| czy juz tniecie leszczynki? [wiadomość #35588] |
pon, 08 luty 2010 19:55  |
smalu Wiadomości: 37 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Początkujący |
|
|
Mam teraz póki zima trochę czasu i zastanawiam się czy aby nie zabrać się za przycięcie leszczynek .
Nie mam ich coprawda dużo nieco ponad 200 krzewów ale jak nie zrobię tego teraz to później nie będzie czasu.
Leszczynki rosną w okolicy Poznania
z pozdrowieniami i uśmiechami
smal
|
|
|
|
|
|
| Odp: czy juz tniecie leszczynki? [wiadomość #35707 (odpowiedź na #35588) ] |
śro, 10 luty 2010 11:49   |
dendro Wiadomości: 106 Dołączył(a): grudzień 2006 |
Zaawansowany |
|
|
Patent z farbą emulsyjną + proszek jest dość stary. Jestem świeżo po remoncie domu i z tego co widziałem, współczesne farby emulsyjne są inne od tych z czasów słusznie minionych. Dają lepszą powłokę a to może się przekładać na gorszą wymianę gazową pomiędzy powierzchnią rany a atmosferą. Sugerował bym jednak któryś z preparatów. Mam przekonanie do dendromalu choć nie jestem w stanie udowodnić, że jest lepszy od innych. Cena stosunkowo ok - koło 15 zł za kg, dość wydajny, łatwo go rozmieszać. Zdarzyło mi się go nakładać przy lekkim mrozie i nie odpadał po wyschnięciu. Nakładać najlepiej sztywnym pędzlem, mocno wcierając w drewno.
Też bym już podziałał w sadzie, a tu białe leci z nieba.
www.pracowniazieleni.com
|
|
|
|
| Odp: czy juz tniecie leszczynki? [wiadomość #35721 (odpowiedź na #35714) ] |
śro, 10 luty 2010 17:41   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Również w czasach " minionych ", emulsja biała + Topsin lub Miedzian, uważana była za coś gorszego niż np. pasta Santar, ale było to tańsze, co w gospodarstwach większych, miało znaczenie, ekonomiczne. Nic nie jest mi natomiast wiadomo o konieczności zapewnienia wymiany gazowej między raną, a atmosferą. Uczono mnie za to, że celem takiego malowania, jest odcięcie powierzchni rany od wilgoci, a w związku z tym np. maści ogrodnicze jak silnie higroskopijne, należało z zabezpieczania ran, wykluczyć. Trochę to paradoks, że niby jest rana, a nie powinno się na nią, położyć... maści. Pozdrawiam i dodaję : W sytuacji, gdy się nie ma Topsinu, warto pomalować samą farbą. Dlaczego białą ? Bo podobno te, zawierające inne, kolorowe barwniki, żle wpływały na gojenie się ran. Nie wiem co to jest, dendromal, ale sądzę, że skoro zawiera " dendro" i " mal ", to z pewnością, do malowania ran, się nadaje.
[Uaktualnione dnia: śro, 10 luty 2010 17:52]
|
|
|
|
| Odp: czy juz tniecie leszczynki? [wiadomość #35728 (odpowiedź na #35588) ] |
śro, 10 luty 2010 19:11   |
dendro Wiadomości: 106 Dołączył(a): grudzień 2006 |
Zaawansowany |
|
|
Co do dawnych emulsji, to mam inne doświadczenia a pracowałem kilka lat jako malarz. Ale nieważne. Istotą sprawy jest czy zabieg malowania ran jest konieczny. W arborystyce kiedyś był bezdyskusyjnie obowiązkowy. Potem zaczęto twierdzić, że jest zbyteczny ze względu na zerową skuteczność. Jeśli tak, to w sadownictwie, gdzie z definicji drzewa sa w dobrej kondycji, byłby to zbędny koszt. Drzewa radzą sobie z ranami od zarania, więc tym bardziej z ranami "czystymi" tj powstałymi po prawidłowym cięciu. No własnie... wracam do starego tematu: tniecie z czopem czy na obraczkę?
Pozdrawiam, Dendro
www.pracowniazieleni.com
|
|
|
|
| Odp: czy juz tniecie leszczynki? [wiadomość #35762 (odpowiedź na #35588) ] |
czw, 11 luty 2010 12:43   |
dendro Wiadomości: 106 Dołączył(a): grudzień 2006 |
Zaawansowany |
|
|
Zaleczanie rany tak w wypadku np zgryzienia jak i cięcia jest zawsze takie same. Z zewnątrz zalewanie tkanką gojącą tzn kalusem a wewnątrz tworzenie barier (tzw model dr Shigo).Istotna jest powierzchnia tzw rany sumarycznej. W wypadku uszkodzen przez zwierzynę jest ona większa i wymaga wiekszej ilości energii skierowanej przez roslinę na jej zaleczenie.
Wrzucam takie teorie ale wiem , że życie życiem a stare patenty mają tą przewagę ,że zostały praktycznie zweryfikowane.
Pytanie do Zdzicha: Jaka to jest sytuacja wymagająca cięcia na czop? Czy na leszczynie?
Z pozdrowieniami Dendro
www.pracowniazieleni.com
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Odp: czy juz tniecie leszczynki? [wiadomość #62822 (odpowiedź na #62653) ] |
pią, 12 sierpień 2011 00:57   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Moim zdaniem, na wyprowadzanie formy jednopiennej jest już za póżno... To znaczy, jest to oczywiście możliwe, ale kosztem jakich strat... Dlatego uważam, że te krzaczory lepiej rozrzedzić wycinając część pędów przy ziemi tak, aby taki krzaczor zamienił się w formę 3-4-pienną... I rośliny w tej formie też mogą być bardzo pożyteczne... A po takim uformowaniu, trzeba oczywiście póżniej wycinać wszystkie odrosty korzeniowe, podobnie jak w przypadku formy 1-piennej... Myślę że po zabiegu rozrzedzenia takiego krzaka, prześwietlanie korony w gałązkach drobniejszych, będzie przez rok-dwa, zbyteczne...Pozdrawiam ! P.S. A formę 1-pienną, prowadzi się przez wycinanie odrostów na szyjce korzeniowej, już od pierwszego roku po posadzeniu... No i u kogo jak u kogo, ale u " mistrza " / meister666 /, takich chwastów to nie powinno być !
[Uaktualnione dnia: pią, 12 sierpień 2011 01:04]
|
|
|
|
|
|
|