Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Ekonomika » Ile za rwanie jabłek w 2010?
| |
| Odp: Ile za rwanie jabłek w 2010? [wiadomość #45405 (odpowiedź na #45404) ] |
pon, 13 wrzesień 2010 09:09   |
asus89 Wiadomości: 0 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Nowy |
|
|
|
6 zł i zupa - okolice Grójca
[Uaktualnione dnia: pon, 13 wrzesień 2010 09:11]
|
|
| | | | |
| Odp: Ile za rwanie jabłek w 2010? [wiadomość #45441 (odpowiedź na #45433) ] |
wto, 14 wrzesień 2010 00:19   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
W Stanach wszystko rwali na akord... Warunek - kontrola ! Jeden kontroler na mniej więcej 12 zrywających... Ale to był najważniejszy człowiek w sadzie ! I jak on zap... / chciałem napisać / ciężko pracował na swój chleb... Lało się z niego... Jak często kontrolował i za każdym razem indywidualnie / nie ma tu odpowiedzialności zbiorowej ! / zapisywał a na koniec skrzynię Twoim imieniem i nazwiskiem, znakował ? Średnio co 5 minut i zawsze z zaskoczenia... U nas niemożliwe ? Możliwe !!! Pozdrawiam ! P.S. Akord był zawsze ustawiony tak, że ten kto miał ochotę do " walki " i nie przeszkadzało mu to, że się spocił, mógł wyrobić 200 procent normy / w znaczeniu - dniówki / ale nie więcej... Bo oni wiedzieli / i to już od ponad dwustu lat ! / że KAŻDY CZŁOWIEK ZATRUDNIONY NA DNIÓWKĘ " IDZIE " ZAWSZE NA " PÓŁ GWIZDKA ". Pozdrawiam ! p.s. 2. A jak się ustala akord ? No to, trzeba samemu stanąć do tej roboty na godzinę, dwie, albo i dłużej i zobaczyć, ile można urwać... Bo przecież sad sadowi nierówny, no i są jabłka duże, albo i małe... I tak ostatnio ustalałem u siebie... Wyszło mi, że pracując uczciwie, mogę zerwać przez godzinę, 6 skrzynek... I już wiedziałem, że dam 1 zł za skrzynkę... A pracownik ? Jeśli będzie chciał biegać ze zbierakiem, nie będzie za często " popalał " i zechce się spocić, to może urwać nawet / i zarobić /, 12 skrzynek... Mnie tam nie przeszkadza, pod warunkiem, że jabłka będą w porządku, ale tu znów... Kon-tro-la !!!
[Uaktualnione dnia: wto, 14 wrzesień 2010 00:34]
|
|
| | | | |
| Odp: Ile za rwanie jabłek w 2010? [wiadomość #45469 (odpowiedź na #45459) ] |
wto, 14 wrzesień 2010 21:32   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Panowie ! "Róbta co chceta ", ale powiem tak... We w miarę małym sadzie, w którym zatrudnia się 3-4 pracowników, można sobie dobrać odpowiedzialnych i poważnych ludzi którym się ufa i można " jechać " na dniówkę... Ale, kiedy się ma do zebrania 1000 albo więcej ton, to trzeba zatrudnić dużo, często przypadkowych ludzi. I wtedy nie ma wyjścia... Akord, kontrola, zapisywanie i znakowanie skrzyń ! A kontrola i uwagi nie mogą polegać na okrzykach w rodzaju "hej tam wy, na końcu ! ", albo " hej tam grupa z Koziej Wólki " ! ... Poprawić mi się ! To musi być kontrolowane i zapisywane / ilość obić, ilość jabłek bez ogonka, ilość jabłek z liśćmi i krótkopędem i.t.d /, w zeszycie i w obecności pracownika, wraz z datą i nazwiskiem i to najlepiej znienacka i co pięć minut i tak... codziennie ! A potem można pomyśleć o jakimś systemie kar i nagród. .... Wiem ! Na początku wywołuje to panikę, ale póżniej ludzie się...przyzwyczajają. ... ... waldus... Problem znam i wiem, że póżniej, przy sortowaniu, jest to / to obrywanie tych gałązek i krótkopędów /, dodatkową i przeklinaną przez sortujących, robotą... No pewnie, że jest to również strata, jak chodzi o przyszły plon... No, ale jak chcesz to wyeliminować, bez kontrolowania, zapisywania i upominania a nawet karania tych, którzy tak robią ? P.S. w Ameryce na akord rwali nie tylko jabłka / również przerywka na " kolor " / ale również czereśnie, brzoskwinie, nektaryny i gruszki, ale również cięli i przerzedzali zawiązki... A cięcie i przerzedzanie, nie polegało na ustaleniu stawki, od drzewa... Bo jak wiadomo w kwaterze a nawet rzędzie, są drzewa duże, małe i...wypady. Dlatego przed robotą, kierownik chodził po sadzie, punktował rzędy w zależności od wyglądu drzew i stopnia ich trudności, a ja dostawałem do zrobienia np. rząd za 156 punktów, gdy kolega obok, zajmował rząd " wyceniony " np. na 234 punkty... A zarobek liczony był : ilość punktów x np. 30 centów za punkt ... Wiadomo, że każdy w tym systemie, chciał swój rząd " przeskoczyć " jak najprędzej, bo akord, to akord... Ale i tu był też kontroler, który mógł " skoczka " wrócić do poprawki, a to jak wiadomo, strata czasu... No i nie " opowiadajta mi chłopcy ", że u nas to nie wyjdzie ! Wyjdzie, wyjdzie ! Ale być może ciągle jeszcze dostajemy za te jabłka za dużo pieniędzy, i dlatego dając stawkę przy cięciu np. 1 zł od drzewa, mało się interesujemy tym, czy wszystkie drzewa w rzędzie, są tyle warte, ile tam może być wypadów i.t.d. No, ale Amerykanie uczyli się liczyć pieniądze przez ponad 200 lat... My uczymy się od niedawna... Dlatego, przypomnę raz jeszcze : KAŻDY CZŁOWIEK ZATRUDNIONY NA DNIÓWKĘ, W KAŻDEJ PRACY, " JEDZIE " NA 50 PROCENT SWOICH POTENCJALNYCH MOŻLIWOŚCI ! Każdy kto jest normalny, ale do tej kategorii przeważnie nie zalicza się tych, którzy " sami pracują na swoim "... Bo ci, to nawet " na dniówkę " mają skłonność przekraczania 300 procent normy i uskarżają się czasem, że " robota fajna, nie kurzy się... tylko dzień za krótki..." Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: wto, 14 wrzesień 2010 22:04]
|
|
| |
| Odp: Ile za rwanie jabłek w 2010? [wiadomość #45476 (odpowiedź na #45471) ] |
wto, 14 wrzesień 2010 22:23   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
waldus... Nie masz racji ! Bo taki system stosowany był również w Polsce , w Sadowniczych Zakładach Doświadczalnych i niektórych pgr-ach, które dochodziły do 3 000 - 4 000 ton. I jest stosowany w części sadów prywatnych, tych większych, oczywiście ... Bo pieprzyć takich pracowników, którzy robią co chcą, a Ty potem musisz męczyć się z tymi poobijanymi jabłkami i puszczasz za pół ceny, albo oddajesz na przemysł ! Do tego wszystkiego, potrzebne jest jednak coś, czego w Polsce ciągle moim zdaniem, nie ma. To PRAWDZIWY RYNEK ! Rynek, który umie odróżnić towar od badziewia i umie za wysoką jakość, zapłacić . A gdy rynek zechce Tobie za tą jakość więcej zapłacić, to stać Cię będzie i na zatrudnienie kontrolera i na danie wyższej stawki i na wyrzucenie z pracy tych, którzy nie chcą się, podporządkować. ... ... partyzant... Zaglądałem niedawno /za pomocą Internetu / na tą farmę, na której kiedyś / ok. 30 lat temu /, pracowałem. Oni z produkcji na poziomie 2 000 ton, doszli w ostatnich latach do około 10 000 ton i zachowali, znana w całej Ameryce, jakość ! To jak myślisz ? Ci, którzy te 10 000 ton zbierają, to jacyś " nadludzie " ? Przecież ja z nimi pracowałem ! I uwierz, że wśród porządnych / m.in. całe meksykańskie rodziny / również meneli i ćpunów nie brakowało... I zatrudniani byli wszyscy, nawet ludzie " z drogi ", coś w rodzaju naszych autostopowiczów, choć lepsze byłoby tu słowo, włóczędzy... Ale oni wszyscy, gdy wchodzili do sadu, musieli podporządkować się , stworzonemu tam " systemowi kontroli jakości " . I jeszcze na koniec na temat tych amerykańskich metod ustalania stawek przy akordzie... Amerykanie to nie " nadludzie ", bo też się mylili... Bo gdy ja wtedy zarabiałem tam na dniówkę 20 dolarów, to jak " walnęli " akord przy czereśniach, to mi sól na spodnie wraz z potem wychodziła, a nie dałem rady wyciągnąć więcej niż ...12 dolarów ! A kiedyś przy jabłkach, to dali taką stawkę, że z łatwością wyciągnąłem 50 dolarów ! Niestety, tylko przez jeden dzień... Bo na drugi już była nowa stawka i pocąc się, wyciągałem zaledwie w granicach...28, z czego i tak byłem szczęśliwy, bo to było 8 dolarów, ponad " dniówkę " ! Pozdrawiam ! ... ... ... Dobra...Rozgadałem się dziś, to jeszcze coś dodam... Pisałem jakie oni mieli wymagania w stosunku do pracownika, czyli do mnie... Ale i ja mogłem wymagać... Np. gdy rwałem jabłka , to skrzyniopaletę miałem ..." przy nodze ". A kiedy zaczynałem już oddalać się od niej o kilka metrów, wtedy mogłem krzyknąć " tractor ! " I " tractor "prawie natychmiast / na gwizd ! / podjeżdżał i mi skrzynię, przesuwał... To nie tak, jak to często bywa u nas, że rwaczom brakuje skrzynek, albo noszą jabłka wiadrami lub w zbierakach po kilkadziesiąt metrów... PARTYZANT !!! To mu powiedz, żeby sobie poszedł tam, gdzie mu więcej płacili i mniej wymagali !!! PARTYZANT !!! Ty się przestań bać ! Bo to stary sposób, różnych starych cwaniaków ! / " Nie będzie mnie tu młody pouczał " ... /, Bo to są Twoje jabłka, Twój sad i Twoje pieniądze ! A jak on Ci narobi " gnoju ", to Ty z tym " gnojem ", zostaniesz, sam ! Miło było... Dobranoc !
[Uaktualnione dnia: wto, 14 wrzesień 2010 23:09]
|
|
|
| Odp: Ile za rwanie jabłek w 2010? [wiadomość #45482 (odpowiedź na #45403) ] |
wto, 14 wrzesień 2010 23:47   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
|
Ale, żeby było jasne... Ja nikogo nie namawiam od razu do wprowadzania jakichś amerykańskich systemów... Ja chcę tylko wyczulić, że jakąś kontrolę tam trzeba, prowadzić ... Bo ludzie bywają czasem niestety, dość podli... Miałem kiedyś przy wiśniach taką sytuację, że grupa stałych i starych " rekordzistek ", donosiła mi, że wiśnie bardzo podłej jakości, rwą ... Ukraińcy. Wreszcie wziąłem zeszyt i poszedłem w sad... Zacząłem przesypywać, liczyć i notować... Wynik ? Ukrainiec - 4-5 " badziewnych " wiśni w warstwie, " rekordzistka " - 15-18 ! Skończyło się tym, że póżniej już co roku zatrudniałem stałego kontrolera i była to przeważnie jakaś osoba z dalszej rodziny... Osoba, która nie znała ani tych ludzi, ani nie miała żadnego związku z sadownictwem... No i musiała być oczywiście dla wszystkich bardzo miła... To jej zeszyt i długopis, wzbudzały na początku strach... Nigdy nikogo nie wyrzuciła, ale byli tacy, u których poprawa następowała dopiero po 3-4 kontrolach... I nie ryzyko potrącenia wypłaty uspokoiło ostatecznie moje " rekordzistki "... Tym co zadzialało, był ich strach, przed " obciachem " wśród pozostałych zbieraczy !
[Uaktualnione dnia: wto, 14 wrzesień 2010 23:56]
|
|
| | | | | | | | | | | |
| Odp: Ile za rwanie jabłek w 2010? [wiadomość #46426 (odpowiedź na #45403) ] |
śro, 06 październik 2010 20:43  |
dochtur Wiadomości: 896 Dołączył(a): luty 2008 |
Maniak |
|
|
|
Ja płacę tak jak podawałem wcześniej...zrobiłem orientację u Mnie w okolicy, pytałem także chłopaków z okolic Złotej (koło Samborca)..wszyscy mówią że płacą od rwania jabłek po 7 zł/h...
|
|
|
| |
 |
Idź do forum:
|