Jesteś w: News (929) > News - Ochrona roślin sadowniczych (63)

Środki ochrony roślin dla profesjonalistów - Odkrycie roku 2010

Polscy producenci, dystrybutorzy i handlowcy z wielu branż od kilku lat stają do wyścigu o jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień, jakim jest nagroda przyznawana w ramach plebiscytu Laur Konsumenta. Zdobycie tej nagrody jest tym cenniejsze, iż decyzje o jej przyznaniu są bezpośrednim wynikiem wyborów konsumenckich. To klienci oceniają jakie marki, produkty lub usługi zasługują na wyróżnienie, które budzą największe zainteresowanie i zaufanie oraz są najpopularniejsze w danej grupie.

Co roku o miejsce na podium walczą tysiące polskich firm i produktów. Mimo, że nagrody przyznawane są w ponad 300 kategoriach, zdobycie trofeum jest niezwykle trudne. Laur Konsumenta stał się już utrwaloną marką wśród aplikujących o to wyróżnienie, jak też wśród konsumentów. Dlatego właśnie, twórcy konkursu corocznie wprowadzają nowe kategorie produktów, poddając je ostrej weryfikacji. Z uznaniem należy odnotować, iż w ubiegłym roku zadebiutowała kategoria „Środki ochrony roślin dla profesjonalistów”, w której zwycięzcami okazały się produkty trzech wiodących na rynku firm: Bayer, BASF i Sumi Agro



W 2010 roku, katalog nagród z branży rolniczej został poszerzony o kolejne wyróżnienie – Odkrycie Roku. Jedynym zwycięzcą w tej kategorii w segmencie rolniczym został produkt PRP SOL preparat ten jest stymulatorem żywotnych funkcji gleby. To granulowany kompleks specyficznych związków mineralnych aktywujących kluczowe funkcje biologiczne gleby, opracowany zgodnie z koncepcją MIP, polegającą na aktywacji procesów metabolizmu komórkowego poprzez dostarczanie do gleby specyficznych mieszanin związków mineralnych. Substancje aktywne MIP (związki żelaza, cynku, boru, manganu i innych składników) umieszczone są na matrycy węglanów wapnia i magnezu, a całość związana jest przy pomocy naturalnej substancji spajającej pochodzenia organicznego – sulfonianu ligniny. Działając na macierzystą mikroflorę i mikrofaunę gleby, najlepiej przystosowaną do środowiska, metoda MIP stymuluje w łagodny sposób procesy zachodzące w humusferze. Wywołuje to szereg reakcji sprzyjających rozwojowi gleby i roślin, co pozwala zrekompensować degradujący wpływ intensywnej produkcji rolniczej, zapobiega chorobom gleby i niweluje ich skutki. Poprzez swoje oddziaływanie rewitalizujące, preparat stymuluje aktywność gleby zwiększając jej żyzność, przez co stwarza korzystne warunki dla produkcji roślinnej. Wspomniany preparat jest nawozem, który służy do nawożenia przede wszystkim gleby, a nie wyłącznie rośliny. Jednak poprzez swoje strukturotwórcze oddziaływanie na glebę i stymulujące w niej życie biologiczne, powoduje udostępnienie ogromnych ilości składników pokarmowych znajdujących się dotychczas w formie nieprzyswajalnej dla rośliny. Nawóz wpływa bardzo korzystnie na porowatość gleby, jej odporność na ugniatanie, likwiduje podeszwę płużną, korzystnie wpływa na stosunki powietrzno-wodne. System korzeniowy roślin uprawnych, na polach nawożonych PRP SOL, jest bogatszy głębszy i zdrowszy. Dzięki temu rośliny te lepiej sobie radzą w okresie niedoborów wilgoci. Na dodatek, po zastosowaniu tego produktu wzrasta pojemność wodna gleb, zawartość próchnicy i ich możliwości sorpcyjne . Konsekwentnie stosowany, z sezonu na sezon zwiększa poziom i jakość plonów, z poszanowaniem zasobów naturalnych środowiska. PRP SOL posiada atesty i certyfikaty uprawniające go do stosowania w rolnictwie ekologicznym, w tym m.in.: ECOCERT - wydany przez Organisme de Controle et de Certification de EU, Świadectwo kwalifikacji produktu do stosowania w rolnictwie ekologicznym IUNG Puławy – NE/33/2005, FIBL - F,orchungsinstitut für Biologischen Landbau ze Szwajcarii. To bardzo ważne, bo one potwierdzają także, że produkt ten jest w pełni naturalny i bezpieczny dla środowiska, dla jego użytkowników i konsumentów. Jednak w Europie, od ponad 35-ciu lat, głównym jego odbiorcom jest rolnictwo konwencjonalne, nastawione na intensyfikację produkcji rolnej, ale też wykazujące troskę o ten swoisty warsztat pracy jakim jest gleba i zwracające coraz większą uwagę na aspekty związane z ochroną środowiska naturalnego. To właśnie gospodarstwa rolne z tego segmentu dały kilkanaście lat temu początek nowemu trendowi w rolnictwie – rolnictwu zrównoważonemu, wykazującemu zainteresowanie towarową produkcja roślinna i zwierzęcą, ale realizowaną zgodnie z respektowaniem praw przyrody i poszanowaniem środowiska naturalnego. Okazało się, że wbrew pozorom jest to możliwe. Dlatego PRP SOL jest powszechnie zalecany, a idea jego stosowania szeroko propagowana przez Instytut Rolnictwa Zrównoważonego z Francji (Institute de Agriculture Durable – IAD).

Laur Konsumenta – Odkrycie Roku przyznawany jest przez komisję weryfikacyjną, która w procesie decyzyjnym ocenia przede wszystkim innowacyjny charakter produktu, a także perspektywy odbioru przez rynek i dynamikę wzrostu jego popularności.

Wyróżniony produkt mimo, że obecny jest na rynku polskim od kilku lat, dzięki swej nowoczesności połączonej z ekologiczną technologią produkcji i stosowania, zyskał w ostatnim okresie duże uznanie i cieszy się wielką popularnością wśród producentów rolnych. Uzyskana nagroda jest najlepszym potwierdzeniem, że produkt został zaakceptowany przez użytkowników, zyskując ich zaufanie i aprobatę.

Sądząc z rosnącego zainteresowania rolników produktami wyróżnionymi w tym konkursie, można przewidzieć, że coraz więcej firm rolniczych stanie w szranki, walcząc o to prestiżowe wyróżnienie konsumenckie. Starającym się o to wyróżnienie, już teraz pozostaje życzyć powodzenia!

Anna Rogowska


KOMENTARZE
Portal sadowniczy - sadownictwo.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
# arkadia 03.02.2010 06:43
TO PO CO NAM G M O !!!
# Melolontha 04.02.2010 09:09
Moje stanowisko w temacie GMO, zawiera się w dwóch słowach : ALBO, ALBO. Bo albo nie siejemy, nie wpuszczamy do siebie tych 2 mln ton genetycznie zmodyfikowanej soi i kukurydzy i NIE JEMY, albo i wpuszczamy i siejemy i ...jemy. Oczywiście jestem za opcją pierwszą, bo choć droższa, to zdrowsza. No i trzeba by , zrobić rzetelne rozpoznanie, jakie jest faktycznie zapotrzebowanie na świecie na żywność zdrową, choć drogą. Bo to, że świat oczekuje na tanią " masówkę ", to pewne ! No, ale gdybyśmy już musieli zostać tym " skansenem ", to niech to będzie drogi skansen, wg. zasady Ferdynanda Kiepskiego, że " to są drogie rzeczy, panie Pażdzioch "... Pozdrawiam !
# arkadia 04.02.2010 14:23
Z GMO to trochę jak z papierosami. Wszyscy wiedzą, że szkodzą ale część pali. Czy trzeba dojść do dużego pułapu spożycia aby się cofać czy lepiej stwarzać bariery które "na starcie" zniechęcają. Czy rządy siedmiu krajów Unii,/plus Australia/ które zabroniły uprawy to głupcy którzy nie wiedzą co robią? Ile hektarów jest dziś odłogowanych. Plony rosną, spożycie niewiele wzrasta. Po jaką cholerę ten "miszung"?
# gerwazyzaganiacz 05.02.2010 11:50
a kto powiedzial ze szkodza?bo w gazecie napisali?bo jeden nawiedzony profesorek cos skrobnal i wszyscy uwierzyli? w ocieplenie klimatu tez uwierzyli...tylko potem wyciekly dane z oxfordu ze to wszystko sciema a ktos na tym kapuste kosi az milo a ciewmnogrod w to wierzy... GMo maja wiele pozytywnych zastosowan...pocxzytajcie troszke...pomyslcie to nie boli
# arkadia 05.02.2010 14:02
Oj, Gerwazeńku - pomyśl czy kapusty nie chcą kosić ci co chcą nam wcisnąć to G..O.
# Melolontha 05.02.2010 17:34
do gerwazego zaganiacza... a kto powiedział, ze nie szkodzą ? Problem polega moim zdaniem na tym, że badania / szkodzą - nie szkodzą / powinny trwać duuuuużo dłużej, bo to że nie szkodzą z dnia na dzień, to w drugim czy trzecim pokoleniu... no nie wiadomo... DDT, też nie szkodził, a mojemu Ojcu, sypano go na głowę w ramach walki z wszawicą, potem był stosowany na stonkę i uratował miliony ludzi od malarii, gdy zastosowano go przeciw malarycznym komarom. Wreszcie objawił się na Antarktydzie u ... pingwinów. c.d.n.
# Melolontha 05.02.2010 17:40
Rośliny, uprawiane obecnie, uznawane za tradycyjne, też oczywiście niewiele wspólnego mają z tymi, które zjadali, neandertalczy. Udoskonalone zostały jednak, przez tradycyjną genetykę i selekcję. GMO i inżynieria genetyczna, to jednak, nie to samo. A jeżeli karp, z wszczepionym genem człowieka, osiągnąć może w ciągu roku wagę 85 kg , to ...klękajcie narody ! c.d.n.
# Melolontha 05.02.2010 17:48
Bycie za lub przeciw GMO, to nie może być sprawa wiary ! To musi być rzetelnie, zbadane . I to MOŻE być rzetelnie zbadane, bo Europa, na brak żywności nie narzeka / raczej na jej nadmiar /, więc pośpiechu nie ma i tymbardziej wprowadzanie czegoś, co może " zasypać " nas plonami dwu- i trzykrotnie większymi niż te które już sprawiają kłopot, jest pozbawione sensu. Choć przecież może być i tak, że " to zależy , dla kogo ? No właśnie ! Dla kogo może to mieć, sens ? Pozdrawiam !
# Melolontha 05.02.2010 17:57
... alkohol też, nie szkodzi ! ... z dnia na dzień, oczywiście... ale o tym, czy szkodzi, czy nie szkodzi, najlepiej powiedzieć mogli by ci, którzy wprowadzają go do swojej diety codziennie np. przez 40 lat , a jaki wpływ ten rodzaj diety ma na ich genom, to nawet chyba nie trzeba badać... wystarczy obejrzeć świadectwa ich dzieci, na zakończenie roku szkolnego... Pozdrawiam !
# gerwazyzaganiacz 05.02.2010 18:15
4o letnie badania...popros o takie agrkoncerny wciskajace ci opryski...sam chyba nie wiesz co mowisz... do typowo polskiej ksenofobii,homofobii doszla teraz GMOfobia bo ktos wciska ludziom ciemnote... poczyatj artykulik na onecie o modyfikowanym tytoniu,z ktorego maja produkowac zel zabezpieczajacy przed HIV a co koncerny na to??? ze za duzo zainwestowaly w obecne technologie i im sie nie oplaci...
# gerwazyzaganiacz 05.02.2010 18:31
chcialem rowniez przypomniec szkodliwy freon z lodowek starego typu i dobry freon z du point niedobre tradycyjne zarowki 100w i dobre 10 x drozsze swietlowki ekoterrorysci z wwf i gp sa oplacani przez wielki biznes radze o tym pamietac i nie wierzyc we wszystko co pisza
# gerwazyzaganiacz 05.02.2010 18:36
do chrabaszcza ostatnie zdanie...ludzie umieraja z glodu w azji i afryce....jak myslisz co wyb iora: zjesc np soje GMO i przezyc czy zastanawiac sie co bedzie za 40 lat z ich genomem???
# Melolontha 05.02.2010 20:25
do gerwazegozaganiacza... Nie neguję, że dzięki " zielonej rewolucji ", globalizacji a nawet GMO, miliony ludzi na świecie, podniosły swój standard życiowy. Tylko ciekawe dlaczego np. Niemcy i parę innych jeszcze krajów, zdecydowało się jednak bronić przed GMO ? I druga sprawa... No to znów, jeśli my, mamy widzieć przyszłość naszego rolnictwa w produkowaniu dla tych najbiedniejszych obywateli świata, to znów ... klękajcie narody ! To może niech dla nich, produkuje Ukraina, Rosja, Kazachstan i kto tam jeszcze, a my spróbujmy zaistnieć wśród tych, którzy zechcą zapłacić więcej za to co droższe i tradycyjne ? P.S. Mam nadzieję, że z tego mogłaby rozwinąć się ciekawa dyskusja, dlatego... pozdrawiam !
# arkadia 05.02.2010 20:36
40 lat temu wprowadzono w RFN lek Talidomid- jego skutkiem urodziło się ponad 480 dzieci BEZ RĄK. TO JEST MIARA RYZYKA. Ma rację Melolontha - żywności nie brakuje, nawet Chiny i Wietnam ją eksportują. To jest sprawa sprawnego rządzenia a nie braku żywności. Za cenę wojny w Iraku można bylo nawodnić pół Afryki jak ktoś obliczył.
# Melolontha 05.02.2010 21:19
I raz jeszcze do gerwazegozaganiacza w związku z tym, ze w poście z godz. 18:36, a skierowanym do mnie, użył sformułowania " ostatnie zdanie". Nie wiem czy jest to " ostatnie zdanie " na dziś, czy już na zawsze, a w związku z tym, oświadczam : Jako Polak / mam nadzieję że "typowy "/, określeń w rodzaju " typowo polska homofobia", czy " typowo polska ksenofobia " nie przyjmuję, bo zbyt dobrze znam historię swojej rodziny i różne historie z czasów wojny a nawet sprzed wojny, ale ponieważ są to moje skarby, to nie zamierzam się nimi dzielić, choć co prawda mowa ceni się wysoko, ale milczenie, jeszcze wyżej. Dla mnie w tym temacie, bardzo ważne jest powiedzenie Andrzeja Grabowskiego - aktora, który stwierdził, że każdy kto mówiąc o ludziach uogólnia, jest dla niego durniem. I to by było na tyle ! Pozdrawiam !
# arkadia 06.02.2010 08:44
Przyspieszoną lekcję tego co potrafią zrobić koncerny dla kasy /szmalu, kapusty , mamony/ przeszliśmy w związku ze "ŚWIŃSKĄ GRYPĄ/. Całe szczęście nasza p. minister, słuchając mądrych ludzi, nie dała się /I NAS/ wprowadzić w maliniak.
# Melolontha 06.02.2010 10:07
Muszę przyznać, że / w mojej ocenie /, również inna, typowo podobno polska cecha, jaką jest skłonność do pieniactwa jest mi obca i znacznie bardziej wolę pisać komentarz, w którym mogę się z kimś zgodzić, niż nie zgodzić. I właśnie znów chciałem się zgodzić z arkadią w temacie tej grypy i tej jego ocenie, Pani Minister Kopacz. Do pełni szczęścia brakuje mi już chyba tylko tego, żeby Pani Minister, zechciała jasno wypowiedzieć się w temacie mojego " ulubionego " tematu, czyli w temacie " konserwantów ". Bo podejrzewam, że bardziej rygorystyczne podejście do nich, mogłoby przyczynić sie do zmniejszenia obłożenia łóżek na oddziałach onkologicznych, choć przecież wiem, że podstawową przyczyną tego stanu rzeczy, jest niewątpliwie, wydłużenie się długości życia, obywateli. Ale co do lawinowo narastających podobno przypadków alergii u dzieci i młodzieży, to sprawa nie jest już dla mnie, tak oczywista, choć wiem również , że bardziej lub mniej zdrowa żywność, to tylko jedna z przyczyn, tego zjawiska... cdn.
# Melolontha 06.02.2010 10:15
I taka ciekawostka, którą zaobserwowałem u siebie... Otóż, kiedy już do oporu najem się tych jabłek i znudzi mi się popijanie wszystkiego, gotowanym z nich kompotem, raz na jakiś czas, odczuwam przemożną chęć a nawet potrzebę, wypicia jakiegoś " chemicznego ", gazowańca. I może być to nawet, kupiona w " lidlu " za 89 groszy, " oranżada ". Co tam takiego jest w tym napoju, że / jak przypuszczam /, czuję się od niego, uzależniony ? Czy to aby napewno tylko nałóg kupowania w tym sklepie, w którym, co by o nim nie powiedzieć, jest bardzo, ładnie ? Pozdrawiam !
# kamczat 06.02.2010 11:57
Myślę, że takie zjawisko zaobserwowało dużo więcej osób. Parę lat temu można powiedzieć, że "uzależniłem" się od coli i sprita. Nawet była chyba jakaś afera z wyrobami Coca Coli i Pepsico. Wykryto w nich niedozwolone substancje mogące wpływać uzależniająco na organizm ludzki. Teraz wybieram wodę mineralną, ale od czasu do czasu zdarza mi się kupić tanią oranżadę. I o dziwo po jej wypiciu cała rodzina ma chrypkę i ból gardła. GMO również jestem przeciwny. Zagospodarujmy najpierw to co produkujemy w chwili obecnej
Zaloguj się aby dodać komentarz   
[drukuj]   [wyślj]   [dodaj nową wiadomość w tej kategorii]