seba1087 napisał(a) dnia pon, 02 styczeń 2012 01:59
Witam moze ktos z was mial podobny dylemat jestem na vacie i chcialbym wybudowac w tym roku budynek gospodarczy okolo 150-200m2 tyle ze nie chce mi sie zalatwiac tych wszystkich formalnosci pozwolen projektow czy jak bede sie ubiegal o zwrot vatu za materialu to ktos ze skarbowki bedzie np chcial do wgladu pozwolenie na budowe itp. czy jednak dac sobie spokoj z odliczeniam vatu?
Urząd Skarbowy pilnuje tyko prawidłowości odliczeń - czy rzeczywiście materiały budowlane zostały zużyte do budowy czy remontu obiektów związanych bezpośrednio z prowadzeniem działalności gospodarczej podlegającej podatkowi VAT. Jednak przy takiej powierzchni zabudowy nie ryzykował bym samowoli budowlanej, bo może zainteresować się nadzór budowlany i wtedy legalizacja będzie bardzo drogo kosztować, albo wręcz trzeba będzie przeprowadzić rozbiórkę. Chyba, że będzie to tymczasowy obiekt budowlany typu hala namiotowa. Nie trzeba pozwolenia na budynki do 35 m2 w zabudowie zagrodowej .
seba1087 napisał(a) dnia pon, 02 styczeń 2012 01:59
Witam moze ktos z was mial podobny dylemat jestem na vacie i chcialbym wybudowac w tym roku budynek gospodarczy okolo 150-200m2 tyle ze nie chce mi sie zalatwiac tych wszystkich formalnosci pozwolen projektow czy jak bede sie ubiegal o zwrot vatu za materialu to ktos ze skarbowki bedzie np chcial do wgladu pozwolenie na budowe itp. czy jednak dac sobie spokoj z odliczeniam vatu?
Urząd Skarbowy pilnuje tyko prawidłowości odliczeń - czy rzeczywiście materiały budowlane zostały zużyte do budowy czy remontu obiektów związanych bezpośrednio z prowadzeniem działalności gospodarczej podlegającej podatkowi VAT. Jednak przy takiej powierzchni zabudowy nie ryzykował bym samowoli budowlanej, bo może zainteresować się nadzór budowlany i wtedy legalizacja będzie bardzo drogo kosztować, albo wręcz trzeba będzie przeprowadzić rozbiórkę. Chyba, że będzie to tymczasowy obiekt budowlany typu hala namiotowa. Nie trzeba pozwolenia na budynki do 35 m2 w zabudowie zagrodowej .
No nie powiedziałbym, że są aż tak obojętni. Mnie tej jesieni kontrolowali za 6 ostatnich kwartałów. Były w tym okresie faktury za budowę budynku i zarządali pozwolenia na budowę. Kontrolowali obrót, to chcieli wiedzieć czy jest to inwestycja dofinansowana poprzez agencję i w jakim stopniu. W dowodzie busa brakowało pieczątki i zaświadczenia - musiałem uzupełnić. Trochę stresu kosztował mnie brak UDT dla wózka, ale na szczęście nie wnikali. Jedynie vat za pralkę muszę zwrócić - nie chciało mi się jej transportować do budynku gospodarczego. Vat od laptopa zaakceptowali z lekkim żalem.
Czy jednak nie warto zagryźć zębów i przejść przez wszystkie formalności dla tego vat-u? Za taki budynek trochę go będzie.
Jestem na vacie odkąd istnieje. Nie miałem zresztą wyboru, wszyscy odbiorcy chcieli faktury - nikt nie chciał wypisywać RR. Trochę inwestuję i nie wyobrażam sobie bym miał wszystkie maszyny kupować z Vatem. Co do samochodów to oczywiście musi on mieć dokument (przegląd stwierdzający że jest to samochód ciężarowy) który oddajesz w US. Natomiast u mnie nikt nie wymagał pieczątki w dowodzie rejestracyjnym, a już parę kontroli miałem. Zapewne będę miał za chwilę następną, ba bardzo nie lubią dużych zwrotów a właśnie kupuję ciągnik. Co do wózka widłowego to UDT nie żądali, niemniej takowy posiadam ze względu na ARiMR. Jeszcze co do paliwa. Ciągniki mam nierejestrowane, więc część paliwa kupuję bez wpisanego nr rejestracyjnego na rachunku. I tu z wiadomych względów się trochę krzywili. Z nowym ciągnikiem problem zniknie, ale nie wiadomo jak będą patrzyli na to w Waszych US.