Ja bym sobie taki oprysk odpuscil, po pierwsze liscie czeresni sa w takim stanie, ze niewiele tego azotu przyjma, po drugie - tylko im zamieszasz naturalny cykl, czeresnie sie przygotowuja do zimy a Ty chcesz im dawac azot, zglupieja i nie przygotuja sie dobrze do zimy, a na paki ten oprysk juz nie zadziala. Jak cie swierzbi opryskiwacz, to poczekaj az czeresnie zgubia wiekszosc lisci i wtedy opryskaj miedziowym -ograniczysz wnikanie bakterii poprzez rany po lisciach. Pozdrawiam Kaban.
Witam, mam problem ponieważ uprawiam czereśnie (200 drzewek)i mam problem.Mianowicie czeresnia dalej sie rozrasta i puszcza nowe liscie.I nurtuje mnie pytanie czy nie jest juz za pozno na wzrost,a drzewko powinno przygotowywac do zimy.Słyszalem ze mozna taki zabieg wykonac na opadanie lisci.Pytanie jaki jezeli jest.Pozdrawiam Kamil
Witam
a nie przesadziłeś z azotem? kiedy było ostanie nawożenie? To że zrzucisz liście nie wpłynie na lepsze przygotowanie drzewek do zimy... wystarczy spojrzeć jak nasi kochani szkółkarze wypędzą jednorocze drzewko(bywało, że dostawałem drzewka wysokości 2 metrów z 2 piętrami korony w skrajnych przypadkach) a potem i tak końcówki pędów przemarzną zimą albo i całe drzeko dostanie bo nie przygotowane na zimę... jak widzę zielone pędy na drzewkach które odbieram w pażdzierniku to mnie krew zalewa...
pozdrawiamMarek
Witam
Nawozic nie nawozilem wcale.Ale pryskalem topsinem na poczatku wrzesnia i tydzien temu miedzianem.U mnie 2 letnie drzewka z drugiego szczepu wlasnie puszczaja drugie pietro.Najsilniej rosnie regina,tylko sie zastanawiam czy takie mocne rosniecie w tym okresie nie bd powodem przemarzniecia(a zima ma byc juz w pazdierniku :/ ).Tak wiec czy sa jakies sposoby aby jakos to pochamowac,lub pomoc drzewku przygotowac sie do zimy.Prosze o jaka kolwiek podpowiedz ,czy po prostu miec nadzieje ze naturalnie wejdzie w okres zimowania
Podejrzewam, że to efekt wczesnego zrzucenia liści (może z powodu drobnej plamistości?) i pod koniec lata odbiły. Może być jednak problem z przemarzaniem tych końcówek zimą. Chyba nie ma teraz sposobu by zabezpieczyć je (bo przecież nie będziesz okrywał ich). Drzewko potrzebuje trochę czasu by przygotować się na zimę a tego juz raczej nie ma. Najlepiej tak ochraniać w przyszłym sezonie by nie dopuścić do wydłużonej wegetacji.
Pozdrawiam i życzę aby udało się bez strat przetrzymać zimę.
Bardzo mozliwe ze przez drobna plamistosc.Pryskałem z 10-12 razy plecakowym opryskiwaczem.A możesz mi napisac jak ochraniac na przyszły sezon by nie dopuscic do wydłużonej wegetacji.Widac teraz to wsyzstko zalezy juz od pogody .
Pozdrawiam Kamil
Drobna plamistość liści drzew pestkowych to jedna z najpowszechniejszych chorób czereśni. Wyrządza bardzo duże szkody i jest naprawdę groźna. Na szczęście stosunkowo łatwo jest z nią walczyć. Opryski zaczynasz zaraz po kwitnieniu i powtarzasz kilka razy - oraz w przypadku dużego nasilenia choroby - po zbiorze owoców. Najlepiej zajrzyj do Programu Ochrony - dośc dobrze jest to opisane.
Tak wiec zaczne stosowac sie do programu ochrony roslin lecz dla mnie jak dla laika jest ona malo przejzysza.W tym roku stosowalem sie do porad kolegi ktory uprawia czeresnie na dosc spora skale.Dzieki za wszystkie porady
Pozdrawiam Kamil