Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Pozostałe tematy sadownicze » Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. ( ) 1 Głosów
| | | |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68164 (odpowiedź na #68154) ] |
nie, 01 styczeń 2012 11:36   |
SlawekS Wiadomości: 915 Dołączył(a): grudzień 2006 |
Maniak |
|
|
Nie znasz dnia i godziny nadejścia wichury z wiatrem o prędkości powyżej 100km/h. Wtedy natomiast żadne rusztowanie nie pomoże.
Kto zjadł na szpalerach zęby, słupy wstawia już co 8m. Przy wysokich plonach, wysokim prowadzeniu drzew na M9, częstszych anomaliach pogodowych nie ma innego wyjścia. Oczywiście drut specjalistyczny, o podwyższonej wytrzymałości na rozciąganie. Im więcej punktów podparcia, tym mniejsza siła rozciągająca działająca na drut.
W regionach sadowniczych, gdzie sad przy sadzie jest osłonięty z każdej strony, można podziwiać po ostatnich dwóch sezonach szpalery 2-3 letnie ze słupami co 12m, gdzie jest już więcej pali drewnianych podpierających drut, niż tych słupów.
|
|
| |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68174 (odpowiedź na #68168) ] |
nie, 01 styczeń 2012 15:08   |
 |
Argos Wiadomości: 51 Dołączył(a): październik 2011 |
Początkujący |
|
|
Mam taki sad na m9 od 94 roku , słupki betonowe 10/10cm -troche za grube-ciezkie ,mogłyby byc troche cieńsze bo nie beton trzyma ale dobrze zrobione i zatopione zbrojenie - drut na zbrojenie
fi 6 ,żebrowany , sad jest gesty co 1,5 m i co 0,75 m w rzędzie
bambusy na dole trzymają się pnia na górze przyczepione do druta.
Wszystko "wisi" na drucie ,drut 3 mm ocynk ,mam taki zwykły jak na siatkę sprzedawali -grubszy drut dobrze nie naciągniesz bo bedzie zwisał - za ciezki a cieńszy moze byc za słaby , myślę ze najlepszy to 2,8- 3,2 mm , do tej pory tylko jeden zerwał się ale po zawadzeniu traktorem , tłumikiem na przejeździe a inne trzymają bez problemu
Słupy co 12 m , rzedy prawie na południe a wiec wystawione na zachodnie wiatry , ale przy stawianiu słupów trochę pochylałem na zachód i najważniejsza rzecz nie dać sie pochylić drzewom- rzędom we wczesnym okresie , bo później już nie do uratowania -wyprostowania taki rzad
I jeszcze sie pochwale ze wtedu gdy to ustawiałem to szukałem odpowiednich mocowań do bambusa -w Dąbrowicach ,Skierniewicach mieli takie skomplikowane spinki , łamane chyba w kilku/kilkunastu miejscach
Sam obmyśliłem zapinkę zaginaną w 2 miejscach - teraz chyba to jest powszechnie używane i sprzedawane ,polega na wykorzystaniu "sprężystości skrętnej" druta
I wcale sie nie upieram ze to mój patent (pewnie ktos tez na to wpadł) ale faktem jest ze tego nigdzie nie widziałem a sam je obmyśliłem i opracowałem "technologie produkcji "
- tamte to były straszne łamańce ze nie wiem ile by tego na dzień zrobił a ja pociąłem drut fi 3 mm ocynk. lekko-sprężysty na 15-20 cm odcinki a następnie wkręcasz w imadło i po bokach (laską popychacza od Żuka ) zaginasz oba końce w tym samym kierunku , końce lekko rozchylając - skręcając , na godzinę można zrobić co najmniej 100 szt ,bez przemęczania się . Spinki takie do bambusa są b. dobra ale już do grubszych kołków pewnie nie utrzymają i będą sie przesuwać wzdłuż drutu
Jeszcze jedna sprawa na którą trzeba zwrócić uwagę to zakotwiczenie ostatnich słupów , te wg. mnie powinny być mocniejsze i tak jak w środku mogą być 8/8 to tutaj dałbym 10/10 , ja mam je podparte pochylonym takim samym słupkiem ale podparcie powinno byc jak najwyżej ,ja mam pod samym drutem -wtedy jak najmniejsza siła -dźwignia działa na dół słupa i nie podnoszą sie, nie wychodzą z gleby - i tak na samym początku przy naciąganiu ,świeżo zakopanych słupów trochę "wstawały " i musieliśmy je kołkami drewnianymi stabilizować w glebie a wcześniej wodą zalaliśmy zeby zagęścić glebę i po wyschnięciu dobrze ob-deptaliśmy
Po pewnym czasie ziemia "siada " i juz nie ma z tym problemu
To tyle w skrócie , masz pytania to pisz
|
|
| | | |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68186 (odpowiedź na #68176) ] |
nie, 01 styczeń 2012 19:34   |
 |
Argos Wiadomości: 51 Dołączył(a): październik 2011 |
Początkujący |
|
|
Jaka to linka ? pewnie aluminiowa , bo piszesz ze słupy masz elektryczne
Pewnie nikt takiego czegos nie zaklada bo by bylo b. drogie. Mozna sie domyślać ze jest ona lekka a więc dobrze sie naciągnie i chyba spełni swoją role (?)
Jak zrobisz wysokie drzewa to te jabłka co byś zerwał niżej "uciekna " na górę i tyle zyskasz nie mówiąc juz o zwiększonych siłach nacisku na drut i mniej stabilnym rzędzie
Kołki sa potrzebne do czasu odpowiedniego zgrubienia przewodnika ,później już możesz drzewka przywiązać do druta ale jak będzie drzewko wysoko wystawało ponad drut to bez kołka się złamie czubek ,zakładaj kołki grubszym końcem do góry .
ps
tomaszk123 , pewnie jest tak jak piszasz
ale czy o lince 6 mm też ktoś pisał ? bo sam jestem ciekawy
ps2
Sebsad , jeśli linka nie za ciężka to bedzie nawet lepsza od drutu ,oby tylko mozna ją było dobrze naciągnąć - żeby kotwice na końcu rzędu to wytrzymały
i jeszcze jedno ,teraz doczytałem "słupy przecięte na pół " to myślałem ze to sa drewniane a jesli sa to elektryczne słupy żelbetonowe ,przeciete po srodku na pół to możesz rusztowanie pancerne robić i ciągnąc na 5 m w górę , aby tylko na końcach kotwice mocne założyć
[Uaktualnione dnia: nie, 01 styczeń 2012 20:11]
|
|
| |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68191 (odpowiedź na #68186) ] |
nie, 01 styczeń 2012 20:04   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Panowie ...Proszę mnie skorygować, bo ja albo czegoś nie rozumiem, albo z tego co widzę, wyciągam złe wnioski, o czym zresztą już kiedyś pisałem... Bo mnie się wydaje, że pionowy kołek, do którego nawiązujemy drzewko, niezbędny jest tylko przez tyle lat, ile lat drzewko dorasta do drutu... Jednego, górnego drutu... Póżniej gdy drzewko dorasta już do drutu, opiera się ono o ten drut... A w związku z tym, te kołki mogą być i bambusowe i leszczynowe i wszystkie inne, i nie ma już / moim zdaniem / znaczenia, czy ta część kołka, która przez 3-4 lata była zagłębiona w ziemi, jest zgniła a kołek zupełnie z sadu usunięty...Zresztą, kiedy widzę te moje drzewka, o grubości pnia 5 czy 10 cm, i sterczące jeszcze gdzieniegdzie bambusowe kołki, to wydaje mi się, że to raczej prędzej ten kołek może szukać oparcia w opierającym się o drut drzewku / to oczywiście absurd /, niż odwrotnie... Pozdrawiam ! p.s. Ale być może tak może być tylko w moim sadzie, który prowadzony jest na wysokość maksymalnie 2,30-2,50 m...
[Uaktualnione dnia: nie, 01 styczeń 2012 20:14]
|
|
| |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68195 (odpowiedź na #68192) ] |
nie, 01 styczeń 2012 20:24   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Sebsad... Powiem też, że to ja zrobiłem kiedyś to, do czego namawia artemida... Ja pojechałem do gościa, który wykonał bardzo wiele różnych prób i zalecił mi to, do czego ostatecznie doszedł...To system z 1 drutem, o grubości bodajże 4 mm, słupki betonowe co ok. 20-25 m / cholera, mam znów to iść i mierzyć ? / , zabetonowane... A na zewnątrz słupy grubsze, z podporą, również zabetonowane...Kołki bambusowe...Pozdrawiam ! p.s. Absolutnie nie widzę / i nie rozumiem / potrzeby, stosowania np. 3 drutów... Bo czemu do cholery niby, miałby służyć ten pierwszy, najniżzy drut, skoro drzewko już na tej wysokości, może być przywiązane do kołka ? Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: nie, 01 styczeń 2012 20:28]
|
|
| | |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68201 (odpowiedź na #68198) ] |
nie, 01 styczeń 2012 20:32   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Argos... Też mam takie przypadki / jakieś zamieszane podkładki /, w których drzewko z jabłkami, trzeba przywiązać do kołka, bo do druty jeszcze nie sięgnęło... Ale żeby niejako " wypaść " z tej dyskusji, podam, że wszystko to co mam, rośnie albo na M26 , albo na M7, a to np. w stosunku do M9, bardzo zmienia obraz rzeczy... I to też mi ktoś, w tej " starej " dyskusji, już wypomniał... Pozdrawiam !
|
|
|
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68202 (odpowiedź na #68201) ] |
nie, 01 styczeń 2012 20:39   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
|
Sebsad... TAK! TAK ! TAK ! I to też ktoś mi wtedy wytknął i nawet ładnie uzasadnił... To, że przy M9 i bardzo małych odległościach w rzędzie, te 20-25 m, jest niedopuszczalne...
[Uaktualnione dnia: nie, 01 styczeń 2012 20:40]
|
|
| | |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68208 (odpowiedź na #68207) ] |
nie, 01 styczeń 2012 20:59   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Argos...Nie wiem, czy to jeszcze obowiązuje, ale były kiedyś takie wyliczenia, że łączny plon za 20 czy 30 lat życia sadu, w nasadzeniach gęstych i rzadkich, jest praktycznie taki sam... Tylko, że w gęstych, plon bierzemy " z przodu ", a w rzadkich - " z tyłu "... Oczywiście , nam bardzo się spieszy, oraz z powodu ciągle zmieniających się odmian, wszyscy chcemy być raczej " z przodu " / do przodu ? / pozdrawiam !
|
|
|
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68210 (odpowiedź na #68208) ] |
nie, 01 styczeń 2012 21:35   |
 |
Sebsad Wiadomości: 329 Dołączył(a): listopad 2011 |
Stały bywalec |
|
|
Czyli waszym zdaniem nie opłaca stawiać się rusztowań?
PS.Argos....ja sądzę,że z drzew na M26,P60,M9,P2,P16,P22,P59 nie ma co liczyć na te porządne plony w 2 roku po posadzeniu.Wszytsko tak czy siak zaczyna się w 3 roku.I niezgodze się z tobą,że rusztowań nie płaca się stawiać.Bo dla porównania z nisko prowadzonych drzew na M26 uzyska się max. 30 t. z ha.A z gęsto nasadzonych i wysokoprowadzonych drzew na M9 czy tez na M26 plony te będa znacznie wieksze.Grunt kosty sa większe ale przy odpowiedniej pielęgnacji i warunkach to wszystko szybko sie zwraca.To jest moje zdanie dotyczącej tej kwestii.
[Uaktualnione dnia: nie, 01 styczeń 2012 22:08]
|
|
| | |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68214 (odpowiedź na #68154) ] |
nie, 01 styczeń 2012 23:28   |
 |
bacak750 Wiadomości: 69 Dołączył(a): maj 2010 |
Początkujący |
|
|
Oj Sebek Sebek, za duzo wiedzy na jeden raz i za szybko to też nie dobrze tylko miesza ci wszystko w głowie, musisz siąść do stołu z butelka dobrej wódki i postanowić 'jak ja to wszystko zrobię' jednego dnia sadzisz sad drugiego nie raz na konstrukcji raz nie raz na 3,8m rozstawa raz na 4,2m raz będzie ligol na P60 to znowu ktoś napisze ze jemu nie wyszedł to ty juz zmieniasz, ni da sie tak, robisz sad doswiadczalny zrob jak ci powiem,
Wybierz 10 odmian i 5 podkładek kazdą z podkładek zrób na kazdej odmianię juz masz 50 drzew, wsadz 50 bez rusztowania i 50 z rusztowaniem, 50 na 4,20m i 50 na 3,60m i juz masz sad doświadczalny,
P.S wiesz ze to nie jest złosliwe,
ŻYCIE MOTOCYKLISTY LICZY SIĘ W KILOMETRACH, A NIE W LATACH
|
|
| | |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68217 (odpowiedź na #68214) ] |
nie, 01 styczeń 2012 23:51   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Być może to co napiszę będzie kontrowersyjne, ale napisze, bo...lubię pisać ! I wydaje mi się, że w sadownictwie dochodzimy do jakiejś ściany, której przekroczyć się nie da... Tą ścianą jest to nasze przekonanie, że intensyfikować można / i warto / bez końca... A może takie wyjście mają tylko Holendrzy, którym brakuje ziemi ? Bo jeśli u nas ziemi nie brakuje, i bez kłopotu można gdzieś w Polsce znależć np. 100 hektarów, to po co ta cała, tak kosztowna intensyfikacja ? A może wystarczyło by te 30 ton z hektara x 100 hektarów = 3 000 ton ? A co to, mało ? A może zamiast latać po sadzie ze sznurkiem i wiązać te drzewka, lepiej zająć się handlem i postarać się te 3 000 ton, dobrze sprzedać ? Poza tym, te najnowocześniejsze technologie, wymagają odpowiednio dużo rąk do pracy... A tak bardzo dużo jest u nas do tej pracy chętnych ? I ja tu nie mówię o sadach z lat osiemdziesiątych, na Antonówce, w rozstawie 5 x 4, ale czy , przy współczesnych odmianach i podkładce typu MM106, 1 000 drzew na hektar, ale stojących na " własnych nogach " by nie wystarczyło ? P.S. Przy " sylwestrowym " stole miałem ciekawą rozmowę, z której dowiedziałem się, że w Polsce , sadów 100 hektarowych przybywa, a kto nie " wyciąga " średnio 40 ton z hektara, ten powinien myśleć o zmianie roboty...
[Uaktualnione dnia: nie, 01 styczeń 2012 23:57]
|
|
| | |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68232 (odpowiedź na #68218) ] |
pon, 02 styczeń 2012 12:58   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Jeśli jednak mówimy o propozycji powrotu do sadów bez rusztowań, na silniejszych nieco podkładkach, to trzeba zwrócić uwagę , że wiąże się to z dość dużym nakładem pracy na cięcie...A w razie zmarznięcia kwiatów, tego cięcia może być nawet bardzo dużo... Wniosek ? - " Nie ma darmowych obiadów "... Chyba że ktoś wierzy w kosiarki konturowe... Ja nie wierzę... Pozdrawiam ! .......... Sebsad... Nie wiem czy M7 to gwarancja, że drzewa będą stały o własnych siłach... U mnie Gala i Rubinette na M7 pochyliły się tak, że musiałem je podnosić... Być może inne / głębsze / sadzenie, było by tu receptą... I znów, trzeba by tu obejrzeć taki sad i popytać właściciela, jak on to zrobił... Nie wykluczone że przez pierwsze 3 lata to i ciął to mocniej i kwiaty obrywał...Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: pon, 02 styczeń 2012 13:07]
|
|
| | |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68248 (odpowiedź na #68234) ] |
pon, 02 styczeń 2012 14:51   |
 |
Argos Wiadomości: 51 Dołączył(a): październik 2011 |
Początkujący |
|
|
Mimo ze Sebsad zachęca innych to piszą ciągłe ci sami
trzeba by temat podzielić na kategorie wiekowe -młodych co im się jeszcze chce robić rusztowania i starszych (starych ??)co już im się nie chce
Miałem wczoraj dopisać ze pewnie w końcu zniechęcimy Cie do rusztowań zamiast pomóc w założeniu 
Czy warto te rusztowania robic ? pewnie tak bo można sadzić na b. dobrej podkładce m9 a ona wymaga wzmocnienia na cały okres życia drzewa ,można częściej wymieniać drzewa na młode b. produktywne , lepsze odmiany ,sadzić gęściej ,mieć większy plon w młodym sadzie .....itd , itp
ale wymaga to znacznie większych nakładów pracy i środków , bo trzeba by jeszcze nawadnianie założyć
To tyle teoria a co mówi praktyka ?? zadam proste pytanie ,
jaka odmiana jabłoni w ostatnich 20-25 latach okazała sie najbardziej opłacalna ---IDARED i to nawet na antonówce , bez palików ,bez wiązań ,bez szukania i sadzenia lepszych odmian ,
wystarczyło wsadzić po zimie w 86 roku samego Idareda i do tej pory co roku brać kasiorę ,raz większą raz mniejsza ale zawsze nie gorzej niż za inne wynalazki
Sam miałem kwaterę Idareda /m26 i kilkanaście lat temu ( bo Idared juz nie będzie "szedł" )zastąpiłem ją Elshofem /m9 który później zamieniłem na Celeste/m9 i teraz planuje to wywalić tylko jeszcze nie wiem co wsadzić nowego (może Idareda /m26 )
Robiłem teoretycznie prawidłowo a praktycznie dostałem na tym po dupie bo za idareda nadal bym kasę brał ,nawet w tym roku na same spady a tak to kilka lat owocowania wypadło bo młode nasadzenie , nie mówiąc już o nakładzie na nowe drzewka w ilości 1600/ha + te nieszczęsne rusztowania 
Chciałem dobrze , robiłem teoretycznie prawidłowo a wyszło.. " tak sobie" 
Jak widzisz nie ma prostych recept i odpowiedzi na Twoje pytania i czasem im więcej masz wiadomości tym mniej wiesz
[Uaktualnione dnia: pon, 02 styczeń 2012 15:01]
|
|
|
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68257 (odpowiedź na #68248) ] |
pon, 02 styczeń 2012 16:20   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
Ta dyskusja przypomina mi trochę dyskusję starych chłopów na temat, " czy warto było się żenić " ? Ale przypomnę może to, co powiedział kiedyś Profesor Pieniążek... A powiedział, że nakład pracy ręcznej w nowoczesnym sadzie / a zwłaszcza takim jak widzimy go obecnie /, porównać można tylko do rżnięcia sierpem łanu zboża...W przeliczeniu na hektar, są to wielkości podobne... A piszę to tak trochę ku przestrodze tym, którym się zdaje, że we współczesnym, mocno karłowatym sadzie, poza zbieraniem jabłek, innej pracy ręcznej praktycznie nie ma...I prawdę powiedziawszy, nie bardzo wyobrażam sobie sad np. 100 hektarowy na rusztowaniach, w którym jest, tak jak w niejednym 3-4 hektarowym, pozamiatane... Z drugiej jednak strony wiadomo, że życie czasami przerasta kabaret, ale i ...wyobrażnię ! Powie ktoś, że my tu z Argosem, opowiadamy sobie bajki... Ależ tak ma być ! A Ty Internauto, który to czytasz myśl i kombinuj... I staraj się kombinować tak, abyś to Ty był zadowolony ze swojego wyboru...Bo ja, gdybym miał jeszcze raz żyć i prowadzić sad więcej niż 3-5 hektarowy, to zrobiłbym wszystko, aby tych rusztowań nie było... Bo widziałem kwatery 20 i 40 hektarowe na drutach... No, ale co z tego, kiedy poza rozciągnięciem tych drutów i wstawieniem kołków, nikt, nigdy więcej, niczego tam nie zrobił... Ale taki , kilkuhektarowy i wypicowany do granic wytrzymałości sadzik, to czemu nie...
[Uaktualnione dnia: pon, 02 styczeń 2012 16:36]
|
|
| | | |
| Odp: Wszystko o rusztowaniach sadowniczych. [wiadomość #68293 (odpowiedź na #68290) ] |
pon, 02 styczeń 2012 20:51   |
Melolontha Wiadomości: 1853 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
W palikach leszczynowych tkwi jakaś magiczna siła... Znam młodego człowieka, który miał odzyskane w starym sadzie, lekko nadgniłe / na ok. 20 cm / kije bambusowe... Radziłem mu, aby użył ich ponownie, wbijając drugim końcem i obniżając minimalnie drut... Ale on miał w sadzie jeszcze kilkadziesiąt starych leszczyn, a tam zatrzęsienie sięgających nieba tyczek, tyle tylko, że o ile bambusy były już gotowe, to tyczki te trzeba było dopiero wyciąć i obczyścić...Wybrał tyczki leszczynowe... Więcej o nim pisał nie będę, bo to mój krewny i na dodatek...żonaty. Pozdrawiam !
[Uaktualnione dnia: pon, 02 styczeń 2012 20:52]
|
|
|
Idź do forum:
|