| Odp: podkładki półkarłowe jabłoni - wady i zalety [wiadomość #4653 (odpowiedź na #4534) ] |
pon, 28 maj 2007 12:36 |
 |
pomolog Wiadomości: 3194 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Maniak |
|
|
Witam,
domyślam się Radku, że jesteś nieco rozczarowany rozwojem (czy raczej jego brakiem) dyskusji na zaproponowany przez Ciebie temat. Moim zdaniem wynika to z faktu, że ten temat proponujesz zbyt ogólnie. Nie można jednoznacznie i ogólnie sklasyfikować tak podkładek - ta najlepsza, ta gorsza, a ta właściwie beznadziejna. Dlatego po raz pierwszy kiedy zaproponowałeś zbliżony temat w kwietniu, postanowiłem go przenieść do działu szkółkarstwo (co chyba niezbyt Ci sie spodobało). Dlaczego? Bo jeśli mówimy o samych podkładkach logicznie szkółkarze powinni mieć najwięcej do powiedzenia. Owszem, o przydatności poszczególnych podkładek dla jabłoni możemy i tu podyskutować. Tylko że o ile tematy w stylu "przydatność M7 dla odmiany Ligol" znajdują odzew, tak uważam że w tym temacie trudno o konkrety. Na pewno wiesz doskonale od jak wielu czynników zależy wybór podkładki. Odmiana (jej siła wzrostu), stanowisko, typ gleby i jej własciwości, nawet rejon klimatyczny też nie jest bez znaczenia. I nawet ta sama odmiana na tej samej podkładce u jednego będzie wymagała palikowania, u kogo innego już niekoniecznie bo ma np. glebę bardziej zwięzłą. Podobnie u jednego sadownika odmiana x na podkładce y wymarznie, a u innego nie będzie tego problemu. Dlatego uważam, że trudno tu będzie o jednoznaczne wnioski. Można jedynie przedstawić własne spostrzeżenia (bo do tego chyba zmierzasz) i to też bardzo ogólnie. Ponieważ chętnych na razie brak, spróbuję Ci pomóc w rozkręceniu tej dyskusji. W sadzie w którym pracuję dominują dwie podkładki M9 i M26. Pytasz jednak o M7 - owszem i ona jest (często przez pomyłkę szkółkarzy, przesłana jako M9 ). I to można było już poznać w drugim roku na podstawie obserwacji i pomiarów siły wzrostu drzew. W następnych latach różnice były jeszcze bardziej wyraźne (np. na odmianie Szampion) ponieważ drzewa (zgodnie z założeniami metodycznymi prowadzone w formie korony prawie naturalnej) na M7 nadmiernie się zagęszczały tworząc bardziej wysmukłą koronę niż na M9 i M26. Co do podpór - w jednym z tematów (Idared) odpisałem Ci, że na M7 i M26 (zakładając bardzo ogólnie i nie biorąc już pod uwagę samej odmiany) podpory nie bedą konieczne, przynajmniej u mnie byłyby zbyteczne (na glebach lżejszych już będzie inaczej). I jeszcze uwaga odnośnie wielkości produkcji odmian na M7 w szkółkach - to znów pytanie do szkółkarzy - ja tylko mogę snuć domysły, że spadek produkcji drzew jabłoni na tej właśnie podkładce związany jest z dużą siłą wzrostu i tym samym mniejszym zainteresowaniem sadowników tą podkładką pozdrawiam serdecznie
Piszę poprawnie po polsku
|
|
|