiewacze sypiące tylko na pasy herbicydowe i w związku z ogólnymi zaleceniami, dawka azotu była zmniejszana nawet o połowę... I  choć były w sprzedaży już wtedy różne polifoski i azofoski, to nie były stosowane bo uznawano że są za drogie...Tak nawożono sady w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku...  Fosforowe stosowane były WYŁĄCZNIE przed założeniem sadu lub plantacji, tuż przed orką głęboką...Pozdrawiam !

co lepsze?podłoze pieczarkowe a obornik przed sadzeniem sadu 21.11.2015 21:09

ilek22...Ale to chyba prawie na jedno wychodzi bo i tu i tu ten kurzak zostaje wymieszany z glebą...Pozdrawiam !

co lepsze?podłoze pieczarkowe a obornik przed sadzeniem sadu 21.11.2015 21:07

sadownyk...Dobrze by było aby odpowiedział Ci ktoś, kto tak jak proponujesz, zrobił...Ja spotkałem się tylko z takim problemem i utrudnieniem, że gdy przyorany obornik był mocno słomiasty, to czasem / gdy trafiło się na słomę / trudno było wykopać dołek i wbić w ziemię szpadel...Pozdrawiam !

co lepsze?podłoze pieczarkowe a obornik przed sadzeniem sadu 21.11.2015 20:55

MrDelan...To jest tak... Jeśli jesteś bogaty, to daj i to podłoże i ten obornik...I  daj jak najwięcej, bo czym więcej tym lepiej...Ale mnie uczono, że brak obornika / czy tego słomiastego podłoża / to nie powinien być powód do rezygnacji z sadzenia sadu...I  kiedy w latach osiemdziesiatych sadziliśmy po 100 ha sadów i plantacji rocznie, to nie było czasu żeby specjalnie przygotowywać poprzedzający płodozmian ani nie było obornika... Uczono mnie natomiast, że orka głęboka z dokładnym odwróceniem skiby w wyniku której warstwa próchniczna zostaje wprowadzona w głąb, to tak jakby dać obornik... A użyżniającą glebę próchnicę miala dawać póżniej murawa, często koszona...Ale jak powiedziałem na początku...Masz / obornik lub to podłoże, lub samą słomę /, to daj...Czym więcej, tym lepiej...Pozdrawiam !

co lepsze?podłoze pieczarkowe a obornik przed sadzeniem sadu 21.11.2015 19:12

Pytasz o to co myślimy, więc odpowiem co myślę... Myślę że podłoże popieczarkowe to prawie sama słoma a obornik to jeszcze poza słomą coś...Coś, co zawiera azot, składnik zwierzęcych odchodów...Dlatego myślę że wartość obornika jest dużo większa niż popieczarkowej...słomy...Tak myślę, choć obserwacji ani badań porównawczych nie posiadam...Pozdrawiam !

Podcinanie korzeni w aroni 21.11.2015 14:21

Przepraszam za to, że się trochę zagalopowałem...I  przyznaję, że nie wiedziałem że taki zabieg w aronii jest i że był dyskutowany...Pozdrawiam !

Podcinanie korzeni w aroni 21.11.2015 08:39

Przyznam że pomysł z podcinaniem korzeni u aronii jest dość rewolucyjny i chyba dotąd nie sprawdzony... I  pewnie warto spróbować... Ale jest też inny sposób na silny wzrost...To sekator...smile...Pozdrawiam !

Podcinanie korzeni w aroni 20.11.2015 22:16

A co chcesz przez to osiągnąć ?...Pozdrawiam !

Gala i sporty - wszystko o tych odmianach 16.11.2015 19:48

Pewnie wiekszość podpowiedzi które dostaniesz to będzie Gala Must, bo duża i czerwona...A ja mam inne spostrzeżenia... Mam czerwoną Galę Imperial i Galę zwykłą czyli żółtą...  Ta Imperial  dojrzewa ok. 10 dni wcześniej niż zwykła i dodatkowo przyspiesza, gdy zrobię jej cięcie letnie... I  mam taki problem, że gdy nie sprzedam jej wcześnie, to gdy dochodzi ta żółta, to tej czerwonej już nikt nie chce... Co ciekawe, sprzedawałem kiedyś zrazy tej żółtej szkółkarzowi, który robił drzewka dla Niemca i twierdził, że Niemcy już się połapali w tym, że prawdziwa Gala to Gala żółta, czyli standard...Ale to tylko moja, niekoniecznie słuszna, opinia...Pozdrawiam !

1 ... 3 4 5 6 7 ... 22
2019_Yara_domyslny

Ostatnio na forum

instagram