| Goście | 362 |
| Zalogowani | 19 |
| Razem | 381 |
| Chat | 2 |
Jesteś w: News (1707) > News - Wiadomości z kraju (371)
69-letni łodzianin handlujący owocami część towaru, głównie jabłka, zostawił w samochodzie i pojechał po resztę owoców i warzyw podaje serwis gazeta.pl . Aby owoce nie zmarzły, zostawił w samochodzie także trzykilogramową butlę gazu z palnikiem. Odpalił ją i szczelnie zamknął drzwi - relacjonuje podinspektor Magdalena Zielińska. - Był zszokowany. Mówił, że robił tak od lat i nigdy nic złego się nie stało.
| Data | 2012-02-05 11:00:00 |
| Sum. opady (mm) | 0.00 |
| Śr. temp. (C) | -15.82 |
| Śr. wilgotność powietrza (%) | 75.66 |
Ja to byłbym ostrożniejszy w rozpowszechnianiu takich wiadomości, bo informacje zawarte w publikacji, mogą wykorzystać jacyś, potencjalni / odpukać ! /, ... terroryści. Ale znam inna historyjkę , jeszcze z wrocławskiego placu Kromera. Pewien pan, litościwy ale i stęskniony naturalnego ciepła, zaprosił był do kabiny na noc, pewną przemarznięta ale dość atrakcyjną, panią, tymbardziej że pani miała se sobą, pół litra. A kiedy się obudził rano, to w szoferce nie było już tej pani, a na pace, całego ładunku. Niewątpliwie, kiedy wrócił do domu, żona musiała podać mu ... relanium i dać do popicia, ciepłą herbatę. Pozdrawiam !