Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Brzoskwinie i Morele » Problem z kędzierzawością brzoskwiń
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #23907 (odpowiedź na #4102) ] |
czw, 12 marzec 2009 19:13   |
slawekgrab Wiadomości: 16 Dołączył(a): marzec 2009 |
Nowy |
|
|
hej. jestem nowy na forum. amatorsko zajmuję się sadownictwem w przydomowym sadzie.potrzebuje podpowuiedzi co kupić na kędzieżawość żeby było skutecznie i niedrogo.mam ok. 20 brzeswiń i nektaryn oraz mieszańców na śliwkach. w tamtym roku duży postęp choroby, ale poradziłem sobie wycinając porażenia. drzewka 4 i 1 roczne.
Załącznik: S5001521.JPG
(Rozmiar: 179.56KB, Pobrane 158 razy)
|
|
| |
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #23927 (odpowiedź na #22810) ] |
pią, 13 marzec 2009 10:01   |
Gosc Wiadomości: 7205 Dołączył(a): listopad 2006 |
Maniak |
|
|
Czy te fotki pokazują stan drzewek przed czy po cięciu? Prawidłową radę dał Tobie anbol. Zastosowałaś już ten oprysk miedzianem? Jeśli tak, to jakie zastosowałaś stężenie miedzianu? Podaj proporcję: ile gram miedzianu dałaś do jakiej ilości wody?
W jakiej temperaturze powietrza robiłaś oprysk -jeśli go robiłaś?
Zdecydowanie osobno Miedzian i Sylit ze względu na różne terminy stosowania tych środków.
Kaptan i Topsin nie zwalczają kędzierzawości liści brzoskwini, stosuje się je z innych powodów.
[Uaktualnione dnia: pią, 13 marzec 2009 13:18] przez Moderatora
|
|
| | | |
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #23936 (odpowiedź na #23877) ] |
pią, 13 marzec 2009 11:28   |
Gosc Wiadomości: 7205 Dołączył(a): listopad 2006 |
Maniak |
|
|
| harnaS napisał(a) dnia śro, 11 marzec 2009 01:30 | Ja myślę że nie 6 a 10 - 12 stopni na sylit i jeżeli teraz ktoś opryska to będzie musiał powtórzyć po okresie 2 tygodni gdyż zapowiadają deszczową i chłodną pogodę
|
Jeśli podają to wyraźnie, że stosować powyżej 6 stopni Celsjusza to tak należy stosować.
Po intensywnym spłukiwaniu środka przez deszcze ciągłe lub ulewne kilkukrotne, ponowne zastosowanie oprysku nie zaszkodzi.
| slawekgrab napisał(a) dnia czw, 12 marzec 2009 07:13 | hej. jestem nowy na forum. amatorsko zajmuję się sadownictwem w przydomowym sadzie.potrzebuje podpowuiedzi co kupić na kędzieżawość żeby było skutecznie i niedrogo.mam ok. 20 brzeswiń i nektaryn oraz mieszańców na śliwkach. w tamtym roku duży postęp choroby, ale poradziłem sobie wycinając porażenia. drzewka 4 i 1 roczne.
|
Przede wszystkim pospiesz się bo przyroda nie śpi. Czas ucieka. Obyś się nie spóźnił. Jako, że już mi się nie chce o tym pisać to odsyłam Cię do mojego opracoweania, które poczytasz tutaj:
http://www.ogrody-krzekowo.pl/index.php?option=com_content&a mp;a mp;task=view&id=52&Itemid=30
Pozdrawiam pogodnie
[Uaktualnione dnia: pią, 13 marzec 2009 13:17] przez Moderatora
|
|
| | | | | |
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #23968 (odpowiedź na #4102) ] |
sob, 14 marzec 2009 01:40   |
 |
pomolog Wiadomości: 3194 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Maniak |
|
|
Zgadzam się, to pewnego rodzaju skrót myślowy, który może nie być zrozumiały dla początkujących działkowców - dlatego właśnie z myślą o działkowcach istnieje na forum dział: "sadownictwo na działce". Jeżeli w pytaniu (na forum i w temacie dla producentów) jest zawarte zdanie: „teraz mi się pokazała” (chodzi o kędzierzawość) – rozumiem, że mówimy o pierwszych objawach i początku porażenia roślin, a nie większej części kubatury drzewa. Użyłem więc zwrotów: „częściowa defoliacja” i „nie będzie to miało ujemnego wpływu na wzrost” (dodając informację o zdolności regeneracyjnej w tym okresie) ale nie, że nie wpłynie w ogóle. Jeżeli będziemy wycinać całe porażone wierzchołki, logiczne jest, że będzie to miało wpływ na sam przebieg procesu wzrostu rośliny. I tego w swojej wypowiedzi nie rozdzieliłem i nie zaznaczyłem wyraźnie (za co bardzo, ale to bardzo przepraszam osoby, które to wprowadziło w błąd)… Na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że gdybym na tak oczywistą sprawę zwrócił uwagę producenta, który np. od 30 lat zajmuje się uprawą tego gatunku mógłby to uznać za pewnego rodzaju nietakt. Dlatego właśnie wyjaśnianiu pewnych spraw od podstaw służy dział dla działkowców Pozdrawiam serdecznie
[Uaktualnione dnia: sob, 14 marzec 2009 01:46]
Piszę poprawnie po polsku
|
|
| |
| Liscie moreli [wiadomość #25558 (odpowiedź na #4102) ] |
sob, 25 kwiecień 2009 19:27   |
konrad99 Wiadomości: 1 Dołączył(a): kwiecień 2009 |
Nowy |
|
|
Witam
Drzewo morelowe w moim sadzie ma kędzierzawość liści,lecz Pąki rozwinęły się już w kwiaty. Jakim środkiem mogę je opryskać? Proszę o szybka odpowiedz. Z góry dziękuje.
[Uaktualnione dnia: nie, 26 kwiecień 2009 09:57]
|
|
| |
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #26517 (odpowiedź na #23877) ] |
pią, 15 maj 2009 00:00   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
hm... coś mi tu dziś nie idzie... A chciałem spytać Pomologa, jak tam u niego z dziurkowatością ? Bo u mnie, liście sypią się, jak płatki śniegu i to, pomimo, że do tej pory dawałem w kolejności Miedzian, Kaptan i Topsin. A u sąsiada, nie pryskane niczym i liście nie lecą... Ale, ja już wiem,co się stało. To, podobnie jak w roku ubiegłym, opary Chwastoxu, który, w dawce 2,5 l na ha pow. pryskanej, zastosowałem tydzień temu. O czym wszystkich zainteresowanych zawiadamiam i ostrzegam. Pogrążony w żałobie, mądry po szkodzie, który całe życie się uczył, ale przynajmniej mądry umrze ciężko " doświadczony "... Melolontha P.S. a kędzierzawki, na Dolnym Śląsku, w tym roku, prawie nie ma, bez względu na to , czy sad pryskany raz, dwa razy, czy nie pryskany wcale. No niby, na drzewach nie pryskanych albo nie dopryskanych, jest jej troszkę więcej, ale gdybym ja miał jej tyle w ubiegłym roku w całym sadzie... Czy ona może zmarzła ?
[Uaktualnione dnia: pią, 15 maj 2009 00:26]
|
|
| |
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #26523 (odpowiedź na #4102) ] |
pią, 15 maj 2009 09:59   |
 |
pomolog Wiadomości: 3194 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Maniak |
|
|
Melolontha- odnośnie kędzierzawości nie do końca się zgodzę, że w sadach niechronionych (czy np. na działkach) choroba nie wystąpiła, ponieważ widziałem średnio silnie porażone drzewa w uprawie amatorskiej... owszem - przebieg pogody nie sprzyjał rozwojowi choroby, a zima też "zrobiła swoje"... u nas objawy kędzierzawości wystąpiły w słabym nasileniu tylko i wyłącznie na 4 odmianach... a dlaczego akurat na tych, wiem doskonale. To akurat odmiany, które najwcześniej rozpoczęły wegetację i dla nich wykonany zabieg podstawowy był nieco za późno... ale podsumowując na pewno nie jest źle - gorzej jednak, że w niektórych sadach więcej można naliczyć liści z kędzierzawością niż zawiązków brzoskwiń I to jest problem nr 1 jeżeli chodzi o tegoroczny sezon brzoskwiniowy...
Temat dziurkowatość liści - w tym roku (pierwszy raz od dwóch lat) czyściutko Z tym, że zbiegiem okoliczności z powrotem po dwóch latach wróciliśmy całkowicie do starego, sprawdzonego Topsinu, eliminując Horizon (mam na myśli śliwy, bo ich głównie ten problem dotyczył) Pozdrawiam serdecznie
Piszę poprawnie po polsku
|
|
|
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #26582 (odpowiedź na #26523) ] |
sob, 16 maj 2009 01:31   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
...kontynuując temat " dziurkowatości " na brzoskwiniach, dodam, że: Wystąpiła ona w równym nasileniu, bez względu na odmianę, jak również na nektarynach i różnych typach mandżurskiej. Nie wiem zresztą, czy powinno się to nazywać dziurkowatościa, bo liście mają zbrązowiałe brzegi / typowy objaw poparzenia /, sad sprawia wrażenie poszarzałego, na co zwrócł uwagę nawet sąsiad i dziwił się, dlaczego zwlekam z uruchomieniem deszczowni. I to, właśnie u niego, mogłem obejrzeć tą żywą zieleń w sadzie niczym nie pryskanym oraz, dokładnie, takie same jak u mnie objawy, na dwóch nektarynach, które rosna w sadzie wiśniowym, w którym na chwasty, poszła taka sama, jak u mnie / Roundup + Chwastox / mieszanka. A u mnie / jak w każdym chyba sadzie / są drzewa w miejscach, gdzie nie dało się wjechać / a to w kącie, przy ogrodzeniu, a to gdzieś, za szopogarażem / i tam, opisane przeze mnie objawy, nie występują. U innego sąsiada, który Roundup stosował jesienią, gdy nie było już liści, takich objawów też nie ma. A z oprysków wiosennych stosował do tej pory Syllit, Miedzian i Topsin. I on powiedział mi, że coś podobnego jak ja, miał kiedyś, po zastosowaniu, Starane i jeszcze dodał, że Chwastox, to i w jabłkach potrafi narobić czasem, niezłego bałaganu. I trzeci przykład, to sad brzoskwiniowo-czereśniowy, który został sprzedany na działki. I choć w rzędach widać tam jeszcze ślady Roundupu, to żadnych innych zabiegów tam, zdaje mi się, nie prowadzono. A wigor jego ulistnienia, jest przynajmniej 2-3 krotnie lepszy, niż u mnie. Bo u mnie ... jesień ! Modlę się o jakieś silne wiatry i deszcz, niech to wszystko, w cholerę, jak najszybciej spadnie, bo nowe / w liczbie 1-2 / listki, już tych objawów nie mają. A plon, podobnie, jak w roku ubiegłym będzie, tylko, że te owoce, będą jednak trochę mniejsze, niż by mogły być. Pozostaję w przekonaniu / na 99,99 procent /, że podobnie, jak w roku ubiegłym, przyczyną tej, powiedzmy szczerze, defoliacji, jest CHWASTOX, a dokładniej jego opary, bo " zjawisko ", występuje w równym nasileniu, od najniższych gałęzi, aż do końca koron /nawet do wysokości 2-3 m. Jestem przekonany, że w Polsce, na pewno znalazł by się ktoś, kto w brzoskwiniach, na początku maja, zastosował, podobną jak ja, mieszankę. Tylko, czy, jeśli w podobny sposób stracił liście, będzie się chciał tym pochwalić ? P.S. No i jeszcze z kolegą zastanawialiśmy się, czy może ten Chwastox, zadziałał przez... glebę, która jest tak sucha i coraz bardziej spękana? Ale ten wariant bym wykluczył, bo " chwaściory ", były już takie, że ho ho, preparat " poszedł " z minimalną ilością wody / ok. 300 l / na ha, a ten 10-15 mm deszczyk, to był dopiero za dwa dni. I wrócę jeszcze do kędzierzawki, której, praktycznie , nie mam. A zastosowałem na nią tylko Miedzian i to tylko raz, w fazie nabrzmiewania. I tak , prawdę powiedziawszy, to ja nie wierzę, że to on ją, tak skutecznie, załatwił... Bo, kto mi załatwił te liście, posługując się OPARAMI Chwastoxu, to zaraz pokażę. To Ten : Więc jeszcze raz ostrzegam i pozdrawiam. A Wy kochani ? A róbta, co chceta ! P.S. 2 Spostrzeżenie miszela / tak samo pryskał i nic nie było /, uważam za bardzo cenne i kto wie, może, po dokładnym przeanalizowaniu jego i mojego przypadku, przy takiej mieszance, przy brzoskwiniach, powinna być zamieszczana uwaga : " Można, ale nigdy w czasie suchej, bezwietrznej, bezchmurnej i z temperaturami w granicach 20 stopni plus, pogody " ? A ja, właśnie taką pogodę miałem w ubiegłym i w tym roku ! ...... Przepraszam, ale mam jakieś problemy z edytowaniem i już trzy razy chciałem dodać długi edyt i gdy dodaję, to wyświetla mi się tylko, że odkryłem jakiś " nieprawidłowy odnośnik ". A co chciałem doedytować ? A to, że rozważam też, czy te poparzenia, to nie wynik, zastosowania przeze mnie Bi - 58 Nowa na pordzewiacza, ale czwarty raz, tego samego pisał nie będe, bo ... opadłem z sił. I o tym Bi - 58, tylko informuję. I czekam na uwagi, opinie, spostrzeżenia / również krytyczne, pod moim adresem /, aby jeśli popełniłem błąd, był on nauką dla wszystkich. Pozdrawiam ! ......... i spróbuję jeszcze raz... A dlaczego to Bi ? Bo nic innego w hurtowni nie mieli, a znalazłem informacje / w starych programach, w starych podręcznikach a nawet w internecie /, że Bi, na pordzewiacza można stosować nie tylko w sadach śliwowych, morelowych i brzoskwiniowych, ale nawet w zrażnikach i szkółkach. Tylko, że sąsiad / z tymi dwoma nektarynami / Bi nie stosował, a Roundup i Chwastox, i owszem. A może stosował tam Miedzian w czasie kwitnienia wiśni, który liście brzoskwiń i nektaryn też parz ? Jeszcze raz to sprawdzę. Bo może być i tak, że moje brzoskwinie padły od Bi, nektaryny u sąsiada od Miedzianu a Chwastox jest niewinny ? I dobrze, że zachowałem sobie te 0,01 procenta niepewności ? ......... coś nie mogę rozstać się dziś z tym tmatem. Profesor Cimanowski powiedział kiedyś, że jeżeli zjawisko / opadnięcie liści, nieprzyjęcie się nowoposadzonych drzewek itd / obejmuje od razu 100 procent populacji, to przyczyna jest zawsze fizyczna / przesuszenie korzeni , mróz, spalenie nawozami, zatopienie itd /, a nie przyrodnicza, typu grzyb, wirus, bakteria. Bo patogeny / np. świńska grypa /, rozwijają się powoli, najpierw zakładają " ogniska " i z wolna się rozprzestrzeniają. Nigdy metodą " nie było tu nas " aż tu nagle, trzask-prask, cały sad opanowany i w ciągu kilku dni, martwy.
[Uaktualnione dnia: nie, 17 maj 2009 23:22]
|
|
| | |
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #29068 (odpowiedź na #26736) ] |
wto, 23 czerwiec 2009 10:14   |
Melolontha Wiadomości: 1852 Dołączył(a): styczeń 2009 |
Maniak |
|
|
|
w związku z tą " zadymą ", którą zrobiłem kilka tygodni temu, uważam, że wszystkim zaniepokojonym, winien jestem informację, jak to wszystko, z tym poparzeniem Bi, się skończyło. Otóż, tak jak w roku ubiegłym, opad liści w pewnym momencie się skończył i sad pokrył się nowym, zdrowym ulistnieniem tak, że ktoś, kto nie widział sadu kilka tygodni temu, nawet nie domyślił by się, że coś takiego miało tu miejsce. Aktualnie kończę przerzedzać zawiązki, których opadania, to poparzenie nie spowodowało. I refleksja: Tak to czasem jest,. kiedy jeden zwalcza szkodnika, podczas gdy inny, nawet nie przypuszcza, że on / pordzewiacz śliwowy na brzoskwiniach / jest. Pozdrawiam !
|
|
| | | | | |
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #40185 (odpowiedź na #4102) ] |
śro, 19 maj 2010 12:57   |
|
z nieznanego mi powodu / chyba technicznego/
doszło do porażenia kędzierzawością prawie w 100 %.
Próba chemicznego zwalczania lub chociaż ograniczenia nie powiodła sie /score,ventop, topsin, sylit 0,5/
Nie ma możliwości usuwać ręcznie ze względu na areał.
Czym to draństwo wykończyć, nie nogę znależć danych w internecie - temat tabu ??
|
|
| |
| Odp: Problem z kędzierzawością brzoskwiń [wiadomość #40202 (odpowiedź na #40195) ] |
śro, 19 maj 2010 19:23  |
 |
Sigmund Wiadomości: 815 Dołączył(a): styczeń 2007 |
Maniak |
|
|
|
Alkmene1. Cechą charakterystyczną kędzierzawki jest brak infekcji wtórnych. Jeśli zabiegi wiosenne (dwa to maksimum sensownej ochrony według mnie ) nie powiodą się ,to pozostaje tylko jak najlepiej dbać o porażone drzewa i mieć nadzieję ,że przeżyją następną zimę.
[Uaktualnione dnia: śro, 19 maj 2010 19:26] http://www.tekstowo.pl/piosenka,anna_zebrowska,ucz_sie_polsk iego.html
|
|
|
Idź do forum:
|