| Goście | 269 |
| Zalogowani | 6 |
| Razem | 275 |
| Chat | 0 |
Jesteś w: News (1812) > Pszczelarstwo (51)

To nie opryski, nawozy sztuczne czy zanieczyszczony cukier przyczyniają się do masowego ginięcia pszczelich rodzin, ale hodowla niewłaściwych ras tych owadów, nieprzystosowanych do naszego klimatu. Tak przynajmniej uważa część naukowców, którzy od kilku lat badają zjawisko wymierania pszczół.
W tym roku nie udało się zahamować wyginięcia pszczelich rodzin. Wielu hodowców, także tych, którym udało się odbudować przynajmniej część pasiek, znowu zostało dotkniętych tą plagą. Pszczelarze oraz znaczna część naukowców wyrażali dotąd przekonanie, że przyczynami opadania pszczół (tak w języku pszczelarzy nazywa się ich wymieranie) są przede wszystkim środki ochrony roślin. Dlatego apelowano do rolników, a zwłaszcza sadowników, aby nie przeprowadzali oprysków w ciągu dnia, gdy aktywność pszczół poszukujących nektaru jest największa, ale wczesnym rankiem lub wieczorem. I choć mało który rolnik nie stosował się do tych próśb, pszczołom niewiele to pomogło. Badano także np. zanieczyszczenie cukru w wyniku stosowania przy jego produkcji zbyt dużej ilości środków chemicznych. Za tego typu dociekaniami przemawiał fakt, że wiele pszczelich rodzin wyginęło zimą, gdy owady są dokarmiane właśnie cukrem. Teraz jednak naukowcy poszli innym tropem i podejrzewają, że pszczoły giną, bo są nieprzystosowane do naszego klimatu. Od lat w polskich pasiekach spada liczba pszczół rodzimych gatunków.
| Data | 2012-05-23 06:00:00 |
| Śr. temp. (C) | 14.16 |
| Śr. wilgotność powietrza (%) | 100.00 |
| Sum. opady (mm) | 0.00 |
ciekawe czy jest to prawda.. może jakiś hodowca skomentuje ten tekst? i jak to się ma do ochrony środowiska? przecież jeżeli wprowadzany jest obcy gatunek to jest to najgorsza rzecz jaki może spotkać nasz rodzimy ekosystem.