użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Czereśnia » Ptaki w czereśniach  (3) 2 Głosów
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #29145 (odpowiedź na #27394) ] śro, 24 czerwiec 2009 21:14 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
sadownik11111 jest aktualnie niedostępny sadownik11111
Wiadomości: 7
Dołączył(a): czerwiec 2009
Nowy
Witam!
Mam sad z różnymi odmianami czereśni. Szpaki oczywiście atakują, ale mam na nie sposób. Posiadam armatkę hukową i naprawdę zdaje egzamin. Oczywiście nie w 100%, ale zadowolony jestem. Teraz ze szpakami luz, ale za to zaczęli się sąsiedzi i to nie ci najbliżsi... Była policja, ale oni nie wiedzą czy można to stosować. Szukam więc odpowiedzi na pytanie CZY MOŻNA UŻYWAĆ ARMATKI HUKOWEJ I CZY TO ZGODNE Z PRAWEM??? Proszę o pomoc. Armatka nie pracuje w godzinach ciszy nocnej.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #29152 (odpowiedź na #3659) ] śro, 24 czerwiec 2009 22:59 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Rallyfan jest aktualnie niedostępny Rallyfan
Wiadomości: 84
Dołączył(a): luty 2008
Początkujący
witam, korzystam z armatki i nie mam z nikim problemu, ale w oddali 2km ode mnie tez jest sad czeresniowy, ktorego wlasciciel jest na tyle pier......ty, ze nie zakreca gazu w ogole. Armaty wala non stop przez cala dobe, przez caly okres owocowania wszystkich odmian czeresni jakie posiada. W sumie skutecznie oddzialywuje na sasiedztwo bo nikt nie ma pretensji z tego powodu Laughing
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #29155 (odpowiedź na #3659) ] śro, 24 czerwiec 2009 23:15 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
partyzant
Wiadomości: 72
Dołączył(a): maj 2009
Początkujący
http://www.huby.seo.pl/08_halas/81_normy_halasu.htm#Dopuszcz alny_poziom

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #34296 (odpowiedź na #29155) ] nie, 10 styczeń 2010 20:03 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1517
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
MÓJ SPOSÓB NA SZPAKI... Nim przedstawię ten " mój sposób " na szpaki, na początku chcę napisać parę słów na temat moich przemyśleń, związanych z tym / i nie tylko tym /, zwierzęciem. Bo to, że szpak nie jest człowiekiem, nie ulega już dla mnie żadnej wątpliwości, odkąd zauważyłem, że moje porażki w walce z nim, wiązały się nieodmiennie z moim przekonaniem, że on rozumuje, tak , jak ja. I tak np. zaparkowałem kiedyś w czereśnich swojego malucha, bo sądziłem, że dla niego będzie to sygnał, że i ja tam jestem gdzieś w pobliżu, i on będzie wolał, nie ryzykować. Tak postąpiłby przecież każdy trzeżwy i w miarę normalny złodziej-człowiek. Podziobane czereśnie i " zbombardowany " maluch, szybko uzmysłowiły mi, jak bardzo się, myliłem. I wykonałem jeszcze wiele podobnych prób, zawsze z podobnym, skutkiem. Aż zauważyłem, że taki np. bocian, potrafi sobie zrobić gniazdo na słupie elektrycznym i za nic ma tą całą, związaną ze słupem i jego polem elektromagnetycznym, cywilizację.Zauważyłem też, że wszelakiemu ptactwu, nic a nic nie przeszkadza / wręcz je zwabia /, taka głośna i smrodliwa cywilizacja, jaką jest traktor wykonujący podorywkę, ciężki spyczacz porządkujący hałdy śmieci na wysypisku, a nawet kuter, z którego rybacy na przemian wyciągają i zarzucaja, sieci. Dlaczego więc szpak, miałby uciec i już nie wrocić, do pełnego pożywienia sadu, w którym stoi jakiś maluch, jest strach na wróble, wiszą i lekko kołyszą się na wietrze plastikowe butelki a pod drzewami biega sobie jakiś człowieczek, który choć od czasu do czasu strzela z jakiejś pukawki, to te jego strzały, żadnemu szpakowi przecież, nie wyrządzają, żadnej krzywdy. Długo obserwowałem też kiedyś szpaki, które na noc obsiadywały drzewo przed wrocławskim Dworcem Głównym, a taki dworzec i jego otoczenie, to jest dopiero / pełna ludzi, samochodów, pociągów, głosów, zmieniajacych sie kształtów i kolorów /, cywilizacja, choć nieraz, zwłaszcza po 22-j, różnie tam z tą cywilizacją, bywa. Albo weżmy taką, armatę ... Toż to przyrząd, z którego uśmiałby się sam Pawłow / ten od odruchów /. Bo z punktu widzenia szpaka, jest tak: Dobre żarcie, a po chwili, wybuch. I początkowo one podrywają się z odległości ok. 100 m, a po 2-3 dniach, już tylko z odległości ok. 50 m, wreszcie tylko z tego drzewa, pod którym armata stoi.W końcu przestają reagować całkowicie, ale i to , nie jest jeszcze apogeum, utrapienia. Następny etap to, przywabiające szpaki z bliższej i dalszej odległości... działanie armaty. Bo my je po prostu wytresowaliśmy i one mają już ten odruch, że tam gdzie wybuch, tam czereśnie ! To klasyczny, wspomniany wcześniej, odruch Pawłowa, wykorzystywany choćby w czasie wojny do tresury psów, przeznaczonych do niszczenia czołgów.Głodne psy, które wczesniej wielokrotnie karmiono pod czołgami, rzucały się pod nacierające czołgi wroga, , nie zwracając uwagi na to, że w międzyczasie, na grzbiecie umocowano im małą paczuszkę, z wystającym, drucikiem. NIE ROZUMIEMY ZWIERZĄT ! Co robimy, gdy przebywający w mieszkaniu szczeniak nasika nam na dywan ? Przeważnie słabiej lub mocniej, lejemy go w tyłek, choć w każdym podręczniku tresury napisane jest, że pies, nic z tego, nie rozumie. I może być tak, jak w przypadku tego człowieka / i jego psa /, który zamykał psa w mieszkaniu i wychodził do pracy, a gdy wracał, zastawał przeważnie stęsknionego psa i ... zasikany dywan. Człowiek ten nie tylko psa lał, ale dodatkowo, za karę, wyrzucał go do ogrodu, przez okno. A co osiągnął ? Ano to, że pies przez cały dzień wstrzymywał się, a po wejściu pana, natychmiast sikał na dywan i ... wyskakiwał, przez okno do ogrodu. Z tych rozważań jest moim zdaniem taki morał, że jeżeli za szpaki nie wezmą sie specjaliści od tresury zwierząt, to my, z naszym " ludzkim " podejściem do nich, nigdy ich z sadu skutecznie, nie wyprowadzimy. .... Z obecnie znanych i stosowanych systemów, najskuteczniejsze wydają się być SIATKI OCHRONNE, ale uwaga ! Słyszałem / choć nie wiem czy to prawda /, że stado szpaków potrafi uformować się na kształt klina i z dużej wysokości uderzyć całą swoją masą i rozerwać siatkę, a w razie niepowodzenia próbę ponowić, pomimo poniesionych, strat. .... O tym że / może poza siatką / każdy ze znanych systemów odstraszania jest skuteczny tylko przez pewien czas, przekonał się chyba każdy, kto którykolwiek z nich, stosował.W związku z tym, niejako automatycznie nasuwa się wniosek, że systemy te trzeba zmieniać a nawet mieszać, aby szpaki zaskakiwać co pewien czas czymś, co jest dla nich nieznane i tajemnicze, a przez to, grożne. Możliwości jest wiele, a jedną z nich, mógłby być zapowiedziany w tytule postu, mój sposób na szpaki. Jest prosty / wręcz prostacki / i bardzo tani. Omówię go na przykładzie mojej, ok. 20 arowej kwatery, którą stanowią dwa, ok. 100m długości rzędy, sadzonego w rozstawie 5 X 5 m , Burlata. Do wykonania mechanizmu odstraszającego, potrzeba ok. 110 m plastikowego sznurka i 8 - 10 pustych, plastikowych butelek. Jego konstrukcję rozpoczynamy od mocnego / tak aby sznurek był naprężony / związania dwóch pierwszych drzew w środkowej części korony, na początku i końcu rzędów i sznurki te, poprowadzone muszą być, w poprzek rzędów. Nastepnie, w połowie każdego z tych dwóch sznurków, przywiazujemy sznurek o długości rzędów / ok. 100 m /. Sznurek ten zwisa dość lużno i w większej swej części, leży na ziemi., a poprowadzony jest wzdłuż rzędów, a dokładniej, pośrodku, między rzędami. Nastepnie wyznaczamy środek tego 100 m sznurka i instalujemy tam sobie coś, do siedzenia. Dobrze jest tam też, zainstalować coś w rodzaju wieszaka, aby gdy podnosimy się z siedzenia, nie trzeba było po sznurek, schylać się do ziemi. To będzie nasze, miejsce pracy. Pozostaje nam jeszcze tylko, na prawo i lewo od punktu centralnego,, podwiązać do sznurka po 4 - 5 pustych butelek / butelka od butelki ok. 10 m /, koniecznie z zakrętką i kilkoma kamykami, w środku. Siadamy i obserwujemy rozwój, sytuacji. Gdy szpaki z lewej, szarpiemy za sznurek, po lewej ręce. Gdy szpaki z prawej, szarpiemy, po prawej. Dla uniknięcia otarcia ręki, warto też zamocować tam jakiś uchwyt, nawet zwyczajny, ok. 30 - 40 cm długości, kołek. Szarpnięte ręką i umocowane na sznurku butelki podrywają się niespodziewanie dla szpaka w powietrze i gruchocząc, opadają na ziemię, aby po chwili / za naszą przyczyną /, poderwać się w powietrze, ponownie. Panika wśród szpaków, zwłaszcza gdy wytworzyły już tzw. odruch stadny, jest całkowita i z okrzykami przerażenia, natychmiast odlatują, aby po pewnym czasie ... powrócić. Gdy widzimy, że nadlatują i już szykują sie do lądowania, podrywamy butelki w powietrze na ich powitanie, a to zwykle całkowicie zniechęca je do lądowania. Jeszcze w powietrzu, włączają " dopalacze " i znów znikają, na pewien czas. Mnie, tym sposobem udaje się od kilku już lat, ochronić plon Burlata, w ok. 95 procentach, a te 5 procent strat wynika stąd, że czasami, zwłaszcza rano, gdy melduję się na dyżurze, one już tam są, a leżące nieruchomo na ziemi butelki i sznurek, nie robią na nich, żadnego, wrażenia. Metoda ta, jak każda, ma wady, dlatego że : 1. wymaga stałej obecności człowieka / tak mniej więcej, od 5 rano, do 21 wieczorem / 2. pozwala chronić owoce na małej powierzchni / na większej trzeba by tych sznurków i ludzi do szarpania za nie, więcej /. 3. nie da się przy niej czytać książki / głowa cały czas: prawo - lewo /. .... Z kolei do jej najważniejszych zalet, zaliczyłbym : 1. praktycznie zerowy / poza pracą człowieka / koszt 2. nieinwazyjny wpływ na środowisko 3. podtrzymanie dobrych stosunków z sąsiadami, bo praca sznurka, nie zakłóca im snu i wypoczynku. . Myślę, że mogła by być / kto wie, czy nie z lepszym jeszcze skutkiem / stosowana na odkrytych przestrzeniach, do ochrony plantacji krzewów, jagodowych. A w razie gdyby, podbiła kiedys cały świat, to proszę pamiętać, że to ja / Melolontha melolontha /, ją wymyśliłem ! Laughing Laughing Laughing Pozdrawiam ! P.S. Dla tych, którzy nie lubią dużo czytać, wersja skrócona: SZNUREK UMOCOWAĆ, BUTELKI POWIESIĆ I SZARPAĆ !!! Twisted Evil ... I DO ROBOTY SIĘ WZIĄĆ !!! Shocked

[Uaktualnione dnia: pon, 11 styczeń 2010 00:58]

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #34389 (odpowiedź na #3659) ] wto, 12 styczeń 2010 19:40 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
sadownik41 jest aktualnie niedostępny sadownik41
Wiadomości: 0
Dołączył(a): styczeń 2009
Nowy
Mój dziadek miał 300 drzew czereśni i dzwonki.Zamiast sznurka był drut.Sterowała tym babcia z przed domu.Ale to było sto lat temu.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #34400 (odpowiedź na #3659) ] śro, 13 styczeń 2010 15:41 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3077
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Melolontha - pomysł świetny do ogródków przydomowych (ze sznurkiem podciągniętym do sypialni Smile ). Zastanów się, czy nie opatentować Wink Pozdrawiam Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #34414 (odpowiedź na #3659) ] śro, 13 styczeń 2010 19:58 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 458
Dołączył(a): maj 2009
Stały bywalec
Produkcją czereśni się nie zajmuję, ale posiadam trzy drzewa. Ze szpakami zawsze były problemy. Jak żyła babcia to wstawała rano brała krzesło, kawał blachy, pałę i waliła w tę blachę wydając przy tym różne, często niezrozumiałe dźwięki. Nawet pomagało. Po jej śmierci ojciec umilał szpakom biesiadę audycjami radiowymi. Później skonstruował wiatrak umieszczając na każdym śmigle dzwonek od starych sań. Nawet działało do pierwszej wichury – dobrze, że wiatrak ominął dom. I tu zgadzam się z kolegą Melolontha, że ten szpak do wszystkiego się przyzwyczai. Co go najpierw straszy, później go wabi. Kolega przykrywał drzewa siatką lecz szpak był na tyle mądry, że zawsze znalazł w trawie zawiniętą jej część i wchodził pod nią delektując się smakiem owoców, a gospodarz niczego nie świadom cieszył się.
W okolicy żyje pewna kobieta, "dziarska 70-tka", której nikt nie podskoczy.. Zdarzają się jej niekonwencjonalne pomysły. Zajmuje się chowem drobiu. Miała małego pieska, który tegoż drobiu strasznie nie cierpiał i co dzień odganiał go od miski. I tu nikomu tego sposobu nie polecam. Pewnego ranka wzięła budę, potem psa i ulokowała go jak mogła najwyżej na drzewie. Skutek tragiczny. Pies zobaczył szpaka i... Dobrze, że nie ma naśladowców. Było to dawno temu a kuchnia chińska i wietnamska u nas była nieznana.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #34490 (odpowiedź na #34414) ] sob, 16 styczeń 2010 21:07 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1517
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Pomysł z psem, sprawdzałem. Jest skuteczny i z moich obserwacji wynika, że aktywny pies, uwiązany do drzewa, ale przy ziemi, jest w stanie ochronić, jedno drzewo. Kiedyś / pod sklepem / radzono mi, żeby na drzewie, ale w klatce, zawiesić ... kota ! A póżniej rozwinęła się dyskusja / jak to pod sklepem /, że gdyby tak takiego kota, na każdym drzewie... Problem w tym, że trzeba by trochę kasy, zainwestować, w te klatki... Bo koty, dało by się załatwić z jakiegoś schroniska, ale po sezonie... Może mogły by łapać w sadzie, myszy ? Wszystko jedno, pomysł z psem i kotem, powinni wziąć pod uwagę działkowicze i wszyscy posiadacze jednego / kilku / drzewa, bo dla nich, objedzone drzewo, to przecież utrata 100 procent, plonów ! Natomiast jak chodzi o pomysł pomologa / z tą nogą /, to ja myślałem o czymś innym, choć trochę, podobnym. Myślałem o czymś takim, co nazywa się ... targaniec, czyli urządzenie, wykonujące ruchy, posuwisto-zwrotne. To też może okazać się jednak mało skuteczne, bo wszystko na co te bestie reagują popłochem, musi być nagłe, zaskakujące i niespodziewane. Tak, jak w tym powiedzeniu, że " było cicho i spokojnie, aż tu nagle... / cenzura ! /. Byłem również kiedyś świadkiem, ostrzelania cienkim śrutem, nadlatującego stada. Takie ostrzelanie, poza spustoszeniem jakie czyni u wroga / szczegóły może pominę / , jest również nieskuteczne, bo w ślad, za spadającymi na sad, martwymi już ptakami, lądują następne, bo skoro te pierwsze poszły już w dół, to coś / żarcie ! /, tam w dole, musi być ! P.S. Czy Wy też, dokarmiając zimą ptaki zauważyliście, że nie wszystkie szpaki, odleciały ? Pozdrawiam ! P.S. 2. Mam też takie doświadczenie, z odgłosem " przerażonego szpaka " . Na odgłos tego / jakżesz on się darł ! /, którego złapaliśmy i umieściliśmy pod skrzynką, wnet zleciały się wszystkie z całej gminy, obsiadły drzewa i rozpoczęły debatę nad tym, jak swojego współplemieńca ... uwolnić ! A w czasie debaty, wiadomo, coś przekąsić od czasu do czasu, trzeba... Jednym słowem, przerąbane z tymi " niebieskimi ptakami ", które podobno, nie muszą martwić się o to , w co się odzieją i co spożywać będą ... Tylko dlaczego akurat, są to moje czereśnie ? P.S. 3. I przyszło mi jeszcze dziś do głowy coś , co związane jest z tym, zimowym dokarmianiem wróbli, sikorek, gołębi... Dokarmiacie ? A to znaczy tylko tyle, że ostrzelanie nocą naszych " skrzydlatych sprzymierzeńców " gdy śpią, też nie powoduje, ich wyprowadzenia się. No nie opowiadajcie mi, że nie strzelaliście, w sylwestrową noc, bo słyszałem, widziałem i sam... strzelałem ! Shocked Twisted Evil Laughing Laughing Laughing P.S. 4. Zauważył ktoś, że nie przylatują, gdy wieje i leje. Tak twiedzi też, moja żona, zwłaszcza gdy to jej kolejka do pilnowania. Nie zgadzam się i tłumaczę, że one w razie takiej pogody, nie mają możliwości schronić się w domku u mamusi i przeczekać pod ciepłą kołderką... Wprost przeciwnie ! Właśnie wtedy, ich potrzeby energetyczne i pokarmowe Embarassed wzrastają , a gałęzie, wiatr i deszcz to ich dom i to już od paru milionów, lat ! P.S. 5. Przepraszając za bałagan w tym moim poście, wspomnę jeszcze o dwóch sposobach, które wypróbowałem. Pierwszy był niemiecki i polegać miał na zawieszeniu nad sadem na sznurku NIEBIESKICH / koniecznie NIEBIESKICH !!! /, butelek. Przyjeżdżam rano, a te obsiadły cały sznurek, za wyjątkiem ... niebieskich butelek... I druga metoda, jaką był, wykonany z tektury i kory jastrząb, siedzący na żerdzi, ponad sadem. Przyjeżdzam pewnego dnia rano, a na jastrzębiu siedzi... no kto ? Zgadli Państwo ! Razz Dobranoc !

[Uaktualnione dnia: sob, 16 styczeń 2010 22:51]

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #34492 (odpowiedź na #3659) ] sob, 16 styczeń 2010 22:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
krzysztof44 jest aktualnie niedostępny krzysztof44
Wiadomości: 354
Dołączył(a): czerwiec 2007
Stały bywalec
Witam.Dokuczaja nam te ptaki.Ale jak to mówią z naturą nikt nie wygra.Z jednej strony dokuczają a z drugiej pomagają.Bo tak:zjadają część plonów przez co powodują wyższą ich cenę.W ostatnich latach jest atrakcyjna cena eksportu czereśni.Każdy kto wyrwał wiśnie wsadziłby czereśnie.Sadownicy którzy zainwestowali w siatki bardzo by na tym stracili a przecież mówimy o dużych plantacjach.Znam sadowników co zatrudniają ludzi do oganiania i ponoszą duże za to koszty.Nie sprawdza sie tu przysłowie:CHŁOP ŚPI A W POLU SAMO MU ROŚNIE".
POZDRAWIAM.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #34493 (odpowiedź na #34492) ] sob, 16 styczeń 2010 22:59 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1517
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Nie bardzo rozumiem, z jakiego powodu zamieścił sie jakiś mój post o tresci " brak treści ", ale ponieważ załapałem się jeszcze na post krzysztofa 44, to zauważę, że moim zdaniem, przysłowie o " chłopie, który śpi, a jemu samo rośnie ", warte jest tyle samo, co to nowe , o tym, że " w rolnictwie ekologicznym, rośliny dbają o siebie, same " . Pozdrawiam ! P.S. Przepraszam, ale się jednak " nie zamieścił ", a w związku z tym domyślam się, że to mój komputer, mógł mi zwrócić uwagę, żeby już kończyć na dziś, z tym moim, " wodolejstwem ", co niniejszym, czynię... Twisted Evil P.S. / nie PiS, tylko P.S. ! /... Przepraszam, ale dopiero dziś / w niedzielę / zauważyłem, że post pomologa, przeczytałem niedokładnie, choć taki, krótki... I nie wiem skąd przyszła mi do głowy ta noga w sypialni, jako część ciała, najbardziej nadająca sie do wykonywania ruchów posuwisto-zwrotnych i choć mam parę pomysłów jak zakończyc tą myśl, poprzestanę na przypomnieniu kawału z czasów mojego... dzieciństwa. Otóż pewien gość, wyjeżdżając z domu na dłużej, dla sprawdzenia wierności swojej żony, umieścił pod łóżkiem naczynie ze śmietaną i powiesił nad nim na sznurku, ciężarek. A co znalazł w naczyniu , po powrocie ? ... Świeże, pachnące, jeszcze ciepłe ... masło ! Embarassed Embarassed Embarassed Pozdrawiam wszystkich miłośników szpaków i kupowanej w sklepie, margaryny ! Twisted Evil ....................... I JUŻ, PONIEDZIAŁEK... a śnieg, pada... I pojawił się nowy problem, bo do dokarmianych przeze mnie wróbli, sikorek i kosów, dołączyły... szpaki. Dziobią mi za oknem te jabłka, które podrzucam... kosom. I doprawdy, nie wiem, co z tym zrobić, bo tak ogólnie jestem przeciw temu, żeby wygadzać różnego rodzaju, przestępcom, którzy napewno gdy przyjdzie co do czego, nie będą chcieli przestrzegać latem zasad tej, " wzajemnej zgodności " zwanej " komplajens ", czy jakoś, tak... ....... Informacja dla moderatora : Panie moderatorze ! Informuję, że ok. 2 godzinną kontynuację tego wątku, która była już napisana, utraciłem, ponieważ przy wysyłaniu, ukazał się napis, że ODKRYŁEM, JAKIŚ BŁĄD , I TO NIE PIERWSZY, RAZ ... Panie MODERATORZE... Niech to szpak, trafi ! I to wcale nie jest Laughing śmieszne ! Pozdrawiam ! ... I tak minęły prawie 2 tygodnie... Zaraz... Na czym to ja wtedy skończyłem ? Ach! Na wykryciu jakiegoś błendu... Sad / chyba, błędu ? /... Obłęd, z tymi błędami... Ale kontynuujcie Melolontha, kontynuujcie... No to chciałbym jeszcze przestrzec, przed pochopnym zatrudnianiem do pilnowania / chyba straszenia ? / szpaków, ludzi niesprawdzonych. Bo ja, zatrudniłem tam kiedyś / za 6 zł za godzinę /, pewnego młodego człowieka i nierozważnie zgodziłem się, żeby przyszedł, ze swoją dziewczyną... Nie tylko najedli się oboje do oporu, to jeszcze naharatali dwie torby, " na wynos ", a czereśnie były wtedy bodajże po 5, czy nawet, po 7 zł... I niestety, zaobserwowałem też / z użyciem lornetki i z dość dużej odległości /, że on, pilnował z dużym zaangażowaniem " szpaka ", ale tylko, jednego... " Siła " szpaka polega też często, na jego ... głupocie. Wchodzę kiedyś do sadu, a ten toczy sobie po ścieżce czereśnię i dziobie... Podchodzę jak najbliżej... Dalej toczy i dziobie... Mówię : Spadaj !... Nic... Ostrzegam : Bo Cię kopnę ! Ten, dalej swoje... Cóż było robić... Poderwał się / poderwałem go / do jego ostatniego lotu, po którym spadł, i z czereśnią w dziobie, znieruchomiał na zawsze... I tylko raz, miałem satysfakcję, kiedy jeden, porwał rzuconą i odpaloną petardę o małej mocy i z tą petardą, odfrunął... Próbowałem też wyłożyć im w miseczce pod drzewem, granulowany , o czerwono-różowym kolorze Atrax , który jest jak wiadomo, przysmakiem dla myszy i szczurów. Policzyłem granulki , a po paru godzinach, policzyłem ponownie... Nie pobrały,ani jednej ! W tym roku, zamierzam wypróbować przeciwko nim latawiec o kształcie jakiegoś nietoperzo-batmana, który nabyłem, na placu. Obawiam się jednak, że i z tego nic nie wyjdzie, bo skoro nie przeszkadzają im wysoko, ani nisko przelatujące samoloty, a nawet nie przeszkadzały, startujące kiedyś z niezbyt odległego lotniska , rwące na stodołach dachówki, Migi-21... No to co ? No... był kiedyś taki zespół, choć dziś, lepiej pewnie brzmiałoby... grupa. Grupa skiflowa Piotra Janczerskiego. A co ona może mieć wspólnego z odstraszaniem szpaków ? No, chyba tyle samo, co i wszystkie pozostałe / poza siatkami oczywiście /, metody... Twisted Evil Pozdrawiam ! ... ... ... A teraz, uwaga ! SENSACJA ! REWELACJA ! Czytelnicy i sympatycy portalu " sadownictwo.agro.pl ", jako pierwsi na świecie / i przed ukazaniem się stosownej publikacji w miesięczniku " New Science Surfing Bird Monitor " /, będą mogli zapoznać się z wynikami, przeprowadzonego przeze mnie, eksperymentu, nad hukowym odstraszaniem ptactwa. Otóż natenczas, odczekawszy aż sikorki oraz wróble, obsiądą gromadnie mój, znajdujący się w odległości ok 4 m od okna karmnik, uchyliłem lekko okno i położyłem na parapecie zapaloną petardę, średniego kalibru tak, aby okno i ściana, wzmocniły siłę wybuchu. I tak jak przewidywałem, większość ptactwa tuż po wybuchu, odleciała , a w rosnących obok krzakach, zadekował sie tylko pojedynczy wróbel i jedna sikorka. Włączyłem stoper. Pierwsza sikorka wrócia do karmnika, już po ... minucie ! Przy drugiej próbie... po dwóch minutach. Trzeciej próby nie przeprowadziłem, bo u sąsiada za ścianą obudziło się dziecko i zaczęło się drzeć. Wszystkich zainteresowanych informuję, że " odgłos ryczącego bachora ", też ich nie odstrasza... Zresztą dość szybko okno zamknąłem, żeby sasiadka nie mogła ustalić, co za idiota, rzuca w dzień za okno, petardy. A a propos " idiota "... Pewnie ci historycy, którzy zajmują się historią nauki, mogliby bez trudu wymienić wiele przykładów wynalazków albo i odkryć, których dokonano zupełnie przypadkowo. Bo weżmy na ten przykład , taki Archimedes z Miletu... Embarassed Dziwną i niczym nieuzasadnioną lekkość, której części swego zanurzonego w wannie ciała odczuł Very Happy , zanim wyskoczył z wanny i zaczął się drzeć ? A ponieważ, jak mi się wydaje, problem szpaków w czereśniach , ciągle czeka na swojego Archimedesa, to warto o nich myśleć wszędzie i nie tylko pod prysznicem. Twisted Evil Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: pią, 05 luty 2010 22:28]

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #35567 (odpowiedź na #3659) ] pon, 08 luty 2010 14:38 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Endi74 jest aktualnie niedostępny Endi74
Wiadomości: 6
Dołączył(a): czerwiec 2008
Nowy
Jestem nowym uczestnikiem forum i mam pytanie. Wiadomo iż system Bird Gard trochę kosztuje , aby uaktywnić go w sadzie należy jeszcze podpiąć akumulator (źródło zasilania). Mój sad czereśniowy jest położony ok 2 km od miejsca zamieszkania, a dookoła tylko inne sady, niestety nie ogrodzone. Jak zabezpieczyć cały ten sprzęt przed kradzieżą, nie za bardzo mam ochotę dzień i noc spędzać w sadzie i pilnować zainstalowanego urządzenia. Czy ktoś ma doświadczenia w tym temacie.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #35598 (odpowiedź na #3659) ] pon, 08 luty 2010 21:22 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3077
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Mimo tego, że sad jest ogrodzony i strzeżony wykonaliśmy we własnym zakresie skrzynię zamykaną na kłódkę, w której znajduje się akumulator (chodziło nam w tym przypadku nie tyle o kradzież, co o ochronę akumulatora przed deszczem i innymi niekorzystnymi czynnikami). Skrzynia dodatkowo może być przymocowana do podstawy betonowej w sadzie za pomocą śrub (a takie rozwiązanie dla nieproszonego gościa jest już pewną przeszkodą - potrzeba chwili czasu na rozmontowanie). Obawiam się jednak, że w sadzie z daleka od zabudowań nawet betonowy bunkier na niewiele się zda... jak złodziej jest uparty, to nie ma sposobu Crying or Very Sad Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #35599 (odpowiedź na #35598) ] pon, 08 luty 2010 21:33 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1517
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Z opinią pomologa w pełni się zgadzam i przerabiałem to wielokrotnie. Proszę nie zapominać, że każdy w miarę trzeżwy złodziej, zwykle przed kradzieżą, dokonuje wcześniej rozpoznania, po którym wie, jaka montówka i jakie klucze, są potrzebne. I jeszcze jedno... On ma do dyspozycji praktycznie całą noc, nie mówiąc już o tym, że mogą przyjść, we dwóch. Pozdrawiam ! Natomiast co się tyczy systemu Bird Gard, to przyznaję, że jego akurat nie stosowałem, choć jeden z moich kolegów wyrażał się o nim, bardzo pozytywnie. Zastanawiam się jednak dlaczego na forum, opinie na jego temat czasami, różnią się. Dlatego chciałbym prosić, zwłaszcza tych, którzy sobie ten system chwalą, aby zechcieli powiedzieć, na jakich odmianach i przy jakiej / małej czy dużej / presji szpaków, to się im sprawdziło ? Z doświadczenia wiem, że / w moim przypadku / presja szpaków na Burlata jest tak straszliwa, że na powierzchni 20 arów, nawet dwóch pracowników z grzechotkami, nie jest w stanie sobie z nimi, poradzić. A kiedy kończył się Burlat i zaczynała dojrzewać rosnąca równolegle inna, póżniejsza odmiana , o czerwono-żółtych owocach, problem szpaków znikał, wraz z nimi i żadne odstraszanie nie było, potrzebne. Dlatego ponowię pytanie, które proszę przyjąć nie tyle jako złośliwe, ile po prostu, uczciwe, a brzmi ono : Bird Gard, jest skuteczny przy dużej, średniej, małej, czy zerowej presji szpaków ? Sądzę, że nietrudno się domyśleć, jaka skuteczność mogła by spowodować, że i ja zdecydowałbym się na ten zakup, bo tych różnych systemów / a nawet swojego Laughing /, mam już dość. Pozdrawiam wszystkich, którym szpaki, już w lutym, spać nie dają Very Happy .

[Uaktualnione dnia: pon, 08 luty 2010 22:43]

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #35603 (odpowiedź na #35599) ] pon, 08 luty 2010 21:49 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 458
Dołączył(a): maj 2009
Stały bywalec
Rodzice zawsze mi mówili, że gospodarz nie upilnuje złodzieja, gdyż to złodziej pilnuje gospodarza. Można wymyślać różne zabezpieczenia, ale prawda jest taka, że nawet jak się mu nie uda ukraść to zniszczy. Pozostaje więc tylko wiara, że złodziej nie przyjdzie. A jeśli już znajdzie się amator na cudzą własność, to w momencie niepowodzenia jego akcji pozostaje nam mieć nadzieje, że z honorem przyjmie swoją porażkę i nie będzie się mścił na tym przedmiocie lub drzewach.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #35614 (odpowiedź na #35603) ] wto, 09 luty 2010 10:22 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Endi74 jest aktualnie niedostępny Endi74
Wiadomości: 6
Dołączył(a): czerwiec 2008
Nowy
Dzięki za informacje. Tak czy inaczej muszę coś wymyśleć.
Do Melolontha - ja zdecydowałem się kupić ten system ponieważ miał referencje od sadowników w rejonie Sandomierza (Spotkania Czereśniowe ), w bieżącym sezonie będę używał go pierwszy raz , (jeżeli będzie co ochraniać ), o wynikach poinformuję po sezonie.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #35651 (odpowiedź na #3659) ] wto, 09 luty 2010 20:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Turysta jest aktualnie niedostępny Turysta
Wiadomości: 691
Dołączył(a): luty 2007
Maniak
Witam.

Wszelkie systemy oprócz siatki lub sokolnika są nieskuteczne w ochronie czereśni z dwu pierwszych tygodni dojrzewania=Rivan i nowości czeskie czy węgierskie.Burlat-tu pewne szanse są=szpaki dawno po wylocie,młode nabywają już zachowań stadnych(czyli po prostu zaczynają się bać)stada znajdują inne źródła pokarmu.w przypadku odmian późniejszych skuteczność BG zdecydowanie wzrasta.
Jeżeli ktoś twierdzi,że jest u niego duża presja szpaków i BG jest skuteczny w ochronie czereśni w pierwszych dwu tygodniach dojrzewania na Mazowszu to...przepraszam ale ja w to nie wierzę.
I zapraszam do mego sadu aby zobaczyć obskubane gałęzie spod głośniczków.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #35755 (odpowiedź na #35651) ] czw, 11 luty 2010 10:15 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1517
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Czyli że / po przeczytaniu komentarza turysty / może być tak, że w tym przypadku / wspomniany Bird Gard /, szpak zachowuje się, jak każde inne żywe stworzenie, z człowiekiem, włącznie. I wtedy, kiedy coś mu się podoba a trochę nie podoba, coś jest mu potrzebne a trochę niepotrzebne, w sytuacji, gdy coś mu trochę przeszkadza / np. brzęczy /, wtedy rezygnuje. Ale, kiedy jest wściekle głodny i jeszcze na dodatek jest młody i niedoświadczony / żeby nie powiedzieć - głupi /, to gdy nie ma nic innego, decyduje się na konsumpcję bez względu na to, czy coś próbuje go do tego, zniechęcić czy nie i nie ma to dla niego większego znaczenia, czy to coś strzela, fruwa, wydaje dżwięki, a nawet, ultradżwięki. I znów, przypomina w tym nawet trochę człowieka w sytuacji ekstremalnej, czego najświeższym przykładem, były zachowania tych zdesperowanych Haitańczyków, których nawet strzały karabinowe, nie zawsze zniechęcały do różnych, rozpaczliwych zachowań. Zachowań, które nigdy by nie wystąpiły, gdyby ci ludzie mieli, jakieś inne wyjście. Z tego wniosek, że może miast odstraszać, powinniśmy raczej popracować nad ich zwabieniem w jakieś inne miejsce, gdzie znalazłyby i pożywienie i spokój ? I nawet coś takiego przecież już jest. To dojrzewające w tym samym czasie gdzieś w okolicy, morwy. A w związku z tym, może każdy, kto myśli o czereśniach / a nawet jego doradca / , powinien to obowiązkowo uwzględniać już w momencie sadzenia ? I oczywiście nie mogły by to być morwy byle jakie, ale dojrzewające w tym samym, co chroniona odmiana, czasie. A podobną do morw rolę, odgrywać mogły by też moim zdaniem, antypki. To ich obecność i to w dużej ilości pododuje, że w mojej okolicy, szpaki strat w wiśniach, praktycznie, nie powodują. Wolą coś, co jest małe a przez to łatwiejsze do połknięcia w całości, a na dodatek nikt ich tam nie straszy. Rolling Eyes Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: czw, 11 luty 2010 11:16]

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #35758 (odpowiedź na #35755) ] czw, 11 luty 2010 11:50 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 458
Dołączył(a): maj 2009
Stały bywalec
Potrzeba matką wynalazku, a w przypadku zwierząt przekłada się na umiejętność zdobycia pożywienia za wszelką cenę. Zauważyłem , że w jednym z nieogrodzonych młodych sadów jabłoniowych zające po obgryzeniu wszystkiego co można było z pozycji tzw. słupka stanęły przed dylematem co dalej. Pień osłonięty siatką był bezpieczny do momentu gdy było co jeść. Na chwilę obecną zające sprowadziły siatkę do poziomu śniegu i biesiadują dalej – widok opłakany. O sposobie z morwą słyszałem już dawno, lecz żeby był skuteczny muszą one rosnąć 200-300 m od plantacji- a jak je tam posadzić skoro to najczęściej pole któregoś sąsiada. Co do skuteczności to też raczej wątpliwa. Przed domem mam dużą morwę i dwie czereśnie. Czereśnie potrafią omłócić w 2 godziny, a morwę co najwyżej skosztują.
Chyba nie pozostaje nam nic innego jak dogadać się z ornitologiem, a ten nich dogada się ze szpakiem i wytłumaczy mu na przykład, że te drzewa ze strachem są przeznaczone dla nich a reszta jest nasza. Kto wie – wiele zwierząt już udomowiono, wiele wytresowano, może uda się i ze szpakiem. Laughing
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #35811 (odpowiedź na #35758) ] czw, 11 luty 2010 20:30 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
sadownik41 jest aktualnie niedostępny sadownik41
Wiadomości: 0
Dołączył(a): styczeń 2009
Nowy
Odpowiedż jest prosta:sad czereśniowy sadzić blisko lasu w którym żyją jastrzębie, lub tak jak u mnie,(gdzie w niedalekiej odległości rośnie sad czereśniowy nie chroniony) wspomaganie się półśrodkami.Oczywiście siatka załatwia sprawę,ale podstawa to wysokie stanowisko,aby nie wymarzły,ani nie przemarzły.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #36063 (odpowiedź na #35811) ] pon, 15 luty 2010 21:41 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1517
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Ten jastrząb / sokół / musiałby być tresowany i współpracować z człowiekiem. Sam, przelatujący ale nie polujacy jastrząb, też nie robi na nich zbyt wielkiego, wrażenia. Widziałem też lisa, który przemieszczał się po polu i wyrażnie dokądś, zmierzał. A zające / w liczbie trzech /, tylko stanęły słupka i obserwowały. No, ale to obserwowanie się zwierząt / lew i antylopy /, to widać nieraz na filmach przyrodniczych... Rolling Eyes Rolling Eyes Rolling Eyes Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: pon, 15 luty 2010 21:43]

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #36092 (odpowiedź na #3659) ] wto, 16 luty 2010 18:23 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
partyzant
Wiadomości: 72
Dołączył(a): maj 2009
Początkujący
Dlaczego te jastrzębie/sokoły muszą być tresowane?
Wystarczy że drapieżnik złapie jednego kwiczoła raz drugi i już się go boją.
Oczywiście jak drapieżnik czuje się na siłach, żeby zaczynać ze zgranym, niebezpiecznym stadem drozdów/kwiczołów, one też potrafią się bronić Mad
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #36607 (odpowiedź na #3659) ] wto, 02 marzec 2010 21:48 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
partyzant
Wiadomości: 72
Dołączył(a): maj 2009
Początkujący
Dzisiaj spotkałem dzikiego obiadującego krogulca (ponoć samica w pierwszym piórze), jadła sobie gołąbka.
Wniosek taki- nie wolno niszczyć maturalnych wrogów drozdów/szpaków/kwiczołów a latem będzie łatwiej chronić plantacje.


Krótki filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=A63gqJl3vkg


http://www.sadownictwo.com.pl/index.php/forum/index.php/fa/1509/0/

[Uaktualnione dnia: wto, 02 marzec 2010 22:08]

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #36760 (odpowiedź na #3659) ] sob, 06 marzec 2010 18:25 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
partyzant
Wiadomości: 72
Dołączył(a): maj 2009
Początkujący
Teraz może trochę nie na temat, ale mam kolejnego sojusznika w mym eko sadzie.
Już drugi dzień z rzędu dzięcioł wpada do mnie na obiadek, wyjada zwójkę koróweczkę Smile

Mam krótki filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=7ZVdjqIAqMk


No i tradycyjnie fotka.

http://www.sadownictwo.com.pl/index.php/forum/index.php/fa/1526/0/

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #39018 (odpowiedź na #3659) ] nie, 02 maj 2010 21:41 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Gość
witam wszystkich
Mam pytanie - czy ktoś sprawdzał działanie bird gard na gawronach lub wronach. W moim sadzie to one stanowią prawdziwy problem.
pozdrawiam
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #39057 (odpowiedź na #3659) ] pon, 03 maj 2010 13:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3077
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Na gawrony i wrony jest inny zestaw modulacyjny - ale urządzenie działa o wiele skuteczniej niż na szpaki i kwiczoły Wink Zresztą bodajże od tych gatunków rozpoczynała się "kariera" tego urządzenia (lotniska). Po prostu zamów odpowiedni zestaw dźwięków Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
szpaki [wiadomość #40591 (odpowiedź na #3659) ] śro, 26 maj 2010 23:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
praga jest aktualnie niedostępny praga
Wiadomości: 2
Dołączył(a): luty 2010
Nowy
witam. odnosnie metod na szpaki najskuteczniejsza metoda sa latajace sokoly nad sadem.sadownicy kyorzy ta metode stosowali stosuia ja nadal bo jest skuteczna.ale o tym nie mowia i nierospisuja, dlaczego? moze lepiej niech kakurecja niewie.niewiem. ale naprawde niema nic lepszego.mozna przetestowac wszystkie sposoby,a i tak sie okarze ze sokoly sa nr.1 w tym temacie .pozdrawiam
Odp: szpaki [wiadomość #40592 (odpowiedź na #40591) ] śro, 26 maj 2010 23:43 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1517
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
A ja już miałem zamiar przestawić się na strusie, a Ty powiadasz, że tylko sokoły mają przyszłość ? Hej sokoły ! Twisted Evil Pozdrawiam !
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #40594 (odpowiedź na #3659) ] śro, 26 maj 2010 23:51 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
praga jest aktualnie niedostępny praga
Wiadomości: 2
Dołączył(a): luty 2010
Nowy
tak robilem to sporo razy i jest ok.jesli jeden lot sokola odstraszy stado szpakow liczace kilka tysiecy to jest ok. pozro.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #40626 (odpowiedź na #3659) ] czw, 27 maj 2010 18:07 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
dochtur jest aktualnie niedostępny dochtur
Wiadomości: 865
Dołączył(a): luty 2008
Maniak
Witam! Rivan zaczyna u mnie powoli dojrzewać myślę, że za 7-9 dni będzie gotowy do zbioru. Jak u Was ze szpakami w tej odmianie???
U mnie zaczynają powoli uszkadzać owoce...chyba jutro zamontuję "szpaka"... Twisted Evil
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #40656 (odpowiedź na #40626) ] czw, 27 maj 2010 23:28 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
sadownik41 jest aktualnie niedostępny sadownik41
Wiadomości: 0
Dołączył(a): styczeń 2009
Nowy
W ubiegłym roku wyrwałem Very Happy .To wredna niezniszczalna odmiana: nie choruje , prawie corocznie owocuje. Same zalety , tylko nigdy kasy za nią nie ma Twisted Evil
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #40681 (odpowiedź na #3659) ] pią, 28 maj 2010 18:04 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pomolog jest aktualnie niedostępny pomolog
Wiadomości: 3077
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
My dzisiaj włączyliśmy urządzenie... śniadanko bowiem było już bardzo obfite Very Happy Do poniedziałku pewnie zostałyby tylko liście Razz Pozdrawiam serdecznie Smile


http://www.otofotki.pl/obrazki/wqdz690429546a.GIF Piszę poprawnie po polsku
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #40731 (odpowiedź na #40681) ] sob, 29 maj 2010 19:45 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
dochtur jest aktualnie niedostępny dochtur
Wiadomości: 865
Dołączył(a): luty 2008
Maniak
pomolog napisał(a) dnia pią, 28 maj 2010 06:04

My dzisiaj włączyliśmy urządzenie... śniadanko bowiem było już bardzo obfite Very Happy Do poniedziałku pewnie zostałyby tylko liście Razz Pozdrawiam serdecznie Smile

Masz racje kolego, od środy do wczoraj na odm. Rivan znaczące różnice w uszkodzeniach...
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #41393 (odpowiedź na #40731) ] czw, 10 czerwiec 2010 14:37 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
sadownik11111 jest aktualnie niedostępny sadownik11111
Wiadomości: 7
Dołączył(a): czerwiec 2009
Nowy
Witam !
Mam pytanie trochę z innej beczki, bo nie chce tu mówić o ochronie przed szpakami, gdyż 100% nie istnieje-ale o Waszych opiniach dotyczących szkód. Tzn. pragnę wiedzieć czy kilka dzióbniętych czereśni na drzewie to dla Was problem wymagający interwencji?? Teraz powód tego pytania: otóż mój wspólnik toczy ze mną bój o pilnowanie sadu przed szpakami (dodam że mamy armatkę hukową). On twierdzi, że kilka czereśni uszkodzonych to problem, a mnie to już wkur... poprostu denerwuje nieziemsko Mad może skoro nie wierzy mi to uwierzy Wam. Proszę o opinie i z góry dziękuję.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #41394 (odpowiedź na #41393) ] czw, 10 czerwiec 2010 14:39 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
sadownik11111 jest aktualnie niedostępny sadownik11111
Wiadomości: 7
Dołączył(a): czerwiec 2009
Nowy
Dodam jeszcze,że w tym roku szpaków jest naprawdę mało. Nie widziałem przelatujących stad po kilkadziesiąt sztuk. "Stołują" się u nas tylko powiedzmy miejscowe szpaki czyli kilka sztuk, które i tak płoszy armatka.

[Uaktualnione dnia: czw, 10 czerwiec 2010 14:41]

Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #41395 (odpowiedź na #41394) ] czw, 10 czerwiec 2010 14:44 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Sigmund jest aktualnie niedostępny Sigmund
Wiadomości: 741
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
U mnie "miejscowe" stołują się cały czas. Czasem przepłoszę jakieś stado kilkadziesiąt sztuk. Ogólnie od paru lat szpakami i szkodami nie przejmuję się wcale. Parę dziabniętych czereśni to raczej problem wspólnika niż strat w zbiorze.


http://www.tekstowo.pl/piosenka,anna_zebrowska,ucz_sie_polsk iego.html
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #41396 (odpowiedź na #41395) ] czw, 10 czerwiec 2010 14:51 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
sadownik11111 jest aktualnie niedostępny sadownik11111
Wiadomości: 7
Dołączył(a): czerwiec 2009
Nowy
Chcę jeszcze dokupić takiego elektrycznego sokoła, który tam sobie bedzie siedział i wydawał te swoje drapieżne dźwięki. Widziałem takie coś w Niemczech w sadach w połączeniu z armatką i nie spotkałem się żeby ktoś tam po sadach biegał.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #41400 (odpowiedź na #41396) ] czw, 10 czerwiec 2010 17:07 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
dochtur jest aktualnie niedostępny dochtur
Wiadomości: 865
Dołączył(a): luty 2008
Maniak
sadownik11111 napisał(a) dnia czw, 10 czerwiec 2010 02:51

Chcę jeszcze dokupić takiego elektrycznego sokoła, który tam sobie bedzie siedział i wydawał te swoje drapieżne dźwięki. Widziałem takie coś w Niemczech w sadach w połączeniu z armatką i nie spotkałem się żeby ktoś tam po sadach biegał.

A zaglądnij sobie na tą stronę, podaje link http://www.birdcontrol.net.pl/bird/polski/oferta/odstraszani e-ptakow-ploszenie-ptakow.html
Dla mnie to profesjonalna firma, nie jakieś tam "straszaki" na allegro za 299zł...
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #41428 (odpowiedź na #41400) ] czw, 10 czerwiec 2010 22:52 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
sadownik11111 jest aktualnie niedostępny sadownik11111
Wiadomości: 7
Dołączył(a): czerwiec 2009
Nowy
Serdeczne dzięki. Na pewno pomyśle nad tym bo widać,że konkretne rzeczy tam mają. Pozdrawiam.
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #41682 (odpowiedź na #41428) ] czw, 17 czerwiec 2010 09:20 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
pit2008 jest aktualnie niedostępny pit2008
Wiadomości: 154
Dołączył(a): październik 2008
Zaawansowany
witam.zastanowiło mnie w tym sezonie ,że jastrzębie jakoś mało są widoczne i po rozmowie z hodowcą gołębi SZOK ,wyłapali dranie jakąś klatką z żelazkiem i to po kilka sztuk każdy.tak , że mamy nowego szkodnika ,,hodofcuf głembi"!!!!!chce się WYĆ!!!
Odp: Ptaki w czereśniach [wiadomość #41684 (odpowiedź na #41682) ] czw, 17 czerwiec 2010 09:43 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do poprzedniej wiadomości
Sigmund jest aktualnie niedostępny Sigmund
Wiadomości: 741
Dołączył(a): styczeń 2007
Maniak
Wiesz kto ? Zgłoś na policję. Może baran nie zatarł śladów. Ja bym zgłosił od razu ,nawet gdyby to był sąsiad zza płota.


http://www.tekstowo.pl/piosenka,anna_zebrowska,ucz_sie_polsk iego.html
Poprzedni wątek:Rainier
Następny wątek:Kordia na giseli - zamierają drzewa
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]