Czy orientuje się ktoś, gdzie w Niemczech, w okolicach Berlina, lub gdzieś blisko granicy jest jakaś giełda owocowo-warzywna ? Chodzi o możliwość sprzedaży jabłek.
Witam! Pewien znajomy wybrał się chyba 2 lata temu na giełdę gdzieś w okolice Berlina z orzechem laskowym. Jego wycieczka skończyła się na bramie wjazdowej. To się nazywa ochrona własnego rynku tak więc wybadaj sytuację, żeby na darmo nie jechać. Powodzenia Tomek http://sp8uft.bloog.pl/
Witam.Kolego byłem swego czasu na giełdzie w Berlinie przy wyjeżdzie na Hamburg.W większości boxy z indywidualnym Polakiem nawet nie chcą rozmawiać.Sprowadzają jabłko z Włoch,ale możesz spróbować w którymś przygranicznym mięście gdzie pracują Polacy.
Kierowniczka supermarketu mówiła mi,że mogliby podpisać umowę tylko na stałe dostawy.
Nie wiem, czy w Zgorzelcu funkcjonuje jeszcze targowisko, ale kiedyś polskie jabłka szły tam jak ciepłe bułeczki... Szły do toreb i bagażników Niemców oczywiście, którzy chętnie tam, zaglądali... Pozdrawiam !
czyli takie odpowiednika WGRO albo wrocławskiej giełdy nie ma za bardzo z tego co rozumiem ? Bo targowisko o którym ktoś mówił, to chyba bardziej detaliczne.
Tak... Jak chodzi o mój post / o targowisku w Zgorzelcu /, to chodziło o handel detaliczny... Słyszałem też o takiej formie handlu przy czeskiej granicy, ale nie wiem, czy z tej, czy z tamtej strony... Pozdrawiam !
a wozi ktoś do Niemiec ? Bo te nasze giełdy nędznieją. We Wrocławiu byliśmy z Lobo, to ceny niskie i na karton patrzą jak na rozjechanego kota, bo tam wszyscy w erze drewnianych skrzynek wciąż żyją...