Wojna na Bliskim Wschodzie zamieszała na rynku środków do produkcji rolnej, może wpłynąć też na rynek jabłek.
W najlepszej sytuacji są dystrybutorzy, którzy handlują owocami tylko w Europie. Dotyczy to głównie owoców ekologicznych.
W tej chwili oczy eksporterów jabłek z upraw konwencjonalnych są skierowane na Bliski Wschód.
Jak informuje Pan Piotr Zieliński:
"W moim segmencie, czyli w branży ekologicznej, handlu jabłkami ekologicznymi bezpośredniego przełożenia nie widzę. Nasz główny rynek zbytu to Unia Europejska, Europa Zachodnia. Jeśli chodzi o rynek owoców konwencjonalnych to wpływ wojny widać."
Jak informuje Agrobiznes już teraz wiadomo, że nie pojechały transporty jabłek do Jordanii. Trzeba także spodziewać się utrudnień w eksporcie do Indii.
"Wydaje się, że może trochę mniejsze zagrożenie jest w eksporcie jabłek na rynek Egiptu. Statki z kontenerami z jabłkami z Polski nie docierają bezpośredni w rejon konfliktu, ale niewątpliwie ta sytuacja może wpłynąć negatywnie na handel jabłkami wiosną tego roku" – mówi prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski.
źródło: agrobiznes.tvp.pl – „Agrobiznes” 6 marca 2026 roku.








Najnowsze komentarze