Co prawda nie na temat bo nie ciągniku a o FARMERZE ROKU chcę dwa słowa napisać; otóż przed paroma minutami TV podała że farmerem roku został SADOWNIK z dolnośląskiego. Chyba sąsiad zacnego Chrabąszcza. Doceniono to o czym od paru lat pisałem że duża przyszłość przed tymi którzy idą w kierunku kompleksowego zagospodarowania tego co się wyprodukuje.
co do ceny to w Warce u Prokopczyka pytałem jakiś miesiąc temu jak byłem przypadkiem to mi powiedział 106 tys. brutto. Oglądałem go tak pobieżnie wtedy to wyglądał na solidny. Z kolei znajomy mówił że ten silnik ma spory apetyt na paliwo ale jak jest to nie wiem.
Czytałem ostatnio o tym ciągniku
silnik JD czyli na pewno będzie pali troche więcej ale i tez będzie bardziej niezawodny
skrzynia (8/8) i przekładni włoskiej firmy carraro
ciągnik warzy blisko 3 tony a elektryki w nim tyle co do podnośnika reszta załączana mechanicznie
w opcji przedni TUZ bez WOM-u i klima
na allegro stał niedawno taki ala sadowniczy
Niech mi ktoś powie dlaczego on ma być sadowniczy skoro jego minimalna szerokość to 1568mm czyli 1.6m i on ma być sadowniczy??? no chyba że na nasadzenia 4 m.ŻYCIE MOTOCYKLISTY LICZY SIĘ W KILOMETRACH, A NIE W LATACH
Nie którym ta szerokość nie przeszkadza.Ciągnik za te pieniądze przyzwoity, mocny ,ciężki ,solidny.Zależy co komu pasuje.Jeśli ktoś wcześniej pracował mf255 lub c 360 to ten 25 cm węższy dużo mocniejszy tylko spalanie to może być porównywalne z c 360 lub większe ale coś za coś.
Też się zastanawiam po co producenci robią skrzynie 40-sto, 60-cio biegowe (tu raczej wersje rolnicze), a sadownicy wybierają te wersje. Czy po to żeby się pochwalić, że mają najdroższą opcję.
Skrznie z tak dużą liczba biegów owszem są potrzebne, ale np w uprawach warzywniczych gdzie są duże wymagania co do prędkości wykonywania określonych zabiegów agrotechnicznych bądź agrochemicznych, ale w sadownictwie raczej nie ma tekiej potrzeby.