Panujące warunki pogodowe zniechęciło wielu sadowników do dostarczania owoców na targowiska oraz giełdy rolne. Z kolei mniejsza podaż niż w styczniu 2008 roku spowodowała wzrost cen hurtowych - średnio od 10 do 30 procent.
Małgorzata Skoczewska, rzecznik prasowy giełdy rolnej w podwarszawskich Broniszach, informuje, że na wzrost cen wpływ ma też to, że np. większość jabłek pochodzi z przechowalni z kontrolowaną atmosferą i ich jakość jest dzięki temu wysoka, a więc i ceny poszły w górę - od kilkunastu do nawet 33 procent. Tańsze za to o 1/3 są gruszki.
KOMENTARZE
Portal sadowniczy - sadownictwo.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
#lesmod
27.01.2010 12:16
co za bzdury, szkoda slow...
#marcia
01.02.2010 15:53
bzdury, bzdury, i jeszcze raz bzdury.z moich wiadomości wynika że sadownicy wcale nie zaprzestali handlu,każdy chce sprzedać a wiadomo że zbyt kiepski.nawet duży mróz nie straszny...pakowali 1/2 towaru na samochód *do tego butla gazu i na rynek.
#marcia
01.02.2010 15:55
a i gdzie ten wzrost cen???...........ja go nie zauważyłam.
#arko1
01.02.2010 19:05
Stoisz stoisz a przyjdzie handlarzyk i da taka cene ze szkoda słów, widze jak jabłko idzie za grosze a w sklepie 1,60zł/kg! gdzie brakuje jabłek na giełdzie? moze sie wybiore i bede mial monopol na owoce...
#lajkonik
01.02.2010 19:23
Może to trochę niedorzeczne co mi przyszło na myśl,ale gdyby posadzić jednego speca od analiz cen(niewiem jak w nowomowie takich nazywają)na pace niech pohandluje jabłkiem przez dobę na
dziesięciostopniowym mrozie to może wtedy "zajarzy"na czym to polega.
co za bzdury, szkoda slow...