Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
2017_Regalis_Plus_1
W2_Agrosimex_ASX

Profil użytkownika: Spartan300

user name
Imię i nazwisko:
Radosław Suchorski
Login:
Spartan300
Kiedy dołączył do portalu:
24.08.2012 10:17
Liczba wpisów na forum:
16
pokaż wszystkie wpisy na forum tego użytkownika
Liczba komentarzy:
67
pokaż wszystkie komentarze tego użytkownika
Pomocne posty na forum:
1
Opublikowane bzdury na forum:
0
Wyświetleń profilu:
1390

Ostatnie posty użytkownika

Komentarze do ,,TRSK: jabłka przemysłowe w sezonie 2016/17". 22.09.2016 09:30

Skoro produkcja rolna jest tak nieznaczącym elementem gospodarki narodowej, to dlaczego nawet niewielki wzrost cen żywności wywołuje taką panikę w mediach, niezadowolenie w społeczeństwie, oraza głęboki niepokój u naszych polityków ?

Komentarze do ,,TRSK: jabłka przemysłowe w sezonie 2016/17". 18.09.2016 23:13

Większość sadowników wie że między nasadzeniami a zbiorami w ilościach o znaczeniu rynkowym mijają min 3-4 lata. Tymczasem nasz ekspert jeszcze rok temu nawiał do zwiększania areałów,  nowych nasadzeń o wyższych wydajnościach. Dzisiaj ten sam ekspert mówi o nadprodukcji, czyżby nie wiedział że ta w końcu zaistnieje w wyniku powtarzanego jak mantra chasła o  wzroście powierzchni i wydajności nasadzeń jako recepcty, zapewniającej dochodowść w sadownictwie. Z czasem i coraz niższymi cenami wynikającymi z wzrostu produkcji, pan profesor większy nacisk kładł na poprawę jakości nie bacząc na wzrost kosztów producji ściśle z nią związany i fakt że za wzrostem jakości nie szedł w parze wzrost ceny uzyskiwanej przez producenta. Nabywcy nie płacili więcej ponieważ jabłek było coraz więcej, już wtedy znajomy pośrednik mawiał że na Broniszach ,, bankruta zawsze trafisz" ( w sensie kogoś kto odda najpiękniejszy towar za darmochę, bo komornik stoi u drzwi).   A teraz wisienka na torcie, dowiadujemy się od tego samego eksperta że odmiany jabłek polecane nam 4-5 lat temu, jako recepta na porawę sytuacji, ( sadzone często na kredyt) są nieposzukiwane na rynku światowym,  a tych poszukiwanych produkujemy niewiele i to nieodpowiedniej jakości. A teraz przypatrzmy się otoczce sadownictwa szkółkarze, sprzedawcy bambusów, drutów, kołków ,betonowych słupków, opakowań, instalatorom urządzeń chłodniczych, armi przedstawicieli producentów środków ochrony roślin, nawozów, transporcie, pośrednikach na przemyśle przetwórczym kończąc i bankach pobierających odsetki od niekończących się kredytów. A teraz widać już jak na dłoni że w dłuższej perspektywie na ciągłym zwiększaniu areałów zarobili wszyscy, oprócz samych sadowników którym zostały rachunki do zapłacenia i żadnych perspektyw na przyszłość. Wniosek nie trzeba wierzyć w wszystko co mówią eksperci.

Strajk sadowników 2016r 28.08.2016 16:50
Bercik, 2016-08-28 12:25, napisał:

Mnie zastanawia jak to jest  nasz koncentrat jest idealny do produkcji cydru i w dużej mierze jest skupowany przez Amerykański przemysł nawet do mieszania z Chińskim który jest droższy niż nasz ! A Chiny produkują 57% koncentratu my 6% (zgodnie z  https://www.cips.org/Documents/Knowledge/Categories-Commodities/Mintec/MintecCFS_Apple_Juice.pdf )   Skoro Chiny produkując gorszej jakości ( i proszę nie wciskać rolnikom bajek o normalizacji bo każdy wie że nasz ma lepszą kwasowość  ) koncentrat mogą dostawać wyższe ceny niż my to chyba problem nie leży w nadprodukcji a w niekompetencji i nieudolności samych właścicieli, producentów zageśzczonego soku którzy na nas chcą jak zwykle zarobić krocie.  Zgodnie z https://www.agra-net.com/  nasi producenci chcieli zarobić jeszcze więcej na koncetracie co wykorzystali Tureccy producenci i częsciowo wyprzedzili nas w eksporcie zajmując  potencjalnych odbiorców polskiego soku.   Co do bajek o jakiś ogromnych zapasach to również wyssane z palca są wyższe niż rok temu ale bez przesady  ( http://www.mgex.com/documents/HISTORICALSTOCKSOFJUICE_207.pdf  )  więc chyba prawdę piszą na forach że brokerzy czekają na ustalenie ceny w Polsce którą podyktują rolnicy :)  Kokosów nie wywalczymy bo ceny na giełdzie są niższe o jakieś 15-20% ale już nowe kontrakty idą w górę więc te minimum egzystencjalne 40-50 gr możemy wywalczyć.

To chyba działa tak, przetwarzające w Polsce spółki córki mają za zadanie jak najtaniej zakupić surowiec i jak najtaniej odsprzedać go firmom macierzystym np. w Niemczech, po to by wykazać minimalny zysk przed naszym fiskusem. Macierzysta spółka niemiecka eksporuje już koncetrat np: do USA i to ona zgarnia prawdziwe pieniądze.

Cena minimalna za jabłka przemysłowe 28.08.2016 12:03

Większość szacownych przedmówców konsekwentnie powiela błąd, tam gdzie działa Wspólna Polityka Rolna nie ma miejsca dla wolnego rynku, na wolnym rynku nie ma dotacji bezpośrednich, dotacji celowych do nasadzeń, brak dotacji na infrastrukturę towarzyszącą ( chłodnie, sortownie, nawadnianie... itd ) brak dotowanych linii kredytowych na sfinansowanie powyższych inwestycji, to polityka gospodarcza nie wolny rynek. Kiedyś poltyka gospodarcza była ręcznie sterowana, mała dżwignia była w Warszawie a duża w Moskwie, dzisiaj w przypadku Wspólnej Polityki Rolnej mała dżwignia pozostała w Warszawie duża jest w Brukseli, zmieniły się tylko instrumenty, kiedyś nakazowo rozdzielczy bat dzisiaj mizerna i malejąca z czasem marchewka w postaci dopłat, które w miarę rosnacej w ich wyniku produkcji i spadających cen, przestają wystarzcać. Polityka gospodarcza to jedno co wyklucza wolny rynek, poza nią jest jeszce wielka polityka międzynarodowa i jej skutki patrz  Rosyjaskie embargo,  załamało nasz rynek owocowy a wspieranie Ukrainy rynek zbożowy, zakaz uboju rytualnego obniżył dochody polskich gospodarstw rolnych, ( do tej pory nie mogę zrozumieć dlaczego rolnicy oddali władzę ludziom którzy, głosując rzekomo w obronie biednych zwierząt, odebrali rolnikom dochody, zwirzęta tymczasem jadą za nasze granice i tam są rytualnie zarżniete)  na wolnym rynku zapotrzebowanie ustaliłoby cenę, po wprowadzeniu tego zakazu w Polsce ceny wołowiny spadły o około 1.5 zł tymczasem na świecie biły rekordy wysokości od wielu lat. Skoro zgodziliśmy się na stymulowanie rolnictwa przez wewnętrzną politykę i jesteśmy zmuszeni przyjąć skutki tej wielkiej polityki międzynarodowej, to i mamy prawo domagać interwencji na rynku zaburzonym przez działania administracyjno - polityczne.  

Cena jabłek przemysłowych 2016r. 20.08.2016 09:55

Kiedyś dawno temu niewidzialna ręka rynku decydowała, czy zasadzić nowy sad, tak było w przypadku moich dziadków którzy nasadzili na zakupionej od dziedzica działce sad w 1935 r. i wiele lat oczekiwali na zbiory, nawet z 6-7 lat, takie wtedy były odmiany i podkładki, na tąką inwestycje pracowało kilka pokoleń mojej rodziny. Obecnie wystarczy kawłek wolnej ziemi, dobry doradca do współpracy z arimr szybki kredycik z dofinasowaniem Skarbu Państwa, 3 lata i już zbieramy piękny towar. Kiedyś było znacznie trudniej założyć  sad i w związku z tym zakładano ich znacznie mniej, mniej ha sadów mniej zbiorów lepszy zbyt, lepsza cena, łatwiejszy zbiór, łatwiej pozyskać rwaczy, mniej zmarnowanego towaru. Im więcej będziemy zakładać ha sadów tym lepiej będzie powodzić się przetwórniom, eksporterom, producentom i dystrybutorm ś.o.r., producentom  opakowań, transportowi, szkółkarzom itd.....A potem im bliżej jesieni tym większe zaniepokojenie i niepewność czy przetrwamy jeszcze jeden rok.

Ostatnie komentarze użytkownika

Czy to gra czy już katastrofa ? 24.05.2017 22:40
Na normalnym rynku, tzn. na takim w który nie ingeruje polityka; krajowa, wspólna polityka rolna, oraz ta wielka międzynarodowa, sadownik powinien zarabiać w normalnych sezonach, tzn. w takich podczas których nie dotykają go klęski żywiołowe,tyle aby te trudne sezony móc przetrwać, bez zadłużania się czy wyciągania ręki po pomoc. To właśnie te polityki powodują, że nie stać nas nie tylko na odłożenie kapitału zapasowego ale nawet na ubezpieczenia. A póżniej słyszymy od polityków którzy, np: wysprzedali nasz przemysł przetwórczy za przysłowiową ,, czapkę śliwek ", czy zgodzili się bezkrytycznie na szaleńcze dotowanie nowych nasadzeń, w sensie ciągłego ich zwiększania, że przecież mogliśmy się ubezpieczyć, tylko nie potrafili powiedzieć za co ?
Szkody przymrozkowe w sadach - prof. Makosz 21.05.2017 15:56
W takim razie skąd wezmą pieniądze na przetrwanie i przeżycie ci z pośród nas którzy w ciągu dwóch ostatnich lat nie zarobili a w roku obecnym nie zbiorą ?
Przymrozki 9/10 maj 2017r. 13.05.2017 10:37
Uzupełnienie, na przymrozki na szczęście politycy wpływu, nie mają i wzrosty cen pojawią się na pewno. Marna to pociecha, ale zawsze.
Przymrozki 9/10 maj 2017r. 13.05.2017 10:27
,,My tu gadu gadu a tam Niemcy gruszki rwią " tak mawiali starsi ludzie w moich okolicach, gdy rozmowa schodziła z meritum sprawy na manowce, politycy interesują się nami tylko i wyłącznie w czasie wyborczym ( do wyborów jakieś 2,5 roku) zaraz po wyborach mają nas w ..., sami wiecie gdzie. Wręcz zaryzykowałbym tezę, że politycy niezależnie od opcji nie są zainteresowani poprawą losu rolnika, z prostej przyczyny za dużo byśmy zarabiali a żywność powinna być tania ponieważ wtedy łatwiej jest zadowolić potrzeby reszty społeczeństwa, oczywiście naszym kosztem. Podam przykład z drugiego końca świata, Argentyna około 4 lat temu ceny wołowiny biły rekordy wysokości, w związku z tym argentyńscy rolnicy zwiększali liczbę hodowanego bydła głównie na eksport, zarabiali, politykom to się nie podobało ze względu na drożejącą żywność, żeby przypodobać się większości społeczeństwa wprowadzono limity eksportowe na wołowinę, po trzech latach rolnicy argentyńscy byli już na krawendzi bankructwa i rozdawali owoce i warzywa na ulicach argentyńskich miast za darmo. Bardzo podobnie było i u nas gdy cztery lata temu wprowadzono zakaz uboju rytualnego, z atomatu spadły ceny bydła, owiec i milionów sztuk drobiu. Zakaz spowodował zachamowanie wzrostu pogłowia tych zwierząt, spadek wzrostu zapotrzebowania na pasze i odblokował mnóstwo ha., co spowodowało w następnych latach spadek cen innych płodów rolnych. Sumując stracili nie tylko hodowcy zabijanych rytualnie zwierząt ale i wszyscy rolnicy. Co do zwierząt jadą za granice i tam są rytualnie zabijane, ale dochody z tego tytułu nie trafiają już do naszego rolnika, czy naszej ubojni. Ale politycy osiągneli swój cel żywność jest tańsza a że naszym kosztem ..., a kto by się przejmował mieszkańcami wsi, .... ,..., ... ,.
Pogoda nie oszczędziła upraw ! Owoce zdrożeją ! 11.05.2017 22:25
We wrześniu 2016 r. oferowano mi za jabłka przemysłowe 18 gr., jak zdrożeją w wyniku obecnego nieszczęścia o prognozowane 33 % to zaoferują mi 24 gr.?, pod warunkiem że cokolwiek zbiorę.
B1_Yara
B2_Bayer
B3_Topas_Syngenta
2017_Soldrip
2017_Frusto_Cros250ec
B3
B4
Sękowski-Dereń

OStatnio na forum

2017_Regalis_Plus