| Identyfikacja chorób i szkodników śliwy - tematy połączone [wiadomość #5565] |
czw, 21 czerwiec 2007 14:42  |
biznesik Wiadomości: 32 Dołączył(a): maj 2007 |
Początkujący |
|
|
Dzś zauważyłem że w mamy sadzi aż roi się od różnego rodzaju robactwa lonego: Jest dużo zwykłch much (czym sę racze nie przejmuję) ale jest też nieznane mi robactowo miejszgo kalibru...
Jak dotąt przeprowacałem oprysk ma początku Maja i na początki Czerwca (ten na owocówkę)... Nie wiem czy to coś niepokojącego?? Czy jest ot zupełnie normalne??
i co bydalej z tym zrobić??
P.S.
Mam te pytanie po czym i kiedy mona poznać drugie pokolenie owocówki?? Cz w komunikatach PIORINU jest one uwzhględniane...??
|
|
|
|
|
| Nadmiar żywicy w owocu?? czy też to robaki?? [wiadomość #6533 (odpowiedź na #5565) ] |
nie, 15 lipiec 2007 15:20   |
biznesik Wiadomości: 32 Dołączył(a): maj 2007 |
Początkujący |
|
|
W pewnym gatunku mych śliw (chyba jakiś wczesnych to węgierek ) w owocu pod pestką mam jakieś dziwne defekty:
wygląda to jakby tam wcześniej robak żerował ale żadnych robaków tam nie ma, alebo że to nadmiar żywic się tam nagromadził...
W każdym razie to mocna pomniejsza jakość śliw (nieodchodzi owoc od pestki tak ładnie jak by się chciało)
Co to jest?? i jak na przysżlość temu zapobiec??
[Uaktualnione dnia: nie, 15 lipiec 2007 15:27] przez Moderatora
|
|
|
|
|
|
|
|
| Odp: Schnięcie drzew węgierki zwykłej [wiadomość #17919 (odpowiedź na #17903) ] |
śro, 23 lipiec 2008 14:42   |
Turysta Wiadomości: 738 Dołączył(a): luty 2007 |
Maniak |
|
|
Witam.
Co do srebrzystości to jeżeli i w tym roku masz srebrne liście to jest to choroba gzrybowa-srebrzystość liści.Reakcja drzew na tę chorobę jest bardzo różna-zależy od wielu czynników:gatunek,odmiana,podkładka,warunki wzrostu,przebieg pogody.Generalnie na śliwie po kilku latach jest już istotny wpływ na plon i potrzebna jest interwencja piły.Pozostawianie chorych drzew(bez owocników)zagraża mechanicznym przenoszeniem choroby na pozostałe.
Druga sprawa-zbyt mało informacji.Czy drzewa zamierają od wierzchołka w dół?,czy od jednej strony drzewa na drugą? czy zamierają pojedyncze konary?.Każdy z tych objawów może powodować inna choroba:wertycylioza,leukostomoza,rak bakteryjny.
Czy są wycieki gumy na zamierających konarach,pniu?,przezroczyste czy żółte?Przetnij jeden pień zamarłego drzewa(ale nie srebrnego) na gładko ,czy na przekroju jest "rysunek" w innym kolorze jak reszta przekroju?
Jeżeli odpowiesz na te pytania wtedy rada na problem będzie konkretna.
Choć niestety wszystko wskazuje na to,że z pilarką popracujesz.
Hej.
|
|
|
|
| Choroba Śliwki Dąbrowieckiej [wiadomość #18530 (odpowiedź na #5565) ] |
sob, 16 sierpień 2008 20:14   |
00acia00 Wiadomości: 3 Dołączył(a): sierpień 2008 |
Nowy |
|
|
Bardzo proszę o poradę. Na wszystkich drzewkach pojawiły się liście wyglądające jakby były spalone.
Załącznik: 211.jpg
(Rozmiar: 186.86KB, Pobrane 644 razy)
[Uaktualnione dnia: sob, 16 sierpień 2008 20:21]
|
|
|
|
| Odp: Choroba Śliwki Dąbrowieckiej [wiadomość #18538 (odpowiedź na #18530) ] |
nie, 17 sierpień 2008 16:23   |
00acia00 Wiadomości: 3 Dołączył(a): sierpień 2008 |
Nowy |
|
|
Pierwsze objawy pojawiły się około miesiąca temu. Był mały grad, opryski były robione na grzyba i na robaka (standardowe według kalendarza). Liście zaczęły schnąć od środka drzewek.
Pozdrawiam,
|
|
|
|
| Odp: Choroba Śliwki Dąbrowieckiej [wiadomość #18540 (odpowiedź na #18539) ] |
nie, 17 sierpień 2008 16:35   |
|
|
na drugim zdjeciu niewiele widac ale ogladajac pierwsze na pewno nie jest to przedziorek.
|
|
|
| Odp: Choroba Śliwki Dąbrowieckiej [wiadomość #18546 (odpowiedź na #18530) ] |
nie, 17 sierpień 2008 20:22   |
00acia00 Wiadomości: 3 Dołączył(a): sierpień 2008 |
Nowy |
|
|
Na drugim zdjęciu chciałam pokazać ze liście schną od środka drzewka. Wstawiłam nowe zdjęcie. Także możliwe że to przędziorek, jak rozpoznać czy to jest przędziorek. Co to może jeszcze być? Jakieś pomysły? Po dokładniejszym oglądnięciu widać pajęczynki na liściach. Jak walczyć z przędziorkiem?
Załącznik: choroba.jpg
(Rozmiar: 197.65KB, Pobrane 579 razy)
|
|
|
|
|
| Odp: Choroba Śliwki Dąbrowieckiej [wiadomość #18813 (odpowiedź na #18740) ] |
wto, 02 wrzesień 2008 07:25   |
 |
Sigmund Wiadomości: 815 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Maniak |
|
|
Pierwszy deszcz od maja to literalnie przesada oczywiście .Były deszcze ,ale takie że po paru godzinach ziemia sucha. Zamiast na oko 40 czy więcej ton idareda z ha ,będzie może 8-10 reszta chyba nie dorośnie do 7 cm.Teraz pada trochę sie łudzę. To samo szampion ,o śliwce lepiej nie mowić.O dziwo nieźle suszę zniosły sliwy na wagenheima .
Co do zdjęcia dąbrowickiej:podobnie wyglądały liście na niektórych szczególnie źle zniszących suszę drzewach.
Jestem z okolic Turku .
[Uaktualnione dnia: wto, 02 wrzesień 2008 07:28] http://www.tekstowo.pl/piosenka,anna_zebrowska,ucz_sie_polsk iego.html
|
|
|
| Odp: Choroba Śliwki Dąbrowieckiej [wiadomość #18823 (odpowiedź na #18530) ] |
wto, 02 wrzesień 2008 21:15   |
Turysta Wiadomości: 738 Dołączył(a): luty 2007 |
Maniak |
|
|
Witam.
Wprawdzie pytanie -"jak zwalczać przędziorka?"...trochę mnie poraziło,ale mimo to ,spróbuję pogdybać.
Po pierwsze na pewno nie jest to wina przędziorka.Być może są roztocza na liściach ale na pewno nie w ilościach mogących spowodować jakieś duże szkody-wskazuje na to zielony kolor liści.
Po drugie -susza?No nie wiem,murawa w międzyrzędziach dość bujna,tak że jakiejś katastrofy chyba nie było.A słabsza nie wyrządziłaby takich objawów.
Po trzecie jakiś wirus- nie wiem.Inna sprawa wydaje mi się,że zawirusowana zwykle bywa część materiału a nie całość.
Moim zdaniem najprawdopodobniej wystąpił jakiś błąd w ochronie chemicznej.Domniemymam,że drzewka mogły być chronione dużą ilością cieczy,która spłynęła w dół blaszki liściowej i na tę część zadziałała toksycznie.Ostatetcznie doprowadzając do nekrozy.Jaki to był błąd?Tu możliwości jest bardzo wiele:złe stężenie,zła temperatura,niewłaściwa mieszanina itp.Mogło się to też nałożyć na okres gorąca i suszy.
I to by było na tyle.
|
|
|
|
|
| szkodnik [wiadomość #25831 (odpowiedź na #5565) ] |
sob, 02 maj 2009 15:08   |
marcus Wiadomości: 13 Dołączył(a): listopad 2007 |
Nowy |
|
|
Drodzy koledzy dziś zaobserwowałem szkodnika na odmianie santa-rosa.
Nie mam pojęcia co to jest proszę o pomoc w identyfikacji oraz pomocy przy zwalczeniu.
Załącznik: 20090502.jpg
(Rozmiar: 107.80KB, Pobrane 494 razy)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| Odp: żólknące liście węgierki [wiadomość #27707 (odpowiedź na #27515) ] |
nie, 31 maj 2009 12:43   |
 |
pomolog Wiadomości: 3194 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Maniak |
|
|
Pomolog bardziej interesuje się tematami odmianowymi , choć nie zaprzeczam, że z czystej ciekawości zaraz po ukazaniu się postu marzenki przewertowałem literaturę, ponieważ pierwsze na myśl przychodziły mi dwie sprawy... to o czym wspomniał Krzyś - czyli mozaika wstęgowa oraz to, co Ty Mariusz na wstępie wykluczyłeś tzn. deficyt żelaza... i szczerze mówiąc, dalej nie jestem pewien do końca. Wykluczam wirus mozaiki (wygląda trochę podobnie, ale "rozprzestrzenia się" w inny sposób po blaszce liściowej). Ten deficyt żelaza pasowałby, gdyby nie fakt że nerwy główne pozostają zielone, a przebarwia się na żółto miękkisz blaszki... podobne objawy mogą wystąpić również przy niedoborze manganu... Na miejscu marzenki najpierw wykonałbym badania, żeby wykluczyć wirusy a potem oddał liście do analizy na mikro Pozdrawiam serdecznie
[Uaktualnione dnia: nie, 31 maj 2009 12:43]
Piszę poprawnie po polsku
|
|
|
| Odp: żólknące liście węgierki [wiadomość #27716 (odpowiedź na #27515) ] |
nie, 31 maj 2009 13:37   |
Turysta Wiadomości: 738 Dołączył(a): luty 2007 |
Maniak |
|
|
Witam.
Uwagi Poma słuszne,dobrze by jednak było gdyby pytająca,o ile skorzysta z badań laboratoryjnych,podała wyniki takowych.
Ja na swojej Sylwii mam objawy klasyczne jak w podręczniku,ale i liście jak na obrazku też są,czasem przebarwienie wzdłuż nerwu jest prawie niewidoczne i stąd moje delikante przypuszczenia.
Oczywiście może to być "banalny"niedobór w nietypowej wersji.Bo jeżeli marzenka ma swe drzewa w Polsce centralnej to przebieg pogody jest tak porąbany,że wszelkie objawy niedoborów mogą wyłazić.
Pozdrawiam.
[Uaktualnione dnia: nie, 31 maj 2009 13:39]
|
|
|
| Odp: żólknące liście węgierki [wiadomość #27724 (odpowiedź na #27515) ] |
nie, 31 maj 2009 15:02   |
marzenka Wiadomości: 43 Dołączył(a): lipiec 2007 |
Początkujący |
|
|
Wyzwana do tablicy odpowiadam.
Pomologa rozumiem, że interesuje się tematami odmianowymi i dziekuję tym bardziej,że przy okazji zainteresował się moim problemem.
Zacznę od tego,że zanim zadałam to pytanie szukałam w starych podręcznikach (ukończyłam na SGGW architekturę krajobrazu, ale dawno to było)i na stronach internetowych fotek podobnych objawów na liściach, ale nic mi nie pasowało do końca.Miałam również zamiar dać do zbadania materiał fachowcom w labolatorium, ale najbliższa instutucja która takie badania przeprowadza to Instytut w Skierniewicach.Dwa lata temu chciałam, aby pomogli mi znaleźć przyczynę czerwienienia liści na agreście to za takie badanie zaśpiewali sobie niezłą sumkę.Zrezygnowałam, a agrest "wyzdrowiał" i był niezły plon.
Węgierka jest jedna, w ogrodzie przydomowym.Jednak warto by było dowiedzieć się, co jest przyczyną takiego wyglądu listków i jak temu zaradzić.
Może ktoś podpowie, gdzie takie badanie można przeprowadzić za rozsądna cenę.
A przebieg pogody w centralnej Polsce, jak słusznie zauważył Turysta, jest w tym roku bardzo nietypowy.Przed chwilą przeszła u nas silna burza, chociaż burze w maju to raczej typowe są
|
|
|
|
|
|
|
|