użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Jabłoń » Parch jabłoni 2010  (4) 3 Głosów
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37882 (odpowiedź na #37879) ] nie, 04 kwiecień 2010 11:31 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gosc jest aktualnie niedostępny Gosc
Wiadomości: 7205
Dołączył(a): listopad 2006
Maniak
Xsawery napisał(a) dnia nie, 04 kwiecień 2010 09:10

Arczyk napisał(a) dnia pią, 02 kwiecień 2010 09:25

mi prof. z isk mówił że zapobiegawczo można przed świętami wykonać zabieg ale o wysiewach ani słowa.
pozdrawiam wesołego jajka Smile

I kto opryskał w czwartek lub piątek może spać już spokojnie (na razie) po po deszcze który był w piątek (noc) prawdopodobnie był już wysiew zarodników. Wiec kto nie opryskał zapobiegawczo to we wtorek już powinien być M Y T H O S. Shocked


Witam kolego nie siej paniki weź pod uwagę jaka była wtedy temperatura u nas w nocy było 2-3 stopnie i o ile się nie mylę to przy takiej temp. to parch się nie rozwija nawet przy dużej wilgotności.
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37883 (odpowiedź na #37879) ] nie, 04 kwiecień 2010 11:33 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Dziękuje Ci hubercie81 za to, że doceniasz rady, tych którzy są gotowi pomagać bliźniemu w miare swoich możliwości.... Smile
Przeczytałem dość dokładnie ten komunikat SlawekS. Jeśli jest to opracowane przez osobe, która zdaje kolokwium, to i może ocena powinna oscylować koło piątki. musze jednak poddać pod wątpliwość pewne umieszczone tam fakty - moim zdaniem nie prawdziwe...Piszą tam o kilku okresach krytycznych...Wynikałoby z tego, że zarodniki pojawiają się cyklicznie i tylko deszcz lub inna wilgoć je aktywizuje... Tak nie jest. Jest to mgliście napisane i może wprowadzać w błąd. Otóż zarodniki są zawsze w powietrzu, tylko czy dojdzie do infekcji muszą być spełnione warunki - odpowiedni czas i wilgoć na liściu. Tam gdzie "rodzą się" zarodniki zawsze !! jest dość wilgoci, by zarodniki się wysiewały. Oczywiście po deszczu następuje ich masowy wysiew, ale Nas interesują i ci wolni strzelcy, bo to oni są zagrożeniem, gdyż są niekiedy przez takie teksty bagatelizowane, a i zagrożenia prawie nie widać, a to właśnie one są główną przyczyną nie powodzenia i późniejszych plam !!. Ktoś powie - co tam 1 zarodnik w 1 litrze powietrza... A to właśnie już jest klęska.! Jedno drzewo o wysokości 3m i przy rozstawie rzędów co 4m, to jest w około drzewa około 12 m3 powietrza - tj. 12 000 litrów - czyli potencjalnie 12 000 zarodników. Gdyby nawet tą wartość zredukować dziesięciokrotnie, to i tak mamy około 1200 zarodników na drzewo. Czy tyle liści jest na tym drzewie ? A ile zarodników przypadnie na zawiązek ? Może pomyślicie, że pisze bzdury - że każdy o tym wie... Jednak z takich komunikatów, z których nic nie wynika (oprócz tego, że PIORiN działa.. haha) a wręcz nie potrzebnie uspokaja sadownika i niekiedy wprowadza w błędne myślenie mniej doświadczonych ... Ci urzędnicy lepiej niech milczą i niczego niech nie wydają, bo po co mi komunikat 2 dni po infekcji ? Nie ekscytujmy się tym pierwszym zabiegiem, tylko skoncentrujmy się na tym co najważniejsze...na właściwej interpretacji i ocenie konkretnych warunków pogodowych i pory roku, w których one występują. Inne będą na początku kwietnia, a inne na końcu maja. Nie dajmy się zwieść pozorom i nie słuchajmy bzdurnych podpowiedzi, bo błędów w tym wypadku już się nie naprawi. Pamiętajmy o jednym. Teraz wilgoci w podłożu i powietrzu jest bardzo dużo. Wystarczy obejrzeć samochód na świeżym powietrzu, by określić, o której się ona wytrąca z powietrza. Tylko dziś będzie to godzina 21, a za dwa tygodnie, kiedy zapobieganie infekcją będzie priorytetem, będzie to np 24. Tylko wówczas długość zwilżenia liścia "nadrobi" wyższa średnia temperatura...

PS. Jeśli gdzieś popełniam błędy, to PROSZE o ich poprawienie, bym czasami nie wprowadzał w błąd, bo każdy ma prawo do błędów...
Święte słowa Xsawery... Nie siejcie paniki. W czasie wojny takie osoby, które siały panike stawiano na przeciw plutonu egzekucyjnego... Za chwile usłyszymy, że w ruch poszły IBE. Mytos swoją drogą może jest i dobry, ale krótka zabezpiecza w przód i można się na nim poślizgnąć... Nie wiem czy zaufałbym mu choć na trzy dni...

[Uaktualnione dnia: nie, 04 kwiecień 2010 11:59]


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37889 (odpowiedź na #37715) ] nie, 04 kwiecień 2010 14:26 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3194
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Przyznam Jerzy, że czytam uważnie kolejne wypowiedzi w tym temacie - i szczerze - podziwiam Twoją odwagę, a szczególnie pewność siebie Wink Specjaliści z Instytutu nie mają racji, urzędnicy z PIORiNu piszą komunikaty ot, tak sobie (dla zaznaczenia swojej obecności)... Jest tylko jedna, jedyna i słuszna prawda... jednak nie do końca tak jest... mam z pewnością mniej od Ciebie "lat doświadczenia" w walce z chorobami w sadzie, ale jednego już się nauczyłem - tam, gdzie pracujemy z ogranizmami żywymi - nie ma schematów Smile Sprawa zamarzniętej gleby - do tego nie potrzeba ekspertyzy grabarzy... wystarczą termometry glebowe Wink I tu rację ma Anbol (jesteśmy z tego samego rejonu - gleba była zamarznięta bardzo krótko i to... teraz wiosną). W centralnej Polsce mogło być zupełnie, ale zupełnie inaczej. Druga sprawa - żałuję teraz, że wspomniałem o tym oprysku Miedzianem - bo jak widać nie wszyscy potrafią uważnie czytać i wyciągać odpowiednie wnioski... a nic gorszego niż "sianie paniki". Następnym razem zachowam więc taką informację dla siebie... Dolny Śląsk to nie Wielkopolska, a Wielkopolska to nie Mazowsze - w przypadku naszego kraju te różnice w fenologii są kolosalne (przykład: między naszym sadem koło Wrocławia, a sadem we Francji w okolicach Angers jest 12 dni różnicy... dokładnie tyle, ile między naszym sadem a ... Dąbrowicami Smile...). A skoro już mowa o Dąbrowicach i Instytucie... jeżeli pojawia się informacja z ISK - oparta jest ona na precyzyjnych i dokładnych obserwacjach i pomiarach wysiewu zarodników, a nie na "wróżeniu z fusów" czy teoretycznych wywodach naukowców Rolling Eyes Czy taka informacja już się pojawiła - nie wiem, dowiem się po świętach... jednak ktoś już tu o tym wspomina - a chyba nie ma powodów "bujać" kolegów na forum. Komunikat dla Grójca również jest aktualnie datowany, co tylko może potwierdzać te informacje. I w zasadzie tyle w temacie - sadownicy sami widzą, jak wyglądają u nich drzewa, jak rozwijają się pąki, jaki przebieg na pogoda... i również sami decydują (w oparciu o własną wiedzę) o wykonaniu zabiegu bądź nie... Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37890 (odpowiedź na #37889) ] nie, 04 kwiecień 2010 17:03 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Pewnie zaprzestane w ogóle pisać...Czego nie napisze, to zawsze źle. Nie na temat. Co ja takiego mam w sobie, że prawie Wszyscy nalatują na moją skromną osobe. Czy by coś napisać i wyjaśnić, zinterpretować musze przedtem napisać wprowadzenie do moich słów ? Może nie jestem tak elokwentny i otrzaskany, jak wielu na tym portalu, bo jestem zwykłym zaawansowany wiekiem wiejskim chłopakiem i do tego jeszcze próbuje jeszcze pomóc, wyjaśnić czy naprowadzić na właściwe tory błądzących. A w którym miejscu pomologu neguje, bądź podważam ISK ! Zawsze wierzyłem nauce i naukowcom i jeśli tak mówią, nie śmie tego podważać. Mam prawo do swojej oceny, czy na moim terenie, w moim gospodarstwie, w moim sadzie jest konieczny zabieg... Tą zasadą się kieruje i zawsze to powtarzam ! Czy 1 kwietnia były zarodniki w powietrzu, tego nie wiem, bo nie mam takich wiadomości. Wiem tylko jedno, że broniąc PIORiN i wydawane przez jej urzędników komunikaty, to prosta droga do posiadania parcha. Wierzysz wiadomościom z przed kilku dni ? Bo ja takich komunikatów nawet nie czytam, bo ich nie dostaje, ani ich nie szukam. Kieruje się własnymi obserwacjami z mego gospodarstwa. Jeśli pisze, że nie wykonałem zabiegu, to nikogo nie namawiam do takich samych zachowań, bo po prostu moge kłamać, jak wielu to robi na tym portalu.
W którym miejscu porównuje Wielkopolske do D.Śląska, czy Sandomierza ? Jestem zbyt doświadczonym człowiekiem. Nie bede pisał o grabarzach, bo ci goście są mało optymistyczni w tworzeniu rzeczywistości...
Ty i Anbol jesteście z Dolnego Śląska... Wiem to doskonale Smile By dostrzec różnice nie musze do Was - jechać wystarczy, że wyjade w kierunku Poznania i po 35 kilometrach różnica np. w kwitnięciu rzepaku, to już około 8 dni.
Co do Miedzianu, o którym pisałeś...jasno napisałem i niczego złego nie napisałem, byś musiał o tym wspominać. Przecież umiem czytać, co jest napisane. Sad Wiadomo, że nie o parcha chodzi a o zaraze...
SławekS otworzył komunikat, którego ja nie mogłem i skopiował jego treść. Uważasz, że jako komunikat o zwalczaniu parcha w tym okresie ma on coś wspólnego z tym, co obserwujemy w Naszych sadach ? Czy to skoncentrowanie wszystkich "informacji" o parchu w komunikacie, to jest właściwie opakowana i podana informacja dla każdego sadownika... Jeśli kolega SławekS przedstawił słowo w słowo, to uważam takie komunikaty za nic nie warte, bo nic nie mówi o rzeczywistym zagrożeniu.
Dlaczego piszesz o jednej, jedynej słusznej prawdzie ? Bo w sprawach politycznych czy gospodarczych mam swój punkt widzenia ? lepszy czy gorszy, ale swój - zresztą nie odosobniony... Jeśli w tych sprawach postawimy dwie osoby - Ciebie i mnie ... Cool I ja mówie "tak, a tak" , a Ty mówisz "to nie tak"... To kto ma racje ? Do gry wchodzi trzeci i mówi - bzdury... gdzie w tych tematach leży ta słuszna jedna i jedyna droga ? Jednak w sprawach "naukowych" nie wychodze przed szereg - staram trzymać się tego, co pisze świat nauki. W żadnym miejscu nie podważam tego, co robiłeś, robisz, czy będziesz robić. Wręcz przeciwnie - jesteś dla mnie symbolem faceta w służbie dobra jakim jest polskie sadownictwo ( to nie kadzenie) ale z tym doświadczeniem, to mnie załamałeś... Chyba jaja (nie wielkanocne) sobie ze mnie zrobiłeś... Staram się jak moge, by moja produkcja była jak najtańsza, ale efektywna... Są lata, że robale wciągnęły by mnie pod liście Twisted Evil , ale tak ogólnie, to nie wyróżniam się z tłumu - chce żyć i przeżyć ten zły czas...
Piszesz o pewności siebie, o odwadze i innych takich cechach, których mi niestety brak. Zanim podejme decyzje co, jak, czym najpierw analizuje i myśle co tu wykombinować... Stala tej ukłaqdanki jest tylko jedna - ja. Wiem, że to ja, a nikt inny będzie siedział na ciągniku. Że to ja będę się paprał w tych środkach i nikt nie może mnie zastąpić Sad .
Po wykonanym zabiegu trzęse się jak liść osikowy i czekam na to czy plamy się pojawią czy nie... jeśli nie pojawiają się do 4-6 liścia, to uważam, że wygrałem z min i wówczas dopiero jestem "bohater" Surprised

[Uaktualnione dnia: nie, 04 kwiecień 2010 17:42]


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37895 (odpowiedź na #37715) ] nie, 04 kwiecień 2010 18:35 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3194
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Jejku... Confused Muszę chyba wyraźnie pisać, co w wypowiedziach dotyczy Twojej wypowiedzi - i z którymi zdaniami (Twoimi) polemizuję - a co skierowane jest do wszystkich użytkowników Wink A więc - wspomniałem jedynie, że podziwiam Twoją odwagę w doradzaniu "na odległość" np. sadownikom z Grójca (pryskać, nie pryskać, zarodniki dojrzały czy nie)... ja bym takiej odwagi nie miał - po prostu za daleko, zupełnie inne warunki, inny przebieg pogody itd. I nie wiem jak to wygląda tam - na miejscu. Po prostu bałbym się takimi sugestiami wprowadzić ich w błąd (choć w przypadku tego "nieszczęsnego" Miedzianu i tak miałoby to zupełnie marginalne znaczenie). I to dlatego ja (nie Ty) przytoczyłem Dolny Śląsk, Wielkopolskę i Mazowsze (czy raczej zaznaczyłem zróżnicowanie pomiędzy poszczególnymi rejonami)- nie miało to nic wspólnego z Twoimi wcześniejszymi wypowiedziami Rolling Eyes To było skierowane do wszystkich - ponieważ nie raz spotkałem się z sytuacją, kiedy sadownik czyta: ten już popryskał, robię zabieg i panika... a że to 400 kilometrów od niego na zachód i w zupełnie innych warunkach to już nieważne. Stąd też moja uwaga, że następnym razem chyba poczekam z informacjami o zabiegach, które wykonuje (szczególnie tymi pierwszymi) - bo "nieuważnych" mogę wprowadzać w błąd...
I tyle... na temat komunikatów PIORiNu dyskutowaliśmy już nie raz na forum... efekt jest taki, że obecnie nie mamy już podanej całej gamy środków i dokładnych instrukcji (które, jak sam wiesz, były "średnio" dokładne) - a jedynie ogólne wytyczne i wskazówki. I to - moim zdaniem - pozytywna zmiana.
Natomiast w kwestii doświadczenia - piszę całkiem poważne i jaj sobie nie robię Smile Każdy, kolejny rok w sadzie jest dla sadownika "encyklopedią wiedzy" (i jednocześnie przewagą nad młodszymi kolegami). Taka jest po prostu prawda.

I jeszcze jedna uwaga - tym razem tylko i wyłącznie do Ciebie, Jerzy Smile Forum dyskusyjne jest miejscem nie tylko do wymiany informacji - ale również polemiki (z wyjątkiem oczywiście wątków politycznych - ale o tym rozmawialiśmy nie raz Wink ). I zarówno Ty, ja (jak i każdy z nas) może się zgadzać ze zdaniem kolegi - i może z nim polemizować (nawet powinien, jeżeli się nie zgadza). Ale musisz Jerzy nauczyć się nie odbierać wszystkiego osobiście - że ktoś na Ciebie "nalatuje", chce zdyskredytować itd. Jesteś bardzo aktywnym użytkownikiem, a to się wiąże z tym, że tej polemiki (z Twoimi wypowiedziami, Twoim zdaniem) będzie proporcjonalnie więcej. Ja też, jeszcze nie raz napiszę, ze się z Tobą nie zgadzam, ponieważ... I nie można się o to obrażać - jesteśmy już na to "za starzy" - to działało jedynie w piaskownicy (zabieram swoje zabawki i cześć). Ale jeżeli moja poprzednia wypowiedź w jakich sposób Cię dotknęła - przepraszam Embarassed Absolutnie nie chodziło o jakiś podtekst personalny. Postaram się być bardziej delikatny następnym razem
Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37902 (odpowiedź na #37895) ] nie, 04 kwiecień 2010 22:52 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Niczego nie musisz pomologu zmieniać, jak piszesz...to mi początek wyszedł nie zręcznie, bo wynika z niego, że mam pretensje, czy żal. Nie tak nie jest. Co tyczy się naszej polemiki, to wszystko jest OK. Fajnie wychodzi Tobie pomologu to mrugnięcie Smile Może ja jestem zbyt mało dokładny w mym pisaniu Confused Staram się pamiętać, co kto pisze... Nie przypominam sobie bym komuś coś doradzał, a szczególnie Tym spod Grójca... Jeśli była mowa o chorobie, to raczej była to polemika, a nie stwierdzenie faktu. Zawsze pamiętam o tych setkach kilometrów, bo i na przestrzeni kilkuset metrów są zgoła inne warunki...Czy te nieszczęsne zarodniki już są, czy ich nie ma, to powątpiewanie w tak szybki ich rozwój, w nie najlepszej dla nich pogodzie... Przecież dwa, trzy ciepłe dni o niczym jeszcze nie świadczą. A swoją drogą (po cichutku powiem - musiałem powtórnie ubrać ciepłą dolną bielizne, bo mi cztery litery zmarzły...) to sam się zadeklarowałeś, by sprawdzić informacje, o wysiewie bądź nie zarodników, które ponoć jakoby miały pojawić się w centralnej Polsce - trzymam za słowo. Smile Z tym doświadczeniem szanowny kolego pomologu, wcale nie chodziło o moją osobe, tylko o Ciebie. Przecież to ja musze się uczyć od Ciebie, a nie na odwrót. Ja nie jestem znowu taką wybitną jednostką, by za życia postawić mi pomnik...Co innego po... Może być i kamień polny... Confused
Jedno, co nie ulega wątpliwości, to jest to Twoje ostatnie zdanie, czym jest to forum. Jest to dokładnie to, co w tej chwili robimy - dyskutujemy ! Niektórym może się wydawać, że tu jest tylko miejsce na główne prawdy... Ja się nie obrażam, ani nie zrażam, bo gdyby tak było już dawno, co poniektórzy forumowicze wybiliby mi z głowy to forum... ja jednak trwam w przekonaniu, że robie coś pożytecznego... Laughing
No ale z tym "starcem", to już lekka przesada. Teraz właśnie jest najpiękniejszy okres - druga młodość. Teraz możesz z życia czerpać pełnymi garściami ... Jak idzie taka młoda mężatka, fajna laska, to kątem oka patrze na nią ( tak by moja nie widziała...) Jeszcze w człowieku hormony się nie wypaliły i ciało nie reaguje tylko na promienie słoneczne i pore roku... Razz Ta pora roku jest najfajniejsza - tak jak pąki zrzucają swe otaczające je skorupki, łuski i uwydatniają to, co mają w środku, tak podobnie dziewczyny zrzucaj zimowe odzienie i ....i człowiekowi dopiero chce się wyć... Surprised


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37905 (odpowiedź na #37715) ] pon, 05 kwiecień 2010 09:50 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pablo72 jest aktualnie niedostępny pablo72
Wiadomości: 9
Dołączył(a): styczeń 2007
Nowy
Witam wszystkich.Od jutra planuje zacząć ochrone przed parchem i zastanawiam się czy jest sens mieszania w tej fazie rozwoju drzew środków miedziowych z innymi grzybobójczymi.Wydaje mi się że sama miedź powinna wystarczyć.
Bardzo sobie cenię rady Jerzego 45, ale chciałbym wiedzieć co jest nie tak z TYMI SPOD GRÓJCA ?
Pozdrawiam wszystkich włacznie z "tymi spod Grójca". Very Happy
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37909 (odpowiedź na #37715) ] pon, 05 kwiecień 2010 10:43 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Dziabaczka jest aktualnie niedostępny Dziabaczka
Wiadomości: 6
Dołączył(a): kwiecień 2010
Nowy
Że tak wtrącę odnośnie PIORIN -u (jako początkujący Embarassed )
Mieszkam ok 30 km od "centrum" pomiarów tej instytucji w moim powiecie. W poprzednim sezonie (jaki był, każdy wie) burza przeszła nad tamtym regionem a u nas nie. Komunikat został wydany. Niektórzy posłuchali się, inni nie. I z obserwacji wynikało że ci którzy się NIE posłuchali oszczędzili jeden oprysk. Jak morał z tego wywodu?
Ano taki że (jak napisali wcześniej znamienitsi koledzy Smile ) należy polegać również na SWOICH WŁASNYCH obserwacjach i nie ulegać ogólnej panice (bo sąsiad pryska).
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37915 (odpowiedź na #37909) ] pon, 05 kwiecień 2010 13:17 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Ja nic nie mam do tych "spod Grójca" Może tylko to, że jak fama głosi, to tam produkuje się milion ton owoców i miast my się uczyć od nich, to...tu nie dokończe. Patriotyzm lokalny nie pozwala mi na wychodzenie dalej niż wzrok sięga... Smile
ta przedświąteczna dyskusja i obecna w czasie Świąt, po Świętach staje się bezprzedmiotowa pablo72, bo tu już nie można dywagować - są już zarodniki, czy ich nie ma. Teraz trzeba już na serio, na 100% zabrać się za ochrone przed parchem. Fakt - w roku 1993 lub 94, pierwszy oprysk wykonałem miedzianem na zielony pąk i problemu z parchem nie było, ale takie lata zdarzają się raz na 20-25 lat. Wkraczamy w czas, gdzie na słońcu pojawiają się cykliczne plamy, a tym samym i wiosna jest wilgotniejsza i chłodniejsza... U mnie wczoraj była burza i popadało sporo, ale i tak nie można sugerować się samym opadem. W glebie, po śnieżnej zimie jest tyle wilgoci, że nie można sobie bimbać ! Ten rok może być bardziej parcholubny niż inne. Długa zima, wilgotna wiosna, szybka wegetacja, bez przestojów spowodowanych niskimi temperaturami...sady położone w bardziej korzystnych lub mniej korzystnych miejscach, wejście nad Europe cyrkulacji wybitnie zachodniej, wilgotnej, znad Oceanu...ect...itp...To wszystko przyczyni się do tego, że walka z parchem w tym roku może być spokojna, bo przewidywalna i niczym nie może zaskoczyć, albo stanie się dramatyczną walką o pokonanie niesprzyjających warunków pogodowych - opady, wiatry... mam nadzieje, że jadnak poradzimy sobie, ale pod jednym warunkiem...To co napisała (ł) Dziabaczka... Na podstawie analizy warunków pogodowych własnego gospodarstwa. Właściwa interpretacja tych warunków, to podstawa sukcesu...(jak łatwo się to pisze, a jak trudno zebrać dane, by np. ustalić średnią dobową temperature...)...


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37919 (odpowiedź na #37915) ] pon, 05 kwiecień 2010 20:08 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
piotrek197704 jest aktualnie niedostępny piotrek197704
Wiadomości: 110
Dołączył(a): marzec 2009
Zaawansowany
Jerzy nie obiecuj, że przestaniesz pisać bo my się tu wszyscy zpłaczemy bez tych twoich poematów i lokalnych "mądrości". Laughing
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37920 (odpowiedź na #37909) ] pon, 05 kwiecień 2010 20:10 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
piotrek197704 jest aktualnie niedostępny piotrek197704
Wiadomości: 110
Dołączył(a): marzec 2009
Zaawansowany
dzięki pablo. ja też jestem spod Grójca i zacząłem w wielką sobotę i nie dlatego, że sąsiad prsykał, tylko dlatego, że uznałem iż powinienem.
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37922 (odpowiedź na #37879) ] pon, 05 kwiecień 2010 20:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Nigdy nie wiadomo, jak potoczy się życie...piotrek197704 I co z tego, że przestane pisać, jak następców brak. Ty mnie nie zastąpisz ... Crying or Very Sad Nie ten styl, nie ta gramatyka, nie ta forma... Ja nie wymagam, by ktoś mnie naśladował, bo na tym portalu jest tylko jeden jerzy45 Smile Drugiego nie znajdziesz. Co do Twej poprawnej interpretacji pisanego tekstu, to chcę Cię kolego poinformować, że nie jest to poezja, tylko zwykła proza... Rolling Eyes Cóż by mistrza dogonić trzeba się napocić...A to, takie proste już nie jest... Cool
A skąd wiesz, że pablo też jest spod Grójca...?
Jedno co mnie się podoba, w Twej wypowiedzi, to to, że zaznaczyłeś...że uznałeś, że powinieneś - i to mi się podoba...

[Uaktualnione dnia: pon, 05 kwiecień 2010 20:39]


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37924 (odpowiedź na #37715) ] pon, 05 kwiecień 2010 20:46 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
vasyl69 jest aktualnie niedostępny vasyl69
Wiadomości: 15
Dołączył(a): listopad 2009
Nowy
A ja proponuje założyć na forum oddzielny wątek Jerzy45 (oczywiście bez urazy).
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37926 (odpowiedź na #37922) ] pon, 05 kwiecień 2010 20:56 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
piotrek197704 jest aktualnie niedostępny piotrek197704
Wiadomości: 110
Dołączył(a): marzec 2009
Zaawansowany
staram się zawsze pryskać wegług własnego uznania ale komunikaty też bardzo pomagają, szczególnie jeśli chodzi o "robaka". Bez nich bym sobie nie poradził i n ie boję się do tego przyznać. Jeśli chodzi o prsykanie na parcha to czasem też pryskam cieczą i nie uznaję tego za przestępstwo. W zależności od pogody. Cool
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37929 (odpowiedź na #37924) ] pon, 05 kwiecień 2010 23:27 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Kolego vasyl69 jeszcze tego nie zrobiłeś ? Rolling Eyes Nie wiem czy Admin zaakceptowałby taki wątek...miałby problem, do jakiej kategorii go przydzielić. A co i o czym byś chciał w nim pisać ? Gdybyś określił precyzyjnie temat, to Admin musi zaakceptować... Very Happy
Co do komunikatów, to i owszem, jeśli jest taki system...ale nie można na niego bezwzględnie czekać i na nim się opierać. Mój PIORiN - milczy. Sad ale na podstawie tych komunikatów nie odważyłbym się uprawiać jabłoni...Jeśli kilka złotych wydrzesz piotrek197704 z gardła tym chciwych kapitalistów, to tym samym Ty bogacisz się, a oni biednieją. Jest to chwalebny czyn, bo przynajmniej masz rotacje środków i nie narażasz się na odporność, co w tak dużych skupiskach sadów jest nad wyraz szlachetnym czynem, gdyż Twoi sąsiedzi już dawno może uodpornili parcha na większość skutecznych, a niekiedy jedynych środków...np. wyniszczających...


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37943 (odpowiedź na #37929) ] wto, 06 kwiecień 2010 14:57 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
cezar45 jest aktualnie niedostępny cezar45
Wiadomości: 4
Dołączył(a): listopad 2008
Nowy
Mam zamiar pryskać dzisiaj albo jutro czy mam do miedzianu dodać coś na kwieciaka czy poczekać?
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37994 (odpowiedź na #37715) ] śro, 07 kwiecień 2010 20:05 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
slawex jest aktualnie niedostępny slawex
Wiadomości: 473
Dołączył(a): styczeń 2007
Stały bywalec
Tak wysiewy były znaczne ale co z tego ?? Na co wam teraz ten parch wejdzie ?? W rejonie sandomierza to nawet mysiego uszka niema w wiekszosci sadów. U nas w rejonie nikt nie pryska mimo ze przysylaja smsy zeby sobie napedzic klijeta i odrazu Delan lub Ventop kaza dawac. Moze sie myle ale w tamtym roku opuszczalismy zabiegi do zielonego paka tylko miedzian byl dany i bylo ok. Apropos to trzeba oszczedzac bo idaret stanial na 0,40 gr takze za co pryskac ??
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #37998 (odpowiedź na #37715) ] śro, 07 kwiecień 2010 20:14 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
wojtekx jest aktualnie niedostępny wojtekx
Wiadomości: 404
Dołączył(a): styczeń 2010
Stały bywalec
U mnie w okolicach Grójca niestety już mamy mysie uszka i nawet już dość spore szczególnie na ligolu. Cool
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38011 (odpowiedź na #37929) ] śro, 07 kwiecień 2010 23:00 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
I teraz bądź mądry... Confused Slawex może mieć racje, że podaje się fałszywe dane, by sadownicy rzucili się na sklepy i wykupili środki... Gdzie teraz leży prawda ? Czy już nikomu nie można ufać ? Czy ci przypadkiem, co mają pomagać sadownikom i stworzyć system monitoringu nie chcą tychże sadowników ocyganić i tym sposobem skubnąć ... Sad

[Uaktualnione dnia: czw, 08 kwiecień 2010 17:15] przez Moderatora


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38027 (odpowiedź na #38011) ] czw, 08 kwiecień 2010 19:27 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Marcin8787 jest aktualnie niedostępny Marcin8787
Wiadomości: 241
Dołączył(a): luty 2010
Zaawansowany
u nas w ok grojca juz faza ukazywania sie pierwszuch listków..na terenach wyzej połozonych na odmianie np idared to prawie ze zielony pąk.. na miedzian powoli robi sie późno.. teraz powinien byc delan.. niektórzy dodaja do delanu unix bo noce są chłodne a on dobrze działa w niskiej temp.. Ale tak popatrzec to wiekszosc.. powiedział bym ze 3/4 sadowników siaruje... w zeszłym roku to nawet sie opłacało .. nie było tak duzego zagrozenia (suchy kwiecien) jak bedzie w tym roku okaze sie..
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38041 (odpowiedź na #37715) ] czw, 08 kwiecień 2010 22:07 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
janekr jest aktualnie niedostępny janekr
Wiadomości: 155
Dołączył(a): luty 2009
Zaawansowany
panowie, błagam nie porównujcie poprzedniego roku do obecnego.

A kto wam każe wierzyć w komercyjne doradztwo które działa przy sprzedawcy środków? Z tymi SMS'ami robią niezłą robotę a ludziki jak barany jadą, kupują i myślą że są lepsi od sąsiada. POWODZENIA..

Dogadajcie się z sąsiadami kupcie stację na spółę i już macie jakieś dobre wytyczne. Ale to będzie tylko pomoc, bez poznania dokładnej biologii grzyba, nie macie z nim szans na wygraną.
W moim rejonie (Biała Rawska) i W MOIM SADZIE powinno się wykonać już 2 zabiegi. I w zależności kiedy był pierwszy, to w drugim mogę dać samą miedź lub delan+miedź. Więc dałem przed świętami miedź, poprawiłem dzisiaj miedzią+delan. A Delan dlatego, że w sobotę i w niedzielę ma padać. Gdyby prognozy byłyby inne to dałbym samą miedź.

Z grupą aktanilinopirymidyny to lepiej uważajcie i zostawcie sobie to na kwitnienie na szarą pleśń w mieszance z kontaktem.

Pytanie do tych co pryskają siarą? po co pryskaliście siarką tydzień temu? z tego co wiem to siara działa tylko interwencyjnie. Nie lepiej było dać miedzian, a teraz po możliwych wysiewach dać siarę i powtórzyć za 3dni?

Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38042 (odpowiedź na #37715) ] czw, 08 kwiecień 2010 22:42 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
vasyl69 jest aktualnie niedostępny vasyl69
Wiadomości: 15
Dołączył(a): listopad 2009
Nowy
No nareszcie ktoś mądrze napisał. A nie tylko bezsensowne bicie piany 
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38058 (odpowiedź na #37715) ] pią, 09 kwiecień 2010 11:47 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
wika123 jest aktualnie niedostępny wika123
Wiadomości: 25
Dołączył(a): czerwiec 2008
Początkujący
Czy ktoś ma w końcu wiarygodne informacje czy faktycznie była ta infekca chodzi konkretnie o woj. łódzkie
Pozdrawiam
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38065 (odpowiedź na #38058) ] pią, 09 kwiecień 2010 13:45 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Teraz, w dniu dzisiejszym dyskusja - było nie było, staje się już nie aktualna. Czy wysiew zarodników był 31 marca lub 1 kwietnia, można się było upierać w wiarygodność podawanych wiadomości na cały kraj... Dziś już ten problem nie istnieje - trzeba już uważać, by nie mieć w krótkim czasie - interwencji wtórnych, z zainfekowanych pierwszych malutkich listków...które to mogą zostać porażone i tym samym będzie problem i to duży... Confused
janekr...Czyste teoretyzowanie ...? Jeśli uważasz, że w Twoim wypadku musiałeś wykonać już dwa zabiegi, a na sobote i niedziele przewidują opady...(...czysta teoria...) jeśli są zarodniki i jest infekcja, to czy ten zabieg miedź+Delan ochroni Ci to, co się przez ten czas rozwinęło ? To są lub będą 3-4 dni. Znając życie, jeśli przyjdą deszcze, to pąki gwałtownie zaczną się otwierać i czy ten zabieg wówczas z czwartku będzie jeszcze skuteczny w poniedziałek ? Masz zamiar wykonać zabieg interwencyjny...cz zapobiegawczy ? Rolling Eyes Jak postąpisz, jeśli w poniedziałek i wtorek także będą infekcje...co raczej jest pewne jak w banku... Jaki masz plan ? Cool

[Uaktualnione dnia: pią, 09 kwiecień 2010 17:44]


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38083 (odpowiedź na #37715) ] pią, 09 kwiecień 2010 19:55 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
vasyl69 jest aktualnie niedostępny vasyl69
Wiadomości: 15
Dołączył(a): listopad 2009
Nowy
Jerzy45 zamiast tak wszystkich krytykować to może powiesz nam wszystkim czym i kiedy Ty pryskałeś w tym sezonie. Ja wykonałem dokładnie takie same zabiegi jak janekr , w poniedziałek i wtorek były przelotne opady więc opryskałem w środę delanem (interwencyjnie i zapobiegawczo).Oczywiście trzeba brać pod uwagę fakt, że liście będą przyrastać i część ich będzie niezabezpieczona ale co innego można zrobić. Za kilka dni (prawdopodobnie w poniedziałek) będzie kolejny zabieg. Po prostu trzeba obserwować przebieg pogody i starć się przewidywać różne scenariusze.
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38093 (odpowiedź na #38083) ] pią, 09 kwiecień 2010 22:25 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
piotrek197704 jest aktualnie niedostępny piotrek197704
Wiadomości: 110
Dołączył(a): marzec 2009
Zaawansowany
ja uważam, że każdy powinien pryskać wg swojego doświadczenia a forum powinno naam w tym wszystkim pomagać. ja np w wielką sobotę pryskałem miedzianem a jutro rano mam zamiar opryskać miedzianem z delanem (jakieś 0,5kg/ha) i zobaczymy. 80 % sadowników pryska cieczą i nie ma co się dziwić, przy takich cenach, które są w tej chwili. Niedługo ładny towar będzie miał ten, co albo ma zasoby i ma z czego pryskać, albo ma z czego dokładać do sadownictwa. Na kredytach daleko nie zajedziemy. Smutne ale prawdziwe, a swoją drogą Jerzy45 ma niezłe wiadomości teoretyczne jeśli chodzi o pryskanie Razz
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38095 (odpowiedź na #37715) ] pią, 09 kwiecień 2010 22:46 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
wojtekx jest aktualnie niedostępny wojtekx
Wiadomości: 404
Dołączył(a): styczeń 2010
Stały bywalec
Ciekawy jestem czy po dzisiejszej pooranej mgle nie będzie jakiś niespodzianek. Mgła była na pewno jakieś min. 4godziny. Cool
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38107 (odpowiedź na #37715) ] sob, 10 kwiecień 2010 19:49 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
duszek70 jest aktualnie niedostępny duszek70
Wiadomości: 22
Dołączył(a): styczeń 2009
Początkujący
koledzy czy wyjaśni mi ktoś na czym polega zabieg zapobiegawczy?czy jest to zabieg który należy wykonać przed spodziewanym deszczem,a po opadach należy go powtórzyć?słyszałem ,że wielu opiera się głównie na preparatach zapobiegawczych typu captan.Przyznam że ja też opieram początkową ochronę na captanie,ale standardowo co 5 dni.Jabłko na ogół mam czyste,ale przy dzisiejszych kosztach i pożal się boże zyskach może moje interwencje nie muszą być 5_dniowe ,jeśli nie pada.Czy taki środek działa do tyłu(jeśli tak to ile),i do przodu (też ile)Z góry dziękuję.
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38113 (odpowiedź na #38107) ] sob, 10 kwiecień 2010 21:16 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jendreks jest aktualnie niedostępny jendreks
Wiadomości: 94
Dołączył(a): maj 2009
Początkujący
Kolego Duszek
DObrze myślisz tylko nie do konca.
Jak napisałeś zabieg zapobiegawczy wykonujesz przed deszczem,ale uniknąc ataku na moią osobę musze się poprawic, bo nie o deszcz tu chodzi a o infekcję.
Zapobiegawczy lub inaczej profilaktyczny jak nazwa wskazuje zapobiega infekcji czyli grzybek na liście i owoce nie wchodzi.Jeśli jednak wejdzie to należy wykonac zabieg interwencyjny.Krutko muwiąc trzeba go zniszczyc.
Jak napisałem chodzi tu o infekcję czyli wysiewanie się zarodników parcha,bo otakim grzybku piszemy.Aby te zarodniki się wysiały muszą byc odpowiednie warunki pogodowe.Tak na chłopski rozm musi byc ciepło i wilgotno.Kiedy niema mgieł ani deszczu lub teperatura spada poniżej 5 sopni lub wzrasta powyżej 20stopni wtedy inekcji byc nie powinno.To tak w skrucie i po łebkach a żeby sie dowiedzie więcej to proponuję dokładnie przeczytac ten sam temat z roku ubiegłego tam jest dużo napisane.
A gdyby były niejasności to pytaj o Jezego45 Razz on jest w temacie jesli chodzi o te rzeczy.
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38141 (odpowiedź na #38113) ] nie, 11 kwiecień 2010 13:23 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Dlaczego jendreks jak o coś chodzi, to do jerzego45... Shocked Bo ja odpisze, a innym się nie chce i mają pozostałą brać sadowniczą gdzieś, ale "w mądrowaniu się" są pierwsi...a szczególnie w atakowaniu mej osoby. W tej chwili jestem przybity tą tragedią ze Smoleńska Sad I nie jest prwada, że nie lubiłem Prezydenta...Ja się nie zgadzałem z Jego wizją Polski. Ja mam własną... Jednak jeśli tyczy się parcha, to tu nie ma "wizji" - jest nauka...
Nie wiem dlaczego ja, musze uważnie czytać komentarze, a mnie wytyka się drobne, nieistotna błędy, które popełniam, a Ty vasyl69 nie rozróżniasz pytania od krytyki i tym samym siejesz i propagujesz nie prawde o mnie... Czytanie ze zrozumieniem, jest podstawą wielu sukcesów lub porażek. Ja staram się być bardzo dokładny w tym co pisze...a w szczególności w tym, gdzie nie ma miejsca na dowolną interpretacje.
I tutaj również w komentarzu jendreks po uważnym przeanalizowaniu tekstu pisanego wkrada się troche błędnej interpretacji...Może się myle, ale troche "namieszałeś" z tymi wysiewami. Otóż nie prawdą jest, by do wysiewu zarodników potrzebny był deszcz lub mgła. Te "przyszłe" zarodniki mają dość wilgoci na co dzień i praktycznie w okresie wczesnej wiosny i okresu, kiedy są groźne tej wilgoci im nie brakuje. Wystarczy uklęknąć lub usiąść w sadzie byle gdzie na ziemi i po chwili poczujesz ją na swym ciele...W powietrzu w ciągu 24 godzin jest ich mnóstwo, tylko do infekcji nie dochodzi tylko dlatego, że nie ma warunków do ich skiełkowania... Podobna sytuacja jest ze zwykłym ziarnem...By skiełkowało musi mieć odpowiednio długi okres wilgoci. To takie małe sprostowanie, by nie było wrażenia, że parch to łatwy przeciwnik...Wręcz przeciwnie - oglądanie się wyłącznie za deszczem, czy mgłami doprowadza potem do niepowodzeń... Zapamiętajcie i podkreślcie to zdanie (najlepiej czerwonym wężykiem) że zarodniki parcha, od początku jego wysiewów do końca - zawsze są obecne w otoczeniu drzew !!! Nie pisze tu o warunkach ekstremalnej suszy, bo ona w tym okresie nie występuje. Jeśli chodzi natomiast o bardzo niskie temperatury, to występują one najczęściej w nocy, a w dzień już są już odpowiednie warunki...Może się i myle, może "do końca" nie jestem douczony, ale na moje szczęście nad tym "czuwa" pomolog ... To jest główny cenzor moich komentarzy i w tych kwestiach nie mieliśmy jeszcze jakichś znaczących spięć. Jeśli wynikały, to z nie domówień i ze skąpstwa w pisaniu.
Ot i wszystko na ten temat w tej chwili. Nie mam ze zrozumiałych względów polotu do pisania... Confused

[Uaktualnione dnia: nie, 11 kwiecień 2010 18:59]


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38169 (odpowiedź na #38141) ] nie, 11 kwiecień 2010 22:16 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jendreks jest aktualnie niedostępny jendreks
Wiadomości: 94
Dołączył(a): maj 2009
Początkujący
Jerzy45 tak dla sprostowania
Nnie chodzi tu o’’COŚ” tylko konkretnie parcha dlatego zaproponowałem dyskusję z tobą.Nie z powodu ataku niektórych osób na twoią osobę a z powodu analizy tego wątku.Na 70 postów 14 jest napisanych przez ciebie i to nie są pytania a odpowiedzi.Według mnie odpowiedzi raczej z sensem.
Twój stosunek do Ś.P.prezydenta pominę.
Co do sedna sprawy to niewidzę co namieszałem.
Napisałem..." Aby te zarodniki się wysiały muszą byc odpowiednie warunki pogodowe.Tak na chłopski rozm musi byc ciepło i wilgotno"...
Twój komentarz częściowo to potwierdza ... "Otóż nie prawdą jest, by do wysiewu zarodników potrzebny był deszcz lub mgła. Te "przyszłe" zarodniki mają dość wilgoci na co dzień i praktycznie w okresie wczesnej wiosny i okresu, kiedy są groźne tej wilgoci im nie brakuje"...Jednak o deszczu i mgle to nie to zdanie.
A tu mamy ciąg dalszy..."Kiedy niema mgieł ani deszczu lub teperatura spada poniżej 5 sopni lub wzrasta powyżej 20stopni wtedy inekcji byc nie powinno..."Jak widac tu jest napiasne o infekcji a przecież wysiew zarodników i infekcja to nie to samo.
Znowu potwierdzenie z twoiej strony..."W powietrzu w ciągu 24 godzin jest ich mnóstwo, tylko do infekcji nie dochodzi tylko dlatego, że nie ma warunków do ich skiełkowania"...
Jedną rzeczą jaką mógłbym dokładnieczytającego forumowicza wprowadzic w błąd, jest podana zaniska temperatura maksymalna jeśli chodzi o infekcję.
Ponadto Jerzy45 zauwarz, że mój post powstał w odpowiedzi na pytanie Duszka70.Z pytania tego wynika ,że kolega ten niema zbyt bogatej wiedzy na temat walki z parchem oraz niezna podstawowych pojęc w tym zakresie.W związku z tym starałem się jak najprościej i w miare obrazowo dac jakiś zarys o co w tym wszystkim chodzi, a ze szczegółami skierowałem go na ten sam wątek z roku ubiegłego.
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38181 (odpowiedź na #37715) ] pon, 12 kwiecień 2010 11:30 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
cielmus jest aktualnie niedostępny cielmus
Wiadomości: 182
Dołączył(a): wrzesień 2008
Zaawansowany
Witam !!!

Zastanawiam się nad opryskaniem dzisiejszego wieczoru Unixem wieczory są zimne, mój pośpiech spowodowany jest tym, że mam obcinaczy w sadzie i muszę wcześniej się przed nimi wyrobić gdyż później mógłbym się spóźnić ze względu na porządki po patykach!

Pytanie brzmi czy to aby nie jest za Wcześnie czy dać sobie na wstrzymanie i opryskać jak będzie taka pogoda za jakiś tydzień??


Cielmus Powiśle
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38189 (odpowiedź na #38169) ] pon, 12 kwiecień 2010 15:26 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jerzy45 jest aktualnie niedostępny jerzy45
Wiadomości: 1203
Dołączył(a): kwiecień 2007
Maniak
Ja się Ciebie nie czepiam, jendreks tylko prosze o precyzyjne napisanie, by nie było wątpliwości. Ja przynajmniej się staram tak pisać... Smile Czy mi to wychodzi ? Ja wiem, w czym jest "rzecz" w zapobieganiu i w walce z tym wrogiem. Uważam, że i Ty też wiesz o czym piszesz... Smile Czyli dla nas jest to zrozumiałe, ale dla osób z mniejszym zasobem tej wiedzy ( z przeróżnych względów... Mad ..) niekiedy dochodzi do rozdwojenia jaźni, bo tu jest tak napisane, ten pisze co innego, a tam mówi się też inaczej.
Czy Ty cielmus masz wykonać oprysk za tydzień ? Shocked i teraz dać sobie na wstrzymanie... Musisz sam sobie odpowiedzieć na proste pytanie - nie chcesz mieć parcha, czy go jednak chcesz mieć...Jeśli masz pąki zabezpieczone na ten tydzień Shocked to gratuluje i chce się tylko spytać - czym pryskałeś...?
Ja na dziś zaplanowałem oprysk, ale bardzo mocno wieje i nic z tego nie będzie, ale u mnie nie padało ! a wiatr osuszy poranną wilgoć... To co spadło w sobote, to nie powinno zaszkodzić, bo miałem zabezpieczone, a i tego deszczu było co kot napłakał, ale wilgoć była. Zobacze, co będzie pod wieczór...


___pozdrawiam_____
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38193 (odpowiedź na #38189) ] pon, 12 kwiecień 2010 19:26 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Marcin8787 jest aktualnie niedostępny Marcin8787
Wiadomości: 241
Dołączył(a): luty 2010
Zaawansowany
A ma pyt do Jerzy45.. skoro opryski nie zabezpieczaja tydzien to ile? np mam namysli oprysk delan( wydaje mi sie ze aktualnie najlepszy fungicyd) w róznych broszurach i ksiazkach napisane jest ze delan zabezpiecza od 5 do 7 dni ... no chyba ze jest duzy opad powyzej 20mm to zmyje.. jest duzy przyrost liscia ale rzekomo delan ma własciwosci pełzajace i przechodzi... niewiem czy to prawda.. ponadto w mieszance z discusem(o ile ktos nie przesadzil z iloscia i dawkami w poprzednich sezonach) to mysle ze chroni tydzien.. ewentualnie troszke wiecej trzeba dac delanu niz w przepisie jest go z discusem...
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38197 (odpowiedź na #38193) ] pon, 12 kwiecień 2010 21:11 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
jendreks jest aktualnie niedostępny jendreks
Wiadomości: 94
Dołączył(a): maj 2009
Początkujący
Tak się sklada, że muszę jutro opuścic mój sad na tydzień czasu.Zostanie więc bez opieki w bardzo niebezpiecznym okresie.
Otuż wegetacja u mnie trochę do tyłu pąki pękły za trzy dni spodziewam się mysiego uszka na większości odmian.Jak narazie pogoda bezdeszczowa temperatura w ciągu doby od 0 do 16 stopni.
Na koniec tygodnia zapowiadają deszcz i nadal ciepło dopiero w przyszłym tygodniu wraz z deszczem i śniegiem ma przyjśc ochłodzenie ale do ilu niewiadomo.
Mój plan był taki aby jutro wykonac zabieg delanem natomiast po powrocie gdybym miał szczęście i było ciepło to Clarinet a jak temperatura nie pozwoli to Mythos.
Prosze o opinie i ewentualne propozycje...

[Uaktualnione dnia: pon, 12 kwiecień 2010 21:12]

Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38200 (odpowiedź na #37715) ] pon, 12 kwiecień 2010 21:30 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gosc jest aktualnie niedostępny Gosc
Wiadomości: 7205
Dołączył(a): listopad 2006
Maniak
kolego Cielmus
jesli dasz dzisiaj unix to bledu raczej nie zrobisz\rano tocos kolo zera bedzie . sam zlazlem z ciagnika przed chwila , ale walnalem dzis mytosem.
przed nim tj w sobote byl miedzian a pierwszy oprysk w poniedzialek tez miedzianem zobaczymy co dalej.
udanej walki wszystkim.
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38202 (odpowiedź na #37882) ] pon, 12 kwiecień 2010 22:12 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
zxd27 jest aktualnie niedostępny zxd27
Wiadomości: 79
Dołączył(a): styczeń 2009
Początkujący
Witam!!! Ja mam do Was pytanie koledzy. Czy miedzian 50WP mogę zmieszać z unixem albo z Ventopem( w sumie to jest prawie to samo co delan no ale...) ????
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38206 (odpowiedź na #37715) ] pon, 12 kwiecień 2010 22:27 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
wojtekx jest aktualnie niedostępny wojtekx
Wiadomości: 404
Dołączył(a): styczeń 2010
Stały bywalec
A po co teraz mieszać ventopem z miedzianem jeżeli zmieszać te środki w dawkach zalecanych to koszty będą bardzo wysokie a jak dasz dawki zaniżone to niestety jakość oprysku będzie kiepska bo po prostu będziesz miał za małe stężenie cieczy. A przecież oba te środki działają podobnie:?
Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38208 (odpowiedź na #37715) ] pon, 12 kwiecień 2010 22:40 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
SlawekS jest aktualnie niedostępny SlawekS
Wiadomości: 916
Dołączył(a): grudzień 2006
Maniak
Xsawery: Miedzian i Ventop działają podobnie?? Czasem nie chce mi się wierzyć, że taki nowoczesny sadownik (na jakiego kreujesz się na tym forum Razz ) może pisać takie rzeczy. Pomiędzy tymi środkami jest raczej przepaść. Jak to niektórzy ujmują: "Miedzianem to testuję opryskiwacz po zimie" Laughing
Kolega pewnie chciał zasosować ditianon zapobiegawczo przeciw parchowi i miedź na choroby drewna (pewnie skończył ciąć)

zxd27: Zrób próbkę, ale raczej mieszaj śmiało. Rok temu mieszałem Mag z Ventopem bez skutków ubocznych.

[Uaktualnione dnia: pon, 12 kwiecień 2010 23:22]

Odp: Parch jabłoni 2010 [wiadomość #38210 (odpowiedź na #37715) ] pon, 12 kwiecień 2010 23:02 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do poprzedniej wiadomości
wojtekx jest aktualnie niedostępny wojtekx
Wiadomości: 404
Dołączył(a): styczeń 2010
Stały bywalec
Mi chodziło raczej o to ze oba preparaty działają przeciw parchowi wiec niby jaki jest sens ich mieszać (chyba ze przeciw chorobą drewna miedzian) A to ze ventop ma lepsze parametry to już inna historia. SlawekS....Piszesz ze miedzianem testujesz opryskiwacz po zimie a ja mam informacje ze miedzian jest jednak dobrym preparatem przeciw parchowi oczywiście tylko do pierwszych dwóch zabiegów fazje pękania pąków. Cool

[Uaktualnione dnia: pon, 12 kwiecień 2010 23:04]

Poprzedni wątek:Rak jabłoni - W jakich warunkach powstaje?
Następny wątek:cięcie letnie
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]