użytkownik: Gość | logowanie

Jesteś w: News (1711) > News - Pszczelarstwo (47)

Ochrona roślin bezpieczna dla pszczół     

Pod koniec 2006 roku zainicjowano, skierowaną do szerokiego grona rolników i ogrodników akcję „Ochrona roślin bezpieczna dla pszczół”. U podłoża decyzji o podjęciu tak szeroko zakrojonych działań były powszechne wśród pszczelarzy opinie, iż drugim, po chorobach występujących w pasiekach czynnikiem zagrażającym pszczelarstwu są zatrucia tych owadów spowodowane niewłaściwym stosowaniem lub użytkowaniem szkodliwych dla nich środków ochrony roślin. Trwająca do dziś kampania ma na celu nagłośnienie problemu i upowszechnianie wiedzy na temat znaczenia pszczół w produkcji roślinnej i możliwości ich lepszej ochrony poprzez stosowanie preparatów całkowicie bezpiecznych dla tych owadów.



Inicjatorem i głównym organizatorem akcji jest Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa Oddział Pszczelnictwa w Puławach. W ubiegłych latach działania podejmowane w ramach tej akcji koncentrowały się przede wszystkim na bezpośrednich kontaktach z producentami rolnymi i pszczelarzami poprzez organizację cyklicznych szkoleń i seminariów. Głównym ich celem była edukacja dotycząca roli i znaczenia pszczół oraz innych owadów zapylających dla prawidłowego rozwoju roślin, ich plonowania, a także znaczenia gospodarczego tych użytecznych dla człowieka owadów. Głównym jej przekazem było przekonywanie rolników do celowości stosowania bezpiecznych dla pszczół środków ochrony roślin.

W realizację projektu zaangażowały się Ośrodki Doradztwa Rolniczego z terenu całego kraju, które pomogły zorganizować szkolenia z rolnikami. Łącznie do akcji włączyło się prawie 30 ODR-ów z całej Polski. Uczono rolników, jak bezpiecznie stosować środki ochrony roślin i w jaki sposób wykonywać zabiegi agrotechniczne, aby zminimalizować zatrucia pszczół.
Efektem prowadzonych działań edukacyjnych jest wzrost powszechnej świadomości o roli i znaczeniu owadów zapylających w naszym ekosystemie. Świadectwem tego było objęcie już w 2008 roku akcji patronatem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Oprócz uzyskania patronatu honorowego od MRiRW, udało nam się pozyskać wielu patronów medialnych /"Pszczelarstwo", "Pasieka", "Sad Nowoczesny", "Nasz Rzepak", "Nowoczesna Uprawa"/, którzy aktywnie włączyli się w propagowanie idei naszej kampanii.

W ramach akcji została przygotowana seria kilkudziesięciu publikacji do bezpłatnego wykorzystania, dla wszystkich zainteresowanych Redakcji mediów branżowych, które chciały włączyć się w kampanię i pomóc nagłośnić ten jakże istotny problem. Warto przecież dążyć do wyeliminowania strat pszczół ponoszonych z tytułu używania w rolnictwie środków ochrony roślin i braku wiedzy oraz wyobraźni w ich stosowaniu. Po pierwsze - ze względu na płynące z działalności pszczół korzyści, związane z właściwym zapylaniem upraw i zwiększaniem plonów, po drugie - ze względu na ponoszone duże straty ekonomiczne i po trzecie - mając na uwadze wysokie walory nieskażonego środowiska przyrodniczego, w którym żyje także człowiek. Zatrucia te można znacząco ograniczyć, a docelowo wyeliminować, stosując środki ochrony roślin nietoksyczne dla pszczół, zgodnie z etykietą-instrukcją stosowania.

Warto tutaj przytoczyć kilka istotnych faktów:
• Corocznie w Polsce na skutek niewłaściwie przeprowadzonej ochrony roślin zatruwanych jest od 50 tys. do 200 tys. rodzin pszczelich;
• Zatrucia pszczół pestycydami to: silne osłabienie bądź likwidacja całych rodzin pszczelich, skażenie nektaru, pyłku i wosku, ograniczenie lub brak produkcji miodu, ponoszenie dodatkowych kosztów na ratowanie podtrutych rodzin oraz odtwarzanie pierwotnego stanu rodzin pszczelich;
• Pszczoły są najczęściej zatruwane, gdy środki ochrony roślin nie są stosowane zgodnie z etykietą – instrukcją stosowania, gdy zabiegi przeprowadza się w czasie kwitnienia drzew owocowych, malin, plantacji rzepaku czy mniszka lekarskiego, a także w trakcie stosowania pestycydów na kwitnące chwasty w uprawach zbóż czy ziemniaków;
• Straty plonu nasion samego tylko rzepaku, z tytułu zatruć wynoszą w Polsce około 40 000 000 złotych, wartość niewyprodukowanego miodu przez wytrute rodziny to roczna strata 24 000 000 złotych, skażony wosk ma wartość 1 600 000 złotych, utracony pyłek – 8 000 000 złotych, wartość rynkowa corocznie wytruwanych rodzin sięga 50 000 000 złotych, a nowe rodziny pszczele, które mogłyby powstać z wytrutych rodzin to kolejne 30 000 000 złotych.

Największym zagrożeniem dla pszczół jest wykonywanie zabiegów owadobójczych. Do tej pory, podczas wykonywania oprysku insektycydem konieczne było przeniesienie uli lub ich zabezpieczenie przed wychodzeniem pszczół w trakcie i po zabiegu. Ale tego typu praktyki można, jeśli w ogóle, stosować przy wielkoareałowych uprawach. W naszych komunikatach informowaliśmy, o nowych preparatach, które pojawiły się na polskim rynku, o nowoczesnej formulacji, które nie tylko są bezpieczne dla pszczół, ale także znoszą całkowicie okres prewencji przewidziany przy stosowaniu środków starej generacji. Stosowanie tych środków nie tylko eliminuje okres prewencji. Przykładem takiego preparatu jest Mospilan 20 SP, który jest całkowicie bezpieczny nie tylko dla pszczołowatych, ale także i dla naturalnych drapieżców wielu groźnych szkodników różnych upraw, dlatego jest szczególnie przydatny w integrowanej ochronie roślin, która polega na ograniczeniu występowania gatunków szkodliwych owadów poniżej progu ich ekonomicznej szkodliwości, z zachowaniem bezpieczeństwa owadów pożytecznych. Działanie tych nowoczesnych preparatów jest natychmiastowe – szkodniki najpierw przestają żerować, chociaż możemy obserwować jeszcze przez jakiś czas ich przemieszczanie się w obrębie roślin, a potem giną. Substancja aktywna działa w momencie oprysku, ale wnika też do wnętrza rośliny, chroniąc każdą jej część jeszcze przez jakiś czas od momentu wykonania zabiegu - także w trakcie kolejnych nalotów szkodników. Preparaty te działają niezależnie od temperatury, co niewątpliwie ułatwia zaplanowanie i przeprowadzenie zabiegu. Zastosowanie nowych środków owadobójczych daje gwarancję, że zabieg przeciwko szkodnikom nie wpłynie na populację pszczół, ani na ich kondycję, a zapylenie odbędzie się w sposób prawidłowy.

Nasze trzyletnie działania cieszą się poparciem i zaufaniem środowisk pszczelarskich i rolniczych i spotykają się z coraz większą aprobatą i zainteresowaniem wśród tej grupy odbiorców. Obecnie, dzięki współpracy z wieloma instytucjami mamy możliwość dotarcia z tą wiedzą do znacznie szerszego grona rolników.

Ze względu na dobre efekty oraz ogromne poparcie, jakie uzyskuje akcja będzie ona kontynuowana również w bieżącym sezonie. Wzorem zeszłego roku prowadzone będą szeroko zakrojone działania edukacyjne kierowane do rolników oraz sprzedawców i dystrybutorów środków ochrony roślin. Dodatkowo, wiedza na temat bezpiecznej dla pszczół ochrony roślin będzie propagowana w szkołach rolniczych, które otrzymają komplety materiałów zawierających kluczowe informacje z tego zakresu. Tematyka akcji „Ochrona roślin bezpieczna dla pszczół” będzie również obecna na najważniejszych imprezach pszczelarskich, które odbywać się będą w trakcie sezonu w Polsce. Znaczenie pszczoły miodnej dla środowiska przyrodniczego i dla gospodarki człowieka jest ogromne. Warto, aby wiedzieli o tym nie tylko pszczelarze, ale całe społeczeństwo, by rozumiano potrzebę troski o te bezcenne owady.

Anna Rogowska


Reklama:

Popularne tagi:


parch   eksport   gruszki   truskawka   maliny   zbiory   zsrp   trsk   ochrona   ceny   wisnie   przymrozki   sadownik   sady   sadownictwo   sadownicy   rosja   owoce   jabłka   jablka  

Stacja meteo - - Łobżenica

Data2012-02-11 08:00:00
Sum. opady (mm)0.00
Śr. temp. (C)-22.15
Śr. wilgotność powietrza (%)83.66

Więcej stacji...

KOMENTARZE
Portal sadowniczy - sadownictwo.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczanych komentarzy
# Melolontha 12.01.2010 15:41
Popieram, bo i ja / Melolontha melolontha / , na tym, skorzystam ! Ja co prawda nie zapylam, ale wrzucony np. jakiejś dziewczynie za koszulę, wpływam na poprawę dobrego samopoczucia wśród chłopców, co w ogólnym bilansie samopoczucia Narodu, nie jest, bez znaczenia ! Pozdrawiam !
# janekr 12.01.2010 16:51
a czy to prawda, że ponad 90% populacji pszczół to nie jest nasz rodzimy gatunek? w latach 70, 80 były prawdziwe trucizny i pszczoły były.. Niedługo będziemy odszkodowania płacić.
# arkadia 13.01.2010 10:01
Na forum SPP Polanka przeczytałem; "panu prezesowi coś się p....o". Jestem tego samego zdania. Chodzi o populację "włoszki" i przyczynę padnięć.
# jerzy45 14.01.2010 21:40
Nie sądzisz arkadio, że prawie każdy boi się GMO, a sam na swoje podwórko wprowadza takie "udoskonalenia. Czyż sprowadzanie innych ras pszczół do naszej strefy klimatycznej nie jest już genetycznie zmodyfikowaną pszczołą ? Ja uważam, że podobnie będzie z żywnością...W świecie fauny i flory nigdy do takich kombinacji by nie doszło. Taki sam scenariusz tyczy się pszczół. Świadomie czy nie wprowadzono "błąd" do kodu genetycznego i prawdopodobnie jest tego efekt. dziś trudno powiedzieć, co niszczy pszczoły, bo jest to okres około 30-40 lat. Co czeka człowieka po konsumpcji żywności zmodyfikowanej za 30-40 lat ? A może filmowcy w swych filmach o między galaktycznych podbojach wszechświata przedstawili nam przeróżne "dziwne" formy gatunku ludzkiego...trudno wymienić mi tytuły filmów, bo tego nie oglądam, ale takich produkcji jest bez liku...
# arkadia 15.01.2010 18:08
"Pomieszanie" genów pszczoła x pszczoła wyjdzie jakaś PSZCZOŁA. Wprowadzenie jakiegoś genu karpia czy hipopotama do genu pszczoły w kolejnych pokoleniach 3, 4 czy 10 może dać coś czego nie można sobie wyobrazić. NIE JA TO WYMYŚLIŁEM! Działanie różnych koncernów jest obliczone na zysk. /vide szczepionka na świńską grypę, sprawa Thalidomidu/. Czemu ucichła sprawa klonowania? Chyba to wielka klapa, na szczęście bez konsekwencji na dużą skalę.Uważam iż żywności nie brakuje, jest sprawa sprawności rządów. Czy potrzebne są nam kolejne wojny między tymi którzy chcą tradycyjnie się odżywiać a tymi którzy robiąc kasę chcą nas "uszczęśliwiać". Czy rządzący w siedmiu krajach Unii którzy sprzeciwili się wprowadzaniu GMO to głupcy? Australia zrobiła moratorium na parę lat.
Zaloguj się aby dodać komentarz   
[drukuj]   [wyślj]