użytkownik: Gość | logowanie
Strona główna » Forum Sadownicze Portalu - sadownictwo.com.pl » Porzeczki » Początki czarnej porzeczki  (2) 2 Głosów
Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70532] pon, 06 luty 2012 19:33 Przejdź do następnej wiadomości
orlin18 jest aktualnie niedostępny orlin18
Wiadomości: 47
Dołączył(a): styczeń 2012
Początkujący
Witam bardzo serdecznie. W zeszlym roku posadzilem 8ha czarnej porzeczki(4ha Tibena i 4ha Tisela). W tym roku chce posadzic kolejne 5ha. Poniewaz jestem poczatkujacym rolnikiem, w tym roku gospodarstwo to zostalo mi przepisane przez rodzicow, chcialbym sie zapytac na co mam zwracac szczegolna uwage w pierwszych latach tej porzeczki. Mam małe pojecie o prowadzeniu czarnej porzeczki ale zawsze kazda rada moze sie przydac. Z gory dziekuje za kazda podpowiedz.
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70535 (odpowiedź na #70532) ] pon, 06 luty 2012 20:06 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 327
Dołączył(a): czerwiec 2010
Stały bywalec
W mojej kiepale się nie mieści jak można zrobić taką inwestycję i obwieszczać "wszem i wobec" że się nie ma pojęcia o tym co się robi. Powodzenia...
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70540 (odpowiedź na #70535) ] pon, 06 luty 2012 20:26 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1852
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Chyba jednak trzeba by zacząć od przeczytania jakiejś literatury na temat uprawy porzeczek... I z niej próbować dowiedzieć się jakie powinno byc tam nawożenie, jak uchronić się od chwastów i zabezpieczyć przed chorobami i szkodnikami... A do tego wszystkiego potrzebny jest jakiś opryskiwacz... A kiedy już przeczytasz wszystko, wtedy ewentualnie pytaj... I pamiętaj, że jeśli przeczytasz że najgrożniejszą chorobą jest np. opadzina liści, to nie licz że ona, zwłaszcza w nieco już starszym wieku plantacji, Cię ominie... Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: pon, 06 luty 2012 20:29]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70546 (odpowiedź na #70540) ] pon, 06 luty 2012 20:58 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
michlu jest aktualnie niedostępny michlu
Wiadomości: 38
Dołączył(a): lipiec 2010
Początkujący
Uuu nie ma to jak utopić się przed wejściem do wody Smile
kolego podaj więcej informacji np dotyczących posiadania sprzętu agrotechnicznego i czy jesteś w stanie udźwignąć nakłady pieniężne do prowadzenia takiej plantacji ??
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70560 (odpowiedź na #70532) ] pon, 06 luty 2012 22:31 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
orlin18 jest aktualnie niedostępny orlin18
Wiadomości: 47
Dołączył(a): styczeń 2012
Początkujący
Znaczy sprawa wyglada tak ze przeczytalem juz kilka ksiazek, moj tata prowadzil juz plantacje porzeczek prawie 10 lat, mam znajomego z instytutu doswiadczalengo w skierniewicach ktory bedzie doradzal mi co mam robic i w jakim czasie, takze plywac troszke w tej wodzie potrafie i mam nadzieje ze sie nie utopie. A odnosnie chcialem sie zapytac naprzyklad co najwazniejszego jest w mlodych plantacjach jak np. walka z chwastami, jakimis chorobami, czy lepiej dziabac motykami w pierwszych latach czy uzywac jakis opryskow itd.??? Jakie maszyny sa niezbedne oraz jakie maszyny moga mi sie przydac przy takiej plantacji. Posiadam ciagnik, opryskiwacz, chce zakupic rozsiewacz nawozow sadowniczy oraz jakis agregat do walki z chwastami w pierszych latach w miedzyrzedziach. Bede wdzieczny za kazda wskazowke, a niestety nie mam wielu znajomych co prowadza jakias wieksza plantacje czarnej porzeczki dlatego szukam wskazowek na takich portalach
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70564 (odpowiedź na #70560) ] pon, 06 luty 2012 22:51 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 559
Dołączył(a): maj 2009
Maniak
Maszyny niezbędne to opryskiwacz sadowniczy, opryskiwacz do herbicydów, belka herbicydowa, agregat tak jak piszesz i siewnik do nawozów. Od drugiego roku zamiast uprawiać w międzyrzędziu, ja przeszedł bym na koszenie - więc rozdrabniacz. 8ha pielić to trochę dużo - zależy jak z dostępem siły roboczej i jej ceną. Możesz zastosować herbicydy doglebowe wczesną wiosną. W pierwszym roku pilnować opadziny liści zwłaszcza na Tibenie i przędziorków. Sadzonki kupiłeś czy sam robiłeś?
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70565 (odpowiedź na #70532) ] pon, 06 luty 2012 22:54 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RaDeK89 jest aktualnie niedostępny RaDeK89
Wiadomości: 66
Dołączył(a): luty 2011
Początkujący
Witam. Kolego absolutnie pilnuj przędziorka, krzywika i mszyc. U mnie to wszystko wystąpiło w pierwszych latach. Co do odchwaszczania to ja jednak pierwszy zabieg po posadzeniu zawsze wykonywałem ręcznie. Później możesz jechać śmiało chemicznie, ale szczególnie po zimie,kiedy ziemia jest zleżała taki zabieg motyczką rozluźnia ziemię przy korzeniach młodego nasadzenia dzięki temu roślina się nie dusi i dużo lepiej nam startuje. Naprawdę jest duża różnica i polecam mimo wszystko ten raz poświęcić się bo jest warto.
Opryskiwacz do herbicydów to nic innego jak zwykły opryskiwacz polowy - taki jak do zbóż czy ziemniaków. Belka herbicydowa taka sama jak do pasów herbicydowych w sadach tylko pryskasz na dwóch a nie czterech końcówkach. Przy takiej ilości warto pomyśleć również o kombajnie do zbioru chyba że będziesz najmował.
Co do agregatu, może to być agregat przed siewny czyli - kultywator z drobnymi ząbkami i do tego jeden lub dwa wały strunowe.
P.S
Na wiosnę polecam najpierw wjechać glebogryzarką w międzyrzędzia - jeśli odrazu wjedziesz agregatem prawie na "bankowo" będą Ci się zapychać wały.

Pozdrawiam

[Uaktualnione dnia: pon, 06 luty 2012 23:09]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70572 (odpowiedź na #70565) ] pon, 06 luty 2012 23:20 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1852
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
kamczat dobrze radzi żeby mieć dwa opryskiwacze / jeden wyłącznie do herbicydów /, ale różnie z tym bywa, bo to przecież kosztuje... Ale można oczywiście posługiwać się jednym, pod warunkiem, że po oprysku herbicydami, płukanie / z przepuszczeniem przez pompy / obowiązkowe... Ja robię to zwykle napełniając beczkę / np. po Roundupie / 3 razy wodą do pełna, która to wodę, po włączeniu mieszadła, wylewam gdzieś na ugorze... Przy tym sposobie płukania, nigdy nie miałem objawów herbicydowych na drzewach... Bardzo wyczulam Cię na ryzyko podwiania roślin herbicydami dolistnymi / Roudnup i pochodne /, przy stosowaniu jakichś belek polowych, nawet z osłonkami... Bo chyba nie ma sadownika, który nie narobił by sobie bałaganu lekceważąc mgiełkę, która była, nawet gdy jemu wydawało się, że jej nie ma... Pozdrawiam !

[Uaktualnione dnia: pon, 06 luty 2012 23:26]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70575 (odpowiedź na #70532) ] pon, 06 luty 2012 23:41 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
orlin18 jest aktualnie niedostępny orlin18
Wiadomości: 47
Dołączył(a): styczeń 2012
Początkujący
Tak wlasnie wiem ze te 8ha to moze byc troszke duzo do pielenia ale polecaja mi zeby w pierwszym roku w miedzyrzedziach stosowac agregat do walki z chwastami a reszta motyczkami. Sadzonki kupilem ze szkulki po 5 tys na ha. Własnie pierwszy rok chce pryskac takim zwyklym opryskiwaczem polowym a na kolejne lata chce kupic opryskiwacz sadowniczy. Kombajn chce tez kupic calorzedowy podczepiany do ciagnika ale to za rok albo dwa. A o glebogryzarce powaznie pomysle poniewaz posiadam taka takze nie bedzie problemu. Ile trzeba zostawiac miejsca na uwrocia?? Ja zostawilem po 5 metrow i nie wiem czy to wystarczy??? Czy dopiero w 3 roku mozna posadzic trawe w miedzyrzedziach?? W tym roku chce posadzic kolejne 5-6ha. Czy warto dac obornik przed nasadzeniem?? Wielkie dzieki za wszyskie podpowiedzi
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70580 (odpowiedź na #70575) ] wto, 07 luty 2012 03:23 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Melolontha jest aktualnie niedostępny Melolontha
Wiadomości: 1852
Dołączył(a): styczeń 2009
Maniak
Obornik...Zawsze warto przed sadzeniem dać, jeśli go tylko masz i jeśli Cię na niego stać... Ale i bez obornika też przecież można sadzić... Koniecznie zamów sobie " Program Ochrony Roślin Sadowniczych " 2012 i zacznij go studiować... Będzie Ci dzięki temu łatwiej porozumieć się ze swoim doradcą...
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70586 (odpowiedź na #70532) ] wto, 07 luty 2012 09:54 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RaDeK89 jest aktualnie niedostępny RaDeK89
Wiadomości: 66
Dołączył(a): luty 2011
Początkujący
Ja daje zawsze obornik przed sadzeniem w rządkach w których będą porzeczki. Oczywiście dobrze jest dać ten nawóz, dostarcza praktycznie wszystkich niezbędnych składników. Jedyny minus to taki że po oborniku rosną jak szalone chwasty. Co do trawy, to śmiało już można w 2 roku pozostawić trawę. Osobiście odradzam Ci sianie trawy - poczekaj aż sama urośnie. Kupna trawa jest wrażliwa na wszelkie susze i zmiany pogody, będzie wyciągała wilgoć z gleby, trawa polna która sama urośnie będzie o wiele odporniejsza.
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70591 (odpowiedź na #70586) ] wto, 07 luty 2012 11:19 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
tomek74 jest aktualnie niedostępny tomek74
Wiadomości: 127
Dołączył(a): kwiecień 2009
Zaawansowany
A umowę kontraktacyjną jakąś masz czy kolejny wolny strzelec?

[Uaktualnione dnia: wto, 07 luty 2012 11:19]


Tomek
http://sp8uft.bloog.pl/
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70596 (odpowiedź na #70575) ] wto, 07 luty 2012 12:15 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 559
Dołączył(a): maj 2009
Maniak
Na uwrocia zalecane jest 7-8 m. Trawy też bym nie siał. Ja jestem przeciwnikiem używania glebogryzarki na plantacji- oprócz czasochłonności i paliwożerności psuje strukturę ziemi. Agregat uprawowy w zupełności wystarczy (można nawet założyć gęsiostopki gdyby zwalczanie chwastów nie było zadawalające)
Kombajn całorzędowy zaczepiany kosztuje tyle co dwie połówki i dwa używane traktory ( po około 70-80 tysięcy każdy)
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70602 (odpowiedź na #70532) ] wto, 07 luty 2012 13:22 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
orlin18 jest aktualnie niedostępny orlin18
Wiadomości: 47
Dołączył(a): styczeń 2012
Początkujący
Jaka robicie szerokosc w miedzyrzedziach?? 3,80 wystarczy?? Ziemia 4 klasa. I co myslicie o nawodnieniu w czarnej porzeczce??
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70604 (odpowiedź na #70602) ] wto, 07 luty 2012 14:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
michlu jest aktualnie niedostępny michlu
Wiadomości: 38
Dołączył(a): lipiec 2010
Początkujący
Kolego z rozstawem 3,80 różnie bywa zależy to od odmiany czy ma tendencje do pokładania się gałęzi, i jakiej szerokości masz ciągnik. Osobiście mam taki rozstaw i ursusem 360 trudno się zmieścić w starym nasadzeniu, za to drugim ciągnikiem o szerokości 150cm pracuje się idealnie . Co do nawodnienia to szkoda pieniędzy, był już tu na forum poruszany taki temat, że porzeczka nie ma takich wymagań aby stosować nawodnienia. zalecam poszukać na forum tego tematu .
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70605 (odpowiedź na #70532) ] wto, 07 luty 2012 14:56 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RaDeK89 jest aktualnie niedostępny RaDeK89
Wiadomości: 66
Dołączył(a): luty 2011
Początkujący
Ja u siebie mam 4m odległość między rzędami, sadzonki co 50cm. Taka rozstawa według mnie jest idealna. Ferguson z agregatem w pierwszych latach do poruszania międzyrzędzi idealnie się mieści, 30stka śmiało lata z talerzówką a ciągnik ogrodniczy bez problemowo jeździ z kombajnem. Odmiany jakie mam to Tiben, Ben Hope i Ruben, we wszystkich ta rozstawa się sprawdziła. Co do nawodnienia to absolutnie daj sobie spokój chyba że masz za dużo kasy Razz Nawodnienie sprawdza się za to u mnie przy sztobrach, jest dużo większy procent przyjętych sztobrów. Szczególnie kiedy mamy suchą wiosnę a wykształcają się na młode korzonki wtedy takie nawodnienie może okazać się bardzo przydatne. Oczywiście mówię tu o produkcji na własne potrzeby. Ja w ten sposób na niewielkim obszarze nawadniam około 10 tysięcy sadzonek. Efekty są bardzo pozytywne.

[Uaktualnione dnia: wto, 07 luty 2012 14:57]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70610 (odpowiedź na #70532) ] wto, 07 luty 2012 18:09 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
orlin18 jest aktualnie niedostępny orlin18
Wiadomości: 47
Dołączył(a): styczeń 2012
Początkujący
a czy mozecie mi cos podpowiedziec odnosnie nawozow w pierwszym roku?? Co warto stosowac w pierwszym roku, co mocno wspomaga krzaki, a czego powinno sie unikac w mlodej plantacji?
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70613 (odpowiedź na #70532) ] wto, 07 luty 2012 18:34 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RaDeK89 jest aktualnie niedostępny RaDeK89
Wiadomości: 66
Dołączył(a): luty 2011
Początkujący
hmm...jeśli chodzi o nawozy mineralne napewno potas, fosfor, żelazo,magnez i wapń w rozsądnych ilościach nie powinno zaszkodzić. To wszystko zależy od tego jaką glebę masz,czy jest mocno wyjałowiona czy nie potrzebuje dużego wsparcia nawozami. Jeżeli dajesz obornik przed sadzeniem to przez następne 2-3 lata absolutny zakaz nawożenia azotem lub nawożenie wręcz znikomymi dawkami. Przenawożenie azotem (sprawdziłem na własnej skórze - i straciłem przez to około 200sadzonek) jest bardzo opłakane w skutkach. Jeżeli mamy mokry rok i tereny dość wilgotne to pół biedy. Mi to się zdażyło na górce gdzie jest piach a do tego była susza. Skutkiem było wysuszenie korzeni i uschnięcie sadzonek. Także z azotem ostrożnie
Co do nawożenia dolistnego polecam oprysk preparatem Asahi, wspiera rozwój krzaków.

[Uaktualnione dnia: wto, 07 luty 2012 18:36]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70615 (odpowiedź na #70613) ] wto, 07 luty 2012 19:16 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 559
Dołączył(a): maj 2009
Maniak
Ja jestem innego zdania. Liczę, że PKMgCa dałeś przed założeniem plantacji. W pierwszym roku dla mnie tylko azot, a ewentualne niedobory mikro dolistnie. Pierwszą dawkę azotu w formie moczniku najwcześniej jak się da. Później , można stosować w niewielkich dawkach saletrę amonową ( ja bym ostatnią dawkę dał początkiem czerwca), a w wypadku suszy azot dolistnie. Jeśli krzew nie "odbije się od ziemi" w pierwszym roku, to nie nadrobi już tego w następnych latach, bo cała energia pójdzie na owocowanie. W porzeczkach dążymy do uzyskania jak największych przyrostów w pierwszych latach.
Dla tych odmian, które posiadasz, komfortowy rozstaw to 4m (w Tibenie przy wąskim ciągniku możesz zejść na 3,8m)
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70660 (odpowiedź na #70532) ] wto, 07 luty 2012 22:08 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Fragii jest aktualnie niedostępny Fragii
Wiadomości: 283
Dołączył(a): maj 2010
Zaawansowany
Dużo rad, ale wszystko wyjdzie w praniu.
Zgadzam się z kamczat Nawozy PKMgCa daje się przed sadzeniem. A jeśli dałeś w dobrej dawce obornik to i bez nawozów się obejdzie. Nawożenie musisz prowadzić według analiz gleby. W pierwszym roku tylko azot, ale bez przesady. Krzaki Tibena i Tisla same z siebie mocno rosną. Nie wolno doprowadzić do wybujenia (poskręcane pędy). Co do walki z chwastami to powinna ona się odbyć przed założeniem plantacji. To nie sad gdzie pod drzewkiem belką można przejechać 5 razy w sezonie. Porzeczka jak zacznie kwitnąć do zbioru jest nie tykalna. A co do porzeczki posadzonej, ja używam oprysków na chwasty Azotop (znaczy się używałem bo z tego co wiem to znów został wycofany ale jak kupisz polecam). Jeśli będziesz przestrzegać dawki spokojnie można pryskać. I z chwastami spokój, a pielić 8ha motyczką to życzę powodzenia. A jeśli nie zwalczyłeś chwastów przed posadzeniem to i tak Ci współczuje, bo żadną motyką ani żadną chemią nie usuniesz powoi i innych pokrzyw. Kombajn całorzędowy do porzeczki z firmy na "W" nie polecam. Nie przekonuje mnie a cena... lepiej zwykłą połówkę kupić arka 3 jakiegoś używanego bo te maszyny są nie do zdarcia. Co do odstępów to zależy od szerokości ciągnika. W tych odmianach 3,8 to za mało chyba że masz wąski ciągnik około 1,5 m. Co do oprysków herbicydowych, można wykonać opryski z jednym sprzętem, ale używanie opryskiwacza sadowniczego zaczepianego jest nie wygodne. Wystarczy kupić jakiś stary polowy i byle wody trochę pompował. Oprysk i tak wykonujesz na 2 końcówki więc nie trzeba mieć nie wiadomo jakiego sprzętu. Co do uprawy w międzyrzędziach. Zapomnij o glebogryzarce, talerzówce i innych wynalazkach. Najlepszy kultywator i bez dodatków. Wały są dobre kiedy jest to ostatni zabieg aby pole było równusieńkie. Co do chorób i szkodników. Będziesz zwalczać to co się pojawi. Bo po co niszczyć mszyce kiedy ich nie będzie? gdybyś miał ben lomonda to byś raz na dwa tygodnie pryskał na mączniaka a po 5 latach usunął plantacje z powodu wielkopąkowca. Co do podlewania, koszt założenia i tego wszystkiego co było by potrzebne przekroczy Twój zysk więc lepiej dać sobie spokój i lepiej liczyć na naturę.
W pierwszych dwóch latach uprawiaj glebę, jak najbliżej krzaków. Unikaj nie potrzebnych zabiegów. Unikaj też nie przemyślanych rad. Nie zawsze wszystko to co radzą inni sprawdzi się u Ciebie. Dużo zależy od stanowiska plantacji, a tą Ty znasz bądź znać powinieneś dobrze. Eksperci z Instytutu w Skierniewicach też nie na wszystkim się znają niestety. Program ochrony roślin to pozycja podstawowa, choć tak jak mówię, pewne zabiegi stosowane są zapobiegawczo a pewne służą do zwalczania. To tyle z mojej strony, jak byś miał więcej pytań to precyzuj a chętnie odpowiem.

A i nie wspomniałem o zbycie, bo ktoś tu wspomniał o kontraktacji. Wszystko ma dobre i złe strony. Choć ja uważam że kontraktacja to samo zło (moża na dupowate firmy trafiałem) miałem dwie takie umowy i ... Ja od 20 lat mam tego samego odbiorcę. Prosty przykład w 2001 cena porzeczki była na poziomie tegorocznym, wiele osób niestety musiało sprzedać ją taniej bo miała kontrakty a firmy dały im dużo słabszą cenę. Jednak Ty musisz rozejrzeć się za odbiorcą przede wszystkim, bo wszystko pięknie i cacy jest kiedy porzeczką jest towarem pożądanym jak w tym roku, jednak za 3-4 lata kiedy Twoje plantacje zaczną rodzić cena będzie tak niska że może nie być chętnych, bo mieniony rok nie dość że był wyjątkowy (mróz 3 maja) to jeszcze ilość powierzchniowej ilości uprawy był mniejszy w polsce o około 3% niż w roku poprzednim. W tym roku szykuje się około 7-8% wzrost powierzchni.

[Uaktualnione dnia: wto, 07 luty 2012 22:18]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70682 (odpowiedź na #70532) ] śro, 08 luty 2012 09:27 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
VincentVega jest aktualnie niedostępny VincentVega
Wiadomości: 213
Dołączył(a): kwiecień 2007
Zaawansowany
Porzeczki uprawiałem od bodajże 1990 roku. Pamiętam pierwszy zbiór. Piękny, dorodny, ze zdrowej i zadbanej plantacji. Jak na tamten czas był można rzec - pokazowy. Z nieco ponad 4 ha zebrałem około 30 ton. Na tamte czasy to był naprawdę niezły wynik. Ale totalne zaskoczenie - cena coś około 30 groszy ;( Wiele razy tak miałem, że zmuszony byłem sprzedać znaaaacznie poniżej kosztów. Na szczęście było z czego dokładać więc... Plantacja trzymała się całkiem zdrowo - cięta, nawożona, odchwaszczana, zdrowa... Ale do czasu. Po kolejnym nieurodzajnym lub tanim roku dałem sobie spokój. Dlatego zwróć uwagę na opłacalność takiej inwestycji. moim zdaniem największym zagrożeniem w uprawie czarnej jest jej stosunkowa łatwość uprawy oraz fakt, że prawie wszystkie prace można zmechanizować a przez to farmerzy mogą je sadzić na wielkich obszarach tak jak np. pan B. z Siemiatycz (pozdrawiam). Mając 10 czy 20 hektarów porzeczki ciężko będzie ci się utrzymać z tego w typowym roku o rozwoju nie mówiąc - chyba, że masz z czego dokładać... Zresztą - to problem nie tylko porzeczki (opłacalność) ale prawie całego sadowniczego hobby ;(
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70695 (odpowiedź na #70532) ] śro, 08 luty 2012 11:05 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Fragii jest aktualnie niedostępny Fragii
Wiadomości: 283
Dołączył(a): maj 2010
Zaawansowany
VincentVega rozumiem Cie doskonale. Nie trzeba uciekać do lat 90. Prosty przykład. W latach 2000-2003 porzeczka dość dobrze płaciła. Raz też płaciła 5 zł a nawet 5,3. Ludzie oczywiście rzucili się na porzeczkę tak jak w tym roku. Co z tego wynikło? Cena porzeczki w roku bodajże 2005 bądź 2006 wynosiła 50 gr a nawet mniej. Już nie mówiąc że nie które zakłady skupowały porzeczkę przez pare dni tylko. I w tym bodajże roku "plantatorzy" tak się bulwersowali że cena wytworzenia jednego kilograma wynosi około 1.5 zł więc mieli pretensje o cenę na poziomie 50 gr. I bardzo wielu nowych plantatorów upadło i przeklinało porzeczki. Teraz jest powtórka z rozrywki. W okresie 2-3 lat dadzą dobrą cenę, ludzie nasadzą a później cena leci w dół i za grosze ogromne ilości skupują bo co ma zrobić taki plantator? Skoro kredyt trzeba spłacić? Zrywa i sprzedaje towar za 50 gr. Ja się nie martwię, w latach 80 i 90 moi rodzice przetrwali te czasy, na przełomie wieków ja też przetrwałem i za kilka lat też przetrwam. I nikomu nie odradzam sadzenia porzeczki, jednak sadzenie dużych ilości przy cenie sadzonek 2 zł na np 8 ha w jednym roku to już jest koszt 80 tyś zł za same sadzonki. To jest to bardzo ale to bardzo ryzykowny biznes. A cena polci w dół i będzie na poziomie oby 1 zł bo nasadzeń jest tak dużo że wielu z nas nie zdaje sobie z tego sprawy. A dla takich co mają po kilka set hektarów porzeczki, (znam kolesia z mazur który sztobrów rocznie sadzi 15 ha i te sztobry tylko dla siebie, nie jest szkółkarzem) to jemu nawet za 50 gr się opłaci...

Jeszcze nawiąże do sadownictwa a dokładnie do jabłek. Sąsiad który ma R1 dwa lata temu posadził sad jabłkowy. W tym roku zebrał coś koło 20-25 ton. Sprzedawał wszystko na giełdzie w Łodzi. Powiedział mi że mu wystarczy taki rok jak ten. Cena, ilość towaru i pola 2ha. Powiedział że nigdy się tak nie dorobił, a przy 2ha sadu to i pracy dużo nie ma. Nawet porzeczkę olał i nie zrywał mimo ceny 5 zł, wolał rwać jabłka i jeżdzić na giełdę, no to o czym my mówimy.

[Uaktualnione dnia: śro, 08 luty 2012 11:16]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70699 (odpowiedź na #70532) ] śro, 08 luty 2012 13:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RaDeK89 jest aktualnie niedostępny RaDeK89
Wiadomości: 66
Dołączył(a): luty 2011
Początkujący
Dokładnie macie rację. Dlatego ja nie martwię się tą "konkurencją" która w tej chwili się pojawi, ludzie zakładają plantację ponosząc olbrzymie koszty i nie mając zielonego pojęcia o tym co robią, dlatego prędzej czy później upadną i zaczną likwidować. Ja też spokojnie przetrwam a doskonale wiem jak cena porzeczki w najbliższych latach spadnie,ba może dojść do takiej sytuacji że przetwórnie wogóle jej nie będą brały, bo pamiętam że była już taka sytuacja. Ale ja mam jeszcze ponad 6ha sadu, do tego 10ha porzeczek i kolejne 10 zbóż, jak w danym roku jedno nie zapłaci to drugie mnie utrzyma Rolling Eyes
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70715 (odpowiedź na #70532) ] śro, 08 luty 2012 18:30 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
orlin18 jest aktualnie niedostępny orlin18
Wiadomości: 47
Dołączył(a): styczeń 2012
Początkujący
Kamczat, przed sadzeniem robilem analize gleby, wszystkie braki pouzupelnialem, wszystko staralem sie zrobic jak najlepiej, z chwastami tez mocno walczylem dlatego mam nadzieje ze wielkiej tragedii nie bedzie. Posiadam trzydziestke, Lamborghini R1(1400cm) czyli dosyc waski dlatego mam nadzieje ze przy takim rozstawie powinienem sobie poradzic. Zdaje sobie sprawe ze piewsze lata bede bardzo wazne dla porzeczki dlatego staram sie zasiegnac kilku rad z takich portali interetowych ale informacje niektorych osob o cenie za 8 lat, o tym ze porzeczka jest nie oplacalna sa zbedne. Rozumiem ze przy 20-30ha porzeczki na liscie 100 najbogatszych ludzi w polsce nie bede, rozumiem ze przy tym areale moze mi byc ciezko sie utrzymac i modernizowac gospodarstwo, rozumiem ze koszty zalozenia oraz utzymania sa duze(sadzonki placilem w granichach 1,1zl), rozumiem ze staracie sie mnie przekonac zebym nie sadzil porzeczki bo za 3,4 a nawet kolejne 5 lat moge nie byc w stanie jej utrzymac, jestem w stanie nawet zrozumiec ze jednemu oplaca sie prowadzic maly sklepik i handlowac zlotem a innemu kopalnia zlota bedzie przynosila same straty. Ja uwazam ze kazdy powinien wiedziec co robi i powinien prowadzic wlasna polityke. Niestety tematem nie jest "Czy uda mi sie zyc z 20ha czarnej porzeczki" tylko co mam zrobic aby moje krzewy byly ladne, nie chorowaly, co zrobic zeby miec dobry plon i byc zadowolny ze swojej plantacji a patrzac co po niektorych, ze prowadza juz swoje plantacje po 20 lat mogliby powiedzec mi na co mam zworcic szczegolna uwage, jakich bledow nie powiniem popelniac. Za wszyskie wskazowki (oprocz oplacalnosci i nasadzen w polsce w tym roku) bede bardzo wdziewczny
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70717 (odpowiedź na #70715) ] śro, 08 luty 2012 18:58 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
michlu jest aktualnie niedostępny michlu
Wiadomości: 38
Dołączył(a): lipiec 2010
Początkujący
Kolego nie będę owijał w bawełnę o sprawach ekonomicznych itp , może to wiesz i już to zrobiłeś , ale też dość ważną rzeczą są Kamienie ! a właściwie wyzbieranie ich, ewentualnie jak zostaną małej średnicy można je wbić w ziemie walcem.
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70721 (odpowiedź na #70532) ] śro, 08 luty 2012 19:34 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Fragii jest aktualnie niedostępny Fragii
Wiadomości: 283
Dołączył(a): maj 2010
Zaawansowany
Takie podejście cenie Razz jak będziesz miał pytania to pytaj.
Michlu a zapytam z ciekawości w czym przeszkadzają kamienie?

Ps. a co spraw ekonomicznych to nie masz racji. Pewnie uważasz że pisząc to co napisałem o opłacalności to że nie chce niepotrzebnej konkurencji. I że próbuje Cie zniechęcić, a to nie prawda. Oby Ci się powiodło bo znam wielu co umoczyli.

[Uaktualnione dnia: śro, 08 luty 2012 19:40]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70729 (odpowiedź na #70532) ] śro, 08 luty 2012 20:09 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
VincentVega jest aktualnie niedostępny VincentVega
Wiadomości: 213
Dołączył(a): kwiecień 2007
Zaawansowany
W całej rozciągłości podzielam opinię Fragii'ego.

Orlin, napisałem o tym bo pytasz ludzi uprawiających od lat czarną porzeczkę o zagrożenia. Skoro już jesteś świadomy i tego zagrożenia to bardzo dobrze - lepiej być przygotowanym zawczasu na różne przeszkody. Faktycznie kamienie mogą być pewnym problemem - z jedenj strony podczas koszenia murawy w międzyrzędziach a z drugiej strony w rzędach (w przypadku zbioru kombajnem całorzędowym) gdyż można powyrywać całe krzaki i spowodować spory przestój podczas zbioru. Największymi zagrożeniami są choroby (opadzina, mączniak, rdza wejmutkowo porzeczkowa czy rewersja), szkodniki (mszyce, krzywik i wielkopąkowiec), pogoda (przymrozki ale też deszcze i susze - pamiętam jak czasem nie mogłem wjechać z kombajnem bo było za mokro), zwierzaki (bo porzeczki z reguły się nie grodzi - u mnie problemem były dziki), złodziejstwo - nie chodziło o owoce ale o wyrywanie sadzonek a także potrafili naciąć jednorocznych przyrostó na sztobry (a wiadomo, które pędy w czarnej najlepiej owocują) i inne, nie mniej ważne zagrożenia. Pracuj więc a w przysłowiowym praniu wszystko wyjdzie. Po około 10 latach uprawy będziesz mógł powiedzieć już, że trochę znasz się na uprawie czarnej.

Pozdrawiam i sukcesów życzę.
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70740 (odpowiedź na #70729) ] śro, 08 luty 2012 20:59 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
michlu jest aktualnie niedostępny michlu
Wiadomości: 38
Dołączył(a): lipiec 2010
Początkujący
Fragii przy koszeniu trawy maszyna miota kamieniami i można życie stracić, pewnego nieszczęśliwego razu mały kamień wpadł mi do kabiny i rykoszetem uderzył w głowę( okropny ból) po za tym podcinacz też jak złapie kamień to nie jest wesoło.

[Uaktualnione dnia: śro, 08 luty 2012 21:00]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70746 (odpowiedź na #70532) ] śro, 08 luty 2012 21:14 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Kazimierz jest aktualnie niedostępny Kazimierz
Wiadomości: 501
Dołączył(a): grudzień 2006
Maniak
Witam.Ja porzeczki uprawiam od 1975r. i zgadzam się z wszystkimi wypowiedziami moich poprzedników.Jedynie co mogę doradzić to że jeżeli chcesz być dobrym plantatorem to musisz mieć co najmniej dwa inne żródła dochodów.W moim przypadku gdy porzeczka była po 40gr to żyłem z tego że miałem kopalnię żółtego piasku pod lasem.
Pozdrawiam.
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70747 (odpowiedź na #70532) ] śro, 08 luty 2012 21:16 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RaDeK89 jest aktualnie niedostępny RaDeK89
Wiadomości: 66
Dołączył(a): luty 2011
Początkujący
Michlu zgadzam się z Tobą. Kamienie na polu to olbrzymi kłopot. Bo o ile kosząc trawe przejeżdżamy przez kretowisko, o tyle jedynie nam lekko "przydusi" ciągnik, natomiast trafiając na kamienie ryzykujemy swoje zdrowie i zdrowie sprzętu. Mi raz taki kamyczek wybił szybę w ciągniku (Landini Mistral) koszt wstawienia nowej-3500zł. Całe szczęście że miałem AC. A poza tym noże nie miłosiernie się przez to tępią.

VincentVega nawiązując do Twojej wypowiedzi...poruszyłeś problem zwierzaków. Myślę że to też ważny temat. Bo często zapominamy o tym że nie jesteśmy sami w okolicy,a gdzieś za drzewem albo krzakiem przyroda żyje swoim życiem i nasza plantacja może być narażona na wizyty takich nieporządanych "gości". U mnie te wizyty są niestety dość częste (szczególnie zimą) gdyż moje plantacje bezpośrednio położone są w pobliżu lasu. O ile dziki nie koniecznie są aż tak uciążliwe (jedyne szkody jakie robią to doły w murawie) ,to problemem są niestety zające i łosie. Te pierwsze skutecznie ucinają końcówki z młodych przyrostów,a łosie robią to samo ale swoją masą potrafią potężnie potórbować krzaki gdy zachce się im przechodzić przez rządki. Cóż z naturą nie wygramy
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70762 (odpowiedź na #70532) ] śro, 08 luty 2012 22:43 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Fragii jest aktualnie niedostępny Fragii
Wiadomości: 283
Dołączył(a): maj 2010
Zaawansowany
Ja powiem tak, co do kamieni. Wiadomo spore kamienie trzeba usunąć. Ale mniejszych nie ruszam. Ja rozdrabniacz mam z osłonami i nigdy żaden kamień nie wydostał się na zewnątrz. Co do zwierząt to nic nie możemy zrobić, poza tym to natura a pewne sprawy muszą iść swoim torem. Porzeczka jak kobita, znać ją można lata a i tak potrafi zaskoczyć, oczywiście w złym słowa znaczeniu. Nowotworem porzeczki jest Wielkopąkowiec. Ja uprawiam porzeczkę wiele lat i nadal co rok się uczę. I każdy rok jest inny, więc nie ma sprawdzonych działań jeśli chodzi o ochronę
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70773 (odpowiedź na #70762) ] czw, 09 luty 2012 09:36 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
artemida jest aktualnie niedostępny artemida
Wiadomości: 327
Dołączył(a): czerwiec 2010
Stały bywalec
Z kamieniami można sobie poradzić stosując wczesną wiosną dość ciężki wał. Skutecznie wgniata kamienie ale również równa inne nierówności, tym samym ogranicza uszkodzenia sprzętu.
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70780 (odpowiedź na #70532) ] czw, 09 luty 2012 12:34 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
darius jest aktualnie niedostępny darius
Wiadomości: 119
Dołączył(a): lipiec 2010
Zaawansowany
Co do kamieni :tez mialem przygodę Sad Teraz zakładam stalową siatkę z oczkami 1cm/1cm na tylną część kabiny ,i czuję się znacznie bezpieczniej.
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70851 (odpowiedź na #70532) ] czw, 09 luty 2012 20:53 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
orlin18 jest aktualnie niedostępny orlin18
Wiadomości: 47
Dołączył(a): styczeń 2012
Początkujący
A czy mozecie powiedzec mi czy w pierwszym roku moge uzywac takiego podwieszanego opryskiwacza http://allegro.pl/opryskiwacz-zawieszany-opryskiwacze-400l-1 2m-rsm-i2083085069.html czy musze miec specjalny opryskiwacz do jagodnikow czy sadow?? Czy dam rade tym podwieszanym czy lepiej bedzie jak kupie sleze??
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70853 (odpowiedź na #70532) ] czw, 09 luty 2012 20:56 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Fragii jest aktualnie niedostępny Fragii
Wiadomości: 283
Dołączył(a): maj 2010
Zaawansowany
a co Ty nim chcesz pryskać?
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70856 (odpowiedź na #70532) ] czw, 09 luty 2012 21:12 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
orlin18 jest aktualnie niedostępny orlin18
Wiadomości: 47
Dołączył(a): styczeń 2012
Początkujący
Czyli musze kupic
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70858 (odpowiedź na #70532) ] czw, 09 luty 2012 21:16 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
Fragii jest aktualnie niedostępny Fragii
Wiadomości: 283
Dołączył(a): maj 2010
Zaawansowany
a powiesz do czego ma on służyć? bo zupełnie nie rozumiem tego ze chcesz taki opryskiwacz kupic
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70865 (odpowiedź na #70532) ] czw, 09 luty 2012 21:41 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
RaDeK89 jest aktualnie niedostępny RaDeK89
Wiadomości: 66
Dołączył(a): luty 2011
Początkujący
orlin18 taki opryskiwacz jaki wysłałeś to jest właśnie opryskiwacz polowy. Nadaje się on świetnie do pryskania herbicydami chwastów. Zdejmujesz tylnią belkę, pod przód ciągnika podpinasz belkę do herbicydów łączysz z opryskiwaczem i masz oddzielny sprzęt do pryskania chwastów. Jeżeli mówimy natomiast o opryskiwaniu krzaków to niestety nie tym opryskiwaczem. Musisz do takich oprysków zakupić opryskiwacz typu ślęza, agrola itp. może to być taki sam opryskiwacz jak w sadach kolumnowy,ale nie musi.
Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70876 (odpowiedź na #70865) ] czw, 09 luty 2012 22:21 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do następnej wiadomości
kamczat jest aktualnie niedostępny kamczat
Wiadomości: 559
Dołączył(a): maj 2009
Maniak
W pierwszym roku możesz dorobić do opryskiwacza ramię w formie odwróconej litery U. Po bokach dajesz dwie końcówki płasko strumieniowe.Jak krzewy urosną możesz dać piątą końcówkę centralnie od góry. Jest to rozwiązanie ekonomiczne tymczasowe z górą na dwu letnią plantację. Bezwzględnie pamiętać trzeba o wielokrotnym płukaniu po herbicydach.
Oczywiście można zakupić taki opryskiwacz bez belki polowej- taniej około 1000zł (w Słomczynie ponoć za 950 - 1000zł kupuje się taki opryskiwacz bez belki polowej)

[Uaktualnione dnia: czw, 09 luty 2012 22:43]

Odp: Początki czarnej porzeczki [wiadomość #70971 (odpowiedź na #70532) ] sob, 11 luty 2012 00:32 Przejdź do poprzedniej wiadomościPrzejdź do poprzedniej wiadomości
orlin18 jest aktualnie niedostępny orlin18
Wiadomości: 47
Dołączył(a): styczeń 2012
Początkujący
Znaczy wlasnie posiadam taki opryskiwacz polowy i chce wiedzec czy pierwszy rok poradze sobie z pryskaniem tym opryskiwaczem krzakow porzeczki?? W tym roku mam sporo inwestycji i moze udalo by mi sie juz przelozyc kupno jakies slezy na nastepny rok dlatego chce wiedzec czy ten rok dalo by sie obrobic czyms takim?
Poprzedni wątek:osypywanie się kwiatu
Następny wątek:Przędziorki w porzeczkach - 2012 r.
Idź do forum:
  

[ RSS (XML) ] [ ]