Zwracam się do Was z prośbą. Potrzebuję dojrzałe jabłka od pierwszych dni września, może nawet tydzień wcześniej. Co polecacie? Delikates? Sunrise? No bo Celeste, Paulared to już chyba za wcześnie. Liczę na Waszą pomoc.
Hmmmm....wg. tego co zauważyłem,kupując jabłka Pirosa to to,że z roku na rok przybywa ich wszędzie a cena spada.Moim zdaniem jest to jabłko za łatwe w produkcji i zadobrze płaci bo sprzedaje się jak narazie b. dobrze,a wiadomo jak coś płaci i jest łatwe w uprawie to sadzą to jak oszalalali i rynek się zapycha...Ja gdybym miał coś polecić to odmianę James Grieve W moim regionie sprzedaje sie b. dobrze ale tej odmiany na rynku jest zdecydowanie mniej.Niewiem jednak czy spełni ona oczekiwania kolegi michu.
Myślałem o James Grieve, ale w szkółkach z którymi mam kontakt go nie ma. Kiedyś dawno dawno temu je miałem. Obok były Wealthy, czyli musiało to być wieki temu. Były smaczne ,choć może na moje potrzeby zbyt kwaskawe. Te jabłka będę woził do przedszkoli, stołówek a oni oczekują słodkich owoców. Byłem bliski Sunrise (podobno pięknie rośnie), ale po tym co napisał(a) buzia się zniechęciłem. Może jednak Piros? W jakim terminie u Was dojrzewa ?
...Ja gdybym miał coś polecić to odmianę James Grieve
Jest u Was w rejonie ta odmiana w sadach produkcyjnych? Pozdrawiam
A co w tym dziwnego pomologu?
Tak jest uprawiana jednak pow. nasadzeń tej odmiany w naszym regionie jest mała i coraz mniejsza i sądzę,że niedługo nie będzie już można znaleźć tej odmiany,gdyż jest ciągle usuwana
Wrcając do tematu sądzę,że Piros w Twoim przypadku michu będzie najlepszy
michu jak to ma być dla dzieci to posadź discovery powinno im posmakować,dodatkowo można przetrzymać żeby dorosło na drzewie więc zbiór można wydłużyć.
A co w tym dziwnego pomologu?
Tak jest uprawiana jednak pow. nasadzeń tej odmiany w naszym regionie jest mała i coraz mniejsza i sądzę,że niedługo nie będzie już można znaleźć tej odmiany,gdyż jest ciągle usuwana
Jest to o tyle zaskakujące, że odmiana ta z uwagi na swoje wady "produkcyjne", nie była polecana do nasadzeń towarowych (z wyjątkiem sadów położonych blisko dużych miast lub rynków hurtowych). Głównie chodziło o wrażliwość owoców na uszkodzenia podczas transportu oraz bardzo kiepską zdolność przechowalniczą. To typowa odmiana amatorska. A co do Twojego rejonu - istnieje dodatkowe zagrożenie - uszkodzeń mrozowych. Dlatego, kiedy jeszcze istniało pojęcie "rejonizacji" - 'James Grieve' był wykluczony z wykazów dla Polski północno-wchodniej. Pozdrawiam serdecznie
Jestem zdzwiony tym co napisałeś pomologu na temat odmiany James Grieve Sadownicy uprawający tą odmianę nie mają,żadnych powodów do narzekań i nie odczuwają podanych przez Ciebie problemów.Osobiście b. lubie owoce odmiany James Grieve
Jestem zdzwiony tym co napisałeś pomologu na temat odmiany James Grieve Sadownicy uprawający tą odmianę nie mają,żadnych powodów do narzekań i nie odczuwają podanych przez Ciebie problemów.Osobiście b. lubie owoce odmiany James Grieve
Pozdrawiam!
James Grieve Genewa Antonówka Jonagold zwykły bardzo bym prosił wszystkich sadowników którzy maja Idaredy Sampiony Red Prince wyrwali je i sadzili stare bardzo dobre odmiany Bo już zacieram ręce
heh
mam jeszcze rządek James Grieve, ale prawdopodobnie ostatni rok
kwaskowate i przez to ciężko sprzedać, chyba ze się sprzedaje jako Celeste co do podatności na uszkodzenia ja nie narzekam jak na jabłko letnie,
co do Pirosa to dojrzewa dużo wcześniej więc byś musiał go przetrzymać do września (około miesiąca)
na wrzesień pasowałby by bardziej chyba Sunrise, Celeste, Paulared
Jak 'Paulared' to nie ma sprawy - tylko gwarantuję, że kolega będzie jednym z najbardziej aktywnych użytkowników w forumowym temacie: "parch jabłoni" Pozdrawiam serdecznie Piszę poprawnie po polsku
Pomologu, ja mam troszkę Paulareda i nie mam problemu z "grzybkiem". Jest on chroniony identycznie jak Jonagold, Idared, Jonagored, etc. Bardziej przejmował bym się ptakami, niż ochroną chemiczną.
dokładnie, tym bardziej jak kolega daje sobie rade z Lobem to z Paularedem też nie powinien mieć problemów, prędzej może być trochę trudniej z mączniakiem
Jestem bardzo wdzięczny za wszystkie wpisy. Poza wszystkim ograniczony jestem również tym, ze nie wszystkie te odmiany przez Was wymienione są szkółkach, od których kupuję drzewka. Waham się właśnie obecnie między Paularedem i Delikatesem. Parcha się nie boję, ale zdaję się, że Delikates jest pewniejszy w owocowaniu. Ale też dojrzewa trochę później. Czy pod koniec sierpnia jest już dojrzały?