kolego chodzi ci o jaki kolwiek opryskiwacz czy konkretnie o śleze ? bo ślęza to firma.. produkująca opryskiwacze Pilmet z tego co mi wiadomo, chlopaki Ci odpowiadają a ty o to samo znowu pytasz, wiec wytłumacz
Chodzi mi o to jaki byscie polecili mi kupić opryskiwacz sadowniczy 1000 litrowy takin żeby sobie dał z nim rade władek oczywiscie przyczepiany wysyłajcie zdiecia lub linki ze zdięciami o to mi chodziMarcin Piłat
T-25 i C-330 mają za małą moc.Najwięcej mocy w każdym opryskiwaczu potrzebuje wentylator.Jeśli damy wentylatorowi za mało mocy to nie wykonamy nigdy dobrze oprysku.Choćby wszystkie inne elementy oprysku zostały wykonane idealnie to jak źle naniesiemy ciecz na drzewa to nici z oprysku.Cała para w gwizdek.Jak wiadomo,nie jesteśmy w stanie kontrolować wszystkich warunków potrzebnych do wykonania prawidłowego oprysku więc wykonajmy dobrze te,na które mamy wpływ.Zaczepienie ślęzy do wyżej wymienionych ciągników uważam za świadome pogarszanie jakości oprysku,no ale to Wasze pieniądze.Chcecie wydawać więcej to Wasza sprawa.Pozdrawiam
Zdzich Staram się poprawnie pisać po polsku.
no pryskam c 360 ale ona ma kabine i tylko do kwitnienia pryskam ją w władkiem po kwitnieniu i jakoś mam jabłka i niemam parcha i chce żebyscie doradzili mi jaki mam kupić opryskiwacz do sadu zaczepiany 1000 litrowy Marcin Piłat
kolego ja tylko tak z ciekawości spytam czy nie przeszkadza Ci w wykonywaniu oprysków jednostopniowe sprzęgło we władku. Ja osobiście raz pryskałem tym ciagnikiem w zestawie ze ślęzą z dużym koszem no to powiem Ci że ile ja sie na denerwowałem przecież żeby dobrze opryskac początek żędu to tżeba zacząć gdzieś ze 2m wcześniej. No chyba że ja nie mam wprawy. PZDR
kolego skoro dysponujesz tez c-360 i tak bardzo ci przeszkadza ta kabina to bym ją zdjol i kupil porzadny opryskiwacz.. wladek nie da sobie rady z tym Munckhofem.. skoro dysponujesz 60 to po co karac władka ?
Po pierwsze to waldek nie poradzi sobie z taka sleza jaka jest munckhof z masztem poniewaz jak sie nie myle to wydajnosc wiatraka wynosi do 50 000 m3/godz. a to potrzebuje duzo mocy. Po drugie to cena miala byc do 25 tys a on kosztuje napewno ze 40. A po trzecie to musi byc do tego odpowiednia rozstawa i tylko jablonie i zadnych innych owocow. Wydaje mi sie ze najlepsza bedzie Agrola z odwrotnym ciagiem powietrza, do wyboru moze byc jeszcze byc wulkan z "ŁEZKĄ" albo Tifone Vento. Wszystkie maksymalnie 1000l.
@spadlak- za bardzo to mi nie przeszkadza to jednostopniowe sprzegło już się przyzwyczaiłem
@slgadam- Nie opłaca mi się zdejmować kabiny przy c 360 niech choć jeden ciągnik w gospodarstwie ma to kabine
@Pendzel- z takim opryskiwaczem powinien sobie poradzić
Z nia bedzie sobie radzic cena takiej to kolo 18-20 tys.
Ja na pana miejscu przerobilbym ta 60 na sadownicza zeby miescila sie w rzedy i kupil 1500 lub nawet 2000l i nie jezdzil tyle razy po wode i katowal wladka. Ale to twoj wybór.
kanalio na jakim biegu pomykasz władkiem z tą ślęzą???
pryskam podobnym zestawem (ślęza 1040 z małym koszem)i mam poblem zdoborem włściwej prędkości, pomijając fakt że skrzynia mi się zacina
A nie myślałeś o wulkanie łezka?za te pieniądze wyposażysz go dość bogato np w urządzenie do mycia butelek, i zasysania środka z worka, więcej łopat w wirniku-fakt że wykonanie nie jest bajeczne, i że pompa ma tendencję do zapowietrzania na początku no ale ma też zalety:beczkę taka samą stosują co najmniej 4 firmy-w razie "katastrofy"kupisz,mimo wszystko zamienniki i tak są tańsze niż do Tifone i ogólnie dostępne,poza tym i tak wszystkie ważniejsze podzespoły są zagraniczne-włoskie. z Zastrzeżeń-pompa, głowica dysz<chyba że stosują już inne>no i nieocynkowane elementy zardzewieją. Pryskać i tak byś władkiem pryskał na mniejszym biegu bo o 2 biegu zapomnij!!!władek klęknie przy delikatnej góreczce. Tylko czy jest sens kupować przy 15 ha 1000 l zbiornik?kup 2000 zapnij do 60-tki a jak gdzieś sie nią nie mieścisz-to najlepsza rada-SEKATOR I PIŁA http://www.allegro.pl/item556735035_opryskiwacz_sadowniczy_w ulkan_1500.html
Nosiłem się z zamiarem kupna takiego tifone-ale odpuściłem i wybrałem wulkana
@ gonzi ja jezdze 1 i ładnie daje a gazu troche za połowe
@lolek95 mój somsiad ma wulkana 1500 i ciaga go władkiem i nawet to mu idzie ale pod kurke władek staje demba jakos nie jestem przekonany to wulkana wole tifona ale moze ktoś ma jeszcze jakieś pomysły do dawać linki z zdieciami ale tak 1000-1500 byn mi wystarczyło mam nie daleko zbiornik z wodo to niema problemu Marcin Piłat
Osobiście nie widziałem, ale podobno w mojej okolicy jest gość co do c-330 zaczepia Lochmanna 2000l i jest ok. Ja na Twoim miejscu pomyślałbym właśnie o tej firmie ale oczywiście 1000 litrów.
Z Lochmanem sie chyba nie zmiesci w cenie. Wulkan i Tifone sa w takiej samej cenie i Tifony sa cale wloskie, lepsza pompa ale minusem jest to ze nie ma odwrotnego ciagu powietrza w tej cenie i wiosna zasysa liscie noi jest kruchutka cienka rama do wladka bt pasowala. Do 25 tys zmiescilbys sie z koszem odwrotnym ciagiem. Na twiom miejscu bralbym Tifone albo Agrole.
Witam proponuje Munckhofa deflektor 3 m. nie bez powodu , wentylator jest napędzany poprzez sprzęgło odśrodkowe a więc jak włączasz WOM nic sie nie dzieje dopiero po chwili zaczyna się obracać co przy władku jest priorytet. Wydajnośc wentylatora to 26 000 m sześ na godz. więc i zapotrzebowanie na moc mniejsze prawda? Pompa żywotność prawie dozgonna , deflektor nierdzewka,rama ocynk wygląd top trendy o reszcie niemaco pisać jak u innych,
chyba mnie przekonaliscie z tym Munckhofem tylko czy na 100% da sobie władek z nim rade pod górke z pełną beczką bo kupić łatwo tylko czy to zda rezultat teraz mam Ślęze pilmet 1014 z dużym koszem i własko pompe i daje sobie na luzie z nią radeMarcin Piłat
DO ZDZICHA I DO RESZTY NIEDOWIARKÓW!!- nie wiem jak się sprawuje T-25, oraz c- 330 i naprawdę nierozumię skąd takie twoje twierdzenia co do c -330 - bo moim zdaniem c- 330 daje sobie radę ze zwykłą poczciwą ślęzą nawet z dużym koszem. mój ojciec raz pożyczył zwykłą c-330 i równie dawała sobie radę. Mam co prawda c-330m - i naprawdę daje sobie świetnie radę ze ślęzą 1014 z dużym koszem, nawet jak jest pełna i jadę pod góreczkę - daje sobie radę doskonale. Mało tego jeżdżę w kwaterze gdzie są duże drzewa, często wieje wiaterek i mam końcówki krążkowe tradycyjne 1,0mm - dzięki czemu 2 ha wypryskuję 900 l i nieraz trzeba dać ognia aby oprysk dobrze doleciał przez drzewa na antonówce 1600 obr/min - i daje sobie radę serio. Mam już 5 rok c-330m - rewelacja, żadnych problemów!!!
Zapotrzebowanie mocy na WOM opryskiwacza z "małym" wentylatorem (800mm średnicy)wynosi 20KM. C 330 ma moc 30,5KM przy 2200obr./min.Piszesz,że "nieraz trzeba dać ognia aby oprysk dobrze doleciał przez drzewa na antonówce 1600 obr/min" więc ciągnik nie osiąga pełnej mocy a musi jeszcze uciągnąć siebie i opryskiwacz.Więc jednak brakuje mocy.Natomiast do oprysku płaskiego zapotrzebowanie mocy na WOM wynosi tylko 8KM,i tu w zupełności wystarczy c 330. Pozdrawiam
Zdzich Staram się poprawnie pisać po polsku.
do Zdzicha: - Niezupełnie - Tak - parametry co do mocy niekłamią i to jest prawda, ale niezgodzę się z wypowiedzią cyt.,, Zaczepienie ślęzy do wyżej wymienionych ciągników uważam za świadome pogarszanie jakości oprysku,no ale to Wasze pieniądze.Chcecie wydawać więcej to Wasza sprawa. "
Z całym szacunkiem - jak takie bzdury można pisać? Osobiście miałem ciągnik c-360 i ten sam opryskiwacz - obecnie mam c-330m i nie zgodzę się z wypowiedzią Zdzicha za nic - tak jak to powiedział że to świadome pogarszanie oprysku - to bzdura jakiej dawno większej nie słyszałem. Otóż powiadam że 30 tki dają sobie radę w zupełności - powiem inaczej nie takie sprzęty są zaczepiane do c-330 o których nawet niechciałbym mówić. Ludzie mają takie pomysły że ręce opadają włącznie z podczepianiem prasy do 330, ale to osobny rozdział.
O c -330 i c -330m mogę dużo powiedzieć ponieważ mój ojciec w tym temacie siedział dość dużo.
Mam c-330m od lat i absolutnie jakość nanoszenia a co za tym idzie jakość wykonanego zabiegu nie różni się od zabiegu który wykonywałem wcześniej na c- 360 oraz efekt był i jest ten sam. Mało tego - wielu sadowników rezygnuje z mocniejszych i większych ciągników kupując sobie własnie 30 tki a znam takich wielu i nikt nie narzeka że 30 tka sobie nie radzi z jakimkolwiek opryskiwaczem. Jest to głównie spowodowane gabarytami jakie mają 60tki oraz w mniejszym stopniu - zużycie paliwa 30-tki które można w porównaniu stwierdzić że jest prawie 2 razy mniejsze jak w 60tce. Zgadzam się co do podanych parametrów mocy ale w praktyce i eksploatacji wychodzi to na szczęście inaczej. Nie każdego stać i nie każdy niestety może skorzystać z profitu jaki niektórzy mają aby ubiegać się o tzw. sadowniki. Radek
Popieram w całości poprzednie wypowiedzi Dodam od siebie że pryskam aktualnie (3sezon)władkiem+ślęza i niemam żadnych problemów nawet gdy władek żygał olejem
Wcześniej ślęza chodziła z ciapkiem bezproblemowo.
No i co można na to odpowiedzieć? Jeśli fakty są niekorzystne - tym gorzej dla faktów.
To,że wielu tak robi wcale nie znaczy,ze robią dobrze.Tak jak fakt,że wielu stosuje IBE więcej niż 2-3 razy w sezonie wcale nie znaczy,że jest to postępowanie prawidłowe.Pozdrawiam
Zdzich Staram się poprawnie pisać po polsku.
Tak jak wspominałem nie wypowiadam się co do T-25. Nie wiem jak T-25 radzi sobie z opryskiwaczami sadowniczymi. Przypuszczam również że władimiriec gorzej sobie radzi od 30-ki sądząc po tym co spostrzegam jak widzę jak ten ciągnik pracuje ze ślęzą. Fakty przedstawione przez Zdzicha co do parametrów mocy są faktami o których powinniśmy wiedzieć ale cóż żyjemy w kraju gdzie niestety zakupiony ciągnik służy na 20-30 lub więcej lat, biorąc pod uwagę cenę maszyn i ciągników a następnie tyle ile ludzie na wsi są w stanie zaoszczędzić i odłożyć z przysłowiowego ha to wcale się nie dziwię że tak to wygląda. Nadal często zakup ciągnika to zakup życiowy. Także często zakup ciągnika dla niektórych ,,właściwego ciągnika" do konkretnych celów w tym opryskiwacza rozdrabniacza czy kosiarki w sadzie to rzecz nieosiągalna, stąd tak jest. Zresztąja do nich też się zaliczam . Nie zaprzeczałem i niezaprzeczę że w władimircu czy c-330 tej mocy więcej by się często przydało to jest prawda, ale taki jest fakt jak przedstawiałem wyżej, wszystko jeszcze zależy jak o ten ciągnik się dba i na jakim areale mocno jest eksploatowany, weźmy też na to poprawkę. Co do IBE to rzeczywiście porażka jak ktoś katuje więcej 2-3 razy tymi preparatami a takich nie brakuje - ale to osobny rozdział.
O kurcze ale jazda - to długo nie pociągną . Czyli 8 sztuk 30-tek na 80 ha, to jedna przypada na 10 ha. Mając tyle ha to powinni coś mieć mocniejszego np. inny układ - z 8 szt. 30-tek i ze 2szt. 60 tki. Mnie by było szkoda tak robić. C-330 to dobry ciągnik na nasze polskie warunki i realia ale jak mamy wszystko jedną 30-ką w sadzie 10 ha robić począwszy od oprysków ( opryski to pół biedy) skończywszy na kosiarce i rozdrabniaczu gałęzi - to ona tam ledwo dycha i długo nie pociągnie, to zdecydowanie chyba za dużo jak na taki traktorek. W takim przypadku to koniecznie trzeba b. często i systematycznie w ciągnikach grzebać i naprawiać, bo inaczej to porażka.
Małe sprostowanie do w/w mojej odpowiedzi. Właśnie się zgapowałem i nie zwróciłem uwagi że Władimiriec i T-25 to ten sam ciągnik - przepraszam wszystkich z góry .
Witam wszystkich,
chciałbym uzyskać pomoc odnośnie zamontowania włoskich łuków w opryskiwaczu ślęza. Czy może ktoś takie posiada i mógłby wypowiedzieć się na temat ich funkcjonalności.
Interesuje mnie też kwestia wirników multi-wing.
Proszę o poradę.
witam !! mam problem z opryskiwaczem. otoz moja bezmyslnosc spowowodowala ze pompy w opryskiwaczu mam do wymiany(nie sposcilem z nich wody i-wiadimo co sie stalo..)byly to pompy P 60(?).pilmetowskie starego typu. Bylem dzis w kilku sklepach ale,jak mi powiedziano- takich pomp juz nie produkuja. moze cos doradzicie-jakie pompy zastosowac? jestem z kujawsko-pomorskiego.
a nie lepiej jak już kupować to jakas Udor - Kappa....
Na ten sezon mam w planach zastosowanie w moim opryskiwaczu(ślęza 1014 z dużym koszem,2000 rok) rozpylaczy oszczędnosciowych,mam różnej rozstawy sady od nowych nasadzeń 3,5m do starszych nasadzeń 4,4 Planuje aby optymalna dawka na ha przy tak zróżnicowanym rozstawie wynosiła 660 l,zeby mozna 1000l opryskać 1,5 ha Pytanie moje jest odnośnie tego jakiej firmy byłyby najlepsze końcówki Albuza,Lechlera czy Tee-Jeta i po ile rozspylaczy powinienem umieścić na kazdej ze stron(mam w planach po 8 ) Oczywiscie wydajność na kazdą z dysz sobie oblicze i dostosuje do tego kolor i ciśnienie.I jeszcze jedno pytanko czy górne dysze np. po 2 sztuki powinienem zastosować inżektorowe (o takiej samej wydajności jak reszta) o wiekszych kroplach aby dopryskiwały wieszchołki przy ewentualnym wietrze?? Aha i w jakich wartościach km/h powinienem wykonywać zabiegi ochrony??
pozdrawiam!!!