Konferencja Sadownicza AGROSIMEX 2010
Największy w swoim regionie dystrybutor środków ochrony roślin oraz nawozów zorganizował 6-7 stycznia konferencję sadowniczą Agrosimex 2010.Spotkanie zorganizowano w Warszawskim Centrum Expo XXI, którego ogromne przestrzenie pozwoliły na ekspozycję olbrzymiej ilości wystawców jak i swobodne uczestnictwo rzeszy uczestników z całej Polski.
Gospodarzom spotkania udało się zaprosić wielu znamienitych gości, nie sposób ich wszystkich tu wymienić ale zasygnalizuję tylko że byli to; Poseł na Sejm RP zarazem Prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski, Profesor Eberhard Makosz niezłomny wojownik o przyszłość Polskiego sadownictwa, Doc.dr hab. Jerzy Lisek i Doc.dr hab. Waldemar Treder naukowcy z ISK Skierniewice.
Słowem które dominuje w dyskusjach, jest kryzys który szaleje nie tylko w Polsce, także w całej Europie – zaznaczył nasz jedyny reprezentant w Sejmie RP Poseł
Mirosław Maliszewski. Płynność w handlu owocami jest bardzo ograniczona przez co wszyscy uczestnicy rynku, także grupy producenckie maja problemy ze zbytem co przekłada się na problemy ze spłatą wcześniejszych zobowiązań kredytowych które były ogromnym motorem inwestycyjnym. Brak eksportu na wschodnie rynki jest przyczyną ciężkiej sytuacji wielu grup producenckich. Kiedy w tym roku ruszy eksport na wschód ? zastanawiał się poseł, równocześnie zaważył że wszyscy przekonaliśmy się jak istotne i ogromne znaczenie ma dla nas rynek rosyjski. Tylko 15-20 % sprzedaliśmy jabłek w stosunku do ubiegłego roku. Ma nadzieje że po świętach w Rosji handel ruszy, świadczy o tym, jak przekonuje nasz przedstawiciel w Sejmie, głęboka penetracja Polskiego rynku przez kupców rosyjskich. Obawia się tylko wiszącego nad nami embarga ze strony rosyjskiej, uważa że da się wyczuć jakby chęć jego wprowadzenia, przyczynę takiego stanu rzeczy upatruje w tym że wielu osobom w Rosji nie zależy na bezpośrednim imporcie owoców z Polski.
Choć wcześniej Prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski apelował do wszystkich sadowników o nie uleganie emocjom, to występujący po nim
profesor Makosz nie krył emocji, przedstawiając aktualną sytuacje na rynku jabłkowym w kraju jak i na świecie. Zastanawia się, czy bieżące ceny to wynik gry rynkowej, czy nadprodukcji ? i Naszego profesora martwi spadek spożycia jabłek deserowych z 22 kg do 15 kg a także wzrost znaczenia owoców południowych, głównego konkurenta jabłek. Apelował o poprawę jakości naszych jabłek deserowych aby mogły sprostać konkurencji.
Ogromna przestrzeń dla wystawców, pozwoliła zaprezentować im bardzo bogatą ofertę firm; chemicznych, nawozowych i innych związanych z branżą sadowniczą. Prezentacje jak i wykłady prowadzili eksperci z kraju i zagranicy, także uczestnicy konferencji mieli możliwość wzbogacić swą wiedze , odnośnie problemów związanych z zwalczania szkodników, ochrony, dystrybucji owoców, przechowywania owoców a także aktualne zmiany w programach ochrony. Bardzo spodobał sposób zorganizowania wykładów w panele tematyczne. Początek to cześć zasadnicza dla wszystkich uczestników spotkania, potem wykłady w odrębnych blokach tematycznych tj. cześć ziarnkowa, część pestkowa, cześć jagodowa, taki podział, przyczynia się oczywiście moim zdaniem do bardziej rzeczowej dyskusji w obrębie bloku tematycznego, zwłaszcza gdy poszczególne części wykładów odbywają się w odrębnych salach.
Organizatorzy zadbali także o bogate bezpłatne materiały z konferencji w których można się zapoznać z treścią wykładów jak i szeroką ofertą firm biorących udział w targach. Ciekawą i otwartą propozycją wydawniczą wystartował nowy wydawca gazety „
Informator Sadowniczy” do której był dołączony program ochrony jabłoni, wiśni i czereśni na 2010 rok a całość sadownicy dostawali bezpłatnie. Agrosimex zorganizował konferencje która aspiruje do czołówki tego typu imprez w kraju.
Dla nas sadowników każde takie spotkanie to możliwość wymiany doświadczeń a także szansa na poszerzenie wiedzy sadowniczej która już nie wystarcza, potrzebna jest też wiedza z zakresu handlu, dystrybucji, logistyki a nawet budownictwa. Cieszy że z roku na rok wzrasta poziom tego typu imprez. Jedna drugiej wyznacza nowe standardy, pozostaje nam tylko czerpać wiedzę z tych konferencji, spotkań, targów nie ważne jak je nazwiemy, ważne żeby z nich korzystać dla szybszego rozwoju naszych gospodarstw sadowniczych. Rozwój pozwoli nam spokojne patrzenie w przyszłość Polskiego sadownictwa. Czego życzę wszystkim sadownikom w tym Nowym 2010 roku.
Aut. Robert Bokwa www.hanat.pl
Wzruszyła mnie szczególnie brawurowa końcówka z tej relacji, mówiąca o jeszcze szybszym / dzięki wiedzy, oczywiście /, rozwoju naszych gospodarstw sadowniczych. A ponieważ / wg. mojej oceny /, polskie sadownictwo znajduje się na zakręcie, to w wyniku tego przyspieszenia, niektórzy mogą ... wypaść. W ten sposób, przybędzie być może takich jak ja, którzy latem wieszają budki lęgowe z otworami o różnych średnicach / szpak - 4,8 cm / , a zimą dokarmiają sikorki i zajmują się pisaniem komentarzy w różnych portalach, zgodnie ze starą zasadą, że " wykluczony i emeryt, prawdę Ci, powie ! " Pozdrawiam z uśmiechem !