KOMENTARZE
Portal sadowniczy - sadownictwo.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
#Melolontha
27.01.2010 00:13
Ostrzegam ! Badania zostały przeprowadzone na razie tylko na szczurach. I na razie bym się z tym jedzeniem jabłek, wstrzymał... Ale zaniepokoiło mnie w tych duńskich badaniach co innego. To szybkość , z jaką ta informacja o dobroczynnym wpływie jabłek na zdrowotnośc jelit u szczurow, przedostała się do Internetu. Dlatego, uważam że Internet, powinien być jednak, ocenzurowany. Bo jak te duńskie / oraz polskie / szczury dowiedzą się, ile w polskich sadach leży pod śniegiem jabłek, to my tu niedługo możemy mieć, przerąbane. I ostrzeżenie dla posiadaczy sadów nasiennych. Nie wiem, jak tam inne gatunki, ale przynajmniej tą antypkę / chodzi o Popiela /, radziłbym jakoś zabezpieczyć ... Bo niewykluczone, że po tej zimie, historia polskiego sadownictwa może być pisana od nowa, a w związku z tym, pewne ilosci antypki, też mogą być, potrzebne. Pozdrawiam !
#Melolontha
27.01.2010 19:44
Ponieważ, jak widzę, moja wczorajsza " głupawka ", nie wzbudziła większego entuzjazmu, to dziś dla odmiany, mam całkiem poważne pytanie. Pytanie o ilość, zjadanych przez Państwa dziennie, jabłek ? Bo ja np. dziś, zjadłem ich... zaraz policzę... rano 4, koło południa 2, po obiedzie 3... No i po kolacji, zjem pewnie tradycyjnie 4. To by dało w sumie 13 jabłek, czyli ok. 1 kg. No bo to są... małe jabłka. Jakie małe ? No, takie małe, że mniejsze od nich, to nadają się już tylko np. dla królika, albo chomika... Bo ja mam taki zwyczaj, że / podobnie jak mój Ojciec /, zjadam to, co już nie dało się sprzedać... a Państwo ? Pozdrawiam !
#00pik
28.01.2010 20:45
Pod wpływem Twego komentarza,przyniosłem cztery szt.,po jednym dla każdego w rodzinie.Powiedziałem że to pierwsze jabłka w tym roku.I nawet wszyscy je zjedli!Teraz mogę przynieść za miesiąc.Ja osobiście jadłem jabłko na konferencji w hotelu Gromada,testując idareta i glostera.
#Melolontha
28.01.2010 23:25
OOpik... I to właśnie, jest fantastyczne i ja się też z tym spotykam. Bo są ludzie którzy lubią jabłka i smakują im wszystkie odmiany i są tacy, którym wystarczy... No właśnie... Jedno na miesiąc... I ja nie wierzę, że tych " opornych ", można namówić, przyzwyczaić, zmusić... A jak ktoś odczuwa apetyt na jabłko, to może / jak pewien mój kolega w podstawówce / , zamienić na jabłko, nawet, swój scyzoryk ! P.S. Ile ta nauka ma jeszcze do zbadania... Te gusta i guściki, biusta i biuściki, ludzie i ludziska, krasnoludki i skur... / cenzura /. Pozdrawiam z uśmiechem !
#Melolontha
28.01.2010 23:52
Ale wrócę jeszcze do tej mojej, jabłkowej diety... Bo kiedy najem się chleba, wędlin a nawet jakichś pokarmów mlecznych, to zawsze potem odczuwam potrzebę, czegoś kwaśnego... I ja to obserwowałem już w dzieciństwie u siebie, ale i u swoich , wiejskich rówieśników. Byli tacy, którzy na przednówku, pili...ocet. Byli tacy, którzy potrafili zjeść... cytrynę... Przeważnie chętnie chodziło się wiosną na łąki, na szczaw. A póżniej jadło zielone porzeczki, zielony agrest a nawet zawiązki czeresni, choć dorośli straszyli, że od tego , mogą się " żaby w brzuchu zakocić "... To co się dzieje, że teraz dzieci trzeba nakłaniać do zjedzenia jabłka albo i marchewki, podstepem ? Innych jakichś " kwasów " potrzebują ? Nie rozumiem tego... Dobranoc !
#arkadia
29.01.2010 07:26
To co piszesz Chrabąszczu chyba potrafię wytłumaczyć; z czego bierze się nadkwasota? Z nadmiaru cukru! Ja od niepamiętnych czasów zjadam ok 0.5 kG owoców /różnych i w różnej postaci, winogron to więcej niż kG/ dziennie. 00piku nie świecisz przykładem.
#Melolontha
29.01.2010 08:02
arkadia... To prawda ! Nadkwasota bierze się z nadmiaru cukru i tłuszczu. A na powstającą w ten sposób nadkwasotę, dietetycy zalecają coś ... kwaśnego ! Np. jabłko, a nawet ... kiszoną kapustę. Sprawdzałem - działa. P.S. No, ale co zrobić z tym, że jak powiedział kiedyś jeden z moich znajomych, że jest taka zasada, że " co tłuste, to i smaczne ", niestety... Pozdrawiam ! P.S. 2. Kiedy już moje winogrona są dojrzałe, to je jem, całymi garściami / pardon... gronami /. Nie tylko sycą , ale i fantastycznie gaszą pragnienie. No i te ich cukry proste, są takie wzmacniające ...
#00pik
29.01.2010 22:16
Sami tych jabłek nie zjemy ! Brak reklamy jabłek doprowadza do takiej rzeczywistości. Wstyd się przyznać,ale dzieci jedząc jakiś produkt reklamowany znają cały tekst i melodię z reklamy,a jak im smakuje...
#Melolontha
30.01.2010 18:27
Robię czasem taki numer, że staję w " lidlu " obok stoiska z cytrusami i niby oglądam, ale i przypadkiem, zagaduję np. ... A wie Pani, w czym to jest moczone ? I daję do przeczytania : Thiabendazol, Imazalil, Orthofenylo... coś tam. Trzy pestycydy naraz. Pani : I właśnie od tego, to my proszę Pana, dostajemy raka ! A następnie Pani, wrzuca do wózka jedno opakowanie lub dwa i odjeżdża, w stronę kasy... c.d.n.
#Melolontha
30.01.2010 18:39
Podobnie, niby przypadkowo zagadnięty, starszy Pan : Ale to podobno jest tylko w skórce... Wniosek : A więc jednak , wiedzą, co jedzą i przypominają mi w tym innych / m.in. alkoholowych i tytoniowych /, " narkomanów ". Z pewnością OOpik ma z tą reklamą rację, bo przecież nawet komuniści wiedzieli, że " Reklama jest dżwignią handlu "... Tylko jaka to powinna być reklama ? Opisane przeze mnie dwa przypadki " reklamy negatywnej " , albo " reklamy antycytrusowej ", nie przyniosły niestety, skutku... I ja nawet chyba tej działalności zaprzestanę, bo jak się trafi ktoś nerwowy, to różnie może być... No ale, co Państwo w takim razie, proponują ? Pozdrawiam !
#arkadia
01.02.2010 07:12
Z czasów kiedy byłem młody pamiętam hasło; Świeć dobrym przykładem a nie zbędną żarówką".
#jerzy45
01.02.2010 21:02
Biedne szczury... Gdzie są obrońcy zwierząt ? Ciekawe, czy po takiej jabłkowej diecie robiły jeszcze normalne szczurze bobki...
#00pik
02.02.2010 01:25
Jabłko przyjęło status ziemniaka,jest dostępne przez cały rok,zwykle za darmo,albo za jakieś grosze.arkadia:hasła i przykłady? Są tylko po to,by się z nich pośmiać.Ale trochę racji masz,za prawdomówność możesz iść do piekła,albo Cię zbanują
#arkadia
02.02.2010 09:17
Co prawda chrabąszcze są polifagami ale nie sądzę by przelatywały np. z dębu na osikę. Nieco poważniej; w latach dawno minionych / z różnych powodów/, bywało, że całe dnie żyłem tylko jabłkami i jakoś przeżyłem. Nie wiem jak urozmaiconą dietę miał Łukasiński który w carskim więzieniu przeżył lat 46. Dziwić może "wyznanie" OOpik'a że jabłka ma na sprzedaż a sam /z rodziną/ ich nie je. Zatrute czy co? O alergii na jabłka /spożywane/ nie słyszałem.
#Melolontha
04.02.2010 08:42
Wczoraj w " pewnym radiu " słyszałem, że sa udokumentowane badania z których wynika, że u alergików, współczesne odmiany, powodują więcej alergii, niż te stare... Nie dosłyszałem tylko, czy przyczyną są występujące w tych nowych inne geny, czy więcej chemii... No, alco zrobić z tym, że ja, typ niealergiczny, już na samą myśl o zjedzeniu jakiegoś Boskopa, dostaję " gęsiej " skórki ? Pozdrawiam !
#00pik
04.02.2010 21:40
Zatrute są na pewno,ale mam nadzieję że nie okażą się trujące w exporcie. Jam jest pokolenie,które w dzieciństwie karmiono jabłkami,a cytrusy były tylko na święta,więc dziś jem: sharona,pomelo i inne wynalazki.Czytałem kiedyś taką książkę o odżywianiu się zgodnie z grupą krwi i wychodzi na to że jesteśmy rodziną mięsożerców. Znam bardzo dużo ludzi, którym jabłka nie smakują,ale jedzą je bo są zdrowe.Moje dzieci preferują: chipsy,batoniki i inne jak to nazywają słodkości.
#arkadia
05.02.2010 07:35
Chyba wielki Fredro napisał; Był sobie osieł , i w żłobach mu dano; w jednym miał owies, a w drugim miał siano. Do owsa się garnął, do siana się palił, tak dumał i dumał, że kitę odwalił! Jaki wniosek? Nie miał jabłek!
#00pik
05.02.2010 17:33
Na "coś" umrzeć trzeba! Na szczęście czasy się zmieniły i nie muszę mieć fermy tuczników,aby zjeść schabowego
Ostrzegam ! Badania zostały przeprowadzone na razie tylko na szczurach. I na razie bym się z tym jedzeniem jabłek, wstrzymał... Ale zaniepokoiło mnie w tych duńskich badaniach co innego. To szybkość , z jaką ta informacja o dobroczynnym wpływie jabłek na zdrowotnośc jelit u szczurow, przedostała się do Internetu. Dlatego, uważam że Internet, powinien być jednak, ocenzurowany. Bo jak te duńskie / oraz polskie / szczury dowiedzą się, ile w polskich sadach leży pod śniegiem jabłek, to my tu niedługo możemy mieć, przerąbane. I ostrzeżenie dla posiadaczy sadów nasiennych. Nie wiem, jak tam inne gatunki, ale przynajmniej tą antypkę / chodzi o Popiela /, radziłbym jakoś zabezpieczyć ... Bo niewykluczone, że po tej zimie, historia polskiego sadownictwa może być pisana od nowa, a w związku z tym, pewne ilosci antypki, też mogą być, potrzebne. Pozdrawiam !